Dodaj do ulubionych

Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła...

    • vandikia Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 17.02.06, 12:54
      ja doswiadczylam
      zlapal mnie przy windzie, wsadzil reke pod majtki, wybieglam za nim i darlam
      sie, ale nei dogonilam go. Potem tak sie zlozylo, ze dowiedzialam sie gdzie
      mieszka, odwiedzili go moi koledzy i spokojnie powiedzieli mu, ze jak
      komukolwiek tak jeszcze zrobi, to oni z nim odbędą stosunek seksualny. Od
      tamtej pory spokoj, ale czy to mu przemowilo do rozsadku , nie wiem
    • rtz.rtz Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 17.02.06, 13:28
      Ja nigdy czegoś takiego nie doświadczyłam. Jak jeździłam środkami komunikacji
      miejskiej, to takie typy omijały mnie z daleka.
      • 1zeus1 Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 19.02.06, 18:20
        Musialas byc dla nich nieatrakcyjna:)
    • brasilka2 Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 17.02.06, 13:49
      Kiedyś w autobusie jakaś dziewczyna nagle podniosła krzyk, że zboczeniec, że ją
      obmacuje, że niech sobie nie pozwala... a wiecie jaka była odpowiedź starych
      bab (i jednego dziada)? - Niech pani tak nie krzyczy, przecież nic nie zrobił,
      nic się nie stało. A dziad: ja znam takie rozhisteryzowane panienki... i
      spojrzał na dziewczynę jak na dziwkę... i jak tu potem takim ustępować miejsca?
    • martajakimowicz Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 18.02.06, 03:49
      Pare lat temu jak jechalam na uczelnie w zapchanym autobusie pewien
      stary,oblesny dziad napieral reka na moja piers.Byla to zima,ale mialam ,na
      sobie krotki i dosc obcisly kozuszek.Poczatkowo myslalam,ze to przez ten
      tlok,ale potem,gdy stanal za mna poczulam ze mu stoi,na szczescie wychodzilam
      na nastepnym przystanku.Tfu.Bylam raz swiadkiem jak dziadzio(doslownie)trzepal
      se w autobusie.
      • k-a-s-i-e-k Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 18.02.06, 21:48
        mi się to przydarzyło po raz pierwszy jak miałam 13 lat...przechodziłam obok
        kiosku i jakiś gostek może 17,18 letni klap w tyłek, a ja w szoku, dopiero po
        chwili do mnie dotarło, jak śmiał mnie tknąć!!! nie zareagowałam ;[
        miesiąc chodziłam i przeżywałam...w tamtym czasie nawet przez myśl by mi nie
        przeszło że coś takiego mnie może czekać ze strony nieznajomego

        otarczki w autobusie ble...nieraz jest tak że nie wiesz w kogo celować pięścią,
        stoją naokoło i który to do cholery śmiał

        gnoji i zboków od groma eh
    • violatress Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 18.02.06, 22:00
      pewnego dnia idac ruchliwa ulica zostalam zlapana za piers przez chlopa. chcial
      chyba potrzymac dluzej, ale sie wyrwalam i bez slowa poszlam dalej. watpie, ze
      ludzie tego nie widzieli, ciekawe, czy gdyby mnie przytrzymal dluzej, tez by nie
      zareagowali? poczulam sie okropnie.
      • violatress a.. no i jeszcze jak mialam moze 5-6 lat 18.02.06, 22:06
        jakis stary oblesny zul polozyl mi na kolanie reke i zaczal macac, ale
        zainterweniowala moja matka, ktorej istnienia przedtem nie zauwazyl (ja
        siedzialam, ona stala). Do teraz to pamietam i napawa mnie to obrzydzeniem.
        • agg_ata A ja kiedys 18.02.06, 22:46
          szlam na randke ulica Emilii Plater. I samochody zwalnialy i kierowcy trabili i
          blyskali swiatlami. Oczywiscie zrobilam duzo, zeby wygladac super, wiec uznalam
          to za wyrazy uznania. I duma mnie rozpierala, ze ho!
          Potem dowiedzialam sie, ze to warszawski pigalak :)))
          A jesli chodzi o te atrakcje, to niestety tak. I wiele razy bylam na siebie
          zla, ze zaskoczenie nie pozwolilo mi zareagowac. Ale jak raz poczulam reke pod
          sukienka w tramwaju, to przywalilam facetowi, ktory stal za mna w twarz. Jego
          zatkalo. Powiedzial, ze jestem wariatka. Dopiero glupio sie czulam.
          • pantarejka Re: A ja kiedys 18.02.06, 23:36
            Nigdy, idąc na randkę, nie wyglądałam na kobietę z pigalaka. Preferuję
            dyskretną elegancję i klasę.
            • agg_ata Re: A ja kiedys 18.02.06, 23:48
              pantarejka napisała:

              > Nigdy, idąc na randkę, nie wyglądałam na kobietę z pigalaka. Preferuję
              > dyskretną elegancję i klasę.
              >

              To musialabys pigalakiem sie przejsc, zeby to ocenic. Brak reakcji
              przejezdzajacych samochodow swiadczylby, ze jestes "wtopiona" w lokalny
              krajobraz i wygladasz, jak wszsytkie inne. :)
    • agnikka Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 19.02.06, 15:04
      zdarzylo mi sie kilka razy. w srodku dnia, w centrum miasta, facet lapie mnie
      za tylek ale ze tak powiem dosyc "namacalnie" i "doglebnie". nie zareagowalam -
      szok szok szok.
      innym razem w klatce schodowej - czekam az ktos w domu odbierze domofon - a tu
      jakis gosc wchodzi do klatki i na mnie - wtedy zareagowalam - pobilam go po
      twarzy, w kroku skopalam - gdzie sie dalo. pomoglo bo uciekl z klatki.
      innym razem szlam z kolezanka przez skwerek, zaczynalo sie sciemniac, przed
      nami z naprzeciwka szedl jakis facet - najpierw podstawil mi noge a potem
      rzucil sie na mnie i uciekl. wtedy zdazylysmy tylko nawrzeszczec.
      jest to okropne uczucie, nie wiadomo gdzie i kiedy jakis taki debil sie trafi -
      a co najgorsze - choc teraz jestem swiadoma tego, jak sie zachowac a takiej
      sytuacji, to za kazdym razem jak ktos rzuci glupi komentarz w moja strone czy
      dziwnie sie w stosunku do mnie zachowuje, czuje sie straszie bezbronna i
      zszokowana. acha, chcialma zauwazyc ze nie jestem dziewczyna bynajmniej
      rzucajaca sie w oczy strojem, makijazem czy czymkolwiek. w zadnym wypadku nie
      prowokuje.
    • moherowy_melonik Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 19.02.06, 15:13
      Jak byłem nastolatkiem to tez parę razy molestowałem nieznajome dziewczyny.
      Było to w autobusie, na ulicy, w szkole. Konkretnie chodziło o macanie po
      tyłku. Usprawiedliwia mnie jednak to że te panienki same mnie prowokowały swoim
      wyzywającym strojem. Teraz jestem żonaty i nie praktykuje już takich zachowań
      choć dzisiejsze ubierają się bardzo wyzywająco. Uważam że same sobie jesteście
      winne.
      • violatress Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 19.02.06, 17:54
        jasne, bo bylam tak wyzywajaco ubrana, tak, jako 6latka, tak i kiedy bylam juz
        dorosla... czarna bluzka (z nieduzym dekoltem), dluga czarna spodnica, glany -
        normalnie ociekalam seksem. Obrazasz swoj gatunek mowiac, ze nie jestes w stanie
        panowac nad swoimi instynktami, tylko dlatego, ze podoba Ci sie "tylek" (albo
        biust) dziewczyny... zdawalo mi sie, ze wlasnie to, jesli cos wogole, czasami
        odroznia czlowieka od zwierzecia, a tu prosze - obaliles moja teorie.
        • moherowy_melonik Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 19.02.06, 18:03
          violatress napisała:

          > jasne, bo bylam tak wyzywajaco ubrana, tak, jako 6latka, tak i kiedy bylam juz
          > dorosla... czarna bluzka (z nieduzym dekoltem), dluga czarna spodnica, glany -
          > normalnie ociekalam seksem. Obrazasz swoj gatunek mowiac, ze nie jestes w
          stani
          > e
          > panowac nad swoimi instynktami, tylko dlatego, ze podoba Ci sie "tylek" (albo
          > biust) dziewczyny... zdawalo mi sie, ze wlasnie to, jesli cos wogole, czasami
          > odroznia czlowieka od zwierzecia, a tu prosze - obaliles moja teorie.
          Własnie że panują nad swoimi instynktami podobnie jak wiekszośc facetów. Ta
          mniejszość która nie panuje nad swoimi instynktami nazywa się gwałcicielami.
          Zresztą i tak mnie nie zrozumiesz bo jesteś kobietą a kobiety mają dużo słabszy
          popęd seksualny. Ja na przykład praktycznie cały czas mysle o seksie. Mimo że
          prowadze w miarę normalne życie seksualne ciągle jestem napalony.
    • mmagi a Ty doswiadczyłas ze sie pytasz?,czy przeczytałas 19.02.06, 18:12
      artukuł i tak z ciekawosci załozyłas watek,wydaje mi sie ze piszac watek
      powinnas sie z nami podzielic doswiadczeniami a nie wypytywac:>
      • f_emmefatale Re: a Ty doswiadczyłas ze sie pytasz?,czy przeczy 19.02.06, 18:17
        Nie doświadczyłam...dlatego założyłam wątek.
        Artykuł mnie przeraził i chciałam wiedzieć jak to jest naprawde. Czy jest
        wiarygodny..
        Odpowiedzi tylu dziewczyn mówią same za siebie. Dlatego tym bardziej jestem w
        szoku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka