Dodaj do ulubionych

Jestem nowa & moja historia

16.02.06, 21:08
hej dziewczyny :)) jestem tutaj nowa wiec chciałabym sie przedstawic ..
mieszkam i studiuje we wrocławiu , mam 20 lat :)

chciałam sie was poradzic w pewniej sprawie a raczej sie chyba wygadac bo na
codzien nie mam komu.moi rodzice mieszkaja zagranica a ja tutaj.zreszta oni
maja swoje sprawy i ja za bardzo ich nie interesuje.

zwiazałam sie z facetem .. 6 lat starszym ... jest bossski ... bardzo
przystojny , ma mieszkanie , samochod , pieniadze ...
tylko jest problem ... przekrety i lewe interesy to jego specjalnosc.
moi rodzice na wszytsko co mamy zapracowali wlasnymi rekami .. a on ...
szkoda gadac ..
ale sie w nim zakochałam
bardzo
choc mam watpliwosci ... on mnie pociagnie zawsze za soba na dno jesli
wpadnie z czyms ...

nie wiem ...

moze głupio pisze ale jak ma pisac 20 latka ...

napisalam to bo chciałam zebyscie mi poradziły , cos powiedziały ...
z matka nawet nie ma o czym gadac ...
Obserwuj wątek
    • veeto1 Re: Jestem nowa & moja historia 16.02.06, 21:14
      Związałaś się z bandziorem i pytasz o zdanie? Chcesz społecznej akceptacji?
      Szukaj dalej. Ja takiego faceta omijałabym wielkim łukiem. Samochód i kasa nie
      są najwżniejsze w życiu. Ale to Twój wybór i Twoje życie.
      • capryss Re: Jestem nowa & moja historia 16.02.06, 21:22
        samochod i kasa mnie nie interesuja .. mam swoje pieniadze .. zreszta to nie
        najwazniejsze w zyciu
        pokochałam go za to jaki jest ... jaki jest kiedy do mnie mowi ... kiedy mnie
        przytula

        ...
    • yebbur Re: Jestem nowa & moja historia 16.02.06, 21:24
      Jak normalna osoba moze zwiazac sie z kims ze srodowiska przestepczego. Glupota
      • capryss Re: Jestem nowa & moja historia 16.02.06, 21:26
        najwidoczniej jestem nienormalna .... ale podobno miłosc nie wybiera .. a moze
        sie myle ?
        • yebbur Re: Jestem nowa & moja historia 16.02.06, 21:27
          Tak sie tylko wydaje, trzeba mysleć
          • capryss Re: Jestem nowa & moja historia 16.02.06, 21:29
            mysle ... i coraz czesciej mam watpliwosci czy zrobiłam dobrze ...
            • yebbur Re: Jestem nowa & moja historia 16.02.06, 21:31
              Można się kontrolować, ja nie ulokowałbym uczuć w osobie prymitywnej, czy
              związanej z przestępczością.
    • kaktusik0 Re: Jestem nowa & moja historia 16.02.06, 21:29
      > moze głupio pisze ale jak ma pisac 20 latka ...

      piszesz tak jak myślisz - rzeczywiście głupio, a powinnaś jak dorosła osoba.
    • kotbehemot6 Re: Jestem nowa & moja historia 16.02.06, 21:31
      Możesz sobie powiedzieć Witajcie kłopty.....bosssski-daruj ..niby w czym-przystojny taki? popatrz kim jest naprawdę a nie jak wygląda, to może unikniesz łez -oby tylko łez
      • capryss Re: Jestem nowa & moja historia 16.02.06, 21:40
        nie patrze jak wyglada tylko jaki jest ... tam w srodku głeboko ...
        • yebbur Re: Jestem nowa & moja historia 16.02.06, 21:43
          Ludzie lecza kompleksy wiazac sie z kims nie ze swoich kregow, wiazac sie z
          patologiami myla milosc z litoscia ... a bo on sie zmieni, dzieki mnie
          przestanie. Gowno prawda
        • kotbehemot6 Re: Jestem nowa & moja historia 16.02.06, 21:47
          Dziewczyno, jesteś zakochana.... jeżeli ktoś czerpie środki do życia ze szwindli, to właśnie naprawdę nie jest dobrym, odpowiedzialnym człowiekiem.Słowa to jedno, a czyny to drygie-patrz na czyny. Przecież prowadząc taki tryb życia ŚWIADOMIE naraża Ciebie na kłopty i wierz mi moga być naprawde poważne, czy tak robi kochający człowiek?
        • ewelina23-20 do capryss 17.02.06, 09:42
    • gosia_kka Re: Jestem nowa & moja historia 16.02.06, 21:32
      Wydaje mi sie, ze nie potrafilabym zyc z kims takim. Nieznosze takich ludzi.
      Pewnie jestes zauroczona i z czasem zacznie Ci to coraz bardziej przeszkadzac.
      Ja uwazam, ze nie jest dobrze wiazac sie z kims kto ma zupelnie inna wizje
      zycia i totalnie odmienna moralnosc. Takie rzeczy zle sie koncza.
    • khaki3 Re: Jestem nowa & moja historia 16.02.06, 21:44
      piszesz, ze patrzysz jaki jest tam w srodku gleboko? hmmm tam w srodku gleboko
      on jest zlodziejem, bandziorem. on Tobie kupuje prezenty to miej swiadomosc, ze
      kupil je za kase, ktora komus ukradl, albo ktos za ta kase ma teraz niezle
      klopoty. facet kreci kase na prawo i lewo a ty sie jeszcze zastanawiasz?
      dziewczyno rusz glowa! miedzy mna a toba jest rok roznicy i ja bym w zyciu z
      takim elementem sie nie zwiazala! pomysl o tym jak bys sie czula gdyby to za
      twoje cierpienia ktos kupowal swojej dziewczynie prezenty? i bedziesz miala
      odpowiedz co zrobic z tym "fantem"
      • capryss Re: Jestem nowa & moja historia 16.02.06, 21:50
        ... mam coraz wieksze watpliwosci czy dobrze zrobiłam wiazac sie z nim ...
        potrafi byc słodki i kochany ... ale wiem tez co jest jego fachem ...
        gdybym mogła to zmienic ... zrobic z niego nawet ogrodnika to byłabym happy
        ale wiem ze nawet jesli to rzuci , to przeszłosc bedzie sie ciagneła za nim ...
        • kotbehemot6 Re: Jestem nowa & moja historia 16.02.06, 21:52
          nie zmienisz..tysiące przd tobą chciały zmienić i nie udało się...
        • khaki3 Re: Jestem nowa & moja historia 16.02.06, 21:54
          nie tylko za nim ale i za toba :) zastanow sie czy chcesz, zeby za jakis czas
          powiedzieli, ze bylas albo jestes dziewczyna zlodzieja czy bandziora? i co by
          powiedzieli na to twoi rodzice? wiesz jacy sa ludzie. potrafia z igly zrobic
          widly, i pamietaj o tym, ze jesli wpadnie to i ty bedziesz przeswietlana przez
          policje. a jesli jego interesy nie wyjda tak jak trzeba? i ktos bedzie chcial
          go nauczyc na twoim przykladzie?
          • capryss Re: Jestem nowa & moja historia 16.02.06, 21:58
            wiem wiem bardzo dobrze co ludzie powiedza.moi rodzice ... szkoda gadac ..
            zajeci tylko soba , ja dostaje od nich jedynie pieniadze i prezent.tez robia
            interesy ale czyste.ich nie obchodzi to z kim sie wiaze.
            czasem odnosze wrazenie ze im to obojetne czy ja jestem czy nie

            ....

            za kazdym razem kiedy sie długo z nim nie widze odczuwam strach ze moze sie cos
            stac ... wczesniej o takich rzeczach czytałam w ksiazkach a teraz sama to
            przezywam ...
    • kocioo13 Re: Jestem nowa & moja historia 16.02.06, 21:47
      jestem w podobnej sytuacji tylko o 10 lat starsza, jestem w szczesliwym
      zwiazku, czego nie mogłam powiedziec o poprzednich |normalnych|masz racje
      miłosc nie wybiera, zycie tez, tez mam swoje pieniadze swoja firme, jego sprawy
      znam ale sie nie wtracam, nie zamienie go na innego bo jest o ironio dobrym
      człowiekiem
      • yebbur Re: Jestem nowa & moja historia 16.02.06, 21:48
        Co ty gadasz, ze nie wybiera
      • kotbehemot6 Re: Jestem nowa & moja historia 16.02.06, 21:50
        no tom sie obśmiała..dobry bandzior!!!
        > znam ale sie nie wtracam, nie zamienie go na innego bo jest o ironio dobrym
        > człowiekiem
        pewnie, lepiej nie wiedzieć........żałosne to jest co piszesz
      • capryss Re: Jestem nowa & moja historia 16.02.06, 21:52
        ja tez jestem z nim szczesliwa .. a jego sprawy sa jego sprawami a nie
        moimi ... wiem co robi i tyle ... nie chce wtykac tam nosa ... jesli bedzie
        chciał mi cos powiedziec to powie

        ale gdyby zajmował sie czyms innym ...
    • capryss Uciekam ... 16.02.06, 21:55
      ide juz , mam troche nauki ... zreszta zaraz On przyjedzie ...

      dobranoc
      • frezja66 Re: Uciekam ... 16.02.06, 22:00
        na forum nie musisz pisac jak na gg, meldować co w danej chwili bedziesz robiła... kogo to obchodzi?
        lepiej idź do swojego gangstera, tacy jak on okradają ludzi takich jak Twoi rodzice którzy do wszystkiego doszli sami...i takich jak moi znajomi, cięzko pracujących ludzi, których potem tacy jak Twój chłoptaś okradają z róznych rzeczy i przede wszystkim nerwów!!!
        powodzenia zycze !!!
        • capryss Re: Uciekam ... 16.02.06, 22:03
          bardzo dziekuje

          a pisac to bede pisała co mi sie podoba
          • frezja66 Re: Uciekam ... 16.02.06, 22:05
            >
            >moze głupio pisze ale jak ma pisac 20 latka ...

            no własnie tak jak Ty :-)
            • kotbehemot6 Re: Uciekam ... 16.02.06, 22:07
              nooo, dziewczynie w głowie świta że coś nie w porządku jest i pyta się .znaczy nie takia głupia. A że mówi że odchodzi, no nie wiem może jest dobrze wychowana , rozmawiała , przestała i się żegna ..
              • frezja66 Re: Uciekam ... 16.02.06, 22:30
                no to niech idzie, może dostanie jakis kradziony prezent? lub kupiony za brudne pieniadze?! tylko pozazdrościc!
                • kotbehemot6 Re: Uciekam ... 16.02.06, 22:34
                  Nie ma czego zazdrościc, wprost przeciwnie,ale rypać za to że sie pożegnała to przesada lekka.
                  • khaki3 Re: Uciekam ... 16.02.06, 22:36
                    Ja proponuje jej wspolczuc! ja gdybym miala swiadomosc, ze mi facet kupil
                    prezent za kradziona kase to nie bylabym taka dumna z niego. nawet bym sie z
                    takim nie spotykala.
                  • frezja66 Re: Uciekam ... 16.02.06, 22:38
                    Nie chodziło mi o "zrypanie" jej, denerwuje mnie fakt, że chwali sie takim facecm, który okrada innych z tego czego sami sie dorobili, jest pasożytem żerującym na czyimś nieszczęściu, bo tak to sie nazywa, jak ktos komuś cos kradnie, prawda?
                    nie uważam, że to jest powód do chwalenia się, że zaraz spotka sie z taką osobą, wrrr jak mnie to drażni, że takie pasożyty są wśród normalnie cięzko pracujących ludzi!
                    • khaki3 Re: Uciekam ... 16.02.06, 22:39
                      Racja! Ktos cale zycie zyly sobie wypruwa a ktos inny w 10 minut caly dorobek
                      jego zycia niszczy. i jeszcze dziewczyna oczekiwala czego? pocieszenia? albo
                      nie wiem poparcia? moze jednak to dobry chlopak, nie martw sie, ze okrada
                      bezbronnych ludzi!

                      heh tragedia.
                      • yebbur Re: Uciekam ... 16.02.06, 22:40
                        Jak krasc to miliony, jak ... to ksiezniczki:)
                      • frezja66 Re: Uciekam ... 16.02.06, 22:44
                        dokładnie, masz racje :-)
                        mój bardzo dobry znajomy własnie cierpi przez takich jak on...
                        i jak się patrzeć na ludzką tragedię skoro pare domów dalej jakaś laska cieszy się z prezentów za czyjąś kasę?
                        kurczę, facet całe zycie pracuje na to co ma, a w jednej chwili traci duzo bo jakis bubek go okradł...
                        • khaki3 Re: Uciekam ... 16.02.06, 22:46
                          Mnie najbardziej irytuje to, ze wlasnie takie bubki zyja sobie, i maja gdzies,
                          ze ktos obok nie ma za co dzieciaki wyzywic bo taki bubek go okradl. czlowiek
                          cale zycie haruje na to co ma a pozniej w minute... ehhhh szkoda gadac. ja
                          takich bym wystrzelila na starcie.
                        • ula76 Re: Uciekam ... 16.02.06, 23:43
                          jessu,dlaczego winisz ja za to jakim on jest.Chyba jej zazdroscisz!!!!!
                          • khaki3 Re: Uciekam ... 17.02.06, 15:21
                            Hahaha zazdroszcze? Czego? Tego, ze spotyka sie z facetem, ktory potrafi tylko
                            krasc? tego mam jej zazdroscic? nie badz smieszna! nikogo nikt nie wini tylko
                            glupio dziewczyna udaje, ze jego "praca" nie ma z nia zadnego zwiazku!! i to
                            jeszcze stara sie przy tym wmawiac, ze on naprawde jest dobry. dobry to on moze
                            byc w krojeniu innych ludzi!
                    • kotbehemot6 Re: Uciekam ... 16.02.06, 22:41
                      chciałam sie was poradzic w pewniej sprawie a raczej sie chyba wygadac
                      nie jestem adwokatem młodej, ale poradzić się chciała i tyle, a to że robi gorzej niż źle to jej osobiście wyżej napisałam..mam nadzieję że dotrze do niej kom jest naprawdę "ukochany",i że żyje z cudzej krzywdy .
                      • khaki3 Re: Uciekam ... 16.02.06, 22:43
                        Nie tylko on zyje z cudzej krzywdy! ona posrednio tez! a ja bym spac spokojnie
                        nie mogla majac tego swiadomosc.
        • czarna.porzeczka Re: Uciekam ... 16.02.06, 22:54
          wiesz frezja, nie sadze zeby to, co napisalas mialo autorce watku pomoc, a jak
          masz zly dzien o przypikuj pare razy barankiem w sciane moze Ci si poprawi
          zlosliwico.
          • frezja66 Re: Uciekam ... 16.02.06, 22:56
            bez komentarza
            (wole byc złosliwa niż zyć ze złodziejem)
          • frezja66 Re: Uciekam ... 16.02.06, 22:59
            a poza tym porzeczko, własnie dzisiaj mój znajomy powiedział mi, że może stracić dorobeg swojego zycia przez takich własnie jak ten złodziej, a ma dzidziusia na utrzymaniu, rodzine...
            nie mam zamiaru pomóc autorce wątku dobrym słowem, bo jedyne słowa to te, że powinna go opuścić! nie mozna zyć za pieniądze innych w taki sposób!
            uważasz, że to moralne? bo ja nie...
    • lady284 Hej:) 17.02.06, 08:11
      Znajdź sobie normalnego chłopaka, inteligentnego który do czegoś dojdzie w
      życiu, takiego który studiuje i poważnie myśli o przyszłości, będzie wam za 15
      lat ze sobą cudownie.
      Ten z którym teraz jesteś, owszem pociąga cię, ale on nigdy do niczego nie
      dojdzie, no moze kiedyś otrzyma jakieś wyroki, bądź usadzą go na chwilę za
      kratkami, a ty bidulko będziesz żałować każdej chwili spędzonej z nim.
      Jesteś jeszcze młoda i masz szansę być w życiu naprawdę szczęśliwą z porządnym
      mężczyzną.
    • super.kinia jak możesz żyć z taką świadomością? 17.02.06, 09:35
      albo masz na prawdę silną osobowość, albo jesteś socjopatką.

      mnie zamęczyłyby wyrzuty sumienia, nie mogłabym spokojnie jeść kolacji, cieszyć
      się z prezentów, bawić na imprezach, za które zapłacono czyjąś krzywdą,
      nieszczęściem, bólem, łzami.

      wiesz, kiedyś ukradziono mi radio z samochodu, niby nic, radio. czułam się z
      tym strasznie, ktoś włamał się do mojego samochodu, wylałam zamek, porozrywał
      wszystkie kable. i nie mam usprawiedliwienia dla tego czynu, bo może ktoś był
      glodny, może chciał nakarmić dzieci, a może chciał kupić prezent takiej
      dziewczynie jak ty?
      • waztre Re: jak możesz żyć z taką świadomością? 17.02.06, 09:50
        Nie przesadzaj-jak go kochasz to z nimm bądź. Ja tam lubię dreszcz emocji i
        niebezpiecznych facetów.
    • przemekkk1 Re: Jestem nowa & moja historia 17.02.06, 09:52
      zwiazałam sie z facetem .. 6 lat starszym ... jest bossski ... bardzo
      > przystojny , ma mieszkanie , samochod , pieniadze ...

      Twoi rowiesnicy nie maja z racji wieku. Maja za to teoretycznie jakis kregoslup
      moralny. Szkoda, ze rodzice nie potrafili Cie nauczyc jak wybierac chlopaka (za
      co go pokochac), ale Ty juz na to wplywu przeciez nie mialas.
      Proponuje z nim skonczyc (zamienic na mnie ;) - tez jestem z Wroclawia i 6 lat
      starszy od Ciebie) - z zamiana oczywiscie zart :)
      Mam nadzieje, ze szybko poznasz kogos kto zaimponuje Ci tym jakim jest
      czlowiekiem i stosunkiem nie tylko do Ciebie ale innych.
      • capryss Powiedział "Kocham Cie" 17.02.06, 14:41
        tak .. dzis rano o 6 obudził mnie i powiedział ze kocha.
        sam sie przyznał ze myslał ze bede tylko przygoda.kilka wspolnych wieczorow i
        koniec.a jednak jestem inna niz jego dotychczasowe .. potrafie załozyc mu
        kaptur , zapytac sie czy nie jest mu zimno , nie martwie sie tylko i wyłacznie
        soba.zrozumiał ze zakochał sie ...

        miał ze soba album ... pełen zdjec ... a nich była sliczna niebieskooka
        blondyneczka ... jego coreczka ...jej matka umarła podczas porodu 3 lata temu i
        odtad nie pokochał zadnej kobiety
        mała wychowuje jego mama.mieszkaja pod wrocławiem.
        mowil ze zadnej kobiecie o niej nie powiedział i zadna jej nie poznała bo nie
        chciał dziecku mieszac w głowce "kim sa te panie"
        ale teraz wie ze pragnie zebym ja ja poznała
        płakałam ... plakałam kiedy mowił , kiedy wyszedł
        otworzył sie przede mna.nigdy nie mowił o swojej rodzinie ... a jednak
        przełamał sie
        powiedział ze jutro przyjedzie z nia . Oliwia

        :))
        • frezja66 Re: Powiedział "Kocham Cie" 17.02.06, 15:04
          uważasz, ze to iż stracił zone daje mu prawo okradac porządnych ludzi? że ma jakąś taryfe ulgową od zycia? że mu sie to nalezy?
          skoro uważasz, że to taki wspaniały człowiek to dlaczego nie sprowadzisz go na dobra droge?
          • capryss Re: Powiedział "Kocham Cie" 17.02.06, 15:11
            sprowadze .. i uda mi sie to
            bardzo głeboko w to wierze
    • calipso2 Surowe jestescie dla kolezanki 17.02.06, 14:59
      Bardzo surowe jestescie dla koleżaki.
      Do niedawna byłam w podobnej sytuacji.
      Mój chłopak, którego poznałam na Sympatii kwoli ścisłości :-> miał pracę w
      firmie. Zakochałam się w nim szybko mimo pewnych różnic w wykształceniu. Był
      przystojny, szanował mnie, był bardzo stonowany w zachowaniu, kulturalny, miły
      jak rzadko spotkać.
      Z czasem zaczął mi opowiadać o swojej rodzinie i znajomych... załamałam się.
      Siostra pracująca w perfumerii wynosiła, na skalę przemysłowa, towar z pracy,
      a on to sprzedawał na Allegro.
      Ojciec podobnie.
      Cały czas słyszałam komentarze jakto w Polsce nie można "nie kraść".
      Najwidoczniej wpoili im to rodzice - zacna, wiejska, katolicka rodzina,
      myślałby kto..
      Nie wiem jak można biegać co niedziela do kościoła, a swoje dzieci uczyć, że
      nie można niekraść?
      Probem polega na tym, że ja pochodzę ze środowiska, w którym takie rzeczy są
      nie do zaakceptowania.
      I w ten prosty sposób zostałam znów sama. Trzymajcie za mnie kciuki abym
      wytrwała.


      • capryss Re: Surowe jestescie dla kolezanki 17.02.06, 15:02
        powodzenia ;*
    • rtz.rtz Re: Jestem nowa & moja historia 17.02.06, 15:00
      Niedość, że nowa to jeszcze głupia. Przecież to człowiek z marginesu. Jak Ty
      sobie z kimś takim wyobrażasz życie?
      • calipso2 Re: Jestem nowa & moja historia 17.02.06, 15:09
        Nie każdy złodziej to człowiek "z marginesu".
        Niektórzy pochodzą z zacnych, katolickich rodzin, gdzie co niedziela chodzi się
        do kościoła i tylko jeśli jest głupi to Ci się wygada, że jest np złodziejem.
        Jakby Ci tego nie powiedział to byś nawet nie pomyślała.
        Ja nie potrafiłabym się zakochać w bandycie czy złodzieju, ale tego, że mój
        chłopak taki jest dowiedziałam się jak już byłam w nim zakochana.
        Jeszcze dodam, że miał wyższe wykształacenie.
        • capryss Re: Jestem nowa & moja historia 17.02.06, 15:13
          ja sie w nim zakochałam mimo tego ze jest tym kim jest
          nie kocham go za pienidze , za prezenty czy za pomysły
          tylko za to kim jest w srodku
          • rtz.rtz Re: Jestem nowa & moja historia 17.02.06, 15:23
            Jest złodziejem o ZŁOTYM sercu:-)
        • rtz.rtz Re: Jestem nowa & moja historia 17.02.06, 15:21
          Nie wkurzaj mnie Hymenie:-)
          • calipso2 Re: Jestem nowa & moja historia 17.02.06, 15:32
            moje zdanie jest następujące:
            Bardzo łatwo jest krytykować i dawać rady.
            Po pierwsze serce nie sługa, a po drugie to wbrew pozorom bardzo trudno jest
            znaleźć faceta: miłego, grzecznego, szanującego kobietę, który chce się związać
            na stałe, który chce rodziny i to nie za 5 czy 10 lat tylko teraz! i który
            ma "serce do kochania". Takie niestety mam doświadczenia. Z powyższych powodów
            jak już się na takiego trafi to przymyka się oko na jego wady, jakie by one nie
            były.
            • rtz.rtz Re: Jestem nowa & moja historia 17.02.06, 15:34
              Ja nie daję żadnych rad, złodziej to złodziej i tyle.
              • khaki3 Re: Jestem nowa & moja historia 17.02.06, 15:43
                Ja chyba czegos nie rozumiem. Budowac rodzine za cudze nieszczescie? Mam
                dziecko wychowywac za pieniadze, ktore ktos komus ukradl? Mam kupowac swojemu
                dziecku zabawki kiedy inne dziecko nie ma co jesc bo moj szanowny maz zlodziej
                im ukradl kase? i mam przymykac oczy na to bo ciezko jest teraz poszukac sobie
                uczciwego faceta? to tak ma to wygladac tak? nie no to juz jest desperacja! zyc
                za cudze nieszczescie! i jeszcze wciska nam lzawa historyjke jaki to on
                nieszczesliwy itp. zona mu marla, dzieciaczka ma, o jeju wzruszajace.
                dziewczyna chyba nie wie, ze budujac wlasne szczescie na cudzym nieszczesciu
                nie jest godne zadnego czlowieka. boooze tragedia! zyje z zlodziejem, i jeszcze
                sie tym chwali! BOZE TY WIDZISZ I NIE GRZMISZ!!!
            • magdalena2lbn Re: Jestem nowa & moja historia 19.02.06, 00:08
              Brawo już dwie mądre sa tutaj........niechby bił,byle był.....pogratulowac
              mądrości zyciowej !
    • calipso2 czy czegos nie doczytalam? 17.02.06, 16:14
      Dziewczyny, powidzcie mi w którym poscie capryss napisała, że jej chłopak jast
      bandziorem, złodziejem rabującym ludzi cz wymuszającym haracze?
      Może czegoś niedoczytałam?
      Wy pisząc swoje opinie taką osobę macie przed oczyma, a przecież są różne
      stopnie nieuczciwości.
      Czy związałybyście się z mężczyzną, który np:
      - kradnie towar w pracy (np w supermarkecie);
      - robi przekręty księgowe;
      - ma firmę wystawiającą lewe faktury;
      - produkuje lewe ankiety marketingowe;
      - szmugluje narkotyki przez granicę;
      - szmugluje alkohol i papierosy ze wschodu;
      - BIERZE ŁAPÓWKI

      To chyba nie jest nieuczciwość równoważna rozbojom, mordom i rabunkom?

      • khaki3 Re: czy czegos nie doczytalam? 17.02.06, 16:21
        Wiesz Calipso nie wiem jak zostalas wychowana, jakie teraz panuja zasady i
        obowiazki, ale mnie rodzice wychowali, ze lepiej zyc biednie ale uczciwie niz
        plawic sie w luksusach i byc nieuczciwym czlowiekiem.
        • calipso2 Re: czy czegos nie doczytalam? 17.02.06, 16:35
          Absulutnie się z Tobą zgadzam.
          Ja też tak zostałam wychowana, a nawet tak: uczciwą pracą można zarobić dobrze
          na życie jak się o tym zawczasu pomyśli, zapracuje na to i zaplanuje w
          odpowiedni sposób edukację :->

          Przeczytaj moje powyższe posty. Właśnie rozstałam się z chłopakiem tylko
          dlatego, że jego siostra wynosiła z pracy perfumy, a on pomagał jej te perfumy
          sprzedawać przez internet.

          Widzę niestety np w pracy wielu ludzi, którzy np biorą łapówki na dużą skalę,
          oni mają żony tak więc jakieś kobiety żyja z takimi ludzimi.
          Może powinnam powiedzieć:
          WIECIE MOJE DROGIE PANIE JAK WIELE Z NAS TUTAJ ŻYJE ZE ZŁODZIEJAMI,
          ŁAPÓWKARZAMI I KOMBINATORAMI NIE ZDAJĄC SOBIE Z TEGO SPRAWY?
          • frezja66 Re: czy czegos nie doczytalam? 17.02.06, 17:38
            calipso2 gratuluję Ci wartości jakie masz i siły, życze Ci abyś znalazła godnego siebie mężczyzny, a są tacy, gdzieś... nie wiem gdzie ale gdzieś napweno są :-)

      • capryss Re: czy czegos nie doczytalam? 17.02.06, 20:45
        on to co robi , to robi z mysla o swojej coreczce , aby miała jak najlepiej
        • frezja66 Re: czy czegos nie doczytalam? 17.02.06, 21:26
          nic nie tłumaczy tego czym on sie zajmuje! nikt nie będzie na to patrzył spokojnie i popierał takie czyny!

          taki przykład, troche głupi ale przykład: Postac Jolki z "samego zycia", która była prostytutką bo zbiarała kase dla chorego syna, czy jakos tak,
          fakt pomogła małemu, ale zawsze juz bedzie prostytutka!, a pżeciez mogła chodzic od fundacji do fundacji i zbierac kase od sponsorów!! a poszła na łatwiznę kosztem swojego dziecka bo potem bedą je wytykac palcami, ze ma matkę dz...,

          dziecko twojego faceta też może byc potem wytykane przez inne dzieci, bo bedzie i jest dzieckiem złodzieja, i nikt tego z niego nie zmarze!
          robi nie tylko krzywdę sobie ale i Tobie i swojemu dziecku!
          • capryss Frezjo 17.02.06, 21:42
            moze i przyznam Ci racje.ale wiesz nie jest tak łatwo z tym wszytskim
            zerwac.wiesz ja bardzo głeboko wierze ze dzieki mnie on z tym skonczy , ze
            zmieni sie
            i bede do tego dazyła
    • goldenwomen jak chcesz zycie sobie spaprac to................. 17.02.06, 20:09
      jestes na najlepszej drodze :)
      • 1zeus1 Re: jak chcesz zycie sobie spaprac to............ 17.02.06, 20:10
        ;)
    • carlabruni Re: Jestem nowa & moja historia 17.02.06, 21:45
      napiszę Ci coś co pewnie już wiesz.daj sobie z nim spokój!!!!pozdrawiam
    • capryss Śliczna , kochana Oliwia 18.02.06, 22:12
      jest zakochana w swoim tatusiu a on w niej
      on ma ogromne serce.zrobi wszytsko dla małej
      wiem ze bardzo go kocham
      i chce stworzyc z nim rodzine
      tak , z "bandziorem" , "morderca" itd , zreszta same go tak nazwałyscie
      ale to po dzisiejszym dniu sie nie liczy dla mnie , nie liczy sie kim jest , co
      beda mowic ludzie

      ....
      • pantarejka Re: Śliczna , kochana Oliwia 18.02.06, 23:43
        capryss napisała:

        > jest zakochana w swoim tatusiu a on w niej

        "Smutno mi Boże...", gdy czytam takie wypowiedzi.
        Nie masz dobrego kontaktu z matką, o ojcu nic nie wiemy, jesteś młoda.
        Potrzebujesz ciepła i miłości. Śliczna, kochana Oliwio... uciekaj od tatusia,
        bo on może nieźle sp....yć Ci życie...
      • magdalena2lbn Re: Śliczna , kochana Oliwia 18.02.06, 23:58
        capryss napisała:


        > wiem ze bardzo go kocham
        > i chce stworzyc z nim rodzine
        > tak , z "bandziorem" , "morderca" itd ,

        W/g mnie jestes niereformowalnym capryssem.Najpierw prosisz o radę,dostajesz
        siedemdziesiąt madrych postów a Twoja decyzja jest jak wyżej.
        Tylko mam prośbę....jak wsadzą niedługo zaradnego kochanka-bandziora,nie
        zakładaj nowego tematu pytajac jak masz dalej życ .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka