trzydziecha1
15.11.05, 10:47
że zostałam przeniesiona w czasie (ze swiadomoscia, że z czasu terażniejszego)
do czasu powstania w Warszawie. Miałam zlikwidować zdrajcę współpracujacego z
hitlerowcami. Akcja nie doszła do skutku, bo ktoś uprzedził kapusia, który
przylazł z giwera. Mnie z kolei uprzedził inny zamachowiec, który mnie bez
hałasu wyprowadził z miejsca akcji. Kurcze, jakbym zapamietała wiecej,
mogłabym fajne opowiadanie napisac...