ammpp
04.01.06, 22:11
Kobieta potrafi kochać. Oczywiście. Tylko pytanie jak i kogo. I tu niestety
po dłuższym zastanowieniu pojawia się wniosek, że jedynym uczuciem do jakiego
jest zdolna kobieta jest miłość macierzyńska. Tego żadnej, a przynajmniej
zdecydowanej większości kobiet odmówić nie można. A co ma do tego jej
partner? Kobieta w miarę angażowania się w związek otacza go coraz to większą
opieką. I to nawet wtedy gdy on tego nie oczekuje. Sprawia to, że kobieta
zaczyna faceta traktować nie jak partnera, przyjaciela czy towarzysza życia,
tylko jak swojego podopiecznego, a z czasem prawie jak dziecko. I skąd się
potem bierze powszechna opinia, że facet jest jak dziecko. To wina właśnie
takiej właściwości każdej kobiety, która – można powiedzieć – sama jest sobie
winna. A dla faceta zwykle podporządkowanie się takiemu traktowaniu
przychodzi w miarę latwo.
Wszelkie inne uczucia, które pojawiają się u kobiety są tak ulotne, że czasem
trudno je zauważyć. Pojawiają się nagle i na krótko. Przyczyna opisana jest
dokladniej w akapicie o wierności. Sprawia to jednak, że w prawdziwym
związku, który ma trwać całe lata – uczucia te są bezużyteczne.
To w takim razie po co kobiecie partner? Skoro ani kobieta nie daje mu
milosci, ani tej milości od niego nie chce (o tym dalej). Czy to dla
zaspokojenia chwilowej potrzeby kontaktu fizycznego, czy może dla chęci
pokazania światu że jeszcze jest atrakcyjna i jeszcze ktoś jest w stanie się
nią zainteresować. A im więcej takich zainteresowanych tym bardziej kobieta
jest dowartościowana (o wiernosci w innym akapicie). I tu należałoby zadać
pytanie: po co facetowi kobieta?
Kobieta jest wrażliwa. Owszem, ale tylko wtedy, gdy jej dzieje się krzywda. A
gdy ona krzywdzi kogoś, to nagle cała jej wrażliwość na chwilę gdzieś znika.
Kobieta potrafi być bezwzględna, a jej kolejna cecha, czyli upór powoduje, że
potrafi krzywdzić bardzo długo i dotkliwie. Nie można przy tym liczyć na
żadne wyrzuty sumienia. Czegoś takiego kobieta oczekuje od wszystkich
dookoła, którym przez przypadek zdarzyło się w jakikolwiek sposób ją urazić.
Sama zwykle myśli egoistycznie, a dla swoich racji i zaspokojenia potrzeb
jest gotowa zatłuc każdego kto stanie jej na drodze.
Kobieta jest przy tym mściwa. I tam, gdzie facet dawno by już odpuścił, dał
sobie spokój – ona jeszcze drąży. I nawet zasada "ząb za ząb" nie jest do
końca przestrzegana. Kobieta musi być zawsze na wierzchu.
Kobieta jest wierna. To jest mit który rozpowszechniają kobiety mając na
myśli facetów, którzy – według nich – zdradzają zawsze i przy każdej okazji.
Tylko należałoby sobie zadać pytanie z kim to ci faceci zdradzają te kobiety.
Odpowiedź jest niby oczywista, tylko jakoś nigdy do nikogo nie dociera. A
tymczasem cechą kobiet jest ciągłe poszukiwanie. Kobieta nie potrafi zbyt
długo skupiać się na jednej rzeczy, przedmiocie, czy osobie. Ta cecha objawia
się zresztą nie tylko w związku, ale i w pracy czy w życiu codziennym.
Zainteresować kobietę jakimś zajęciem mozna na krótką chwilę. Potem zajęcie
staje się dla niej nudne i szuka sobie nowego. Czy w związku miałoby być
inaczej? Nie ma żadnego powodu aby tak było. Jeden partner, cały czas ten sam
na codzień... to dla kobiety nie do zniesienia. Zaczyna wtedy szukać nowych
wrażen, nowych znajomości i... nowych związków. Nawet przelotnych – takie są
najlepsze, bo nigdy nie zdążą się znudzić. Oczywiście kwestia ewentualnych
wyrzutów sumienia w takich przypadkach jest taka sama jak w akapicie o
wrażliwości.
A więc ogólny wniosek jest tu prosty. Kobieta cały czas szuka. Lepszej
okazji, lepszego partnera, lepszego życia. I nawet jak znajdzie, to i tak
szuka dalej.
Kobieta jest szczera. Jeżeli ma w tym jakiś interes to pewnie tak. A tak na
codzień aby dowiedzieć się czegoś od kobiety to trzeba mieć dużo szczęścia i
dużo umiejętności. Kobieta w związku lubi mieć bardzo dużą autonomię, której
nie toleruje u partnera. Jej spotkanie ze swoim kolegą traktuje całkiem
normalnie podczas, gdy analogiczne spotkanie jej partnera z jakąś inną
kobietą jest dla niej zdradą i powodem do wszelkiego rodzaju domysłów o nie
wiadomo czym i dobrym pretekstem do kłótni, wymówek czy nawet do zerwania.
Kobieta szybciej dojrzewa. Fizycznie. Temu zaprzeczyć nia można, bo jak
powszechnie wiadomo u kobiety dojrzewanie płciowe zaczyna się już w wieku 11-
13 lat, podczas gdy u faceta – 2 czy 3 lata później. Ale sam fakt
wcześniejszego fizycznego dojrzewania wcale nie oznacza wcześniejszego
dojrzewania psychicznego. Bo czy kobieta w wieku lat 18 jest psychicznie
dojrzała? W jej mniemaniu pewnie tak, ale wystarczy ją chwilę poobserwować,
aby stwierdzić że niczym się nie rózni od swojego kolegi w tym samym wieku.
Podobnie jest w wieku lat 20, 23 i 25. A fakt, że kobieta może mieć dziecko
wcześniej niż facet niczego pod tym względem nie zmienia.
Kobieta chce być kochana. Przynajmniej tak twierdzi. A jak to jest w
rzeczywistości? To jak gonienie króliczka, którego nie wolno złapać. Gdy
kobieta zazna prawdziwej miłości, zaczyna czuć się skrepowana, więziona,
czuje się nieswojo i zaczyna mysleć o ucieczce. Ucieczce do kogoś u kogo
będzie musiała się o tą miłośc starać, a być może nigdy jej nie dostanie. Do
kogoś kto oczekuje od niej czegoś innego niż miłości i kto nie jest chętny
cokolwiek jej dać. Stąd potem biorą się jej opinie o tym, że faceci są z
gruntu źli i myślą tylko o tym jak kobietę wykorzystać Zanim kobieta się
zorientuje co zrobiła, często jest już za późno. Może wtedy żałować uczucia
które odrzuciła, ale ono już nie wróci. A najciekawsze jest to, że za każdym
następnym razem zrobi tak samo.