Dodaj do ulubionych

Gwałt powinien być karany kastracją!!!

01.10.02, 07:42
Nie wiem jak Wy, ale ja uważam, że jak gość nie potrafi fiuta w spodniach
utrzymać i dopusza się gwałtu, to powinien (oczywiście poza zwykłym
wyrokiem) być wykastrowany.

Co Wy o tym myślicie?
ps. WSZYSCY moi znajomi twierdzą identycznie.

pozdr.
Obserwuj wątek
    • muszek0 i malwersantów też 01.10.02, 08:16
      ręka, która kradnie, powinna być ucięta.
      • Gość: Kan Re: i malwersantów też IP: 157.25.84.* 01.10.02, 09:11
        "ręka, która kradnie, powinna być ucięta."

        Okradziony powinien mieć prawo do okradzenia złodzieja czyli ja Ty komu, tak on
        Tobie.:)

        Co do gwałtów to jestem jak najbardziej za.
      • pajdeczka Re: i malwersantów też 01.10.02, 09:35
        muszek0 napisał:

        > ręka, która kradnie, powinna być ucięta.


        Czy Ty aby nie przesadziłeś? Chciałbyś żeby połowa narodu była jednoręczna?
        • matrek Re: i malwersantów też 01.10.02, 09:38
          pajdeczka napisał:

          > muszek0 napisał:
          >
          > > ręka, która kradnie, powinna być ucięta.
          >
          >
          > Czy Ty aby nie przesadziłeś? Chciałbyś żeby połowa narodu była jednoręczna?
          >
    • pajdeczka Re: Gwałt powinien być karany kastracją!!! 01.10.02, 09:34
      Ale fiut sam nie wyskakuje, najpierw dostaje sygnał z czaszki, więc może
      najpierw coś zrobić z mózgiem?
      • matrek Re: Gwałt powinien być karany kastracją!!! 01.10.02, 09:36
        Przychylam się do tej filozofii sankcji :)
        Mniej okrótna ;))
        • bambino2 Re: Gwałt powinien być karany kastracją!!! 01.10.02, 09:40
          Na czaszkę najlepszy sposób znalazł Hannibal Lecter :)
    • frisky2 Re: Gwałt powinien być karany kastracją!!! 01.10.02, 09:39
      A za gadanie glupot - obcięcie języka?
      frisky2
      • kwik Re: Gwałt powinien być karany kastracją!!! 01.10.02, 09:40
        zylibysmy w swiecie ciszy
        :)
      • bambino2 Re: Gwałt powinien być karany kastracją!!! 01.10.02, 09:41
        A za krzywe spojrzenie wyłupanie oka ?
    • Gość: Anton Re: Gwałt powinien być karany kastracją!!! IP: 195.94.207.* 01.10.02, 10:12
      nibiru napisał:

      > uważam, że jak gość (...) dopusza się gwałtu, to powinien
      > (...) być wykastrowany.

      Ostrożnie. Może się zdarzyć jak np. Tysonowi, który
      zaprosił panienkę do hotelu posłuchać płyt, no i kiedy po
      tych płytach przeszedł do konkretów, został... oskarżony
      o gwałt - i skazany! Jeżeli nawet pomysł jest fajny, to
      ze sporymi zastrzeżeniami. Gwałtem można post factum
      nazwać prawie każdy stosunek, co zresztą czynią co
      radykalniejsze feministki.
      • matrek Też prawda (n/txt) 01.10.02, 10:20
      • muszek0 nie do końca anton 01.10.02, 10:37
        Gość portalu: Anton napisał(a):

        > Gwałtem można post factum
        > nazwać prawie każdy stosunek, co zresztą czynią co
        > radykalniejsze feministki.


        feministki domagają się prawa do orgazmu. jeżeli spisałeś się na medal to
        ewentualnie nazwią to stosunkiem partnerskim. natomiast gdyby tak nie daj boże
        poniosło człowieka (np.wczesniejszy wytrysk), to w tym momencie obrzydliwy
        samiec zaspokoił swoją chuć, zdominował, wykorzystał. w stanach od razu sprytny
        prawnik od molestowania uszczupliłby twoje konto.
        • Gość: Anton Kto nie do końca, ten nie do końca IP: 195.94.207.* 01.10.02, 10:41
          muszek0 napisał:
          > feministki domagają się prawa do orgazmu. jeżeli
          spisałeś się na medal to
          > ewentualnie nazwią to stosunkiem partnerskim.

          Nie wierzę. To pewnie jakieś drobnomieszczańskie
          feministki z kolorowych magazynów. Ja tu o hardcore, a ty
          mi z takim... Ech.

          > w stanach od razu sprytny
          > prawnik od molestowania uszczupliłby twoje konto.

          Prawnik jak prawnik - żądać można wszystkiego. Mnie tylko
          dziwi, dlaczego sędziowie to przyklepują.
    • kini Re: Gwałt powinien być karany kastracją!!! 01.10.02, 10:43
      Ale dlaczego tak uważasz? To chyba zbyt radykalne rozwiązanie?
      • Gość: renia kini IP: *.spark.net.gr / *.ath.spark.net.gr 01.10.02, 10:50
        Uwazasz, ze wykastrowanie faceta to zbyt radykalne rozwiazanie za gwalt???
        Dziwie Ci sie. Gdybys byla matka zgwalconej dziewczynki - nie mowilabys tak,
        zapewniam Cie. Osobiscie uwazam, ze za gwalt nie ma zadnej odpowiedniej kary, a
        kastracja powinna byc sprawa oczywista. O ile za kradziez nie ucinalabym reki -
        bez przesady - kradziez nie przynosi takich katastrofalnych skutkow dla zycia
        ofiary jak gwalt, poza tym amputacja reki uniemozliwilaby zlodziejowi prace. O
        tyle kastracja uniemozliwi zboczencowi krzywdzenie kolejnych ofiar - a ze
        kosztem jego przyjemnosci w dalszym zyciu? no trudno. Brakiem potomstwa bym sie
        tym bardziej nie przejmowala. Wiem, ze nie mozna wprowadzic kastracji jako kary
        w cywilizowanym kraju, niemniej nie bylaby to kara ani o pol joty za surowa. My
        opinion , of course.
        • kini Re: kini 01.10.02, 11:12
          Uwazasz, ze wykastrowanie faceta to zbyt radykalne rozwiazanie za gwalt???
          > Dziwie Ci sie. Gdybys byla matka zgwalconej dziewczynki - nie mowilabys tak,
          > zapewniam Cie. Osobiscie uwazam, ze za gwalt nie ma zadnej odpowiedniej kary,
          a
          >
          > kastracja powinna byc sprawa oczywista. O ile za kradziez nie ucinalabym
          reki -
          >
          > bez przesady - kradziez nie przynosi takich katastrofalnych skutkow dla zycia
          > ofiary jak gwalt, poza tym amputacja reki uniemozliwilaby zlodziejowi prace.
          O
          > tyle kastracja uniemozliwi zboczencowi krzywdzenie kolejnych ofiar - a ze
          > kosztem jego przyjemnosci w dalszym zyciu? no trudno. Brakiem potomstwa bym
          sie
          >
          > tym bardziej nie przejmowala. Wiem, ze nie mozna wprowadzic kastracji jako
          kary
          >
          > w cywilizowanym kraju, niemniej nie bylaby to kara ani o pol joty za surowa.
          My
          >
          > opinion , of course.

          Moim zdaniem:
          1) Matka zgwałconej dzieczynki nie jest w stanie ocenić właściwie danej
          sytuacji. Rozpacz nie sprzyja zdrowemu rozsądkowi.
          2) Kastracja jest nieodwracalna. Jest to tragiczne okaleczenie. Co w przypadku
          mylnego wyroku sądowego? Poza tym pisząc w ten sposób negujesz jakąkolwiek
          resocjalizację. I jeszcze jedno – kastracja to nie tylko
          pozbawienie "przyjemności", ale także ubezpłodnienie. Zwracasz wpradzie na to
          uwagę, ale zbyt lekko, moim zdaniem traktujesz ten aspekt kastracji.
          3) Nie każdy gwałciciel to od razu zboczeniec.

          • reniatoja Re: kini 01.10.02, 11:22
            kini napisała:

            > Moim zdaniem:
            > 1) Matka zgwałconej dzieczynki nie jest w stanie ocenić właściwie danej
            > sytuacji. Rozpacz nie sprzyja zdrowemu rozsądkowi.


            Niemniej gdybys byla taka matka, albo nawet kobieta ktora ktokolwiek
            kiedykolwiek naprawde zgwalcil, to tak bys nie twierdzila (ze to zbyt radykalne
            rozwiazanie) Nie mowie, ze taka osoba moze ocenic obiektywnie sytuacje.


            > 2) Kastracja jest nieodwracalna. Jest to tragiczne okaleczenie. Co w
            przypadku
            > mylnego wyroku sądowego?


            Nie, no zakladam, ze mowimy o 100% pewnosci, ze wyrok jest sluszny a oskarzony
            prawdziwym gwalcicielem. Wiem, ze kastracja jest nieodwracalna. Rany psychiczne
            zadane w wyniku gwaltu tez bywaja nieodwracalne.
            Poza tym pisząc w ten sposób negujesz jakąkolwiek
            > resocjalizację.



            Nie, nie neguje, niech sie facet rsocjalizuje, co nie znaczy, ze nie moze byc
            impotentem.
            I jeszcze jedno – kastracja to nie tylko
            > pozbawienie "przyjemności", ale także ubezpłodnienie. Zwracasz wpradzie na to
            > uwagę, ale zbyt lekko, moim zdaniem traktujesz ten aspekt kastracji.


            Mozliwe. Ale naprawde uwazam, ze gwalt jest jedna z najciezszych krzywd jaka
            mozna zrobic drugiemu czlowiekowi. To ze jakis gwalciciel nie bedzie mial
            dzieci nic mnie nie obchodzi, wrecz uwazam ze to moze i lepiej. Moi
            przuyjaciele tez nie maja dzieci i zyja, choc nie sa gwalcicielami, a na nich
            tez spadl ciezar bezplodnosci. Naprawde z bezplodnoscia mozna zyc. Nie widze
            powodu dla ktorego gwalcicielowi mialoby sie nie uniemozliwic wszelkiej
            mozliwosci praktykowania seksu. Berz seksu mozna zyc.

            A taki gwalciciel to potencjalna krzywda dla kolejnych ofiar i kastracja bylaby
            doskonala forma prewencji


            > 3) Nie każdy gwałciciel to od razu zboczeniec.


            Wybacz, ale kazdy gwalciciel to zboczeniec. Jesli ktos potrafi zgwalcic
            drugiego czlowieka (czyli kobiete przwaznie to to jest zboczeniec.

            Gwalt jest bezlitosnym uderzeniem w godnosc drugiego czlowieka w jego
            przyszlosc i wszystkei sfery zycia - kara tez powinna byc taka.
            >
            • Gość: frisky2 Re: kini IP: 62.233.139.* 01.10.02, 11:27
              Reniu, odnosnie uczuc - czy bylabys za kategorycznym zadaniem kastracji gdyby
              gwalcicielem okazal sie np. twoj syn albo brat?

              Zgadzam sie ze gwalt zostawia straszne slady w psychice (co znam z opowiesci i
              lektur), ale czasami granica miedzy gwaltem a nie gwaltem jest b. cienka i
              trudna do uchwycenia przez sad.

              Po trzecie widze ze jestes zwolenniczka surowych kar. Przypuszczam ze za
              zabojstwo domagalabys sie kary smierci, bo tez nic nie jest w stanie wrocic
              kogos do zycia. A to juz jest kwestia pogladow i o tym nie bede dyskutowal

              • reniatoja frisky 01.10.02, 11:37

            • kini Re: kini 01.10.02, 12:08
              > Nie, no zakladam, ze mowimy o 100% pewnosci, ze wyrok jest sluszny a
              oskarzony
              > prawdziwym gwalcicielem.

              Ale w rzeczywistości nie możemy czynić tego rodzaju założeń.



              > Nie, nie neguje, niech sie facet rsocjalizuje, co nie znaczy, ze nie moze byc
              > impotentem.

              Nie rozumiem. To znaczy, że gwałciciel, który zgwałcił w wieku 20 lat,
              odsiedział w więzieniu, żałuje za swój czyn, do końca życia ma być kaleką?



              > To ze jakis gwalciciel nie bedzie mial
              > dzieci nic mnie nie obchodzi, wrecz uwazam ze to moze i lepiej.

              Jesteś bezlitosna.



              > A taki gwalciciel to potencjalna krzywda dla kolejnych ofiar i kastracja
              bylaby
              >
              > doskonala forma prewencji

              Nie zawsze muszą być kolejne ofiary.


              > Wybacz, ale kazdy gwalciciel to zboczeniec. Jesli ktos potrafi zgwalcic
              > drugiego czlowieka (czyli kobiete przwaznie to to jest zboczeniec.

              Nie zgadzam się. Musisz odróżnić gwałciciela-sadystę, który w istocie jest
              zboczeńcem i przyjemnosć seksualną czerpie tylko z gwałtu, a gówniarza, który
              jednorazowo po pijaku zgwałcił dziewczynę. Jeden jest zboczeńcem, drugi nim nie
              jest. Ja bym rozpatrywała kastrację chemiczną tylko w pierwszym przypadku, a
              nie w drugim!
              • reniatoja Re: kini 01.10.02, 12:16
                Wiem ze jestem bezlitosna, w przypadku gwalciciela. Sorry, postaram sie
                popracowac nad sposobem myslenia. Moze masz racje. Ale widzisz, to tylko moje
                rozwazania. Tak naprawde kastracji nie wprowadza nigdy jako kary za gwalt, wiec
                nie masz sie czym martwic. Tak tylko gadam. Ale nadal, jak mysle o tym, to nie
                mialabym litosci dla gwalciciela i niechby przez cale zycie byl kaleka - z
                takim kalectwem naprawde moglby zyc, a jesliby zalowal za swoj czyn, to sam by
                widzial, ze kara, ktora niesie, jest wspolmierna do czynu. Tak mysle, ale
                oczywiscie nie wiem czy mam racje. OStatecznie czlowiek, ktory zaluje, a zostal
                ukarany (powiedzmy ze ta kastracja) ma mnostwo innych mozliwosci realizowania
                sie w zyciu niz seks. Popatrz na ludzi wierzacych w Kosciele katolickim. Ci,
                ktorzy odeszli od swoich mezow/zon i nie moga juz do nich wrocic - niosa krzyrz
                samotnosci i celibatu i zyja
                • kini Re: kini 01.10.02, 12:27
                  Polecam film "Dead man walking" z S. Sarandon i S. Pennem. Tam właśnie jest
                  mowa o winie i jej odkupieniu, żalu za grzech i tak dalej.
                • kini Re: kini 01.10.02, 12:29
                  > Popatrz na ludzi wierzacych w Kosciele katolickim. Ci,
                  > ktorzy odeszli od swoich mezow/zon i nie moga juz do nich wrocic - niosa
                  krzyrz
                  >
                  > samotnosci i celibatu i zyja
              • sabciasal Re: kini 01.10.02, 15:33
                kini napisała:

                Musisz odróżnić gwałciciela-sadystę, który w istocie jest zboczeńcem i
                przyjemnosć seksualną czerpie tylko z gwałtu, a gówniarza, który jednorazowo po
                pijaku zgwałcił dziewczynę. Jeden jest zboczeńcem, drugi nim nie jest.



                Z punktu widzenia tej dziewczyny (drugiej) nie jest to żadna okoliczność
                łagodząca, prawda?
                • kini Re: kini 01.10.02, 15:41
                  > Musisz odróżnić gwałciciela-sadystę, który w istocie jest zboczeńcem i
                  > przyjemnosć seksualną czerpie tylko z gwałtu, a gówniarza, który jednorazowo
                  po
                  >
                  > pijaku zgwałcił dziewczynę. Jeden jest zboczeńcem, drugi nim nie jest.
                  >
                  >
                  >
                  > Z punktu widzenia tej dziewczyny (drugiej) nie jest to żadna okoliczność
                  > łagodząca, prawda?

                  Oczywiście, że nie, ale gdyby to ofiary miały wymierzać sprawiedliwość, to kraj
                  spłynąłby krwią.
          • matrek Re: kini 01.10.02, 11:27
            kini napisała:

            > Moim zdaniem:
            > 1) Matka zgwałconej dzieczynki nie jest w stanie ocenić właściwie danej
            > sytuacji. Rozpacz nie sprzyja zdrowemu rozsądkowi.
            > 2) Kastracja jest nieodwracalna. Jest to tragiczne okaleczenie. Co w
            przypadku
            > mylnego wyroku sądowego? Poza tym pisząc w ten sposób negujesz jakąkolwiek
            > resocjalizację.

            Kini, pozbądź się raz na zawsze myśli o jakiejkolwiek ideii resocjalizacji. To
            fikcja i coraz bardziej skłaniają się ku tej opinii najwięksi fachowcy w branży.

            >... I jeszcze jedno – kastracja to nie tylko
            > pozbawienie "przyjemności", ale także ubezpłodnienie. Zwracasz wpradzie na to
            > uwagę, ale zbyt lekko, moim zdaniem traktujesz ten aspekt kastracji.

            Zaraz, należy odróżnić kastrację (rozumianą jako resekcję jąder), od odjecia
            penisa. To 2 różne sprawy.

            > 3) Nie każdy gwałciciel to od razu zboczeniec.
            >
            • kini Re: kini 01.10.02, 12:12
              > Kini, pozbądź się raz na zawsze myśli o jakiejkolwiek ideii resocjalizacji.
              To
              > fikcja i coraz bardziej skłaniają się ku tej opinii najwięksi fachowcy w
              branży
              > .

              Nie chodzi nawet o resocjalizację, ale skruchę, żal za to, co się zrobiło.



              > Zaraz, należy odróżnić kastrację (rozumianą jako resekcję jąder), od odjecia
              > penisa. To 2 różne sprawy.

              Mam na myśli resekcję jąder. TO jest kastracja. Szczerze powiedziawszy, pomysł
              odjęcia penisa nawet mi do głowy nie przyszedł.
              • matrek Re: kini 01.10.02, 12:23
                kini napisała:

                > > Kini, pozbądź się raz na zawsze myśli o jakiejkolwiek ideii resocjalizacji
                > .
                > To
                > > fikcja i coraz bardziej skłaniają się ku tej opinii najwięksi fachowcy w
                > branży
                > > .
                >
                > Nie chodzi nawet o resocjalizację, ale skruchę, żal za to, co się zrobiło.
                >
                >
                >
                > > Zaraz, należy odróżnić kastrację (rozumianą jako resekcję jąder), od odjec
                > ia
                > > penisa. To 2 różne sprawy.
                >
                > Mam na myśli resekcję jąder. TO jest kastracja. Szczerze powiedziawszy,
                pomysł
                > odjęcia penisa nawet mi do głowy nie przyszedł.

                Przecież to właśnie penis jest "narzędziem zbrodni" w przypadku gwałtu, a nie
                jądra.
                • bambino2 Re: kini 01.10.02, 12:30
                  Jej chodzi o to, by penis już więcej nie stanął na baczność.
                  A wiadomo, takim flaczkiem nie da się już zgwałcić :)
                • kini Re: kini 01.10.02, 12:31
                  > Przecież to właśnie penis jest "narzędziem zbrodni" w przypadku gwałtu, a nie
                  > jądra.

                  Właśnie. Penis to tylko narzędzie.
              • agniecha27 Re: kini 01.10.02, 13:35
                kini napisała:

                > > Kini, pozbądź się raz na zawsze myśli o jakiejkolwiek ideii resocjalizacji
                > .
                > To
                > > fikcja i coraz bardziej skłaniają się ku tej opinii najwięksi fachowcy w
                > branży
                > > .
                >
                > Nie chodzi nawet o resocjalizację, ale skruchę, żal za to, co się zrobiło.
                >
                >
                >
                > > Zaraz, należy odróżnić kastrację (rozumianą jako resekcję jąder), od odjec
                > ia
                > > penisa. To 2 różne sprawy.
                >
                > Mam na myśli resekcję jąder. TO jest kastracja. Szczerze powiedziawszy,
                pomysł
                > odjęcia penisa nawet mi do głowy nie przyszedł.

                Kini, skoro tak trudno jest dowieść winy, to skąd wiadomo, że przestępca żałuje
                szczerze... Mnie jakoś trudno uwierzyć w szczerą skruchę jakiegoś
                zwyrodnialca... Nawet po 20 latach odsiadki...
                ... a już w resocjalizację w więzieniu napewno nie uwierzę...
                • kini Re: kini 01.10.02, 13:41
                  > Kini, skoro tak trudno jest dowieść winy, to skąd wiadomo, że przestępca
                  żałuje
                  >
                  > szczerze... Mnie jakoś trudno uwierzyć w szczerą skruchę jakiegoś
                  > zwyrodnialca... Nawet po 20 latach odsiadki...
                  > ... a już w resocjalizację w więzieniu napewno nie uwierzę...

                  No to od razu kastracja?
                  • agniecha27 Re: kini 01.10.02, 13:46
                    kini napisała:

                    > > Kini, skoro tak trudno jest dowieść winy, to skąd wiadomo, że przestępca
                    > żałuje
                    > >
                    > > szczerze... Mnie jakoś trudno uwierzyć w szczerą skruchę jakiegoś
                    > > zwyrodnialca... Nawet po 20 latach odsiadki...
                    > > ... a już w resocjalizację w więzieniu napewno nie uwierzę...
                    >
                    > No to od razu kastracja?

                    A jaka kara byłaby wg Ciebie najodpowiedniejsza i adekwatna do popełnionego
                    czynu?
                    • kini Re: kini 01.10.02, 13:54
                      > A jaka kara byłaby wg Ciebie najodpowiedniejsza i adekwatna do popełnionego
                      > czynu?

                      Odpowiednio wysoka kara więzienia. Ale nie kastracja! Ludzie, nie bądźmy
                      barbarzyńcami!
                      • agniecha27 Re: kini 01.10.02, 14:03
                        Więzienie, to też "marne" rozwiązanie... Ile jeszcze zakładów karnych
                        wybudujemy...? A tak naprawdę, to żaden bandyta nie odsiaduje tyle ile mu
                        zasądzono, tylko wychodzi grubo wcześniej i często po wyjściu, albo ucieczce,
                        robi dalej to samo, albo jeszcze brutalniej, bo czuje się bezkarny.
                        Ot co!
                        • kini Re: kini 01.10.02, 14:06
                          Więzienie, to też "marne" rozwiązanie... Ile jeszcze zakładów karnych
                          > wybudujemy...? A tak naprawdę, to żaden bandyta nie odsiaduje tyle ile mu
                          > zasądzono, tylko wychodzi grubo wcześniej i często po wyjściu, albo ucieczce,
                          > robi dalej to samo, albo jeszcze brutalniej, bo czuje się bezkarny.
                          > Ot co!

                          Ja nie uważam, że więzienie do marne rozwiązanie. Gorzej z resocjalizacją.
                    • matrek Re: kini 01.10.02, 14:02
                      agniecha27 napisała:

                      > kini napisała:
                      >
                      > > > Kini, skoro tak trudno jest dowieść winy, to skąd wiadomo, że przestę
                      > pca
                      > > żałuje
                      > > >
                      > > > szczerze... Mnie jakoś trudno uwierzyć w szczerą skruchę jakiegoś
                      > > > zwyrodnialca... Nawet po 20 latach odsiadki...
                      > > > ... a już w resocjalizację w więzieniu napewno nie uwierzę...
                      > >
                      > > No to od razu kastracja?
                      >
                      > A jaka kara byłaby wg Ciebie najodpowiedniejsza i adekwatna do popełnionego
                      > czynu?
                      >

                      Aguś, co powiedziałabyś na trzonek kilofa w tylną dziurkę takiego
                      delikwenta ? ;))
                      • agniecha27 Matrek 01.10.02, 14:04
                        Powiedziałabym: "Jesteś barbarzyńcą"
                        ;))
                        • matrek Re: Matrek 01.10.02, 14:10
                          agniecha27 napisała:

                          > Powiedziałabym: "Jesteś barbarzyńcą"
                          > ;))
                          >

                          Nie jesteś pierwszą osobą, która tak sądzi:)
                          Ja tam jednak twierdzę, że to i tak humanitarna kara, ból jedynie fizyczny.
                          • agniecha27 Re: Matrek 02.10.02, 11:26
                            Ależ Matrek... Ja to bym gwałcicieli najchętniej powywieszała na drzewach na
                            tych "narzędziach" zbrodni...
                            Choć to nie po chrześcijańsku...
                            • matrek Re: Matrek 02.10.02, 12:46
                              agniecha27 napisała:

                              > Ależ Matrek... Ja to bym gwałcicieli najchętniej powywieszała na drzewach na
                              > tych "narzędziach" zbrodni...
                              > Choć to nie po chrześcijańsku...
                              >
                              >
          • Gość: Kan Re: kini IP: 157.25.84.* 01.10.02, 11:54
            W takim razie, niech żyją gwałciciele !! Hurrrrra !
            Gwałcić na potęgę !

            Oto moje zdanie : za gwałt kastracja, za morderstwo kara śmierci.
            I proszę, bez gadań o humanitaryżmie i prawach człowieka.

            • reniatoja Re: kini 01.10.02, 11:58
              Gość portalu: Kan napisał(a):

              > W takim razie, niech żyją gwałciciele !! Hurrrrra !
              > Gwałcić na potęgę !
              >
              > Oto moje zdanie : za gwałt kastracja, za morderstwo kara śmierci.
              > I proszę, bez gadań o humanitaryżmie i prawach człowieka.
              >



              Sorry, ale nie kumam do kogo to pijesz. Jesli do mnie to robie wielkie oczy bo
              nie wiem o co Ci chodzi. Moze mam napisac - nie, za gwalt nalezy wsadzic goscia
              na pol roku do paki i puscic wolno - wszak prawo czlowieka jest do wolnosci.

              A za morderstwo to moze i z rok by nalezalo, nie? Bo to gorsze jest. Ale jak to
              w sumie pogodzic z prawem czlowieka do...

              Winka, Kan?
              • Gość: Kan Re: kini IP: 157.25.84.* 01.10.02, 12:07
                "Sorry, ale nie kumam do kogo to pijesz. Jesli do mnie to robie wielkie oczy bo
                nie wiem o co Ci chodzi. Moze mam napisac - nie, za gwalt nalezy wsadzic goscia
                na pol roku do paki i puscic wolno - wszak prawo czlowieka jest do wolnosci.

                A za morderstwo to moze i z rok by nalezalo, nie? Bo to gorsze jest. Ale jak to
                w sumie pogodzic z prawem czlowieka do..."

                Pije do kini. Prześledź uważnie kolejność postów. Mój jest jedną z kilku
                odpowiedzi na jej post.

                Ciekawe, jakie życie ma gwałciciel w więzieniu ?
                Słyszałem, że sam jest gwałcony przez innych, czy to prawda ?

            • kini Re: kini 01.10.02, 12:14
              > W takim razie, niech żyją gwałciciele !! Hurrrrra !
              > Gwałcić na potęgę !

              Absurd.
              • Gość: Kan Re: kini IP: 157.25.84.* 01.10.02, 12:19
                Zauważyłaś ?
                • kini Re: kini 01.10.02, 12:36
                  Gość portalu: Kan napisał(a):

                  > Zauważyłaś ?

                  Twoją wypowiedź? Owszem.
                  • Gość: Kan Re: kini IP: 157.25.84.* 01.10.02, 12:51
                    Mie chodziło o ironię.
                    • kini Re: kini 01.10.02, 13:30
                      Gość portalu: Kan napisał(a):

                      > Mie chodziło o ironię.

                      To nie była ironia. To był absurd nie mający związku z dyskusją.
                      • Gość: Kan Re: kini IP: 157.25.84.* 01.10.02, 13:31
                        To absurd.
    • bambino2 Kini... 01.10.02, 13:36
      Coś z Tobą jest nie tak.
      • liloom Re: Kini... 01.10.02, 13:40
        A mi sie wydaje, ze „punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia“. Moze Renia ma
        takie zdanie, bo ma dziecko, a dokladniej dziewczynke? Bo wiecie, ja tez mam
        dziewczynke.
        A poza tym slyszalam zdania o niepowodzeniach resocjalizacji. Ze idea piekna,
        ale skutecznosc niewielka. Ze w odosobnieniu ludzie sie zmieniaja, ale po
        powrocie do spoleczenstwa wracaja do swoich sklonnosci w momencie sprzyjajacych
        okolicznosci.
        Kini: A gdybys to Ty byla zgwalcona osoba tez dala bys tak ogromna szanse
        takiemu czlowiekowi?
        Ja mowiac szczerze nie.
        Hammurabi stworzyl kodeks, od ktorego teraz nasze nowoczesne prawo po latach
        doswiadczen chce „oskoczyc“, bo czlowiek jest przeciez cywilizowany (tu
        ironia). Tylko ze moim zdaniem akurat gwalt zadany drugiemu czlowiekowi traca o
        moralnosc w innym sensie, o etyke i o to, co w suchym prawodawstwie podlega pod
        paragraf i z odczuciami ludzkimi nie ma zupelnie doczynienia.
        Ogladalam kiedys taki program w niemieckiej telewizji, gdzie byla dyskusja n.t.
        zasadnosci protestow ludnosci w jednym z miasteczek, gdzie miesci sie wiezienie
        karne dla ciezszych przestepcow i w ramach resocjalizacji wypuszczani sa oni po
        jakims czasie na przepustki.
        Miescowosc jest mala, oczywiscie jest szkola, dzieci biegaja wolno (jak to w
        normalnym miescie), dookola gorki i lasy...Niby idylla.
        A ja majac dziecko tez drzalabym o swoje, gdybym mieszkala w tamtym miescie i
        napewno przylaczylabym sie do protestu. A Wy?
        A Ty Kini?
        • kini Re: Kini... 01.10.02, 14:04
          > A mi sie wydaje, ze „punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia“. Mo
          > ze Renia ma
          > takie zdanie, bo ma dziecko, a dokladniej dziewczynke? Bo wiecie, ja tez mam
          > dziewczynke.

          Pewnie tak.


          > A poza tym slyszalam zdania o niepowodzeniach resocjalizacji. Ze idea piekna,
          > ale skutecznosc niewielka. Ze w odosobnieniu ludzie sie zmieniaja, ale po
          > powrocie do spoleczenstwa wracaja do swoich sklonnosci w momencie
          sprzyjajacych
          >
          > okolicznosci.

          Ale jeśli są na to jakieś szanse, to dlaczego od razu okaleczać? Zresztą wydaje
          mi się, że okaleczenie mogłoby powodować agresję, chęć zemsty. Nie mogąc
          zgwałcić, mógłby zabić.


          > Kini: A gdybys to Ty byla zgwalcona osoba tez dala bys tak ogromna szanse
          > takiemu czlowiekowi?
          > Ja mowiac szczerze nie.

          Nie wiem, co by było. Pewnie chciałabym go zabić. Ale po latach? Kto wie? Może
          bym przebaczyła? Może bym nie chciała mieć na sumieniu czyjejś nieodwracalnej
          krzywdy? Mimo tego, co zrobił?


          > Ogladalam kiedys taki program w niemieckiej telewizji, gdzie byla dyskusja
          n.t.
          >
          > zasadnosci protestow ludnosci w jednym z miasteczek, gdzie miesci sie
          wiezienie
          >
          > karne dla ciezszych przestepcow i w ramach resocjalizacji wypuszczani sa oni
          po
          >
          > jakims czasie na przepustki.
          > Miescowosc jest mala, oczywiscie jest szkola, dzieci biegaja wolno (jak to w
          > normalnym miescie), dookola gorki i lasy...Niby idylla.
          > A ja majac dziecko tez drzalabym o swoje, gdybym mieszkala w tamtym miescie i
          > napewno przylaczylabym sie do protestu. A Wy?
          > A Ty Kini?

          Ale przecież więżniowie we wszystkich więzieniach są chyba wypuszczani na
          przepustki. Nie rozumiem w taki wypadku tych protestów, w tym konkretnym
          miasteczku.
        • maly.ksiaze Hammurabi, odcinanie fiuta i rozdwojenie jazni 01.10.02, 14:18
          Kilka uwag:
          1. Od kodeksu Hammurabiego odeszliśmy już dość dawno.
          2. Jakiś czas temu głośna była sprawa (w USA) pewnego
          faceta, który spędził 15 lat w pudle za gwałt. Dowody
          były miażdżące - sperma pasowała itd. Tylko okazało się
          (po 15 latach) że pani z policyjnego laboratorium
          'pomogła' sprawiedliwości. Policja miała podejrzanego,
          poszlaki się zgadzały, gość wcześniej notowany (za
          maryche bodajże) - wszystko pasowało. Oprócz dowodu.
          Zatem pani ekspert zrobiła dowód - nie może być, aby taka
          zbrodnia pozostała nieukarana, prawda. Po 15 latach
          sprawę zweryfikowano, znaleziono prawdziwego gwałciciela
          (ach, ta genetyka), niesłusznie skazanego zrehabilitowano
          i zapewne dostanie odszkodowanie. Jakie odszkodowanie
          byście mu zaproponowali za odciętego ptaka? Wykastrować
          laborantkę? Przy okazji - na podstawie analiz tej pani
          kilka osób skazano na śmierć. Nadal Wam wesoło?
          3. Raz na jakiś czas wypływa sprawa policjantów - a
          czasem nawet i sędziów - mających konszachty z bandytami.
          Wszyscy są oburzeni - i słusznie. Ale popatrzcie,
          popatrzcie - to są Ci sami ludzie, którzy (gdyby kara
          śmierci była w polskim kodeksie) mogliby doprowadzić do
          egzekucji człowieka. Strach trochę...

          Pozdrawiam,

          mk.
          • kini Dziękuję za wsparcie! (n/t) 01.10.02, 14:20
          • liloom re mocny tytul malego ksiecia/+ do kini 01.10.02, 15:33
            Chwileczke, ja nie wypowiedzialam sie bezposrednio za lub przeciw, moje zdanie
            odnosi sie do opini Reni, ktore przywolalo mi na mysl ow Kodeks Hammurabiego. I
            chcialam tez pokazac, ze zdania zaleza od tego, w jakiej ktos jest sytuacji.
            I Kini, nie kazde przestepstwo da sie zresocjalizowac i jesli jest chocby nikle
            niebezpieczenstwo, ze skazany powroci do poprzednich zachowan to zastanowila
            bym sie nad sensownoscia resocjalizacji.
            Po prostu pewnosci nigdy nie ma. Chocby dlatego, ze przestepstwo odbywa sie
            najpierw w glowie, moze nawet bez swiadomego udzialu (przypuszczam, ze wielu
            przetepcow to wariaci mowiac ogolnie, wiec co tu gadac o resocjalizacji?)
            I dziwie sie, ze moglabys spac spokojnie majac taka swiadomosc. Moze ja mam za
            duza wyobraznie?
      • kini Re: Kini... 01.10.02, 13:45
        bambino2 napisał:

        > Coś z Tobą jest nie tak.

        Ciekawe, co. Bo ja nie wiem. Może to, że ośmielam się mieć inne zdanie, niż
        większość.
        • liloom Re: Kini...!!!!!!!!!! 01.10.02, 13:48
          ale kini ... nic sie nie przejmuj lodem bambino tylko przeczytaj moj pls
          • bambino2 liloom 01.10.02, 14:03
            A Tobie tylko lody w głowie.
            Umiesz robić lody/loda ?:)))
        • bambino2 Kini, już Ci wyjaśniam... 01.10.02, 14:01
          „1) Matka zgwałconej dzieczynki nie jest w stanie ocenić właściwie danej
          sytuacji. Rozpacz nie sprzyja zdrowemu rozsądkowi.”

          - Za to Ty świetnie oceniasz sytuację i już uniewinniłaś gwałciciela.
          W końcu nic się nie stało, nie ? Po co zaraz tak go karać ?

          „2) Kastracja jest nieodwracalna. Jest to tragiczne okaleczenie. Co w przypadku
          mylnego wyroku sądowego? Poza tym pisząc w ten sposób negujesz jakąkolwiek
          resocjalizację.”

          - Chyba nie wierzysz w resocjalizację w więzieniu ?
          Ktoś tu już wypowiedział się co robi się z gwałcicielami w więzieniu.
          Wyobraź sobie, że więźniowie też mają dziewczyny, żony, córki
          i nie chcieliby by im się stała jakaś krzywda.
          Resztę dopowiedz sobie sama.

          „3) Nie każdy gwałciciel to od razu zboczeniec.”

          - A kim jest ? Gościem, który ma problemy ze swoimi emocjami ? Pacjentem
          z chwilowym zanikiem poczytalności ?

          „Nie, no zakladam, ze mowimy o 100% pewnosci, ze wyrok jest sluszny a
          oskarzony
          > prawdziwym gwalcicielem.

          Ale w rzeczywistości nie możemy czynić tego rodzaju założeń.”

          - Właściwie, można. Badania krwi, spermy i DNA mogą to zweryfikować.

          „Nie rozumiem. To znaczy, że gwałciciel, który zgwałcił w wieku 20 lat,
          odsiedział w więzieniu, żałuje za swój czyn, do końca życia ma być kaleką?”

          - Zgwałcona ofiara ma uraz do końca życia.
          Co, nie żal Ci jest jej ?

          „> A taki gwalciciel to potencjalna krzywda dla kolejnych ofiar i kastracja
          bylaby
          >
          > doskonala forma prewencji

          Nie zawsze muszą być kolejne ofiary.”

          - Możesz to zaręczyć. Masz sumienie ?

          „Nie zgadzam się. Musisz odróżnić gwałciciela-sadystę, który w istocie jest
          zboczeńcem i przyjemnosć seksualną czerpie tylko z gwałtu, a gówniarza, który
          jednorazowo po pijaku zgwałcił dziewczynę. Jeden jest zboczeńcem, drugi nim nie
          jest. Ja bym rozpatrywała kastrację chemiczną tylko w pierwszym przypadku, a
          nie w drugim!”

          - Gwałt jest gwałtem.
          Nawet po pijaku człowiek nie przestaje być człowiekiem i ma panować nad sobą.
          Jeśli nie panuje, robi się niebezpieczny dla otoczenia i trzeba takiego gościa
          izolować i karać i to tak, by wyeliminować możliwość ponownego dokonania tego
          czynu przez przestępcę.





          • liloom te bambino 01.10.02, 14:08
            to nie ja jestem twoja dyskutantka
            a na pytania odpowiedz sobie sam:p
            • Gość: normalny do Iiloom :) IP: *.umirm.gov.pl 01.10.02, 14:18
              a za takim zapisem z kodeksu Hammburabiego tez jestes ? :

              "Jezeli budowniczy zbudowal dom, a dom zawalil sie zabijajac syna wlasciciela,
              nalezy zabic syna budowniczego" :))
              • bambino2 normalny 01.10.02, 15:15
                Ja rozumiem, że w Urządzie Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast zajmujecie się
                budownictwem, nie mniej mógłbyś się odnieść do tematu wątku tj. gwałtu i
                gwałcicieli.
                • Gość: normalny Re: normalny IP: *.umirm.gov.pl 01.10.02, 15:38
                  bambino2 napisał:

                  > Ja rozumiem, że w Urządzie Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast zajmujecie się
                  > budownictwem, nie mniej mógłbyś się odnieść do tematu wątku tj. gwałtu i
                  > gwałcicieli.

                  dzieki za przypomnienie, ale ja sie do ciebie nie zwracalem ...
                  pozdrawiam
              • liloom normalny 01.10.02, 15:36
                ja nie jestem normalnie za hammurabim, przeczytaj moj post gdzies wyzej
                • Gość: normalny Re: normalny IP: *.umirm.gov.pl 01.10.02, 15:41
                  liloom napisała:

                  > ja nie jestem normalnie za hammurabim, przeczytaj moj post gdzies wyzej


                  domyslam sie, ja tylko przytoczylem ten zapis, zeby pokazac, ze hammurabi to
                  dosc prymitywne prawo ... o ile "oko za oko" to sie jeszcze mozna zgodzic , o
                  tyle z cytowanym przeze mnie kawalkiem juz chyba znacznie trudniej :)
          • kini Re: Kini, już Ci wyjaśniam... 01.10.02, 14:26
            > „1) Matka zgwałconej dzieczynki nie jest w stanie ocenić właściwie danej
            > sytuacji. Rozpacz nie sprzyja zdrowemu rozsądkowi.”
            >
            > - Za to Ty świetnie oceniasz sytuację i już uniewinniłaś gwałciciela.
            > W końcu nic się nie stało, nie ? Po co zaraz tak go karać ?

            Wskaż mój cytat, w którym jestem za UNIEWINNIANIEM gwałcicieli.


            > Ktoś tu już wypowiedział się co robi się z gwałcicielami w więzieniu.
            > Wyobraź sobie, że więźniowie też mają dziewczyny, żony, córki
            > i nie chcieliby by im się stała jakaś krzywda.
            > Resztę dopowiedz sobie sama.


            Jednym słowem mamy przyjać metody działania więźniów?


            > „3) Nie każdy gwałciciel to od razu zboczeniec.”
            >
            > - A kim jest ? Gościem, który ma problemy ze swoimi emocjami ? Pacjentem
            > z chwilowym zanikiem poczytalności ?

            Już o tym pisałam wcześniej.


            > - Właściwie, można. Badania krwi, spermy i DNA mogą to zweryfikować.

            Patrz post Małego Księcia.


            >
            > „Nie rozumiem. To znaczy, że gwałciciel, który zgwałcił w wieku 20 lat,
            > odsiedział w więzieniu, żałuje za swój czyn, do końca życia ma być kaleką?̶
            > 1;
            >
            > - Zgwałcona ofiara ma uraz do końca życia.
            > Co, nie żal Ci jest jej ?

            Żal, ale nie jestem barbarzyńcą.



            > Nie zawsze muszą być kolejne ofiary.”
            >
            > - Możesz to zaręczyć. Masz sumienie ?


            To lepiej wykastrować "na wszelki wypadek"?

            >
            > „Nie zgadzam się. Musisz odróżnić gwałciciela-sadystę, który w istocie je
            > st
            > zboczeńcem i przyjemnosć seksualną czerpie tylko z gwałtu, a gówniarza, który
            > jednorazowo po pijaku zgwałcił dziewczynę. Jeden jest zboczeńcem, drugi nim
            nie
            >
            > jest. Ja bym rozpatrywała kastrację chemiczną tylko w pierwszym przypadku, a
            > nie w drugim!”
            >
            > - Gwałt jest gwałtem.
            > Nawet po pijaku człowiek nie przestaje być człowiekiem i ma panować nad sobą.
            > Jeśli nie panuje, robi się niebezpieczny dla otoczenia i trzeba takiego
            gościa
            > izolować i karać i to tak, by wyeliminować możliwość ponownego dokonania tego
            > czynu przez przestępcę.

            Ale nie jest zboczeńcem! Nie widzisz tej różnicy?
            • bambino2 Re: Kini, już Ci wyjaśniam... 01.10.02, 15:37
              „Wskaż mój cytat, w którym jestem za UNIEWINNIANIEM gwałcicieli.”

              Odniosłem takie wrażenie, że kara powinna być łagodna a to prawie jak
              uniewinienie.

              „Jednym słowem mamy przyjać metody działania więźniów?”

              Nie, nie rozumiesz. Chciałem przez to powiedzieć, że resocjalizacja w
              więzieniach jest znikoma i nie ma specjalnego wpływu na zachowanie więźniów.
              Więźniowie mają swój wewnętrzny kodeks.

              „Patrz post Małego Księcia.”

              Pomyłki zdarzają się niestety wszędzie.
              Zauważ, że nie zrobiono wtedy badań DNA tylko po 15 latach odsiadki tego
              niewinnego.
              Prawnik był do bani.

              „Żal, ale nie jestem barbarzyńcą.”

              Za to gwałciciel jest i należy go tak traktować.

              „To lepiej wykastrować "na wszelki wypadek"?”

              Wolisz, żeby padały kolejne ofiary ?

              „Ale nie jest zboczeńcem! Nie widzisz tej różnicy?”

              Dla mnie facet gwałcący kobietę ma nie po kolei pod sufitem.
              Czy gwałciciel czy facet publicznie pokazujący swojego ptaka
              to dla mnie zboczenie.

              • kini Re: Kini, już Ci wyjaśniam... 01.10.02, 15:51

                > Odniosłem takie wrażenie, że kara powinna być łagodna a to prawie jak
                > uniewinienie.

                To złe odniosłeś wrażenie. Nigdzie nie napisałam, że kara powinna być łagodna.


                > Pomyłki zdarzają się niestety wszędzie.

                Czyli, gdybyś ty był sytuacji niewinnie oskarżonego, powiedziałbyś
                sobie: "trudno, niech mnie wykastrują, pomyłki zdarzają się wszędzie, niestety".


                > „Żal, ale nie jestem barbarzyńcą.”
                >
                > Za to gwałciciel jest i należy go tak traktować.

                Jeśli traktujesz barbarzyńcę jak barbarzyńca, to jesteś nim.


                >
                > „To lepiej wykastrować "na wszelki wypadek"?”
                >
                > Wolisz, żeby padały kolejne ofiary ?

                Patrz parę linijek wyżej. Ja na przykład będąc mężczyzną wolałabym mieć
                pewność, że jeśli nawet zostanę niewinnie oskarżona, to w najgorzym wypadku
                pójdę siedzieć, a nie zostanę okaleczona.


                >
                > „Ale nie jest zboczeńcem! Nie widzisz tej różnicy?”
                >
                > Dla mnie facet gwałcący kobietę ma nie po kolei pod sufitem.
                > Czy gwałciciel czy facet publicznie pokazujący swojego ptaka
                > to dla mnie zboczenie.

                Może dla ciebie, dla mnie to nie to samo.

            • Gość: AGA kini IP: *.man.lodz.pl / 212.51.200.* 01.10.02, 15:37
              Kini ma rację.
              Może inaczej: mam takie samo zdanie jak kini.
              Od początku do końca.



              pozdrawiam ciepło
              AGA

              • kini Dziękuję (n/t) 01.10.02, 15:44
    • Gość: Wojtek Re: Gwałt powinien być karany kastracją!!! IP: *.radio.com.pl 01.10.02, 14:22
      A jak zgwałci kobieta?
    • muszek0 jeszcze raz sobie napiszę 01.10.02, 15:04
      mam pytanie. jak ukarać bandziora, który w ciemnej ulicy, bejsbolem uderzył
      szacownego obywatela. ten obywatel, przypuśćmy, że miał na utrzymaniu 3 dzieci
      (żeby było dramatyczniej), a teraz leży w szpitalu i prawdopodobnie będzie cały
      sparaliżowany, takie warzywko. idąc tokiem rozumowania niektórych foumowiczów
      należałoby uciąć mu obie ręce, zeby więcej nie mógł użyć bejsbola. więc
      dlaczego tak się nie dzieje? dlaczego w całym ustawodawstwie państw, powiedzmy
      wysoko rozwiniętych nie ma kary cielesnej, choćby chłosty? ukradłeś ze sklepu
      spodnie - 30 batów w miejscu publicznym. spowodowałeś wypadek po pijaku -
      powieszą cię do góry nogami na tygdzień czasu, bez jedzenia i bez picia.
      przecież to bardzo proste, odpadają koszty związane z utzrymaniem więźnia i
      przykład jaki idzie dla społeczeństwa. nie przestrzegasz prawa, takie są
      skutki, każdy widzi.
      chyba nikt nie ma wątpliwości, ze kastracja jest karą cielesną. więc
      chwileczkę. działamy wybiórczo i stosujenmy karę cielesną tam gdzie nam
      odpowiada? czy powszechnie akceptujemy karę cielesną jako normę.
      daleko mi od bronienia ewidentnych przestępców jakimi są gwałciciele, ale
      żyjemy w grupie państw, które wyznają takie a nie inne zasady w kwestii
      ustawodawstwa i należy być konsekwentym do końca.
      o wiele istotniejszym problemem jest świadomość przestępcy, że kary nie
      uniknie. ale tutaj musi być sprawna policja, kompetentny prokurator, szybki i
      sprawiedliwy sąd.
      • Gość: normalny Re: jeszcze raz sobie napiszę IP: *.umirm.gov.pl 01.10.02, 15:45
        o wlasnie bardzo ciekawe spostrzezenie muszek0 poczynil ... jak to jest z tymi
        domagajacymi sie kastracji ? jestescie generalnie za powrotem kar cielesnych ?
        Ja tak coraz czesciej dochodze do wniosku , ze w pewnym zakresie bym do nich
        wrocil ...
      • bambino2 Re: jeszcze raz sobie napiszę 01.10.02, 15:52
        Zaraz, zaraz.
        A kim jest facet używający bejsbola, co nim kieruje, że tłucze kogoś do tego
        stopnia, że ofiara będzie sparaliżowana ?
        Czy mamy bronić praw takiego zwyrodnialca czy ofiary ?

        „żyjemy w grupie państw, które wyznają takie a nie inne zasady w kwestii
        ustawodawstwa i należy być konsekwentym do końca.”

        Jesteśmy w Nato, jesteśmy związani z USA a tam, w niektórych stanach,
        istnieje kara śmierci.

        „o wiele istotniejszym problemem jest świadomość przestępcy, że kary nie
        uniknie. ale tutaj musi być sprawna policja, kompetentny prokurator, szybki i
        sprawiedliwy sąd. „

        Tiaaa, i dostanie trzy lata w pudle. Po wyjściu znowu zgwałci i tak w kółko.


        • muszek0 nie pozostaje ci nic innego 01.10.02, 16:19
          jak założyć partię radykalnych metod kary. zbierz podpisy, startuj w wyborach,
          przeforsuj swoje poglądy w sejmie, zmień obowiązujące prawo. tylko wtedy
          będziesz musiała przedstawić solidne argumenty dotyczące kastracji. będziesz
          musiała prowadzić rozmowy z ludźmi, których np. krewnych brutalnie zamordowano.
          będą się pytac dlaczego gwałciciel może być wykastrowany a morderca siedzi
          sobie w więzieniu i żre na koszt państwa zamiast zostać ukamieniowany. będą do
          ciebie przychodzić ludzie, którym skradziono cały dorobek życia i będą rządać
          amputacji kończyn dla złodzieji.
          może faktycznie coś się poprawi na tym świecie i nie będzie już zła i
          cierpienia, czego na pewno sobie wszyscy życzymy.
    • Gość: grogreg Re: Gwałt powinien być karany kastracją!!! IP: *.univ.szczecin.pl 01.10.02, 16:01

      > Co Wy o tym myślicie?
      > ps. WSZYSCY moi znajomi twierdzą identycznie.
      >
      > pozdr.

      Jakis argument za? Nie liczac zemsty oczywiscie, w kara w swietle prawa funkcji
      zemsty nie pelni.
      • Gość: normalny Re: Gwałt powinien być karany kastracją!!! IP: *.umirm.gov.pl 01.10.02, 16:13
        Gość portalu: grogreg napisał(a):

        >
        >
        > Jakis argument za? Nie liczac zemsty oczywiscie, w kara w swietle prawa
        funkcji
        >
        > zemsty nie pelni.

        oj czesciowo pelni moim zdaniem ....
        • Gość: frisky2 Re: Gwałt powinien być karany kastracją!!! IP: 62.233.139.* 01.10.02, 16:44
          "Gwalt niech sie gwaltem odciska" - jak mawial wieszcz;)
        • Gość: grogreg Re: Gwałt powinien być karany kastracją!!! IP: 212.160.165.* 02.10.02, 07:39
          Ale nie ustawodawcow.
        • Gość: grogreg Re: Gwałt powinien być karany kastracją!!! IP: 212.160.165.* 02.10.02, 07:41
          Pytalem sie o argumenty, nie slowa wieszcza.
      • nibiru Re: Gwałt powinien być karany kastracją!!! 01.10.02, 17:55
        Nie, nie chodzi tu o zemste. Ja to widze tak - gosc ktory raz sie czegos
        takiego dopuscil jest niebezpieczny i moze sie sytuacja powtorzyc. Ja jestem
        facetem, wiec nie wiem jak to jest, ale wydaje mi sie ze to jedno z
        najbrutalniejszych okaleczen.

        Po drugie jest jakis sposob prewencji - choc szczerze mowiac zgadzam sie ze
        zdaniem ze nie chodzi o wysokie katy lecz o skuteczne sciganie przestepcow.

        Prosze o wypowiedz kogos, kto sie faktycznie zetknal z tym problemem, jaka
        jest jego opinia.
        • Gość: ewa Re: Gwałt powinien być karany kastracją!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.02, 22:32
          Tylko co to da? Niestety kastracja nic nie daje, bo prawdziwym organem seksu
          jest mózg i to mózg podejmuje decyzje i kieruje zachowaniem, odczuwa rozkosz
          czy tam zaspokojenie, nie jadra. Zgwalcic mozna równiez obtłuczoną butelką, nie
          mówiac o innych równie falicznych przedmiotach.Miekki penis naprawde nie jest
          az takim strasznym utrudnieniem, dla chcącego nic trudnego, a jesli kogos
          podnieca strach i upokorzenie, to naprawde znajdzie tysiac sposobów na ich
          realizacje.Rozszalale emocje i poczucie wlasnej chwalebnej normalnosci sprawy
          tez nie zalatwia, podobnie jak wzruszanie sie malymi dziewczynkami- nawiasem
          mowiac cudem uniknelam jako takowa gwałtu w wieku 10 lat.Sa to dwie rózne
          sprawy- jedna jak chronic male dziewczynki ( moze przestac je uczyc takiej
          rozszalałej uprzejmosci i zasugerowac, ze jak im cos robia, zeby wrzeszczaly w
          nieboglosy, ze dorosli bywaja potworami i nie maja zawsze racji, itd...mnie sie
          udalo wywinąc bo zachowalam sie "niegrzecznie", mialam potem mialam poczucie
          winy ze nie pomoglam panu szukac pieska w piwnicy, a wszystko zrozumialam po
          ponad 10 latach.Zastanowcie sie ludzie, jak maja sie bronic dzieci którym
          pierze sie mózg, ze dorosli maja zawsze racje, moga robic wszystko i nalezy im
          sie czesc i chwala? Dodam, ze w wieku 10 lat juz zauwazylam pewne przejawy
          zdebilenia dorosłych i to prawdopodobnie uratowalo mi zycie.
          Druga sprawa to co zrobic z gwałcicielem. Niestety rozrózniam urznietego
          szczeniaka który robi cos takiego zeby cos udowodnic - po prostu idiote
          emocjonalnego, pozbawionego wyobrazni, od człowieka któremu sprawia rozkosz
          samo naduzycie , wladza, upodlenie, strach ból.Argument czy z mojego punktu
          widzenia jest to róznica - zapewne zadna , mozliwe ze pragnelabym zemsty itd...
          Ale sama w stosunku do siebie chcialabm, aby moje postepowanie bylo ocenione na
          chlodno, abym zostala zrozumiana i aby postepowanie wobec mnie toczylo sie w
          oparciu o fakty a nie czyjes swiete przekonania.
          Fakty sa takie ze zadna kara nie zmieni potrzeb seksualnych, moze tylko
          uniemozliwic ich realizacje.A o skutecznosci resocjalizacji w Polsce nie ma co
          mówic, bo ona praktycznie nie istnieje.Nic więc dziwnego ze nie przynosi
          efektów. Dodatkowym problemem są sędziowie, ktorzy chyba w ogole pewnych spraw
          nie sa w stanie pojac, ich rozumenie czlowieka jest na poziomie zerowym, a nic
          sie nie da poradzic na chorobe, o ktorej sie nic nie wie i co wiecej neguje sie
          koniecznosc uzupełnienia wiedzy.Ich dzialalnosc przypomina mi wsadzanie do
          pieca na trzy zdrowaski.Ostatnio dwoje moich znajomych ze szkoły zostało
          sędziami - jeden facet o odchyle psychopatyczno - wodzowskim, druga neurotyczka
          z pretensjami do swiata. Zgroza - znacznie bardziej boje sie ich niz
          gwałcicieli.
          • Gość: grogreg Re: Gwałt powinien być karany kastracją!!! IP: 212.160.165.* 02.10.02, 07:48
            Na taki glos czekalem.
    • aremo Re: Kini 02.10.02, 01:03
      Przeczytałam Twoje wypowiedzi na tym wątku i abstrahując od zdania w kwestii
      kastrować czy nie kastrować zauważyłam,że :

      1. Według Ciebie gwałt to czasem wybryk chuligański (mogło się chłopakowi
      przydarzyć).Kini, gwałt zestawiany bywa z morderstwem.Tylko. Po pijaku
      młodzieniec to może rozwalić szybę w samochodzie, okraść kiosk. I takich można
      resocjalizować.I stwierdzić,że to "błąd młodości".Młody,głupi.Ale jeśli ktoś
      zabije lub zgwałci to powinno to zaważyć na całym życiu.Nie rozumiem dlaczego
      kastrowanie uważasz za karę surową i straszną?(też nie jestem za taką karą ,ale
      poruszyła mnie Twoja obrona "biednych gwałcicieli" )

      2. Trudno Ci przyjąć do wiadomości,że gwałciciel(KAŻDY) to zwyrodnialec i
      zboczeniec, któremu chodzi o przemoc i poniżenie, a nie o seks(mamy początek
      XXI wieku i łatwy lub tani seks "za każdym rogiem")

      3. piszesz o nieodwracalnej krzywdzie gwałciciela(w razie kastracji)Czy
      faktycznie niemożność uprawiania seksu i posiadania dzieci przez zwierzę w
      ludzkiej skórze to dramat? Moim zdaniem powinien spędzić większość życia w
      ciężkim więzieniu więc po co mu to?(przypominam ,że Ty też sugerujesz surowe
      kary-proszę odpowiedz co dla Ciebie znaczy surowa?Czyżby dwa lata w
      zawieszeniu i powrót do społeczeństwa, założenie, rodziny, spłodzenie dzieci
      i ...kolejne gwałty:patrz np. wydarzenia z Leszna z lata)). Czy krzywda ofiary
      jest odwracalna?

      Masz prawo do wyrażania swoich opinii.Pięknie piszesz o resocjalizacji;-) Czy
      miałaś styczność z takimi ludzmi? Czy wiesz jaki jest najczęstszy wyrok za
      gwałt stosowany przez sądy w Polsce(nie mówię tu o tym co w kodeksie,ale co w
      praktyce jest zasądzane)? Z tego co piszesz wynika,że daleko Ci do zrozumienia
      smutnych realiów.Też nie jestem za kastrowaniem,ale za naprawdę surowymi karami
      (w ciężkich więzieniach,a nie ośrodkach wypoczynkowych!!)I sądzę,że u Twoich
      współdyskutantów brak takiego jak u Ciebie pobłażania dla gwałcicieli wynika z
      tego,że mają otwarte oczy i nie mogą patrzeć na krzywdę ofiar najcięższych
      przestępstw i nieskuteczność wymiaru sprawiedliwości. Stąd wątek o kastracji
      dla gwałcicieli czy pojawiające się wątki o karze śmierci.To nasz bunt,
      bezsilność , rozpacz.
      • Gość: grogreg Re: Kini IP: 212.160.165.* 02.10.02, 08:01
        W prawdzie nie byla to moja wypowiedz, ale pozwole sobie polemizowac.




        > Przeczytałam Twoje wypowiedzi na tym wątku i abstrahując od zdania w kwestii
        > kastrować czy nie kastrować zauważyłam,że :
        >
        > 1. Według Ciebie gwałt to czasem wybryk chuligański (mogło się chłopakowi
        > przydarzyć).Kini, gwałt zestawiany bywa z morderstwem.Tylko. Po pijaku
        > młodzieniec to może rozwalić szybę w samochodzie, okraść kiosk. I takich
        można
        > resocjalizować.I stwierdzić,że to "błąd młodości".Młody,głupi.Ale jeśli ktoś
        > zabije lub zgwałci to powinno to zaważyć na całym życiu.Nie rozumiem dlaczego
        > kastrowanie uważasz za karę surową i straszną?(też nie jestem za taką
        karą ,ale
        >
        > poruszyła mnie Twoja obrona "biednych gwałcicieli" )

        Ewa wcale nie bronila gwalcicieli, ale dokonala pewnej analizy. Zdaje sie ze
        dosyc trafnej. Poddala rowniez sens kastracji jako kary, wskazujac, ze
        dla "prawdziwego gwalciciela" nie jest istotnie podraznienie czlonka, ale
        okolicznosci gwaltu (przemoc, dominacja itp). Do tego jadra nie sa konieczne.



        >
        > 2. Trudno Ci przyjąć do wiadomości,że gwałciciel(KAŻDY) to zwyrodnialec i
        > zboczeniec, któremu chodzi o przemoc i poniżenie, a nie o seks(mamy początek
        > XXI wieku i łatwy lub tani seks "za każdym rogiem")

        Nie chodzi o seks jako taki. Chodzi o soc zupelnie innego. Chodzi o strach,
        poczucie wyzszosci, przez chwile wyzwolenie sie ze swoich kompleksow). A to ze
        mamy poczatek XXI wieku. Nie rozsmieszaj mnie. Od czasy Tryglodyty nic sie nie
        zmienilo.
        Aha. Moze Cie zmartwie, ale w kazdym drzemie bestia. Niektorzy potrafia trzymac
        ja na wodzy, inni nie.

        > 3. piszesz o nieodwracalnej krzywdzie gwałciciela(w razie kastracji)Czy
        > faktycznie niemożność uprawiania seksu i posiadania dzieci przez zwierzę w
        > ludzkiej skórze to dramat? Moim zdaniem powinien spędzić większość życia w
        > ciężkim więzieniu więc po co mu to?(przypominam ,że Ty też sugerujesz surowe
        > kary-proszę odpowiedz co dla Ciebie znaczy surowa?Czyżby dwa lata w
        > zawieszeniu i powrót do społeczeństwa, założenie, rodziny, spłodzenie dzieci
        > i ...kolejne gwałty:patrz np. wydarzenia z Leszna z lata)). Czy krzywda
        ofiary
        > jest odwracalna?

        Nikt nie twierdzi, ze obecny system karny jest zdrowy. Tak naprawde jest do
        d.... . Podstawowa jego funkcja powinien byc eliminacja groznych jednostek ze
        spoleczenstwa.


        >
        > Masz prawo do wyrażania swoich opinii.Pięknie piszesz o resocjalizacji;-) Czy
        > miałaś styczność z takimi ludzmi? Czy wiesz jaki jest najczęstszy wyrok za
        > gwałt stosowany przez sądy w Polsce(nie mówię tu o tym co w kodeksie,ale co w
        > praktyce jest zasądzane)? Z tego co piszesz wynika,że daleko Ci do
        zrozumienia
        > smutnych realiów.Też nie jestem za kastrowaniem,ale za naprawdę surowymi
        karam
        > i
        > (w ciężkich więzieniach,a nie ośrodkach wypoczynkowych!!)I sądzę,że u Twoich
        > współdyskutantów brak takiego jak u Ciebie pobłażania dla gwałcicieli wynika
        z
        > tego,że mają otwarte oczy i nie mogą patrzeć na krzywdę ofiar najcięższych
        > przestępstw i nieskuteczność wymiaru sprawiedliwości. Stąd wątek o kastracji
        > dla gwałcicieli czy pojawiające się wątki o karze śmierci.To nasz bunt,
        > bezsilność , rozpacz.
        >
        Dlatego tworzeniem prawa powinni zajmowac sie specjalisci, a nie emocjonalisci.
        • aremo Re: Grogreg 02.10.02, 18:39
          Gość portalu: grogreg napisał(a):

          >
          > >
          > >{aremo} 2. Trudno Ci przyjąć do wiadomości,że gwałciciel(KAŻDY) to
          zwyrodnialec i
          > > zboczeniec, któremu chodzi o przemoc i poniżenie, a nie o seks(mamy począt
          > ek
          > > XXI wieku i łatwy lub tani seks "za każdym rogiem")
          >
          > Nie chodzi o seks jako taki. Chodzi o soc zupelnie innego. Chodzi o strach,
          > poczucie wyzszosci, przez chwile wyzwolenie sie ze swoich kompleksow).

          *****To ja właśnie napisałam ,że nie chodzi o seks jako taki ,ale o przemoc,
          poniżenie(Ty napisałes o poczuciu wyższości, ale generalnie w tej kwestii się
          zgadzamy)




          A to ze
          > mamy poczatek XXI wieku. Nie rozsmieszaj mnie. Od czasy Tryglodyty nic sie
          nie
          > zmienilo.
          > Aha. Moze Cie zmartwie, ale w kazdym drzemie bestia. Niektorzy potrafia
          trzymac
          >
          > ja na wodzy, inni nie.

          ******Tak??? To znaczy każdy mężczyzna ma ochotę ZGWAŁCIĆ????? Bo
          ustaliliśmy,że chęć uprawiania seksu a gwałt to dwie różne sprawy.Tak, mamy
          początek XXI wieku, parę rewolucji obyczajowych za sobą i po to by
          uprawiać "dziki "seks nie trzeba gwałcić.Zatem teza ,że KAŻDY gwałciciel to
          zwyrodnialec,któremu nie chodzi o seks wydaje się mi oczywista.Dlatego ja (i
          nie tylko ja, bo tak jest w kodeksach większości cywilizowanych krajów)stawiam
          gwałt obok morderstwa.A przyrównywanie go do kradzieży czy rozboju jest
          śmieszne, poruszające(emocje:)),nieprawdziwe.
          >
          > Nikt nie twierdzi, ze obecny system karny jest zdrowy. Tak naprawde jest do
          > d.... . Podstawowa jego funkcja powinien byc eliminacja groznych jednostek ze
          > spoleczenstwa.

          *****Pytałam Kini, bo konkretnie potrafiła odpowiedzieć na niektóre pytania
          (dotyczące dobra gwałcicieli stąd moja opinia o ich "obronie").Zapytałam o to
          co dla niej oznacza "surowa kara" Nie uzyskalam konkretnej odpowiedzi(właściwie
          nawet przybliżonej).Jeśli ma wyrobione zdanie w danej kwestii spodziewałam się
          czegoś konkretniejszego.
          >
          > Dlatego tworzeniem prawa powinni zajmowac sie specjalisci, a nie
          emocjonalisci.

          *******Forumowicze GW z nie tworzą prawa.Kini mam nadzieję nie jest
          prawnikiem:-)),bo psychologiem to na pewno(nie ma pojęcia o istocie gwałtu). Te
          pojawiające się WĄTKI na forum to wyraz naszej rozpaczy i bezsilności.I jako
          forumowiczka daję sobie prawo do takich wypowiedzi(gdybym nie przeczytała
          wypowiedzi Kini nie wpisałabym się do tego wątku, interesowało mnie jak odpowie
          na moje pytania, bo przyznam,że troche zaskoczyło mnie jej traktowanie gwałtu
          i gwałcicieli).Jak napisałam nie jestem za kastracją (czyli tak jak Kini), ale
          z jej postów wynika,że to dla niej zwyczajne przestępstwo, ba, wykroczenie.A
          tak nie jest.I emocje nie mają z tym nic wspólnego.

          • kini Re: Grogreg 03.10.02, 10:15
            >
            > interesowało mnie jak odpowie
            >
            > na moje pytania, bo przyznam,że troche zaskoczyło mnie jej traktowanie
            gwałtu
            > i gwałcicieli).Jak napisałam nie jestem za kastracją (czyli tak jak Kini),
            ale
            > z jej postów wynika,że to dla niej zwyczajne przestępstwo, ba, wykroczenie.A
            > tak nie jest.I emocje nie mają z tym nic wspólnego.
            >

            Nie, nie, nie i jeszcze raz nie. Dlaczego wszyscy moi oponenci uważają, że
            skoro nie jestem za kastracją, to automatycznie uważam gwałt za wykroczenie,
            pobłażam gwałcicielom, jak to ktoś tutaj już napisał. Gwałt to zbrodnia - chyba
            należy do tej kategorii przestępstw, o ile się nie mylę.
      • kini Re: Kini 02.10.02, 10:01
        Troszkę już jestem zmęczona tym wątkiem i chyba stopniowo się z niego wycofam,
        ale jeszcze może coś dopiszę. :)


        > 1. Według Ciebie gwałt to czasem wybryk chuligański (mogło się chłopakowi
        > przydarzyć).Kini, gwałt zestawiany bywa z morderstwem.Tylko. Po pijaku
        > młodzieniec to może rozwalić szybę w samochodzie, okraść kiosk. I takich
        można
        > resocjalizować.I stwierdzić,że to "błąd młodości".Młody,głupi.Ale jeśli ktoś
        > zabije lub zgwałci to powinno to zaważyć na całym życiu.Nie rozumiem dlaczego
        > kastrowanie uważasz za karę surową i straszną?(też nie jestem za taką
        karą ,ale
        >
        > poruszyła mnie Twoja obrona "biednych gwałcicieli" )

        Moja wypowiedź na temat gwałtu jako "wybryku chuligańskiego" miała na celu
        rozróżnienie tego od gwałtów popełnianych przez zboczeńców-sadystów, którzy
        przyjemność znajdują TYLKO w gwałcie. Nie bronię też gwałcicieli - ABSOLUTNIE.
        Ale nie popieram barbarzyńskich metod.


        >
        > 2. Trudno Ci przyjąć do wiadomości,że gwałciciel(KAŻDY) to zwyrodnialec i
        > zboczeniec, któremu chodzi o przemoc i poniżenie, a nie o seks(mamy początek
        > XXI wieku i łatwy lub tani seks "za każdym rogiem")

        No właśnie chyba nie każdy.


        >
        > 3. piszesz o nieodwracalnej krzywdzie gwałciciela(w razie kastracji)Czy
        > faktycznie niemożność uprawiania seksu i posiadania dzieci przez zwierzę w
        > ludzkiej skórze to dramat?

        Znowu używasz określenia "zwierzę w ludzkiej skórze". Ja się z tym nie zgadzam.
        Jestem przeciwna również karania kogoś do końca życia odbierając mu tym samym
        możliwość powrotu do normalnego życia po odbyciu kary. Znam dwa przypadki
        jednorazowych gwałcicieli - w obydwu przypadkach po wyjściu z więzienia
        założyli rodziny i mieli dzieci. I nigdy już do więzienia nie powrócili.
        Uważam, że w przypadku takich właśnie gwałcicieli kastracja mogłaby podziałać
        jak katalizator frustracji i agresji.



        Moim zdaniem powinien spędzić większość życia w
        > ciężkim więzieniu więc po co mu to?(przypominam ,że Ty też sugerujesz surowe
        > kary-proszę odpowiedz co dla Ciebie znaczy surowa?Czyżby dwa lata w
        > zawieszeniu i powrót do społeczeństwa, założenie, rodziny, spłodzenie dzieci
        > i ...kolejne gwałty:patrz np. wydarzenia z Leszna z lata)).

        Nie wiem, co dla mnie znaczy surowa. To zależy od rodzaju gwałtu. Twoje
        sugestie są co najmniej dziwne - nigdzie nie pisałam o żadnej karze w
        zawieszeniu.


        Czy krzywda ofiary
        > jest odwracalna?

        Nie jest i dlatego właśnie powinniśmy zachować umiar w karze, bo i tak nie
        odwróci się gwałtu. Żadna kara nie przyniesie dostatecznej satysfakcji ofierze.


        >
        > Masz prawo do wyrażania swoich opinii.Pięknie piszesz o resocjalizacji;-) Czy
        > miałaś styczność z takimi ludzmi? Czy wiesz jaki jest najczęstszy wyrok za
        > gwałt stosowany przez sądy w Polsce(nie mówię tu o tym co w kodeksie,ale co w
        > praktyce jest zasądzane)? Z tego co piszesz wynika,że daleko Ci do
        zrozumienia
        > smutnych realiów.Też nie jestem za kastrowaniem,ale za naprawdę surowymi
        karam
        > i
        > (w ciężkich więzieniach,a nie ośrodkach wypoczynkowych!!)


        Zgadzam się. Ale po raz kolejny zaznaczam, że nie jestem za żadnym pobłażaniem
        dla gwałcicieli, w swoich wypowiedziach ustosunkowuję się tylko do tezy, że
        gwałt powinien być karany kastracją.

        I sądzę,że u Twoich
        > współdyskutantów brak takiego jak u Ciebie pobłażania dla gwałcicieli wynika
        z
        > tego,że mają otwarte oczy i nie mogą patrzeć na krzywdę ofiar najcięższych
        > przestępstw i nieskuteczność wymiaru sprawiedliwości. Stąd wątek o kastracji
        > dla gwałcicieli czy pojawiające się wątki o karze śmierci.To nasz bunt,
        > bezsilność , rozpacz.
        >
        Bunt, bezsilność, rozpacz. Czy uważasz, że takie uczucia powinny być motorem
        działania dla ludzi? Zobacz, do czego ostatnio to doprowadziło w przypadku
        prezesa spółki Odra. Jeśli spuścimy te uczucia ze smyczy, to wkrótce będziemy
        mieć lincze na ulicach. Uważam, że wszyscy, którzy opowiadają się tutaj za
        kastracją, zachowują się tak, jakby jedynym sposobem wyleczenia rany była
        amputacja.
        • muszek0 masz prawo być zmęczona 02.10.02, 10:36
          niestety wielu forumowiczów nie czyta twoich postów dokładnie, nie mówiąc już o
          próbie zrozumienia. mam wrażenie, że szczególnie zacietwierzone są kobiety,
          którym wyobraźnia podpowiada obrazki, kiedy to ona może stać się ofiarą.
          z jednej strony rozumię ten rodzaj myślenia, bo dochodzą tutaj duże emocje.
          przecież, gdyby moja kobieta została zgwałcona, to nie wiele namyslając się
          najpierw bym przypiekł żywcem a następnie zabił skurwysyna. a rozgrzeszenie sam
          bym sobie dał. ani sąd, ani ksiądz nie byłby mi potrzebny. i co wtedy
          forumowicze byście powiedzieli? miał prawo zabić gnoja, czy nie?
          z drugiej jednak strony trzeba bardziej obiektywnie spojrzeć na sprawę i wydać
          sprawiedliwy osąd. może tylko jedyny bóg, jahwe, opatrzność, czy co tam jeszcze
          można sobie wymyslić, daje sprawiedliwe wyroki, ale tu na ziemi tez się trzeba
          jakoś żyć i w osądach kierować się rozwagą.
          a wiec kini odpocznij, wypij kawę, zajaraj szluga itd. moglibyśmy razem
          poodpoczywać, ale ja jestem teraz w trochę innym wymiarze wirtualnym :)))
          • kini :))) 02.10.02, 11:10
            Zastosuję się do twoich rad i wypiję kaweczkę. Szluga nie zajaram, bo czynię to
            tylko w chwilach upojenia alkoholowego. :))
        • Gość: Kan Jeszcze raz Kini IP: 157.25.84.* 02.10.02, 11:42
          „Moja wypowiedź na temat gwałtu jako "wybryku chuligańskiego" miała na celu
          rozróżnienie tego od gwałtów popełnianych przez zboczeńców-sadystów, którzy
          przyjemność znajdują TYLKO w gwałcie. Nie bronię też gwałcicieli - ABSOLUTNIE.
          Ale nie popieram barbarzyńskich metod.”

          Ja też jestem zmęczony ciągłym tłumaczeniem Ci jedno w kółko.
          Zrozum, masz oponentów, którzy mają podobne zdanie i którzy próbują
          Ci wytłumaczyć swoje zdanie.

          Nie popierasz barbarzyńskich metod karania winnych ale przystajesz na
          przestępstwo zwane gwałtem, które jest już same w sobie barbarzyństwem i to
          jednym z najgorszych po morderstwie.
          Dla mnie morderstwo i gwałt są skrajnymi przestępstwami i skrajnie ( czyli
          okrutnie ) powinny być karane.
          W takim wypadku, nie trafiają do mnie żadne argumenty humanistyczne i praw
          człowieka.

          „Znowu używasz określenia "zwierzę w ludzkiej skórze". Ja się z tym nie
          zgadzam.”

          I właśnie o to się rozchodzi. Dla Ciebie gwałciciel jest jednym z nas,
          obywateli, którym przysługuje podobne traktowanie jak złodziejowi czy
          malwersantowi ( nie są to przestępstwa szczególnie okrutne ) a dla nas jest to
          zwierze. Czy teraz rozumiesz ?
          Jak można się zezwierzęcić żeby zgwałcić bezbronną ofiarę ?

          „Jestem przeciwna również karania kogoś do końca życia odbierając mu tym samym
          możliwość powrotu do normalnego życia po odbyciu kary.”

          Jesteś, więc, przeciwna karze śmierci ale co powiesz o dożywociu. Taki pacjent
          nie wróci już do normalnego życia. Abstrahując tutaj od gwałtu.

          „Znam dwa przypadki jednorazowych gwałcicieli - w obydwu przypadkach po wyjściu
          z więzienia założyli rodziny i mieli dzieci. I nigdy już do więzienia nie
          powrócili.”

          Aaaaaaa i z tąd ta obrona gwałcicieli.
          Ja zawsze powtarzam : never say never again. Nie ma się pewności.
          Gwałcicielami okazywali się też ludzie powszechnie znani w swoich kręgach i
          szanowani.

          „Nie wiem, co dla mnie znaczy surowa. To zależy od rodzaju gwałtu.”

          O kurde, tutaj już przegiełaś pałę.
          Myślisz, że to tak jak z morderstwem : w afekcie i z premedytacją, I i II
          stopnia ?
          Litości...

          „Nie jest i dlatego właśnie powinniśmy zachować umiar w karze, bo i tak nie
          odwróci się gwałtu. Żadna kara nie przyniesie dostatecznej satysfakcji ofierze.”

          Im w las tym jeszcze gorzej...
          To już nawet nie jest przegięcie pały.
          To już jest negacja samej struktury prawa i karania. Po co karać skoro
          przestępstwo zostało już dokonane i się go nie odwróci ?
          Ofierze nie przyniesie satysfakcji ale da pewność, że to się nie powtórzy i nie
          przydarzy się to innym.

          „Ale po raz kolejny zaznaczam, że nie jestem za żadnym pobłażaniem
          dla gwałcicieli,”

          A to co znowu ? A powyższe cytaty ? O czy świadczą jak nie o pobłażaniu ?

          „Bunt, bezsilność, rozpacz. Czy uważasz, że takie uczucia powinny być motorem
          działania dla ludzi? Zobacz, do czego ostatnio to doprowadziło w przypadku
          prezesa spółki Odra. Jeśli spuścimy te uczucia ze smyczy, to wkrótce będziemy
          mieć lincze na ulicach.”

          Wiesz, myślę, że paru osobom naprawdę przydałby się lincz.
          Ale to taka mała dygresja nie związana z tematem.
          Cauczesku ( czy jak tam się pisze ) został roztrzelany przez tłum no i co się
          stało
          w Rumunii. Wszyscy w koło się mordują i wyżynają ?
          Bunt i rozpacz były motorem napędowym. Przykładem są wydarzenia z ’80 roku.


          • kini Re: Jeszcze raz Kini 02.10.02, 12:03
            > Nie popierasz barbarzyńskich metod karania winnych ale przystajesz na
            > przestępstwo zwane gwałtem, które jest już same w sobie barbarzyństwem i to
            > jednym z najgorszych po morderstwie.


            PRZYSTAJĘ NA GWAŁT??? No nie, ja zaraz oszaleję.


            > Jesteś, więc, przeciwna karze śmierci ale co powiesz o dożywociu. Taki
            pacjent
            > nie wróci już do normalnego życia.

            Ale różnica jest taka, że jeśli po 10 latach okaże się, że wyrok był
            niesłuszny, to w tym momencie człowiek wychodzi z więzienia. Natomiast życia
            (kara śmierci) czy zdrowia (kastracja) się nie wróci!




            > O kurde, tutaj już przegiełaś pałę.
            > Myślisz, że to tak jak z morderstwem : w afekcie i z premedytacją, I i II
            > stopnia ?
            > Litości...


            Owszem. Dla ciebie każdy gwałt jest taki sam, dla prawodawcy nie. Inny jest
            gwałt na dorosłej kobiecie, inny na dziecku, inny zadany przez jednego
            mężczyznę, inny przez 10 po kolei, inny jest gwałt bez pobicia, inny z
            pobiciem. Stąd różne kary. To chyba oczywiste.



            > „Nie jest i dlatego właśnie powinniśmy zachować umiar w karze, bo i tak n
            > ie
            > odwróci się gwałtu. Żadna kara nie przyniesie dostatecznej satysfakcji
            ofierze.
            > ”
            >
            > Im w las tym jeszcze gorzej...
            > To już nawet nie jest przegięcie pały.
            > To już jest negacja samej struktury prawa i karania. Po co karać skoro
            > przestępstwo zostało już dokonane i się go nie odwróci ?
            > Ofierze nie przyniesie satysfakcji ale da pewność, że to się nie powtórzy i
            nie
            >
            > przydarzy się to innym.

            Boże, ty w moich wypowiedziach widzisz to, co chcesz widzieć. Piszę o UMIARZE w
            karaniu, a nie o NIEKARANIU w ogóle!



            >
            > „Ale po raz kolejny zaznaczam, że nie jestem za żadnym pobłażaniem
            > dla gwałcicieli,”
            >
            > A to co znowu ? A powyższe cytaty ? O czy świadczą jak nie o pobłażaniu ?

            W tym momencie ręce mi opadły. No comments.



            > „Bunt, bezsilność, rozpacz. Czy uważasz, że takie uczucia powinny być mot
            > orem
            > działania dla ludzi? Zobacz, do czego ostatnio to doprowadziło w przypadku
            > prezesa spółki Odra. Jeśli spuścimy te uczucia ze smyczy, to wkrótce będziemy
            > mieć lincze na ulicach.”
            >
            > Wiesz, myślę, że paru osobom naprawdę przydałby się lincz.

            No to sorry, ale w tym momencie w ogóle nie mamy o czym rozmawiać, bo nigdy nie
            znajdziemy choćby minimum płaszczyzny porozumienia.
            • muszek0 podsokczyl ci cukier, uważaj 02.10.02, 12:07
              a miałaś odpoczywać...
              • kini Ech, masz rację! :)) 02.10.02, 12:15
            • bambino2 Re: Jeszcze raz Kini 02.10.02, 12:18
              Kini, ręce opadają jak się Ciebie czyta.
              Boże, chroń nas od takich kobiet.
              Penie jeszcze powiesz, że jesteś za liberalizacją prawa karnego ?
            • Gość: Kan Re: Jeszcze raz Kini IP: 157.25.84.* 02.10.02, 12:26
              "No to sorry, ale w tym momencie w ogóle nie mamy o czym rozmawiać, bo nigdy
              nie znajdziemy choćby minimum płaszczyzny porozumienia."

              W tym temacie, tak, masz rację. Nie dyskutujmy już.

    • Gość: normalny Do grogrega ... IP: *.umirm.gov.pl 02.10.02, 10:27
      Twierdzisz , ze zemsta nie jest jedna z funkcji kary wedlug ustawodawcy ...
      wiec jakie sa te funkcje ? Moim zdaniem w pojeciu kary lezy tez element zemsty,
      a moze inaczej mowiac sprawiedliwej odplaty .. nie jest to jedyna funkcja
      kary , ale istnieje ... moim zdaniem za malo zwraca sie na nia uwage,a to ona
      powinna byc decydujaca przy ciezkich przestepstwach
      • Gość: grogreg Re: Do grogrega ... IP: 212.160.165.* 02.10.02, 10:38
        Kara moze miec funkcje zemsty tylko w spoleczenstwie dzikusow.
        W tzw. spoleczenstwie cywilizowanym kara ma funkcje wychowawcza wobec karanego i odstraszajaca wobec ogolu.
        Male porownanie. Jak normalny rodzic daje dziecku klapsa, to nie czyni tego z powodu zemsty (to juz jest znecanie sie) ale w celu czysto dydaktycznym. Prawda.

        Co innego osobniki niebezpieczne dla otoczenia. Tutaj nie moze byc mowie o karze, bo i tak bedzie nieskuteczna. Jedyna metoda moze byc tutaj, albo leczenie (jesli jest skuteczne) albo eliminacja ze spoleczenstwa (metoda dowolna)
        • Gość: normalny Re: Do grogrega ... IP: *.umirm.gov.pl 02.10.02, 11:15
          No widze ze raczej nie jestes prawnikiem, a juz na pewno nie karnista ...
          Dziwie sie wiec ze wypowiadasz sie za ustawodawce, a nie zastrzegasz ze
          prezentujesz swoje poglady ...
          ogolnie jest przyjeta i uznawana przez doktryne tzw. sprawiedliwosciowa funkcja
          kary , polegajaca na sprawiedliwej odplacie (jak nie lubisz slowa zemsta). Dwie
          wymienione przez Ciebie funkcje prewencyjne (indywidualna i generalna)
          oczywiscie ja uzupelniaja.
          Przyklad z dzieckiem jest nie trafiony moim zdaniem, bo dziecko kaze sie np. za
          nieumycie raczek, czy za pozny powrot do domu, gdzie trudno znalesc tak
          naprawde pokrzywdzonego ...
          Przy czym zastrzegam, ze to ze wymierzamy kare zeby m.in. odplacic przestepcy
          nie determinuje od razu surowosci kar .. to inna para kaloszy, ze tak
          powiem ...
          • Gość: grogreg Re: Do grogrega ... IP: 212.160.165.* 02.10.02, 11:28
            > No widze ze raczej nie jestes prawnikiem, a juz na pewno nie karnista ...
            > Dziwie sie wiec ze wypowiadasz sie za ustawodawce, a nie zastrzegasz ze
            > prezentujesz swoje poglady ...

            To ze prezentuje swoje poglady jest chyba oczywiste.

            > ogolnie jest przyjeta i uznawana przez doktryne tzw. sprawiedliwosciowa
            funkcja
            >
            > kary , polegajaca na sprawiedliwej odplacie (jak nie lubisz slowa zemsta).
            Dwie
            >
            > wymienione przez Ciebie funkcje prewencyjne (indywidualna i generalna)
            > oczywiscie ja uzupelniaja.

            Jak sobie wyobrazasz sprawiedliwa odpalte za gwalt?

            > Przyklad z dzieckiem jest nie trafiony moim zdaniem, bo dziecko kaze sie np.
            za
            >
            > nieumycie raczek, czy za pozny powrot do domu, gdzie trudno znalesc tak
            > naprawde pokrzywdzonego ...

            Rozumiem, ze byles bardzo grzecznym dzieckiem.
            Ja dostawalem wciry za nieco ciezze gatunkowo przewinienia.

            > Przy czym zastrzegam, ze to ze wymierzamy kare zeby m.in. odplacic przestepcy
            > nie determinuje od razu surowosci kar .. to inna para kaloszy, ze tak
            > powiem ...

            Troszku rozwin temat, bom w prawie nie uczony nie pojalem istoty ostatniego
            stwierdzenia.
            • Gość: normalny Re: Do grogrega ... IP: *.umirm.gov.pl 02.10.02, 11:50
              Gość portalu: grogreg napisał(a):

              > To ze prezentuje swoje poglady jest chyba oczywiste.

              no tak tylko napisales cos w stylu "tak uwaza polski ustawodawca" czy jakos
              tak ... zabrzmialo kategorycznie, a co nieco co uwaza polski ustawodawca wiem ,
              wiec zareagowalem na ta moim zdaniem dezinformacje ...

              A co do sprawiedliwej kary za gwalt. Oczywiscie pojecie "sprawiedliwej kary"
              jest kwestia osadu. Wiadomo ze nigdy nie bedzie to sprawiedliwosc idealana.
              Przyznasz jednak , ze klaps w tylek za gwalt bedzie kara razaco niska,
              natomiast lamanie kolem i cwiartowanie razaco za wysoka ... sprawiedliwosc jest
              gdzies pomiedzy, trzeba jej szukac ... A nie patrzec tylko na sprawce , jakby
              go tu od popelniania przestepstw odciagnac ... Moim zdaniem trzeba spojrzec tez
              na ofiare i dac zadosc jej poczuciu krzywdy, m in. w taki sposob , ze
              sie "dostanie po glowie przestepcy" ...

              > Rozumiem, ze byles bardzo grzecznym dzieckiem.
              > Ja dostawalem wciry za nieco ciezze gatunkowo przewinienia.

              Ja tam bylem aniolkiem i tej wersji bede sie trzymal :)

              > > Przy czym zastrzegam, ze to ze wymierzamy kare zeby m.in. odplacic przeste
              > pcy
              > > nie determinuje od razu surowosci kar .. to inna para kaloszy, ze tak
              > > powiem ...
              >
              > Troszku rozwin temat, bom w prawie nie uczony nie pojalem istoty ostatniego
              > stwierdzenia.


              Chodzi o to ze kara sprawiedliwa to nie odrazu okrutna ... nie chodzi o zasade
              oko za oko zab za zab. Np. kastracja jako generalna zasada co do karania
              gwalcicieli , to chyba przesada. Ale juz jakby ktos okruntego gwalciciela
              wsadzil na 20 lat do wiezienia to bym specjalnie nie protestowal ...
              • Gość: grogreg Re: Do grogrega ... IP: 212.160.165.* 02.10.02, 12:15

                > no tak tylko napisales cos w stylu "tak uwaza polski ustawodawca" czy jakos
                > tak ... zabrzmialo kategorycznie, a co nieco co uwaza polski ustawodawca
                wiem ,

                A kto wybiieral ustawodawce? Ja. Wiec ma wyznawac moje poglady, O!. :)

                > A co do sprawiedliwej kary za gwalt. Oczywiscie pojecie "sprawiedliwej kary"
                > jest kwestia osadu. Wiadomo ze nigdy nie bedzie to sprawiedliwosc idealana.
                > Przyznasz jednak , ze klaps w tylek za gwalt bedzie kara razaco niska,
                > natomiast lamanie kolem i cwiartowanie razaco za wysoka ... sprawiedliwosc
                jest
                >
                > gdzies pomiedzy, trzeba jej szukac ... A nie patrzec tylko na sprawce , jakby
                > go tu od popelniania przestepstw odciagnac ...

                To moze samo lamanie kolem be cwiarotowania. Takie dywagacje nie maja sensu. Ja
                neguje idea kary jako formy zemsty. Kara ma albo przywrocic jednostke
                spoleczenstwu, albo ja wyeliminowac.


                >Moim zdaniem trzeba spojrzec tez
                >
                > na ofiare i dac zadosc jej poczuciu krzywdy, m in. w taki sposob , ze
                > sie "dostanie po glowie przestepcy" ...
                >

                Czyli co? Ofiara ma wytracic stolek pod nogami gwalcicciela? Jesli ktos ma tu
                zadoscuczynic to panstwo, bo nie uchronilo ofiary przed gwalcicielem.

                >
                > Ja tam bylem aniolkiem i tej wersji bede sie trzymal :)

                Takie dobre dziecko bylo i co z niego wyroslo? Prawnik! :(



                > Chodzi o to ze kara sprawiedliwa to nie odrazu okrutna ... nie chodzi o
                zasade
                >
                > oko za oko zab za zab. Np. kastracja jako generalna zasada co do karania
                > gwalcicieli , to chyba przesada. Ale juz jakby ktos okruntego gwalciciela
                > wsadzil na 20 lat do wiezienia to bym specjalnie nie protestowal ...


                I tutaj wylazi sedno sprawy. Ty bys zamknal gwalciciela na 20 lat w ramach
                sprawiedliwego odplacenie. Ja bym go zamknal na 20 lat w celu wyleczenie lub
                odseparowania od potencjalnych ofiar.
    • serwal Re: Każda recydywa!!! 02.10.02, 12:10
      Wszyscy, którzy po raz drugi lub trzeci dokonali ciężkiego przestępstwa powinni
      zostać surowiej ukarani niż wtedy, gdy popełniali to przestępstwo za pierwszym
      razem. Dlatego za recydywę w przypadku zabójstwa należy złoczyńcę zabić (nawet
      rozstrzelać dla przykładu), w przypadku gwałtu, jak najbardziej, wykastrować
      (jak nie umie trzymać hormonów "na wodzy", to już społeczeństwo takiemu
      pomoże). Jednakże spójrzmy też na odwrotną stronę medalu. Wiele kobiet chętnie
      zemściłoby się na mężczyznach za zupełnie przyziemne "przestępstwa": a to
      mężczyzna wrócił późno z pracy, a to nie słucha, gdy kobieta do niego mówi, a
      to nie naprawił kranu, gdy kobieta tyle razy mówiła, aby kran naprawić,
      wreszcie wiele takich "przestępstw" kobiety wymyślają sobie w swej wybujałej
      fantazji. A gdy tak fantazjują, to nachodzi je pokusa, aby wymyślić jakieś
      poważne przestępstwo i oskarżyć o jego popełnienie jakiegoś mężczyznę. No i
      zaczyna się akcja przeciwko "złemu" mężczyźnie! Kobieta swobodnie może próbować
      oskarżyć mężczyznę o gwałt, bo i tak większość społeczeństwa jest przekonana
      (dzięki m.in. środkom masowego przekazu) o "złej naturze mężczyzn". Vide
      bilboardy z pobitymi kobietami i dziećmi. Czyja to sprawka? - Oczywiście
      mężczyzn. Tonu dodają tu zwłaszcza kolorowe pisemka dla kobiet, które to
      podjudzają kobiety przeciwko mężczyznom. A gdy już, szczęśliwie dla takiej
      kobiety, sprawa o rzekomy gwałt trafi do sądu, no to zemsta na mężczyźnie
      gotowa. Nawet jak się "wywinie", to i tak "smród" będzie się za nim ciągnął.
      • bambino2 Re: Każda recydywa!!! 02.10.02, 12:23
        Ale dałeś czadu.
        Uważaj na niektóre furiatki z tego forum.
        Nie mniej, opisujesz chyba jakieś odosobnione przypadki.
      • liloom rzekomy gwałt ? 02.10.02, 12:51
        serwal napisał:

        > Wszyscy, którzy po raz drugi lub trzeci dokonali ciężkiego przestępstwa
        powinni
        >
        > zostać surowiej ukarani niż wtedy, gdy popełniali to przestępstwo za
        pierwszym
        > razem. Dlatego za recydywę w przypadku zabójstwa należy złoczyńcę zabić
        (nawet
        > rozstrzelać dla przykładu), w przypadku gwałtu, jak najbardziej, wykastrować
        > (jak nie umie trzymać hormonów "na wodzy", to już społeczeństwo takiemu
        > pomoże). Jednakże spójrzmy też na odwrotną stronę medalu. Wiele kobiet
        chętnie
        > zemściłoby się na mężczyznach za zupełnie przyziemne "przestępstwa": a to
        > mężczyzna wrócił późno z pracy, a to nie słucha, gdy kobieta do niego mówi, a
        > to nie naprawił kranu, gdy kobieta tyle razy mówiła, aby kran naprawić,
        > wreszcie wiele takich "przestępstw" kobiety wymyślają sobie w swej wybujałej
        > fantazji. A gdy tak fantazjują, to nachodzi je pokusa, aby wymyślić jakieś
        > poważne przestępstwo i oskarżyć o jego popełnienie jakiegoś mężczyznę. No i
        > zaczyna się akcja przeciwko "złemu" mężczyźnie! Kobieta swobodnie może
        próbować
        >
        > oskarżyć mężczyznę o gwałt, bo i tak większość społeczeństwa jest przekonana
        > (dzięki m.in. środkom masowego przekazu) o "złej naturze mężczyzn". Vide
        > bilboardy z pobitymi kobietami i dziećmi. Czyja to sprawka? - Oczywiście
        > mężczyzn. Tonu dodają tu zwłaszcza kolorowe pisemka dla kobiet, które to
        > podjudzają kobiety przeciwko mężczyznom. A gdy już, szczęśliwie dla takiej
        > kobiety, sprawa o rzekomy gwałt trafi do sądu, no to zemsta na mężczyźnie
        > gotowa. Nawet jak się "wywinie", to i tak "smród" będzie się za nim
        ciągnął.
        >

        Serwal my tu gadamy o powaznych sprawach a nie o Twoich klopotach z zona:))))))
        A poza tym ja wlasnie bym nie chciala zeby taki gwalciciel zgwalcil 3 razy i
        dopiero potem go do czubkow wsadzili, tylko od razu. Qmasz ?
        A wogole przeciez gwaltow nie ma i kobiety sobie wszystko z zemsty wymyslaja.
        Czy tak?
      • Gość: grogreg Re: Każda recydywa!!! IP: 212.160.165.* 02.10.02, 13:04
        Serwal. My tu nie roztrzasamy co jest gwaltem, a co jest. My tu o gwalcie
        dokonanym i sposobie karania jego sprawcy.
        • Gość: normalny Re: Każda recydywa!!! IP: *.umirm.gov.pl 02.10.02, 13:10
          Gość portalu: grogreg napisał(a):

          > Serwal. My tu nie roztrzasamy co jest gwaltem, a co jest. My tu o gwalcie
          > dokonanym i sposobie karania jego sprawcy.

          No wlasnie ! ... jezeli przyjmiemy ,ze sad sie pomylil to i jeden dzien
          wiezienia jest kara za surowa ! ... Aby ta dyskusja miala sens trzeba przyjac
          zalozenie, ze gwalciciel byl rzeczywiscie gwalcicielem i a gwalt gwaltem ...
          • Gość: grogreg Nie inaczej n/t IP: *.univ.szczecin.pl 02.10.02, 16:58
            • old_firehand istnieje coś takiego jak KASTRACJA CHEMICZNA 02.10.02, 17:59
              jest w pełni odwracalna. Co jakiś czas delikwent musi przyjąć substancję która
              zastępuje chirurga. Proponowałbym to przynajmniej klinicznym pedofilom -
              podobno to jest nieuleczalne.
              • grogreg Re: istnieje coś takiego jak KASTRACJA CHEMICZNA 02.10.02, 18:05
                Nam chodzi om hirurgie.
                • old_firehand Re: istnieje coś takiego jak KASTRACJA CHEMICZNA 02.10.02, 18:33
                  grogreg napisał:

                  > Nam chodzi om hirurgie.

                  skutek ten sam a nie ma posądzeń o barbarzyństwo
                  • Gość: clin Re: istnieje coś takiego jak KASTRACJA CHEMICZNA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.10.02, 16:15
                    Kurcze ,a co zrobić jak zgwałci kobieta,zakołkowac i zaszyć?Albo jak facet
                    zgwałci ,ale językiem,obciąć język? No,która pani lub pan odpowie?
    • charlota Re: Gwałt powinien być karany kastracją!!! 25.03.03, 16:30
      nibiru napisał:

      > Nie wiem jak Wy, ale ja uważam, że jak gość nie potrafi fiuta w spodniach
      > utrzymać i dopusza się gwałtu, to powinien (oczywiście poza zwykłym
      > wyrokiem) być wykastrowany.
      >
      > Co Wy o tym myślicie?
      > ps. WSZYSCY moi znajomi twierdzą identycznie.
      >
      > pozdr.

      Oczywiście,że taka powinna być kara za gwałt.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka