Dodaj do ulubionych

Odejść od męża

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.02, 16:42
Wyobraź sobie: małżeństwo, w którym nic nie masz. Mąż nie interesuje się ani
tobą, ani dziećmi. Jest skupiony na swoich problemach. Niby kocha, ale nie
możesz na niego liczyć. Ale jest ktoś inny. Ciepły, uważny, choć też z
wadami. Odejść? Rozbić dwie rodziny? Czy zostać z mężem, którego też kochasz?
Sama nie wiem...
Obserwuj wątek
    • Gość: Vika Re: Odejść od męża IP: *.ewave.at 03.11.02, 16:49
      Najpierw przemysl,ktorego z nich kochasz naprawde.Dwoch na raz raczej kochac
      sie nie da.Zawsze ktorys jest wazniejszy.To po pierwsze.
      Po drugie:czego chce ten drugi.Jesli macie wspolne cele to mozliwe,ze uda Wam
      sie stworzyc cieplejsza i trwalsza rodzine niz te w ktorych dotad tkwicie.Nie
      robcie jednak niczego idac po trupach.Musicie byc obiektywni w ocenie obecnych
      partnerow.Zauroczeni soba moze ich krzywdzicie...a to jest
      niewybaczalne.Pozdrawiam.
    • Gość: anna Re: Odejść od męża IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.11.02, 17:50
      jestesm w podobnej sytaucji.my postanowilismy poczekac .do czasu az dzieci sie
      usamodzielnia to jest trudne ale wiem ze potrafimy wytrwac..wiele mozna zniesc
      w imie prawdziej milosci!!!!!!!!!
      • Gość: krecha Re: Odejść od męża IP: *.hwr.Arizona.EDU 03.11.02, 20:12
        Bylem w podobnej sytuacji. 6 lat siedzielismy razem az dziecko
        sie usamodzielni. Teraz dziecko dalo nam obojgu kopa w d...
        i powiedzialo, ze nie rozumie jak mozna bylo ze soba mieszkac,
        jak sie siebie nie kochalo.

    • aankaa Re: Odejść od męża 03.11.02, 18:09
      a czy ten "ciepły, uważny... z wadami" nie może zostać "tylko" przyjacielem ?
      Po cholerę rozbijać rodziny ?
      • Gość: Vika Re: Odejść od męża IP: *.ewave.at 03.11.02, 18:25
        aankaa napisała:

        > a czy ten "ciepły, uważny... z wadami" nie może zostać "tylko" przyjacielem ?
        > Po cholerę rozbijać rodziny ?

        Wez pod uwage,ze moze byc tak, ze spychanie tego drugiego pana do roli
        tylko"przyjaciela" moze byc dla niego uwlaczajace bo nalezy mu sie cos
        wiecej.Jest poprostu leprzy niz maz.To wynika z tego co pisze Kasia.Mam inne
        pytanie:Czy zasluguje tez na rozwod i porzucenie zona tego pana...o tym niech
        Kasia pomysli.
        Jesli chodzi o dzieci...to w moim przypadku byla dla mnie leprza macocha niz
        rodzona matka i moj ojciec dobrze zrobil,ze wybral te druga.
        Moznaby doradzac cos Kasi konkretnie gdyby umiala obiektywnie okreslic co sie
        dzieje w obu malzenstwach.Patrzac przez romantyczny pryzmat milosci mozna
        popelnic zbrodnie.
        • aankaa Re: Odejść od męża 03.11.02, 18:43
          Gość portalu: Vika napisał(a):

          > Mam inne pytanie:Czy zasluguje tez na rozwod i porzucenie zona tego pana...o
          tym niech Kasia pomysli.

          a czy ten pan tego w ogóle chce ?

          > Moznaby doradzac cos Kasi konkretnie gdyby umiala obiektywnie okreslic co sie
          > dzieje w obu malzenstwach.

          albo napisać, bo tak to możemy sobie jedynie "gdybać"
          • Gość: Vika Re: Odejść od męża IP: *.ewave.at 03.11.02, 18:44
            aankaa napisała:

            > Gość portalu: Vika napisał(a):
            >
            > > Mam inne pytanie:Czy zasluguje tez na rozwod i porzucenie zona tego pana..
            > .o
            > tym niech Kasia pomysli.
            >
            > a czy ten pan tego w ogóle chce ?
            >
            > > Moznaby doradzac cos Kasi konkretnie gdyby umiala obiektywnie okreslic co
            > sie
            > > dzieje w obu malzenstwach.
            >
            > albo napisać, bo tak to możemy sobie jedynie "gdybać"
            WLASNIE!
    • Gość: Kasia Re: Odejść od męża IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.02, 19:06
      Jego małżeństwo z zewnątrz wygląda poprawnie, tylko brak w nim miłości. U mnie
      ta miłość jest, ale mimo tego mąż nie potrafi być dobry. Stara się, ale nie
      potrafi. I stąd właśnie mój dylemat: bo on się stara. Żeby tak nie było, nie
      zastanawiałabym się ani chwili.
      A "ten pan" chciałby, żebyśmy byli razem. Bardzo.
      • aankaa Re: Odejść od męża 03.11.02, 19:16
        Dziewczyno, ile Ty masz lat ?
        "ten pan" właśnie zauważył zmarszczkę/kolejny kilogram/cellulitis u swojej żony
        i szuka odmiany ?
        za jakiś (oby długi, jeżeli zdecydujecie się na rozbijanie rodzin) Wasze
        problemy (z Waszymi obecnymi połowami) będą Waszymi, i co wtedy, znowu
        poszukasz innego ? On też będzie chciał "czegoś nowego" ...
    • Gość: Lena Re: Odejść od męża IP: 213.216.82.* 03.11.02, 19:06
      Radzę pójść do fryzjera i diametralnie zmienić fryzurę. Poczujesz się lepiej a
      mąż może zauważy, że cos się zminiło i popatrzy inaczej na Ciebie. Jeszcze nowy
      ciuch, perfumy.
      W małżeństwie jest jak na karuzeli - w górę i w dół. Czasem fascynujemy się
      sobą nawzajem a czasem poświęcamy więcej czasu np. dzieciom a mąż pracy lub
      nowemu hobby , my - pracy a mąż nowemu hobby lub na zmianę dzieciom itd. Jeśli
      chcesz coś zmieniać to najlepiej próbuj to robić we własnym małżeństwie. Nie
      czekaj aż mąż zainteresuje się Twoimi sprawami, dziećmi. Sama go w nie wciągaj.
      Próbuj z nim rozmawiać nawet wieczorem przy kolacji ze świecami. Wyrywaj się z
      rutyny i nudy. Na każdym rogu naszego życia spotykamy fascynujących ludzi i
      gdybysmy, dziewczyny chciały zmieniać od razu męża na inny,
      bardziej "fascynujący" /przynajmniej w danej chwili/ egzemplarz to
      zdzierałybyśmy niezłą gromadę a z każdym po jakimś czasie czeka nas trochę nudy
      i rutyny. Same coś musimy zmieniać. Powodzenia.
      • Gość: Kasia Re: Odejść od męża IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.02, 19:11
        Tylko widzisz, Lena, mój mąż uważa, że jestem najpiękniejsza, najlepsza, itp.
        Nie jestem zaniedbana, tego nie muszę zmieniać. Jeśli zaś chodzi o atrakcje, to
        on nie chce w nich uczestniczyć. Bo jemu się nic nie chce. I obawiam się, że
        żadne moje starania nie są w stanie tego zmienić. Ostatnio nawet zrezygnowałam
        z zachęcania, po prostu sama robię to, co zawsze chciałam, żebyśmy robili razem.
        I właśnie kocham ich obu. Męża... sama nie wiem za co. A "przyjaciela" - za to,
        że jest dla mnie taki dobry i czuły, że się mną interesuje i o mnie troszczy.
        Potrafię kochać ich obu, ale wiem, że oni obaj cierpią z tego powodu. A ja nie
        potrafię się zdecydować.
        • aankaa Re: Odejść od męża 03.11.02, 19:35
          Gość portalu: Kasia napisał(a):

          > wiem, że oni obaj cierpią z tego powodu.

          że ich obu naraz kochasz ?
          • Gość: Vika Re: Odejść od męża IP: *.ewave.at 03.11.02, 19:47
            aankaa napisała:

            > Gość portalu: Kasia napisał(a):
            >
            > > wiem, że oni obaj cierpią z tego powodu.
            >
            > że ich obu naraz kochasz ?
            No nie wiem...mnie sie nie bardzo w glowie miesci To "obu na raz".Nie ma w
            przyrodzie dwoch jednakowych egzemplarzy.Zawsze cos jest gorsze lub leprze.Nie
            zawsze jednak wolno wybierac.
            • aankaa Re: Odejść od męża 03.11.02, 19:51
              wygląda na to, że można: każdego za co innego ;o)
    • Gość: Lena Re: Odejść od męża IP: 213.216.82.* 03.11.02, 20:05
      Nowa fascynacja tłumi stare uczucia. Takie jest życie. Tylko ten nowy z pewnymi
      wadami jest po prostu nowy. Jak to w nowym uczuciu - bagatelizujemy wady a
      eksponujemy cechy pozytywne. Za kilka lat będzie odwrotnie. Niestety. I wtedy
      następuje czas dopracowywania związku. Nie wszystkie cechy innych nam sie
      podobają ale pewne przyjmujemy do wiadomości, bo ich nie zmienimy. Tak samo
      chcemy być akceptowane z naszymi cechami /wadami/. Dopracowujemy to co nas
      łączy, podsycamy uczucia albo znajdujemy nową fascynacje.
      Za kilka lat możesz mieć faceta z wadami, alimentami, byłą żoną, dziećmi
      Twoimi, jego i wspólnym. Możesz znów spotkać kogoś kto Cię zrozumie albo on
      następną do rozumienia.
      • Gość: Marysia Re: Odejść od męża IP: *.cvx.algx.net 04.11.02, 02:09
        Kasiu!
        Trudno jest sie na cos zdecydowac, ale powiem ci z wlasnego doswiadczenia, ze
        ten nudny i nieruchawy maz jest katorga (przeszlam cos takiego). Mam
        wspanialego drugiego meza i jestem niesamowicie szczesliwa. Omijaj
        ta "upierdliwa" milosc bo to po paru latach doprowadza do checi uduszenia
        faceta we snie. Zdaj sie na instynkt, to nam babom najlepiej robi. Ja mieszkam
        za oceanem, wiec mam inny sposob patrzenia na ludzie sprawy. Kazdej z nas jest
        potrzebne zainteresowanie ze strony partnera i jego akceptacja. To jest
        najwazniejsze we wspolnym zyciu. Zeby nie bylo gadania, to ze swoim drugim
        mezem jestem 23 lata. Aby to gadanie zmniejszyc to przyjaznie sie z mojego meza
        poprzednia zona, a dla wesolosci ogolu to i z tesciowa tez.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka