downtown_train 01.01.06, 21:53 Co to wlasciwie dla Was znaczy, gdy slyszycie slowa :Ona jest dobra w lozku ???? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
au.lait Re: Dobra w łóżku ... 01.01.06, 22:10 ona - czyli kobieta jest - czasownik w l. poj., cz. teraź, w 1. os., oznacza "w tym momencie" dobra - antonim "zła", czyli "w porządku, ok, niezła" w - przyimek określający położenie łóżku - mebel taki, do spania (i nie tylko...) służący składając rzecz do kupy: z tą kobietą nie tylko przyjemnie się rozmawia, lubię spędzać z nią wolny czas, rozumiemy się bez słów, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
downtown_train Re: Dobra w łóżku ... 01.01.06, 22:19 Czy chodzi o otwartosc na nowe pomysly, chcec do eksperymentow ?? Czy moze tzw ruchliwosc ???? Odpowiedz Link Zgłoś
zlakobieta Re: Dobra w łóżku ... 01.01.06, 23:42 O, oo... właśnie! Ruchliwość. Tego słowa mi brakowało, żeby Ci odpowiedzieć na pytanie. Ruchliwa w łóżku=dobra w łóżku. Faceci to lubią jak cholera :D Odpowiedz Link Zgłoś
5basia5 Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 00:03 Zaden facet ktoremu zalezy na kobiecie nie podsumuje swojej milosci "ona jest dobra w lozku" ,dobre w lozku sa prostytutki. Uwagi tego typu wymieniaja miedzy soba niedorosli emocjonalnie gowniarze, ktorzy przechwalaja sie swoimi nieistniejacymi podbojami. Odpowiedz Link Zgłoś
polla4 Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 00:14 kiedy trzeba jest potulna jak myszka, innym razem zamienia sie w dziką kotkę... Odpowiedz Link Zgłoś
maximus1982 Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 19:49 wlasnie tak. Kobiety sie kocha a nie dupczy. Dupczenie to jedynie dodatek to milosci. To jak likier w cukierku. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 19:59 maximus1982 napisał: > Kobiety sie kocha a nie dupczy. Racje to ty masz, ale musze powiedziec, ze jak sie kobiete kocha to sie i ja dupczy. Ja tak przynajmniej robie. Odpowiedz Link Zgłoś
maximus1982 Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 22:23 :) Ale i sex u dojzalych ludzi nazywa sie kochaniem a nie dupczeniem. Albo sex i juz. Osobiscie obstaje przy pierwszym okresleniu:) Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 22:42 maximus1982 napisał: > :) > > Ale i sex u dojzalych ludzi nazywa sie kochaniem a nie dupczeniem. > > Albo sex i juz. > > Osobiscie obstaje przy pierwszym okresleniu:) Nie bede sie z toba oczywiscie spieral, bo ja tu nie chce przy niczym obstawac, ani tez zaprzeczac tobie. Jak kto okresla swoje wspolzycie, jest tylko i wylacznie jego sprawa. Milosc do partnera jest ogolnie szersza niz seks sam w sobie. Dupczenie bez milosci jest golym nasyceniem instynktu. Seks ma forme cielesna, nie wazne, ten w ujeciu dupczenia czy tez kochania. Kochanie sie bez milosci jest rowne dupczeniu bez milosci. Roznicy w tym nie widze. Moze poza malymi znaczeniami slow. Zeby dobrze wydupczyc, trzeba byc dobrym w seksie i dobrze dogadzac. Zeby sie kochac, wiadomo trzeba chciec, ale skutek tego moze byc rozny. Nie kazdy ktory sie z kobieta kochal moze powiedziec ze ja dobrze wydupczyl, ani tez ona o nim w ten sposob. Odpowiedz Link Zgłoś
maximus1982 Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 22:50 Racje masz. Albo powiedzenie "ona to dobra w lozku jest" Jesli wspolzyciu towarzyszy milosc, wydaje mi sie ze sex bedzie wspanialym przezycie dla obu stron. Gorzej jesli para nie rozmawia ze soba o sexie, tzn. o potrzebachm, problemach, zahamowaniach. W roku 1990 przeprowadzano ankiete. 60% ankietowanych twierdzilo ze rozmawia z partnerem o sexie i o tym co wyzej napisalem. Natomiast w roku 2005 juz tylko 3% rozmawialo. Zrodlem informacji jak robic dobrze stal sie internet, TV, i co tam jeszcze... Odpowiedz Link Zgłoś
tomry1 Re: Dobra w łóżku ... 03.01.06, 17:55 5basia5 napisała: > Zaden facet ktoremu zalezy na kobiecie nie podsumuje swojej milosci "ona jest > dobra w lozku" ,dobre w lozku sa prostytutki. Uwagi tego typu wymieniaja miedzy > > soba niedorosli emocjonalnie gowniarze, ktorzy przechwalaja sie swoimi > nieistniejacymi podbojami. Każdy facet któremu zalezy na miłości powie: "ona jest łózka sprawna inaczej". Najtrudniej jest przynać sie przed samym sobą, że ona jest "..." Czasami tak się zdarza. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
hadriana_siloe Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 12:35 odpowiada temperamentem partnerowi :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
jakub_234 Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 13:05 To znaczy, ze jest dobra w lozku... Dam dobra rade...u faceta to co mowione i pisane znaczy to samo. Czyli jesli facet mowi: Nie mam ochoty - to facet nie ma ochoty (i nie ma zadnych podtekstow) kiedy facet mowi: daj mi 2 koltelty - to chce tylko dwa kotlety a nie 3!!! Jednak "dobra w lozku" - raczej zaden facet, ktory kocha swoja dziewczye tak nie powie! Innaczej jesli jest z nia tylko wlasnie z tej przyczny! Wtedy "dobra w lozku" - znaczy doswiadczona! Odpowiedz Link Zgłoś
rapsodiagitana Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 13:53 Ja nie rozumiem. Dlaczego jak kocha, to nie powie, że jest dobra w łóżku? Taka sama zaleta, jak wszystkie inne. Równie dobrze mozna by powiedzieć, że jak kocha to nie powie: "ona dobrze gotuje" albo "świetnie mówi po hiszpańsku". Inna sprawa, że nie powie każdemu, bo to nie jest sprawa, którą się wszystkim rozpowiada, ale dobremu kumplowi? Albo samej dziewczynie? Dlaczego nie? Odpowiedz Link Zgłoś
mathias_sammer Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 13:46 downtown_train napisała: > Co to wlasciwie dla Was znaczy, gdy slyszycie slowa :Ona jest dobra w > lozku ???? Podaj adres www. Popatrze:) M.S. Odpowiedz Link Zgłoś
opciachowiec Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 19:18 Doswiadczona, pomyslowa, otwarta. Cos jak dziewczyny z pornosow. Taka ktora potrafi wzbudzic mocne podniecenie i ofiarowac silne doznania. Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 19:28 Z pornosów??? Współczuje twojej żonie/dziewczynie. Odpowiedz Link Zgłoś
opciachowiec Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 19:44 Nie jestem tak naiwny by oczekiwac od dziewczyny w lozku pornosa na zywo. Nie jestem romantykiem czy ksieciem z bajki, wiec nawet nie wypadaloby mi. Tego mozna oczekiwac od prostytutki, przy oczywistym zalozeniu ze ona odgrywa role. Wiekszosc dziewczyn wcale nie jest specjalnie dobra w lozku. Nie zeby zaraz byly kiepskie. Sa po prostu zwyczajne, co wystarcza by ofiarowac bardzo mile doznania :). Wiekszosci kobiet umiejetnosci starcza do czasu gdy dzialaja bodzce nowosci. Jesli to sie ulotni, brakuje im juz pomyslowosci, by ozywiac erotyczne doznania. Tylko mi nie pisz, ze mezczyznom takze brakuje umiejetnosci ;). Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 19:47 opciachowiec napisał: > Wiekszosc dziewczyn wcale nie jest specjalnie dobra w lozku. Nie zeby zaraz > byly kiepskie. Sa po prostu zwyczajne, co wystarcza by ofiarowac bardzo mile > doznania :). > Wiekszosci kobiet umiejetnosci starcza do czasu gdy dzialaja bodzce nowosci. > Jesli to sie ulotni, brakuje im juz pomyslowosci, by ozywiac erotyczne > doznania. no i mamy casanove XXI wieku co to wybzykał już wiekszość kobiet na globie :DD Odpowiedz Link Zgłoś
opciachowiec Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 20:27 Casanova nie jestem. Moge miec tylko niejakie pojecie o sytuacji w kraju, i nie osmielilbym sie tego bardziej globalizowac na swiat. A to oczym napisalem, nie jest wielka tajemnica. W zasadzie nawet uwazalem, ze to powszechnie wiadome. Te zwiazki w ktorych po paru latach wieje nuda z lozka, niewiernosc, postepujace znudzenie - o czyms swiadczy, nieprawdaz? Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 20:35 opciachowiec napisał: > Casanova nie jestem. Moge miec tylko niejakie pojecie o sytuacji w kraju, i nie > > osmielilbym sie tego bardziej globalizowac na swiat. A to oczym napisalem, nie > jest wielka tajemnica. W zasadzie nawet uwazalem, ze to powszechnie wiadome. Te > > zwiazki w ktorych po paru latach wieje nuda z lozka, niewiernosc, postepujace > znudzenie - o czyms swiadczy, nieprawdaz? No tak, ale napisałes: Wiekszosc dziewczyn, Wiekszosci kobiet itd jakbys robił na ten temat jakies badania albo przynajmniej z tą większościa współzył :)) Żeby pisać o tym z takim przekonaniem, co preferuje i robi większośc kobiet w łóżku-musiałbys najpierw to SPRAWDZIC :))) a tak moze Ci sie tylko WYDAWAC co większosc kobiet robi w łóżku :) Odpowiedz Link Zgłoś
opciachowiec Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 20:47 Pod tym wzgledem faktycznie nie moge polegac tylko na sobie, i zmuszony jestem wierzyc badaniom ktorych wyniki sa podawane do publicznej wiadomosci. Wierze, ze seksuologowie czy raporty np. Durexa nie sa klamliwe. Ale masz racje istnieje prawdopodobienstwo, ze jestem w bledzie. Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 20:48 opciachowiec napisał: > Pod tym wzgledem faktycznie nie moge polegac tylko na sobie, i zmuszony jestem > wierzyc badaniom ktorych wyniki sa podawane do publicznej wiadomosci. Wierze, > ze seksuologowie czy raporty np. Durexa nie sa klamliwe. Ale masz racje > istnieje prawdopodobienstwo, ze jestem w bledzie. prosze o link do tego raportu :) Odpowiedz Link Zgłoś
opciachowiec Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 20:57 Sama sobie poszukaj, i mimo ze moze nieco czasochlonne to niezawile ;). Mozesz sie takze wybrac do biblioteki i np. poszukac nazwisk Izdebski, Lew-Starowicz. Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 21:02 opciachowiec napisał: > Sama sobie poszukaj, i mimo ze moze nieco czasochlonne to niezawile ;). Mozesz > sie takze wybrac do biblioteki i np. poszukac nazwisk Izdebski, Lew-Starowicz. ale dlaczego JA mam szukac? To TY podpierasz sie konkretnymi badaniami w swoich wnioskach i ja chcialabym wyniki tych badan zobaczyc :) Odpowiedz Link Zgłoś
opciachowiec Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 21:48 Dlatego ze ja to wiem, i nie musze siebie przekonywac po raz kolejny. Jesli Ty masz ochote zaspokoic swoja ciekawosc to prosze bardzo, jesli nie to nie. Ja mialem, a czy Ty takze to juz Twoj wybor. Nie jestem wykladowca majacym obowiazek niesienia kaganka oswiaty. Mam tylko dobra wole, kaprys i chec wymadrzenia sie ;). Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 21:51 opciachowiec napisał: > Dlatego ze ja to wiem, i nie musze siebie przekonywac po raz kolejny. Jesli Ty > masz ochote zaspokoic swoja ciekawosc to prosze bardzo, jesli nie to nie. Ja > mialem, a czy Ty takze to juz Twoj wybor. Nie jestem wykladowca majacym > obowiazek niesienia kaganka oswiaty. Mam tylko dobra wole, kaprys i chec > wymadrzenia sie ;). dlatego, ze jak sie opiera na konkretnych wynikach badan to wypada je przedstawic. Inaczej jestes niewiarygodny. ja tez moge powiedziec, ze opieram swoje zdanie na wynikach badan zeby tylko miec racje, ale nie pokaze Ci ich bo taki mam kaprys :) Odpowiedz Link Zgłoś
opciachowiec Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 22:10 A teraz zestaw nasze wypowiedzi razem, i kto w nich wypada wiarygodniej? Coz, niech Ci bedzie - ja doceniam kobiece kaprysy wiec z usmiechem chyle przed Toba czola ;). Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: Dobra w łóżku ... 03.01.06, 21:24 ach tak, rozumiem ze TY wypadasz wiarygodniej haha :)) bo opierasz sie na badaniach ktore nie istnieja. gratuluje :) tupetu . Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: Dobra w łóżku ... 03.01.06, 21:25 opciachowiec napisał: ja doceniam kobiece kaprysy wiec z usmiechem chyle przed > > Toba czola ;). och te kobiece kaprysy, och te kobiety, glupiutkie i puste. jako PRAWDZIWY mezczyzna musisz im ustepowac zeby sobie pazurków misternie pomalowanych w rozwe kwiatki nie połamały :/ ciu ciu ciu...robalku... Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 21:01 opciachowiec napisał: > istnieje prawdopodobienstwo, ze jestem w bledzie. Byc moze tak, byc moze nie. W koncu twoja opinia powinna sie tez liczyc. Jezeli ty, ja i inni mezczyzni w wiekszosci potwierdza np. ze kobiety sa zimne w lozku, to ze zrozumialych wzgledow bedzie to w pewnym stopniu prawda. Nikt tak naprawde nie wie jakie sa kobiety w wiekszosci, bo zaden tej wiekszosci nie zaliczyl (chyba tu dobre slowo uzywam -mozna byloby - poznal). Kobiety jeszcze mniej na ten swoj temat moga powiedziec, bo tak naprawde to kazda moze powiedziec tylko i wylacznie o sobie, i to duzo, czego naogol nie chce zreszta powiedziec. Trzyma to w tej swojej wielkiej tajemnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 21:05 wielo-kropek napisał: > opciachowiec napisał: > > > Jezeli ty, ja i inni mezczyzni w wiekszosci potwierdza np. ze kobiety sa > zimne w lozku, to ze zrozumialych wzgledow bedzie to w pewnym stopniu > prawda. kurcze, chłopaki :))) nie jest to zaden odwet bo i po co, ale.....mysle ze wiele kobiet stwierdzi, ze mezczyzni sa zimni w lozku. I to tez bedzie ze zrozumialych wzgledow prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 21:14 starawyjadaczka napisała: > kurcze, chłopaki :))) > nie jest to zaden odwet bo i po co, ale.....mysle ze wiele kobiet stwierdzi, ze > > mezczyzni sa zimni w lozku. I to tez bedzie ze zrozumialych wzgledow prawda. Oczywiscie ze bedzie to tez prawda, co zreszta w niektorych przypadkach z pewnoscia jest. Ta rozmowa wiec jest w swoim sensie troche pusta, gdyz niesposob ja sprowadzic do ogolu. My zamiast sie ocieplac ze soba, to sie oziebiamy. Rozumie sie ozieble mowimy, znaczy sie o niczym, bujamy w oblokach. Odpowiedz Link Zgłoś
opciachowiec Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 21:17 Ja tylko nadmienie, ze nie pisalem iz kobiety jakos takie sa zimne w lozku. Twierdze, ze w wiekszosci sa po prostu zwyczajne :). Ani jakos nadzwyczajnie dobre, ani specjalnie zle. Zreszta juz samo rozumienie slow "dobra w lozku", jest dosc enigmatyczne i latwo byloby sie czepiac nieprecyzyjnej definicji. Sam znam kobiety ktore chadzaly do seksuologa ze swoja oziebloscia, a wg mnie byly bardzo namietnymi kochankami. To rzecz bardzo wzgledna zalezna od okresu w zyciu, rozbudzenia, zdrowia. Dla mnie "dobra" oznacza przede wszystkim swiadoma mechanizmow i technik wzbudzania pozadania, chetna do ich wykorzystywania, z otwartym usmyslem o posiadajaca stosowne warunki a takze umiejetnosci. To dosc ogolne twierdzenie, bo nie ma uniwersalnych metod. Nacisniecie punktu G nie daje kazdej kobiecie automatycznej rozkoszy - z mezczyznami jest podobnie. Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 19:49 A to niby dlaczego kobieta ma przejawiać inicjatywe w wymyślaniu nowości łóżkowych? Mężczyzna też coś może zaproponować. Poza tym to jest też tak, że kobiety nie wiedzą do końca jak się mają zachować. Wszystko przez to, że z jednej strony są nauki kościoła, a z drugiej media i lansowany pewien styl życia. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 19:55 czekoladka_84 napisała: Poza tym to jest też tak, że > kobiety nie wiedzą do końca jak się mają zachować. Wszystko przez to, że z > jednej strony są nauki kościoła, a z drugiej media i lansowany pewien styl > życia. No to i dobrze ze nie wiedza, gdyz inaczej byloby wszystko "planowo", utarcie czy szablonowo nawet. A tak, o spontanicznosc wielka czasem sie czlowiek otrze. Mam nadzieje ze w tej niewiedzy zagubiona nie jestes, co? Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 19:56 Czy ja wiem, w sumie to czasami sama siebie zadziwiam :P Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 19:57 czekoladka_84 napisała: Poza tym to jest też tak, że > kobiety nie wiedzą do końca jak się mają zachować. Wszystko przez to, że z > jednej strony są nauki kościoła, a z drugiej media i lansowany pewien styl > życia. cos w tym jest co napisałas. nawet tu mamy przykład tego "rozdwojenia jazni " :) z jednej strony chcemy byc dobre w lozku ale boimy sie takie byc bo z drugiej strony wielu osobom kojarzy sie to z cecha własciwym prostytutkom. Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 20:00 No właśnie. Jeżeli chodzi o takie raczej przelotne znajomości to nie mam oporów. Jednak jeżeli jest jakaś szansa na sukces, to nie wiem jak się zachować. Tak samo później, nie wiadomo jak powiedzieć co się oczekuje, tak żeby nie urazić i nie wystraszyć drugiej osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 20:02 > z jednej strony chcemy byc dobre w lozku ale boimy sie takie byc bo z drugiej > strony wielu osobom kojarzy sie to z cecha własciwym prostytutkom. > Czyli wygladaloby na to, ze nie jestescie tak naprawde soba w lozku. Udajecie, ukrywacie czesciowo swoja tozsamosc czy swoje ego. Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 20:04 wielo-kropek napisał: > > > z jednej strony chcemy byc dobre w lozku ale boimy sie takie byc bo z dru > giej > > strony wielu osobom kojarzy sie to z cecha własciwym prostytutkom. > > > Czyli wygladaloby na to, ze nie jestescie tak naprawde soba w lozku. > Udajecie, ukrywacie czesciowo swoja tozsamosc czy swoje ego. mysle ze wiele kobiet tak robi, wlasnie po to, by uniknąc etykietki takiej, jak ta dzisiaj (prostytutka) Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 20:07 starawyjadaczka napisała: > wielo-kropek napisał: > > > > > > z jednej strony chcemy byc dobre w lozku ale boimy sie takie byc bo > z dru > > giej > > > strony wielu osobom kojarzy sie to z cecha własciwym prostytutkom. > > > > > Czyli wygladaloby na to, ze nie jestescie tak naprawde soba w lozku > . > > Udajecie, ukrywacie czesciowo swoja tozsamosc czy swoje ego. > > mysle ze wiele kobiet tak robi, wlasnie po to, by uniknąc etykietki takiej, jak > > ta dzisiaj (prostytutka) > > mysle, ze z tego samego powodu wiele kobiet udaje orgazm-zeby nie byc zaszufladkowana jako oziębła. lubimy przyklejac etykietki, niestety, a potem sie dziwimy, ze czlowiek nie jest sobą. nawet tu, na forum, niby anonimowym, ale jednak ludzie boja sie oceny. Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 20:06 To też zależy. Każda kobieta to inna osobowość i temperament. Do tego dochodzi bagaż dzieciństwa i młodości. Jedne ukrywają swoje potrzeby bo np. tak zostały wychowane. Inne np. zostają nimfomankami, bo chcą sobie i innym udowaodnić atrakcyjność. Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 20:01 czekoladka_84 napisała: > A to niby dlaczego kobieta ma przejawiać inicjatywe w wymyślaniu nowości > łóżkowych? Mężczyzna też coś może zaproponować. Poza tym to jest też tak, że > kobiety nie wiedzą do końca jak się mają zachować. Wszystko przez to, że z > jednej strony są nauki kościoła, a z drugiej media i lansowany pewien styl > życia. bedziemy grzeczne i ulegle (nauki kosciola)- nazwa nas "kłodami"; bedziemy dzikie i niegrzeczne (styl lansowany np przez gazety kolorowe)- okresla nas jako prostytutki. Odpowiedz Link Zgłoś
opciachowiec Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 20:43 Watek sugerowal ze chodzi o kobiety, dlatego pisalem o kobietach. Mezczyzna powinien sie wykazywac jeszcze innymi cechami niz pomyslowosc, by uchodzil za "dobrego w lozku". Faktycznie kobiety targaja na plecach balast. Nauki kosciola, spoleczna presje, reputacje, opinie otoczenia - i jak tu byc jednoczesnie przyslowiowa dama i dziwka? Czesto im tez brakuje po prostu wiedzy, wyobrazni i checi zrozumienia faktu, ze mezczyzna te sfere odczuwa odmiennie. Tylko mi nie pisz, ze mezczyzni sa nieczuli na kobiece oczekiwania - ja teraz pisze o kobietach ;). Wcale nie chce dowalic kobietom jako takim, wiem ze sa wspaniale, takie ktore sa wrecz zaprzeczeniem moich tez takze istnieja. Nie musisz odnosic moich slow do siebie, bo bez watpienia jestes wspaniala, Tobie nie grozi ukochany ktory zamiast lozkowych ekscesow wybierze kiedys browara z kumplami, meczyk w TV, wyspanie sie, agencje czy ogladanie Playboya. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 19:29 Tzn ze dziewczyna sie w nim stara z widocznym sukcesem. Mozna powiedziec tez, ze jej strona seksualna jest jej glownym, albo jednym z glowniejszych atutow. Dobra w lozku- kocha sprawy lozkowe i wszystko z nim zwiazane. Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 19:32 Ja jednak wolałabym, żeby moje inne atuty były ważniejsze. Owszem seks jest ważny, ale nie tylko w sensie fizycznym. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 19:43 Tak, ale ogolnie "dobra w lozku" powie tylko ten, ktory patrzy na kobiete glownie ze strony seksu, bo szczegolnie tego oczekuje od niej, zeby sie wykazala swoimi umiejetnosciami. Jezeli wiec kobieta go zadawala, wiec i komplement taki a nie inny kieruje pod jej adres. Atuty inne? Oczywiscie, ale i ten nigdy zadnej nie powinien zaszkodzic. Przynajmniej ja tak mysle. Bycie dobra w lozku poprostu wzbogaca kobiete. Odpowiedz Link Zgłoś
opciachowiec Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 19:46 Wiec olsniewaj mezczyzn swoim blyskotliwym intelektem :). Napewno wtedy przyslonisz swoje niewatpliwe fizyczne atuty. A poki co, zauwaz czego tyczy watek, i dlaczego na tym sie skupia ;). Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 19:52 Nie udała ci się ironia :) Nie mam na myśli tego, żeby w łóżku rozmawiać o poważnych tematach, ale na pewno chyba trzeba jakoś pokazać czy powiedzieć parterowi czego się oczekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
opciachowiec Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 20:55 Wiec bede musial jakos przebolec, moja nieudana ironicznosc ;). Partnerowi mozna powiedziec czego sie oczekuje, bo to niewatpliwie poprawia jakos wspolzycia. Aczkolwiek tylko do pewnego stopnia taka szczerosc poplaca. Jesli porfile seksualne dwoch osob rozmijaja sie zupelnie w jakis kwestiach to czasem lepiej tego nie robic. Jesli Twoj chlopak zaproponowalby Tobie piate z kolei "uatrakcyjnienie" lozkowych karesow o techniki ktore zdecydowanie odrzucasz, to zaczeloby u was wiac chlodem nie tylko w lozku. Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 20:59 Dlaczego? Przecież wiadomo, że propozycja może zostać odrzucona. Poza tym jakby miał odpowiednie argumenty i siłę przekonywania to propozycja mogłaby być przyjęta. :D Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 21:03 No wlasnie. Kobiete trzeba przekonac. Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 21:04 Tylko trzeba wiedzieć jak :D Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 21:09 Czasem zdarza sie niewiedzacemu, ze kobieta mu sama podpowie jak. Rzadko tak sie zdarza, jak slepej kurze ziarno, ale bywa. A ty dlaczego do takiego stwierdzenia doszlas. Czyzby byli tacy nieudacznicy, ktorzy nie wiedzieli jak maja ciebie przekonac? Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 21:15 Czemu od razu tak ostro? Nieudacznicy? A ty jesteś taki wszechwiedzący "udacznik"? Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 21:16 czekoladka_84 napisała: > Czemu od razu tak ostro? Nieudacznicy? A ty jesteś taki > wszechwiedzący "udacznik"? hehe moze....oziebli panowie to byli? :D Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 21:19 Eee tam każdego idzie rozgrzać. Chociaż czasami trzeba dużo ognia :) Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 21:24 czekoladka_84 napisała: > Eee tam każdego idzie rozgrzać. Chociaż czasami trzeba dużo ognia :) mysle ze tak samo jest z kobietami, kazda idzie rozgrzac a nie tylko wymagac zeby skakała i wyginala sie jak sprezyna sama z siebie :DD Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 21:26 Dokładnie, tylko, że kobiety mają więcej cierpliwości. Natomiast mężczyźni to często leniwce pospolite. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 21:32 starawyjadaczka napisała: kazda idzie rozgrzac a nie tylko wymagac > zeby skakała i wyginala sie jak sprezyna sama z siebie :DD Nie rozumiem.Znaczy sie najpierw rozgrzac, a pozniej wymagac? A moze nie wymagac wcale, znaczy sie sama zacznie skakac i wyginac jak sprezyna? Co wiec robic z kobieta? Jestem z gory wdzieczny za pojasnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 21:35 wielo-kropek napisał: > starawyjadaczka napisała: > > kazda idzie rozgrzac a nie tylko wymagac > > zeby skakała i wyginala sie jak sprezyna sama z > siebie :DD > Nie rozumiem.Znaczy sie najpierw rozgrzac, a pozniej wymagac? A moze nie > wymagac wcale, znaczy sie sama zacznie skakac i wyginac jak sprezyna? Co wiec > robic z kobieta? Jestem z gory wdzieczny za pojasnienia. a gdzie ja napisalam ze NAJPIERW rozgrzac a pozniej kazac zeby skakala?? :DD sens mojej wypowiedzi jest taki, ze kazda kobiete mozna rozgrzac, zamiast gadac ze jest oziebla albo kłoda i wymagac wygibasow a'la sprezyna :)) samemu lezac jak deska :D Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 21:46 starawyjadaczka napisała: > sens mojej wypowiedzi jest taki, ze kazda kobiete mozna rozgrzac, zamiast gadac > > ze jest oziebla albo kłoda i wymagac wygibasow a'la sprezyna :)) samemu lezac > jak deska :D Znowu nie rozumiem. Jak mozna kobiecie gadac ze jest zimna? Z zimna poprostu sie nie chce byc i nie jest. Jezeli mezczyzna jest z zimna kobieta, to juz jego wina bardziej niz jej, ze ja wyziebil. Przy kobiecie nie lezy sie jak deska, bo to zle siadczy o mezczyznie -swiadczy o jego ziebie. Lezy sie w koncu przy goracych kobietach, bo przy zimnych nigdy. Z goracymi zawsze sie jest goracym. Goracego mezczyzny kobieta nigdy nie wyziebi, bo jak juz powiedzialem on sie z zimnymi nie uklada, on kobiete zawsze rozgrzeje a ona go cieplem swym ogrzeje. Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 21:47 wielo-kropek napisał: > > Znowu nie rozumiem. Jak mozna kobiecie gadac ze jest zimna? Z zimna > poprostu sie nie chce byc i nie jest. Jezeli mezczyzna jest z zimna > kobieta, to juz jego wina bardziej niz jej, ze ja wyziebil. Przy kobiecie > nie lezy sie jak deska, bo to zle siadczy o mezczyznie -swiadczy o jego > ziebie. Lezy sie w koncu przy goracych kobietach, bo przy zimnych nigdy. Z > goracymi zawsze sie jest goracym. Goracego mezczyzny kobieta nigdy nie > wyziebi, bo jak juz powiedzialem on sie z zimnymi nie uklada, on kobiete > zawsze rozgrzeje a ona go cieplem swym ogrzeje. a co tu jest do rozumienia. skoro mozna kobiecie powiedziec ze jest dobra w lozku to mozna i w druga strone-ze jest zimna i kloda. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 21:57 > a co tu jest do rozumienia. skoro mozna kobiecie powiedziec ze jest dobra w > lozku to mozna i w druga strone-ze jest zimna i kloda. > Mozna, oczywiscie. Tylko po co? Dobra w lozku -raczej ja powinno cieszyc i ogrzewac. Zimna,kloda -w druga strone dziala -oziebia i mocniej wysztywnia. Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 21:43 wielo-kropek napisał: Co wiec > robic z kobieta? Jestem z gory wdzieczny za pojasnienia. no wlasnie, a pozniej zwala sie na kobiete, ze jest kloda albo oziebla :)) jak faceci sami nie wiedza CO z kobieta maja robic :)) Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 22:04 starawyjadaczka napisała: > no wlasnie, a pozniej zwala sie na kobiete, ze jest kloda albo oziebla :)) jak > faceci sami nie wiedza CO z kobieta maja robic :)) Alez ja nie nazywam kobiety z ktora jestem zimna, oziebla kloda. Na kobiete nic nie zwalam, no chyba ze.........sama wiesz co mam na mysli. Postawienie pytania, co z kobieta robic, nie bierz personalnie. Z pewnoscia sa faceci ktorzy nie wiedza. Dlaczego im masz nie powiedziec. A i kto wie, ja tez bym pewnie sie czegos poduczyl. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 21:25 Nieudacznicy, bo im sie nie udalo. Uzylem raczej dobrego okreslenia. Czy chcesz mi powiedziec, ze nieudacznikow nie bylo? Jesli tak, to fajna jestes. Oby wszystkie takie byly. A ja.........coz, nawet jesli tak sie zdarzalo, to nie ja nieudacznikiem bylem. To one chcialy zebym nim byl, bo ja nigdy. Dla nich wiec wszystko, nieudacznictwo tez. Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 21:31 Nie jestem po prostu wyrozumiała i nie lubie robić komuś przykrości. A poza tym to nie jest tak, że za każdym razem ma być megaodlotowoorgazmowo :D W końcu facet to też człowiek i ma prawo do błędów. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 21:35 Skoro jak mowisz nie jestes wyrozumiala, to musialas z tego powodu niejednemu zrobic przykrosc. Nie jeden pewnie odchodzil smutny, ze spuszczona glowa, ale ty o tej jego bolesci nie wiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 21:36 :D Zapomniałam przecinka po "nie" Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 21:53 Taki maly przecinek a tyle moze zmienic. Ja zawsze lubilem wyrozumiale dziewczyny.Skoro, w co nie watpie, jestes wyrozumiala, to i z przekonywaniem ciebie tez nie powinno byc problemu. Rozumie sie, przekonywac z wyrozumieniem, bo inaczej przeciez nie mozna. Mozna sie tylko zagubic. Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 21:56 Oczywiście wyrozumiała do pewnych granic. Masz racje można się pogubić jak chce się nadążyć za tokiem myślenia kobiet. :) Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 22:11 czekoladka_84 napisała: > Oczywiście wyrozumiała do pewnych granic. Masz racje można się pogubić jak chce > > się nadążyć za tokiem myślenia kobiet. :) Tok nie jest wazny. Tresc myslenia kobiety sie liczy. kto te pewne granice wyrozumialosci twojej ustala. Ty sama czy tez i ten czekajacy na twoja wyrozumialosc, by nie rzec -litosc?. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 22:22 czekoladka_84 napisała: > Najlepszy jest consensus. On zawsze musi istniec, inaczej nicie z podrywania. Tylko naiwny i glupi przychodzi na randki zeby sie nie zgadzac z kobieta. Ciekawe czy, a jesli tak, to jak mocno bylas wlasnie wyrozumiala dla tych niekonsensusowych. Tacy tez mieli szanse u ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 22:23 No pewnie. Uwielbiam takich. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 22:46 A ja glupi nie jednej przytakiwal dla tej zgody. Teraz wiem dlaczego czasem nie bylem uwielbiany. Zaczne chyba wszystko na odwrot. Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 22:56 Oj Kropek :) Tylko nie przeginaj w drugą stronę. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 23:27 czekoladka_84 napisała: > Oj Kropek :) Tylko nie przeginaj w drugą stronę. Dlaczego nie? Jesli bedzie taka wyrozumiala jak ty, to problemu miec nie powinienem z taka. W koncu o porozumienie i wzajemne zrozumienie chodzi, czyz nie? I kto wie, czy ona mi granicy nie wyznaczy (nie podpowie o niej), bym sie nie przegial za nia za duzo w ta druga strone jak ty to okreslasz.. Kobiety zazwyczaj pomocne sa, podpowiedza, naprowadza.Wazne by razem nie zbladzic. Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 23:39 Ważne jest, żeby mieć dobrą mape. Wtedy się na pewno nie zbłądzi. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 23:50 I wazne tez zeby umiec te mape czytac. Czasem pomocnica jest potrzebna, ktora ma swoje kaprysy (czytaj zyczenia), zna sie na drogowskazach i checi dodaje by wybrac sie w wojaze. Sam czlowiek jakby nie patrzec, zblakany troche jest, nieprawdaz? Odpowiedz Link Zgłoś
opciachowiec Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 21:41 Raczej nie sklada sie propozycji, zakladajac jej niespelnienie. Oczywiscie, ze moglabys przyjac, a nawet docenic jakies nowinki, i cieszyc sie z pomyslowosci partnera. Wiec juz wiemy jak moglyby sie rozwinac szczesliwe historie. Ale mogloby tak tez nie byc. Moglabys odrzucic jego pomysl na urozmaicenie. To zalega, moze budzic pomysly "czy napewno u nas jest OK? Chyba nie podniecam go juz tak jak kiedys. Dodaj do tego, przypadek gdy natykasz sie na to ze oglada jakies materialy z tym zwiazane i burza gotowa. Mozesz zaczac szybciutko tracic ochote, a wzajemne relacje diametralnie moglyby ulec zmianie. Wyobraz sobie takie sytuacje wiecej niz jeden raz, i czyz to nie brzmi jak poczatek koszmarnego kryzysu? Ze szczeroscia trzeba byc ostroznym zarowno bedac kobieta jak i mezczyzna. Znam przypadki gdy ciekawski facet nie dal rady zniesc pikantnych szczegolow z przeszlosci swojej wybranki. A przeciez nie powinien roscic sobie zadnych praw do czasu w ktorym nie byli razem, nieprawdaz? Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 21:43 No właśnie i po to jest też potrzebna inteligencja. Trzeba wiedzieć co, jak, kiedy i w jakiej ilości powiedzieć. :) Odpowiedz Link Zgłoś
opciachowiec Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 22:03 W koncu z czyms oboje zgadzamy sie w calej rozciaglosci. Ja w zyciu bym sie nie osmielil powiedziec jakiejs kobiecie: nie jestes wspaniala w lozku, tylko taka zwyczajna jak wiekszosc ;). Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 22:06 No ja w sumie też nigdy bym się nie ośmieliła powiedzieć mężczyźnie: nie jesteś wspaniały w łóżku, twoi poprzednicy byli lepsi ;D Odpowiedz Link Zgłoś
opciachowiec Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 22:15 Tego nie powinno sie robic. To byloby paskudne i okrutne. Moznaby przyrownac tylko do slow mowionych vice-versa: nie jestes wcale podniecajaca. Przytylo Ci sie i brzydko wygladasz bez ubrania. Tu Ci wisi, tam masz zmarszczki, rozstapilo sie. Popatrz pasztecie na te okladke jak powinna wygladac kobieta, z ktora facet chce isc do lozka. W sumie niezly dialog na do widzenia, tylko jeszcze brakuje tekstu o udawanych orgazmach ;). Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 22:16 Ale prawdziwe kobiety i prawdziwi mężczyźni tego nie mówia :) Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 22:16 O, ja to bym taka wygonil do tych jej poprzednikow. Odpowiedz Link Zgłoś
raar2 Re: Dobra w łóżku ... 02.01.06, 22:47 zapewne ze to jest "łowiecka" dobra dla bacy Odpowiedz Link Zgłoś
bcde Re: Dobra w łóżku ... 03.01.06, 01:22 "Dobra w łóżku" - każdy może inaczej rozumieć te słowa. To zależy od temperamentu, upodobań i charakteru.Z tą samą kobietą jednemu mężczyźnie może być w łóżku świetnie, a innemu nie. Pieszczoty kobiety, która się "za bardzo stara" mogą faceta wręcz boleć, albo gasić podniecenie, jako zbyt mechaniczne i szybkie. Generalnie "dobra w łóżku" oznacza dla mnie - zależy jej na tym, żeby partnera zadowolić, jest nieschematyczna, otwarta - próbuje różnych pieszczot i pozycji, stara się partnera zrozumieć i "nauczyć się" jego ciała i reakcji. I oczywiście - lubi seks. Odpowiedz Link Zgłoś
zuza0419 Re: Dobra w łóżku ... 03.01.06, 22:20 każdy ma inne potrzeby i dla każdego pojęcie dobry, dobra znaczy co innego. Dla jednego czuła i uległa a dla innego kocica z pazurami. Odpowiedz Link Zgłoś
aretse11 Re: Dobra w łóżku ... 03.01.06, 22:26 slyszlam to o sobie..wiec moge odpowiedziec...otwarta na nowe propozycje...lubiaca sex..aktywna..ale nie zapominajaca tez o sobie...no i zrecznosci manualne:):)..nie udaje..chociaz zdarzalo sie... Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Dobra w łóżku ... 03.01.06, 23:51 Raczej kazda kobieta jest otwarta na nowe propozycje, a to by mialo wiec oznaczac ze prawie kazda jest dobra, poza malymi wyjatkami. Odpowiedz Link Zgłoś
otakou Re: Dobra w łóżku ... 04.01.06, 00:08 "Dobra w łóżku" to kobieta doświadczona w kochaniu się. Doświadczenie mozna zbierać latami poprzez wielokrotne kontakty seksualne. Trening czyni mistrza, no coż... trzeba się zdecydować, czy się chce być wiernym, wstrzemięźliwym, czy dobrym w łóżku i gromadzić różnorodne doświadczenia seksualne. Z niczego tacy dobrzy się ludzie nie biorą, po prostu często zmieniają partnerów i są wyczuleni na ich potrzeby i uczą się je zaspokajać. Kontakty z jednym partnerem raczej nie wystarczą, aby kobieta czuła się pewnie w kontaktach z innym mężczyzną i potrafiła rozpoznać jego potrzeby, a także je zaspokoić i jeszcze samej czerpać z tego satysfakcję. Rzeczywiście, pewnie "dobre w łóżku" są profesjonalistki albo kobiety hm.. rozwiązłe? Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Dobra w łóżku ... 04.01.06, 00:18 Profesjonalistki to dobre sa w udawaniu. A tak ogolnie to sie z toba nie zgadzam. Wynikaloby z twojej wypowiedzi ze wierny maz czy zona nie moze byc dobra w lozku dla swojego partnera. Trzeba koniecznie po bokach chodzic zeby byc tym dobrym. Z jednym i tym samym partnerem mozna dokladnie robic to samo co z wieloma (z osobna ma sie rozumiec, nie naraz). Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: Dobra w łóżku ... 04.01.06, 00:26 to jest temat rzeka jak widac. to samo co z ocena czyjejs urody. pokazesz zdjecie jednej osoby i kazdy bedzie mial inne zdanie na temat jej wygladu, jednym bedzie sie podobac, drugim nie. Odpowiedz Link Zgłoś
zuza0419 Re: Dobra w łóżku ... 04.01.06, 14:19 nie zgodzę się, bo są osoby albo typy urody które podobają się wszystkim. Podobnie może być z kobietami, które pod względem seksualnym odpowiadają wzystkim? Odpowiedz Link Zgłoś
22magda ja jestem zaje.........ta w łóżku, i co z tego 04.01.06, 00:20 skoro już nie mam dla kogo ... dziewczyna mnie zostawiła dzisiaj, nie wiejm jak to przeżyję Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: ja jestem zaje.........ta w łóżku, i co z teg 04.01.06, 00:22 A jakiz to problem. Znajdziesz sobie inna. Tego kwiatu to pol swiatu. Odpowiedz Link Zgłoś
22magda Re: ja jestem zaje.........ta w łóżku, i co z teg 04.01.06, 00:23 nier, ona była tą jedyną, chciałyśmy do GB wyjechać i wziąć ślub, ale chyba tylko ja... Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: ja jestem zaje.........ta w łóżku, i co z teg 04.01.06, 00:31 Nie zorientowalem sie wczesniej ze ty z tych innych jestes. Rzeczywiscie, tego kwiatu to pol swiatu nie jest. To sa raczej wyjatki. A czemuz to ty mnie i innym facetom dziewczyny zabierasz? Jakby wszystkie kobiety byly takie jak ty, to nam by wielka krzywda sie tu dziala. Czy ty czujesz sie kobieta? Jesli tak, to chyba nie ta prawdziwa. Odpowiedz Link Zgłoś
aretse11 do wielo-kropek 04.01.06, 11:52 gratuluje jesli masz takie doswiadczenia,ze KAZDA kobieta jest otwarta na nowe propozycje..bo ja akurat nieraz slyszalam od moich kumpli ,ze zona nie chce tego czy tego..ze dziewczyna pow.ze tego sie brzydzi..tego nie lubi..itd...no chyba,ze w twoim pojeciu "nowe propozycje "to zmiana pozycji od tylu na "klasyczna... Poza tym otwartosc na nowe propozycje..jest tylko jedna z wielu rzeczy..ktore mozna by wymieniac..i ja tez nie pisalam TYLKO o tym..ktore warunkuja to,ze kobieta jest dobra w lozku.. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: do wielo-kropek 04.01.06, 22:42 Jezeli zona nie chce tego czy tamtego, to nie musi oznaczac ze jest zamknieta na nowe propozycje. Twoi kumplowie poprostu narzucali swoje propozycje kobiecie, a nie o to przeciez chodzi. Trzeba je wspolnie wypracowac, a przynajmniej postarac sie o to, by zaproponowac kobiecie taka propozycje ktora by ona przyjela. Zreszta, kobiety maja wystarczajaco duzo propozycji taksamo (czesto chowanych w sobie). Sprawa moze glowna polega na tym, zeby "uwolnic" kobiete, zeby sie czula swobodnie, pewnie............a wtedy majac pelne zaufanie raczej potrafi kazda propozycje ze strony swego partnera wchlonac. Nawet jezeli ma byc ona tylko i wylacznie z czystej kobiecej ciekawosci -tez sie zgodzi na nia. Odpowiedz Link Zgłoś
aretse11 Re: do wielo-kropek 06.01.06, 18:42 z pktu widzenia kobiety-nie zgadzam sie z Toba..ale nie bede juz drazyc tego tematu..bo nie jest on dla mnie taki az wazny..dobrze,ze jaj mam udane zycie sexualne i moj partner na mnie nie narzeka..to najwazniejsze..i zycze tego wszystkim pozostalym. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: do wielo-kropek 06.01.06, 21:32 Jakos pominieta tu zostala sprawa cipki. Dobra w lozku musi ja miec tez dobra a nie rozjechana. To wyglada podobnie jak facet z lichym przyrodzeniem nie moze ogolnie byc dobrym w lozku. Odpowiedz Link Zgłoś
krecilapka Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 21:43 ja sadze ze kolega mial na mysli, cos na ksztalt wazonu do kwiatow. Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 21:46 Czyli? Prostkątna? Kwadratowa? Owalna? Podłużna? Wypukła? Wysmukła? Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 21:49 czekoladka_84 napisała: > Czyli? Prostkątna? Kwadratowa? Owalna? Podłużna? Wypukła? Wysmukła? Zapomnialas lub celowo pominelas slowo "wyszustana" Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 21:47 Oj czekoladko. Tylko ona tak naprawde wie i zna (w przyblizeniu pewnie) liczbe przejechania. Nie bede ci pisal jak wyglada wozjechana, bo i tak nie pojmiesz. Trzeba to odczuc. Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 21:52 Zawsze miałam taką fantazje: przespać się sama ze sobą i zobaczyć jak to jest :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 21:55 A nie lepiej byloby na ten jeden raz zamienic sie w mezczyzne? Sama ze soba przespac sie, zajezdza mi troszke lesba. Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 21:58 Za to prawdopodobnie miałabym orgazm stulecia, w końcu tylko ja moge znać najlepiej swoje potrzeby. :D Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 22:04 No dobrze. Powiedz mi tylko, bedac w roli kobiety, za posredniectwem czego mialby nastapic ten wulkaniczny ograzm. Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 22:06 Hmm ogórek za twardy, parówka za miękka. Kurde byłoby ciężko, ale kobieta sobie w każdej sytuacji poradzi. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 22:09 Poradzi z pewnoscia. Znaczy sie znajdzie faceta, ktory z nia poradzi. Bez chlopa nic warte jestescie. Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 22:10 Ja tam wole mężczyzne, a nie chłopa. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 22:14 Tak nas rozdzielasz. Jaka wiec roznice pomiedzy nimi widzisz? Mezczyzna - chlop. Chlop-mezczyzna. Tylko slowne zestawienie moze byc inne, nic wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 22:18 Mężczyzna to człowiek, który cechuje się: inteligencją, kulturą, klasą etc. Chłop to też człowiek, który cechuje się: prostactwem, chamstwem, brakiem ogłady etc. A Kropek to ............. (możesz sobie wstawić) :) Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 22:22 A kim bedzie ten twoj czlowiek jesli bedzie mial zmieszane? Znaczy sie troche z chlopa, troche z mezczyzny. Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 22:24 To wtedy będzie prawdziwym facetem :D Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 22:32 Znaczy sie, zeby byc tym prawdziwym nie trzeba znowu az tak duzo. Ty mnie tak doksztalcasz czekoladko, ze uznalem iz najwazniejsza sprawa moja bedzie powiazac troche chamstwa z odrobina inteligencji, a wtedy i mnie byc moze zaliczysz do tych prawdziwych. Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 22:34 Kropek, nie chamstwo, ale takie jakby to określić "nieokrzesanie" ale bez przesady. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 22:37 Czy to nieokrzesanie ten prawdziwy ma miec w sobie wrodzone, czy tez nabyte? Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 22:38 Nie wyobrażam sobie nieokrzesanej ciapy-gapy. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 22:40 Jakiego wiec nieokrzesanca sobie wyobrazasz? Powiedz, nie trzymaj w tajemnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 22:44 Wystarczy iskra i się zapala :) Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 22:46 To w takim razie ja z pewnoscia jestem nieokrzesany. A tym masz duzo iskierek? Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 22:48 Owszem, wystarczy iskierka i wybucham. Co może być groźne dla zdrowia osób postronnych. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 22:55 Ja pytalem o iskierkach tych dobrych z twojej strony, ktore ogien u nieokrzesancow rozpalaja jak chetnie nimi obdarowujesz. Te niedobre, ktore wybuch powoduja w tobie one tez moga byc ciekawe, a zpewnoscia nie nudne -dla tych postronnych oczywiscie. Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 22:57 Tylko, że Kropek to jest tak: jak mam wykrzesać z siebie te iskierki (pozytywne) to musze mieć odpowiednie krzesiwo. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 23:03 No to rozsadna z ciebie dziewczyna jest. Nie rozrzucasz ich byle gdzie, byle jak i byle na co.Z drugiej strony mnie sie mysli, ze ty moze skapa jestes troszke, wszak "krzesiwa" dookola ciebie chetnego do rozpalenia z pewnoscia jest wystarczajaco. Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 23:04 Eee tam to tylko są zapałki. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 23:11 Czyzbys ludzkie serca prawdziwkow traktowala jak zapalki? Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 23:13 Zapałka szybko się pali i szybko gaśnie, na dodatek jest łamliwa, czyli same wady. Chociaż jest pewna zaleta: szybkość i łatwość w użyciu. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 23:17 To ty lubisz troszke i latwo nimi pomanipulowac. A jakaz to przyjemnosc w tym znajdujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 23:19 Sprawia mi to perwersyjną rozkosz. :D Kropek, no co ty, taka potulna i miła dziewuszka jak ja nigdy nie manipuluje. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 23:26 No tak. Ja zapomnialem o tym ze ty potulna jestes i reszcie twojego bogactwa w superlatywnym wydaniu, z pewnoscia mocno zasluzonym i jakze naleznym tobie. Nie martw sie, to tylko chwilowa niepamiec byla. Czy twoja potulnosc mocno zdobi ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 23:27 Owszem. Mam nad głową taką aureole :) Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 23:29 To ty swieta jestes. Ciebie ruszac nie wolno. Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 23:30 Tak mam zamiar w następnym tygodniu wysłać list do Watykanu z prośbą o kanonizacje mojej osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 23:34 No, dopiero zaczna sie modlic do ciebie i calowac twoja podobizne. Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 23:36 Kropek ale my pierdoły piszemy :D Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 23:45 Czemu sie teraz dziwisz. Mowilem ze nieokrzesany jestem. Do Watykanu ty jednak sie nie zglaszaj. Tam ciebie w jakims klasztorze jeszcze zamkna i niezdobyta bedziesz na wieki -krzywda dla nas niepowetowana!!!!. Bede musial teraz odejsc. Innym razem z przyjenmoscia z toba pogadam jesli oczywiscie zechcesz. Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka_84 Re: A jak wygląda rozjechana? 06.01.06, 23:48 Pewnie Kropek, z przyjemnością innym razem :) Odpowiedz Link Zgłoś