Dodaj do ulubionych

Jak zemścić się na całym świecie ?

19.11.02, 11:42
Czyli TAJEMNICA PAJDECZKI

pajdeczka 19-11-2002 11:24 odpowiedz na list odpowiedz cytując

A co powiesz jeśli jedna strona daje z siebie dużo, a druga nic? Jak nazwiesz
ten związek? I ta dająca prawie nic uważa, że daje z siebie bardzo dużo albo
więcej? Całe życie dawałam i koniec już z tym!

- trzeba tej kobiecinie współczuć

Obserwuj wątek
    • Gość: Lena Re: Jak zemścić się na całym świecie ? IP: 213.25.39.* 19.11.02, 11:56
      Nas, kobiety wychowują często tak byśmy dawały. Już małej dziewczynce "wjeżdża
      się" na ambicję "bądź grzeczna, ucz się dobrze, pomagaj innym - bo jesteś
      dziewczynką". W odróżnieniu od "niegrzecznych chłopców". I zostaje to w życiu.
      Stąd tyle poświęcających się kobiet, uważajacych,że "on się dla mnie
      zmieni","jak będę dobra to i on będzie dobry". A tu okazuje się, że w życiu
      potrzebny jest zdrowy egoizm. I tego zyczę pajdeczce. Trzeba dawać, wymagać i
      rozmawiać.
      • pajdeczka Dzięki Leno 19.11.02, 12:35
        Gość portalu: Lena napisał(a):

        > Nas, kobiety wychowują często tak byśmy dawały. Już małej
        dziewczynce "wjeżdża
        > się" na ambicję "bądź grzeczna, ucz się dobrze, pomagaj innym - bo jesteś
        > dziewczynką". W odróżnieniu od "niegrzecznych chłopców". I zostaje to w
        życiu.
        > Stąd tyle poświęcających się kobiet, uważajacych,że "on się dla mnie
        > zmieni","jak będę dobra to i on będzie dobry". A tu okazuje się, że w życiu
        > potrzebny jest zdrowy egoizm. I tego zyczę pajdeczce. Trzeba dawać, wymagać i
        > rozmawiać.


        Czego jak czego, ale egoizmu mi nie brakuje. Dziwne, że jeszcze się nie
        zorientowałaś po moich wypowiedziach na forum.
        • Gość: Lena Re: Dzięki Leno IP: 213.25.39.* 19.11.02, 13:09
          pajdeczka napisał:

          > Czego jak czego, ale egoizmu mi nie brakuje. Dziwne, że jeszcze się nie
          > zorientowałaś po moich wypowiedziach na forum.

          Troszkę czym innym jest egoizm okazywany na zewnątrz a czyś innym ten który
          mamy naprawdę. Zawsze wiemy co inni powinni zrobić, jak podejść do problemu,
          potrafimy dać im "dobrą" radę ale na to co robimy my sami rzutuje właśnie
          często wychowanie /powinnyśmy, mamy obowiązek, każda kobieta.../.
          • pajdeczka Re: Dzięki Leno 19.11.02, 13:48
            Gość portalu: Lena napisał(a):

            > pajdeczka napisał:
            >
            > > Czego jak czego, ale egoizmu mi nie brakuje. Dziwne, że jeszcze się nie
            > > zorientowałaś po moich wypowiedziach na forum.
            >
            > Troszkę czym innym jest egoizm okazywany na zewnątrz a czyś innym ten który
            > mamy naprawdę. Zawsze wiemy co inni powinni zrobić, jak podejść do problemu,
            > potrafimy dać im "dobrą" radę ale na to co robimy my sami rzutuje właśnie
            > często wychowanie /powinnyśmy, mamy obowiązek, każda kobieta.../.


            Jest mały problem. Mnie w domu nikt nic takiego nie mówił. Brałam przykład z
            mamusi, a mamusia była samorządna i niezależna. Tatuś też nie był jeszcze
            jednem dzieckiem w rodzinie tylko normalnym facetem. Zderzenie z
            rzeczywistością nastąpiło w moim związku. Mąż się wychował w przeświadczeniu,
            że to kobieta musi się opiekować mężczyzną.Koszmar!
    • Gość: grogreg Troche zgorzkaniale jestescie. IP: proxy / 212.160.165.* 19.11.02, 13:12
      Nie wiem co wam sie w zyciu przytrafilo, ale zaiste straszne musialo to byc
      skoro tak to wplynelo na wasze patrzenie na stosunki damsko meskie.
      Jest oczywistym, ze bycie razem polega na dawaniu sobie nawzajem. Ale
      licytowanie sie kto dal wiecej, kto mniej nie ma sensu. Pewne rzeczy sa
      niewymierne.

      Do Pajdeczki.
      Zdrowy egoizm? Zgoda. Ale nie myl go z szacunkiem do samego siebie, bo to nie
      to samo. A to wlasnie powinno kierowac ludzmi. A i odrobina dziececej naiwnosci
      nie zaszkodzi.



      • Gość: Lena Re: Troche zgorzkaniale jestescie. IP: 213.25.39.* 19.11.02, 13:22
        Nie widzę w sobie ani w nas ani odrobiny zgorzknienia. Wręcz przeciwnie - bije
        z nas poczucie chumoru. Zgryźliwość pajdeczki na tym forum jest wynikiem
        właśnie jej poczucia chumoru. Z "poważnych " dysput potrafi "robić jaja" i za
        to ją lubię. A że ludzie w życiu nie tylko się śmieją ... na właśnie ,
        pajdeczka napisała coś na serio i już uważasz to za wyraz zgorzknienia.
        Stereotyp działa ....
        • Gość: grogreg Re: Troche zgorzkaniale jestescie. IP: proxy / 212.160.165.* 19.11.02, 13:30
          Nie myl poczucia humoru z sarkazmem.
      • pajdeczka Re: Troche zgorzkaniale jestescie. 19.11.02, 13:30
        Gość portalu: grogreg napisał(a):

        > Nie wiem co wam sie w zyciu przytrafilo, ale zaiste straszne musialo to byc
        > skoro tak to wplynelo na wasze patrzenie na stosunki damsko meskie.
        > Jest oczywistym, ze bycie razem polega na dawaniu sobie nawzajem. Ale
        > licytowanie sie kto dal wiecej, kto mniej nie ma sensu. Pewne rzeczy sa
        > niewymierne.
        >
        > Do Pajdeczki.
        > Zdrowy egoizm? Zgoda. Ale nie myl go z szacunkiem do samego siebie, bo to nie
        > to samo. A to wlasnie powinno kierowac ludzmi. A i odrobina dziececej
        naiwnosci
        >
        > nie zaszkodzi.
        >
        >
        > Gredziu młody jesteś jeszcze. Nie wyobrażam sobie, żeby dwoje naiwnych
        dzieciaków wychowywało dzieci. Na dziecięcą naiwność właśnie pozwalacie sobie
        wy, mężczyźni, bo my Wam na to pozwalamy. A kiedy mamy już dość opiekowania się
        szczególnie tymi dużymi dzieciakami i dajemy to wam do zrozumienia wtedy
        dopiero zaczynają się problemy. Życie to nie je bajka.
        A skąd u Ciebie pomysł, że mylą mi się pojęcia? Wiem , co to egoizm, a nawet
        egocentryzm no i szanuję siebie, jak bliźniego swego (z małymi wyjątkami).


        • Gość: grogreg Re: Troche zgorzkaniale jestescie. IP: proxy / 212.160.165.* 19.11.02, 13:39
          > > Gredziu młody jesteś jeszcze.

          Serio?

          > Nie wyobrażam sobie, żeby dwoje naiwnych
          > dzieciaków wychowywało dzieci.

          Doskonale wiesz o czym pisze. Nie chodzi mi o niedojzalosc, ale niezachwiana
          wiare w pewne rzeczy.

          >Na dziecięcą naiwność właśnie pozwalacie sobie
          > wy, mężczyźni, bo my Wam na to pozwalamy. A kiedy mamy już dość opiekowania
          się
          >
          > szczególnie tymi dużymi dzieciakami i dajemy to wam do zrozumienia wtedy
          > dopiero zaczynają się problemy.

          Czy aby troszku nie uogulniasz?

          >Życie to nie je bajka.
          > A skąd u Ciebie pomysł, że mylą mi się pojęcia? Wiem , co to egoizm, a nawet
          > egocentryzm no i szanuję siebie, jak bliźniego swego

          Moze i wiesz, ale nie rozumiesz.


          (z małymi wyjątkami)

          ?


    • Gość: Lena Och !!!!grogreg IP: 213.25.39.* 19.11.02, 14:07
      Męczysz chłopie. dzięcięca naiwność jest jak sama nazwa wskazuje dziecięca. Ja
      mam fantazję /mój mąż jeszcze lepszą/. Jesli do tego dojdzie troszkę forsy mamy
      superfantazję i megafantazję. Przykłady ?
      Zima, piątek, popołudnie. Patrzymy z mężem na siebie i myslimy "NARTY".
      Pakujemy w pól godziny i jedziemy przed siebie. Trochę on, trochę ja za
      kierownicą. Rano śmigamy w Dolomitach po Sella Ronda /jak pomysł padł późno to
      ew. Chopok na Słowacji/. Wieczorem znajdujemy hotel albo apartament a w
      niedzielę wracamy albo - jeśli wiemy że możemy dzwonimy i bierzemy 2-3 dni
      urlopu. Na Słowacji lubimy wieczorkiem w Beszenowej popływać w cieplutkich
      wodach.
      Latem zabieramy wiktuały i nad Sołą leżymy w trawie, mięsko skwierczy na grilu,
      my sączymy winko z kieliszków/a jakże !/ i czytamy na głos np. Pawilkowską-
      Jasnorzewską albo, zaśmiewając się do łez - fraszki Sztaudyngera,
      Kiedy dostałam spadek /może to nie takie znowu wielkie pieniądze/ kupiliśmy
      bilety Quantasa, wzięliśmy na raz cały urlop i polecieliśmy zwiedzać Australię
      a w dorodze powrotnie jeszcze wystarczyło na Tajlandię.
      Czekamy teraz na promocję w kosmos. Może być ew. Księżyc.
      • Gość: grogreg Re: Och !!!!grogreg IP: proxy / 212.160.165.* 19.11.02, 14:40
        Chcesz sie licytowac na "fantazje"?
        Dobra.
        To ja mialem fantazje wykompac sie w ostatnia niedziele w jeziorze (malo zawalu
        nie dostalem) i wlozyc pierwszy raz lyzwy i chasac na lodzie (cos mi strzelilo
        w nadagarstku). A wswzystko by zaimponowaj tekiej jednej kasztanookiej.

        Lena, co ty wiesz o fantazji.
        • pajdeczka Re: Och !!!!grogreg 19.11.02, 14:42
          Gość portalu: grogreg napisał(a):

          > Chcesz sie licytowac na "fantazje"?
          > Dobra.
          > To ja mialem fantazje wykompac sie w ostatnia niedziele w jeziorze (malo
          zawalu
          >
          > nie dostalem) i wlozyc pierwszy raz lyzwy i chasac na lodzie (cos mi
          strzelilo
          > w nadagarstku). A wswzystko by zaimponowaj tekiej jednej kasztanookiej.
          >
          > Lena, co ty wiesz o fantazji.

          No i wszystko jasne!

      • Gość: grogreg Re: Och !!!!grogreg IP: proxy / 212.160.165.* 19.11.02, 14:40
        Chcesz sie licytowac na "fantazje"?
        Dobra.
        To ja mialem fantazje wykompac sie w ostatnia niedziele w jeziorze (malo zawalu
        nie dostalem) i wlozyc pierwszy raz lyzwy i chasac na lodzie (cos mi strzelilo
        w nadagarstku). A wswzystko by zaimponowaj tekiej jednej kasztanookiej.

        Lena, co ty wiesz o fantazji.
        • Gość: Lena Re: Och !!!!grogreg IP: 213.25.39.* 19.11.02, 14:54
          Gość portalu: grogreg napisał(a):

          > Chcesz sie licytowac na "fantazje"?
          > Dobra.
          > To ja mialem fantazje wykompac sie w ostatnia niedziele w jeziorze (malo
          zawalu
          >
          > nie dostalem) i wlozyc pierwszy raz lyzwy i chasac na lodzie (cos mi
          strzelilo
          > w nadagarstku). A wswzystko by zaimponowaj tekiej jednej kasztanookiej.
          >
          > Lena, co ty wiesz o fantazji.

          Nie wykluczam. Przez ostatni tydzień obydwoje z mężem prozaicznie nurkowaliśmy
          i oglądaliśmy podwodne światy. Taka proza życia. Pod wodą tez podobalismy się
          sobie.
          • Gość: grogreg Re: Och !!!!grogreg IP: proxy / 212.160.165.* 19.11.02, 15:02
            Niezle!
            Tylko uwazajcie, bo przy pewnych czynnosciach zapotrzebowanie na tlen wzrasta,
            a akwalungi maja ograniczona pojemnosc.
          • Gość: Lena PS IP: 213.25.39.* 19.11.02, 15:03
            Mamy też żelazną kondycję i serce jak dzwony.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka