bezrobotny mąż

11.11.05, 10:06
mam dość, nie chce mi się przychodzić do domu
siedzi całymi dniami przed kompem, nie przebiera się od czasu do czasu myje
nie interesuje go nic, skad wziac na opłąty na jedzenie
tak było półtorej roku temu, wyrzuciłam go z domu, pozbierał się , obiecywał
że nigdy nie dopuści do takiej sytacji ponownie
mamy córke, ona sie przyzwyczaiła że ma znowu tatę w domu
co ja mam zrobic?
    • ninka71 Re: bezrobotny mąż 11.11.05, 11:24
      Swietnie cie rozumiem - musisz Go zmobilizowac - okres bezrobocia trwał u nas ponad 2 lata - mój mąż zeby totalnie nie zapleśnieć przed kompem i tv -ponaprawiał wszystkie domowe zaległosci typu pomalowanie sufitu a potem najnormalniej w swiecie nauczył sie gotować , opiekował sie córka , sprzatał -czyli robił dokładnie to co ja kiedy on pracował, a przy okazji zaczał sie uczyć i ,wiadomo że lekko nie było ,ale jakoś, czego i Wam zycze, przetrwalismy
      • zorza_polarna Re: bezrobotny mąż 11.11.05, 12:29
        sęk w tym że on nie naprawia sprzętów, one się sypią, brakuje kasy na wszystko
        ale on jest obrażony że chce odłączyć internet, córką się zajmuje to fakt, ale
        w domu syf, ja nadrabiam zalgłości w sprzątaniu w wolne dni, w kuchni zaległ z
        komputerem bo mamy 2 pokoje i nie mam tam nawet jak wejść bo się wszystko wala,
        mało tego jak przychodze sobie zrobić herbatę to ja mu przeszkadzam bo się tak
        częto kręcę
        mam ochotę go zabić
        • spazmusek Re: bezrobotny mąż 11.11.05, 13:44
          Wyślij go za granicę do pracy tam jest o wiele łatwiej niż u nas i wcale nie
          musi mieć wykształcenia żeby mógł pracować uzależnienie od internetu zniknie a
          i na jego zarobki nie będziesz narzekać a ty w tym czasie staraj się załatwić
          pracę w polsce dla twojego chłopa.
          • zorza_polarna Re: bezrobotny mąż 11.11.05, 13:48
            ale on nie ma ochoty jechać za granicę, bo nie wie co bo nie wie jak, no i
            musiałby mieć pieniądze żeby wyjechać, dla niego życie to same przeszkody,
            liczy się tylko komputer
            • spazmusek Re: bezrobotny mąż 11.11.05, 13:58
              Musisz uświadomić gościa że związek małżeński i posiadanie dziecka nie opiera
              się tylko na siedzeniu przed kompem są inne priorytety takie jak utrzymywanie
              rodziny, to fakt że w naszym kraju jest ciężko o pracę ale nie usprawiedliwia
              to gościa od totalnego nieróbstwa postaw mu ultimatum albo idziez do pracy albo
              zajmujesz się domem i dzieckiem.Nie rozumiem twojego męża przecież wyjście do
              pracy nie oznacza osmio godzinnej charówki czy katorgi w pracy zaznajmy smaku
              poznawania ludzi stajemy się częścią ich życia a oni naszego mało tego to
              jescze otrzymujemy za pracę wynagrodzenie(chodzi mu tu o pieniądze oczywiście).
              • zorza_polarna Re: bezrobotny mąż 11.11.05, 14:01
                najgorsze jest to że połtorej roku temu była sytacja identyczna, potem pracował
                przy byle jakiej robocie, wyszedł do ludzi zaczął normalnieć, jestem na siebie
                zła że dałam się nabrać na to że on jednak jest człowiekiem myślącym i że
                wyciąga wnioski z popełnionych błędów. Znowu ultimatum znowu zadyma,
                wyprowadzki i łzy. Koszmar
                • spazmusek Re: bezrobotny mąż 11.11.05, 14:06
                  Hmmm nie wiem co ci powiedzieć ja nie mając pracy w polsce prawie oszalałem
                  miałem maluką córeczkę i bezrobotną żone a w naszym pięknym kraju o pracę było
                  bardzo ciężko więc postanowiłem wyjechać za granicę.Ż
                  • zorza_polarna Re: bezrobotny mąż 11.11.05, 15:38
                    ja pracuje, nie zarbiam wiele, średnią krajową i on nie ma noża na gardle, ale
                    czy tak trzeba zyć?
                    • ninka71 Re: bezrobotny mąż 11.11.05, 15:42
                      a moze mu terapia szokowa jest potrzebna - niepłac jak wyłącza mu siec to moze zobaczy reality wokół siebie
                      • zorza_polarna Re: bezrobotny mąż 11.11.05, 15:46
                        już na to wpadłam ale najwczesniej odłączą net pod koniec grudnia, tak
                        przewiduje umowa
                        a poza tym każdy nałogowiec spod ziemi znajdzie pieniądze do źródła nałogu
                        • ninka71 Re: bezrobotny mąż 11.11.05, 15:52
                          no to jakby znalazł pieniadze na net a na "życie" nie -to masz argument w ręku -najpierw pieniadze na dom a potem na przyjemnosci. Przezyłam to na własnej skórze dopiero wizyta komornika go otrzezwiła bo wydawało mu sie ze zobowiazania to tylko na papierku są. Fakt faktem ze pomogła nam rodzina , ale dopiero wtedy ruszył tyłek ,zeby zdobyc nowy zawód, ale to tez trzeba chciec no i faktycznie pomagał bardzo w domu- tylko do roboty nie mogłam Go wypchnąć
    • zorza_polarna Re: bezrobotny mąż 11.11.05, 13:56
      żeby było śmiesznie gościu nie ma studiów, któryś tam już próbuje coś zrobić
      ale nie bardzo mu wychodzi, ale czuję się za dobry żeby pracowac np. w sklepie
      lub np. na budowie
      • marta.uparta Re: bezrobotny mąż 11.11.05, 14:33
        uzalezniony od netu. Tylko musi sobie to uświadomić.
        • zorza_polarna Re: bezrobotny mąż 11.11.05, 15:40
          wiesz marto po okresie separacji, przyjeżdzał do nas na weekend i było cudownie
          dopoki nie zjechał tu z komputerem
          teraz to jest jakies deja vu sprzed połtora roku
    • fe_male Re: bezrobotny mąż 11.11.05, 15:50
      A może by sobie jakąś robotę via internet znalazł. Nie bardzo się tym
      interesowałam, ale może są jakieś sposoby na to, żeby zarabiać grzebiąc w necie.
    • atlantis75 Re: bezrobotny mąż 12.11.05, 13:29
      Pomóc albo porzucić. Decyzja należy do Ciebie.
      • m1233 Re: bezrobotny mąż 12.11.05, 23:09
        niech wysyla przez`internet podania i szuka pracy.
        • kasiar74 Re: bezrobotny mąż 13.11.05, 13:38
          wysyła, ale mogłby to robić np. po tym jak dorobi pare groszy na opłaty w
          jakimś tesco
      • zorza_polarna Re: bezrobotny mąż 13.11.05, 13:40
        każda decyzja bedzie mnie znowu koszować sporo wysiłku, a ja mma dość i
        chciałabym mieć w końcu świety spokój jak już nei mam wsparcia
    • fajnaret bezrobotny mąż 14.11.05, 13:50
      Wykopała bym dziada na powitrze świze i poszol won z domu!!!!!!!!!!
      pozdrawiam
    • kobieta_na_pasach odłącz internet 14.11.05, 13:54
      dobry sposob na wziecie sie do roboty nie tylko dla mezczyzn, ale i dla kobiet
      siedzacych w domu.
    • nisar Re: bezrobotny mąż 14.11.05, 14:04
      Wiesz co, w moim poprzednim małżeństwie miałam wrażenie że ABSOLUTNIE WSZYSTKIE
      problemy pochodzą ze źródła mojego męża. Ja nie miałam żadnych poza nim.
      Wreszcie mnie to zmęczyło. Może postaw ultimatum: dziecko, gotowanie, pranie,
      sprzątanie itp, albo fora ze dwora? A o dziecko się nie martw: nie będzie
      szczęśliwe w chorym układzie rodzinnym, uwierz mi.
    • grogreg Re: bezrobotny mąż 14.11.05, 14:42
      Duzo zarabiasz?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja