melinek
02.10.02, 12:35
Do pracy łażą jedynie po to, by sie udzielać na forum. Urzędasy, biurwy i
inne nicponie, pracodawców naciągacie na internet a tu efektywność spada. W
urzędzie nic załatwić się nie da, bo dla panienki meil ważniejszy od petenta.
Ja bym wszystkich takich darmozjadów pozwalniał. Chcesz używać internetu w
pracy, to po godzinach albo na przerwie obiadowej i zapłać za niego
bumelancie, bo twój szef nie podarował Ci zabawki tylko narzędzie pracy.
P.S.
Nie dotyczy innych przypadków.