Dodaj do ulubionych

romantycznie... ach:)

14.02.06, 19:33
własnie jakiś miły romantyczny młodzieniec (zakładam że tak jest, bo nie
wiem), ułożył z zapalonyc świec wielkie serce na śniegu pod moim blokiem :)
Ale to nie dla mnie, niestety:) Pewnie jakaś jego ukochana tu mieszka, bo
tylko widziałam, jak z komórki dzwonił późiej gdzieś, więc domyślam się, że
dał jej znak, żeby wyjrzała przez okno:) Szkoda, że nie mam aparatu, bo bym
Wam pokazała to cudo:) Rewelacja po prostu. Z okna widać w ciemności tylko
takie płonące serducho, a jest równiutkie i naprawdę artystyczne:)) Gdyby mi
ktos tak wyznał miłość, to pewnie bym się nie zawahała, ino brałabym, he he:))

Zresztą, ja jestem niby to przeciwnikie tego walentynkowego święta, ale w tym
roku tez zostałam mile zaskoczona i w sumie stwierdzam, że jest to dobra
okazja, żeby wyznać komus uczucia :) a jesli zrobi się to w jakis wyszukany
sposób, to juz ho ho, może być naprawde piekny wieczór, albo nawet może
zacząć się w życiu cos pięknego:))

Powiem Wam, że dostałam tajemniczą paczuszkę dzisiaj, pan kurier z
masterlinku mi przywiózł :) Rozpakowuję, a tam wielkie opakowanie
cukiereczków ferrero rocher i śliczny perfum:) I do teraz nie wiem od kogo,
bo się Walenty - rzecz jasna - nie podpisał:) Ale miło mi bardzo i zapewne
odnajde tego Walentego, juz nawet wszęłam śledztwo, ale się nieźle
zakamuflował, he he:)

A jak tam u Was?

Pozdrawiam
podpisano : Profanka Walentynkowa ;)))
Obserwuj wątek
    • marshal60 Re: romantycznie... ach:) 14.02.06, 20:07
      no a to serduszko pod oknem cały czas płonie:) niesamowite:)
      • kruger255 Re: romantycznie... ach:) 14.02.06, 20:14
        e tam
        dobrze ze ja mam git babke i o na takich pierduł nie potrzebuje
        • marshal60 Re: romantycznie... ach:) 14.02.06, 20:18
          Kruger255, ja też nie potzrebuję w sumie, ale jak juz przysłali mi ten perfum,
          to niech sobie będa Walentynki:) i uważam to za super miłe :)
          A z moim ukochanym nawet nie planowalismy obchodzic tego pseudo-święta i nigdy
          nie obchodziliśmy (aha, dodam, że paczuszka z perfumem i czekoladą nie była od
          ukochanego, nie wiem od kogo była:))), ale może sobie jakis film obejrzymy, bo
          Luby mówił, że cos dzisiaj kupił na dvd:))
    • dyfre Re: romantycznie... ach:) 14.02.06, 21:16
      hmmm to dziwne a facet nie zrobił scenki o ten prezent
      • marshal60 Re: romantycznie... ach:) 14.02.06, 23:37
        Dyfre :)) no co Ty, a niby dlaczego miałby scenkę robic? ja nawet nie wiem, od
        kogo ta "walentynka" i nawet mi do głowy nie przychodzi :) A mój ukochany, wie,
        że mi może ufać, więc scenek nie robi :)

        No a jak tam Wasze walentynki? Były jakies niespodzianki? Ciekawa jestem, czy
        tylko ja i któraś z moich sąsiadek zostalyśmy dzis tak romantycznie
        zaskoczone? :)

        • kiciunia_kicia Re: romantycznie... ach:) 14.02.06, 23:43

          Tak,mnie zaskoczył ex wyznaniami...

          A teraz gdzieś krązy pod moim blokiem,bo sie spotkać chce..
          • marshal60 Re: romantycznie... ach:) 15.02.06, 12:47
            Kiciunia_kicia, to może to ten właśnie, co zapalił to serducho? Z Wrocka jesteś
            może? ;)
            • kiciunia_kicia Re: romantycznie... ach:) 15.02.06, 15:22

              nie,nie...inna zupełnie część kraju..

              Za takie serducho to wiesz..oknem bym do niego wyskoczyła..hehe
    • ewelita Znów perfum! 15.02.06, 09:33
      Perfumy, a nie perfum. Niecierpię słowa perfum.
      Ja dostałam od ukochanego perfumy, a w zasadzie wode toaletową ( moja ukochaną)
      • marshal60 Re: Znów perfum! 15.02.06, 12:46
        Ewelita :)) Co masz do mojego perfuma? ;DDD Ja jestem polonistka i wyobraź
        sobie, że moim zboczonym hobby jest zabawa językiem, łamanie się słowami,
        stylizowanie i tak dalej:) Perfum to piękne słowo, które nie wiem, czemu
        kojarzy się mi z Ireną Kwiatkowską - aktorką. A jesli juz zwracamy sobie uwagę,
        to pozwole sobie zauważyć, że ja nie cierpię, jak ktos pisze "nie" łącznie z
        czasownikami ;))) Pozdro Ewelito - purystko, he he;)
        • bradz Re: Znów perfum! 15.02.06, 12:56
          Polonistka, która perfumuje się PERFUMEM??? Okropne słowo. Tak, jak "winogron".
          Blee
          • marshal60 Re: Znów perfum! 15.02.06, 13:05
            bradz, a słyszałeś takie slowo : "styl" / "stylizacja" ? Jesli nie, to polecam
            sprawdzić znaczenie w jakimś słowniku, np. terminów literackich ;) Nie
            ośmieszaj się tak prymitywnym, domorosłym mędrkowaniem na temat języka.
    • zanilk Re: romantycznie... ach:) 15.02.06, 13:03
      walentynek nie obchodzę.
      moje życie jest świętem, na cóż mi więcej?
      • marshal60 Re: romantycznie... ach:) 15.02.06, 13:11
        Zanilk, ładnie powiedziane:)
        A znasz poemacik Tadeusza Różewicza "Walentynki" ? ;))) Myślę, że spodobałby Ci
        się :)
        • zanilk Re: romantycznie... ach:) 15.02.06, 13:24
          niestety nie znam. a masz może gdzieś, coby uniknąć poszukiwań?
          • marshal60 Re: romantycznie... ach:) 15.02.06, 13:59
            hmmm, nie mam tego, niestety, w wersji elektronicznej :/ Mam tylko w
            papierowej, ale dlugie to, więc nie będe przepisywać, bo czasu nie mam. jednak
            jakbys kiedyś miał/a okazję przeczytać, to polecam;)
            • zanilk Re: romantycznie... ach:) 15.02.06, 14:22
              właśnie odszukałam.rzeczywiście,ciekawy jest.dziękuję za polecenie:)
    • ofelia1982 Re: romantycznie... ach:) 15.02.06, 13:23
      wow..naprawde romantyczny kolesz tym plonacym sercem:)
      Moj Luby jest moze troszke mniej kreatywny, bo bilans wczorajszego
      walentynkowego wieczoru to Martini+Mon Cheri+kino, ale i tak go kocham:)
      a co do tego PERFUM/A ;), to ja na Twoim miejscu bym swojemu facetowi nie
      powiedziala ze to od jakiegos anonimowego adoratora..tak samo jak bym mu nie
      powiedziala, ze dostalam smsowe walentynki, maile itd..
      ale co kraj to obyczaj;) (mozna sparafrazowac)
      • marshal60 Re: romantycznie... ach:) 15.02.06, 14:01
        no ja tam powiedziałam swojemu o tej paczuszce od anonimowego adoratora, a co!
        niech będzie trochę zazdrosny:) To pozytywne jest, bo przynajmniej Luby ma
        motywację, żeby się o mnie bardziej starać;))
    • natka110 Re: romantycznie... ach:) 15.02.06, 14:08
      U nas, z okazji Walentynek, a raczej z powodu niemalej sily przekonywania pana
      w dziale sprzedazy pojazdow 4 -kolowych roznych, tudziez zanikajacej sily
      naszego 6 letniego rumaka, moj M zostal dumnym posiadaczem nowego auta, w
      kolorze karawanu, ktore mi sie wcale nie podoba. Ale coz, w koncu to nie ja za
      niego place, nie bede koniowi w zeby patrzec... i tak to ja go uzywam:))) M
      jezdzi do pracy na rowerku:)))
      Serca ,czy to plonacego czy nie, raczej nie moge sie spodziewac- moj M az taki
      romantyczny nie jest, i uwaza ze takie akcje to dla mlodych, on woli kupowac
      brylanty, zabierac mnie na kolacje i kupowac pomniejsze prezenty bez okazji.
      Nie dostane tez ani poduszki, ani innych durnostojkow tematycznych i na
      czasie, bo zabronilam: w koncu to ja je musze potem odkurzac i przechowywac. Co
      do wyznan z hukiem i przytupem, w naszej dzielnicy co pare tygodni/miesiecy
      pojawiaja sie sprayowe napisy i transparenty nad uliczkami, zapewniajace o
      plomiennej milosci kogos do pani nazywanej "Ciccina", to tak jakby Malutka,
      Kochanie, moj ty karaluszku - infantylne zdrobnienie, nic nie znaczace, acz
      uzywane we wloskim mowionym. Wlasnie mi przyszlo do glowy, czy to w kolko ten
      sam pisze, czy moze ta pani taka rozchwytywana???
      Pozdrawiam z obczyzny, i dzieki za poprawki w jezyku - ja zapominam polskiego,
      szlag by to...
      • ofelia1982 heh.. 15.02.06, 14:12
        no to fajnie Ci natka - brylanty,samochody..
        a co do mowienia o adoratorach - to ja mam zupelnie odmienne zdanie nizz
        marshall..po co denerwowac partnera? ja sie juz raz przejechalam na mowieniu o
        tym, ze ktos sie mna interesuje..a moj przyjaciel w sumie dlatego zerwal z
        dziewczyna - ciagle ktos sie do niej dostawial i ona mu o tym mowila - wiec on
        zaczal czuc, ze jej nie utrzyma, ze nie da rady z TAKA panna..no i zostala sama
        • marshal60 Re: heh.. 15.02.06, 15:04
          Ofelio, ale w takich sprawach nie ma zasady:) U twojej koleżanki widocznie
          związek wyglądał tak, a u mnie wygląda siak, no i żadnych reguł nie da sie tu
          ustalić, coby były wspólne dla wszystkich. Reguły się nie sprawdzają:) Ja mówię
          o paczuszce, bo ogolnie mówię o wszystkim Mojemu, jestem zakochana w nim od 3
          lat i nie ma szans, żebym dała się omamic jakimś PERFUMEM (sic!) obcemu
          facetowi, he he:) A swoją droga, to pewnie te perfumy oddam komuś i nie będe
          używać, bo nawet głupio byłoby mi:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka