vika411
21.11.02, 11:43
Kochani.Spotkalam,sie dzis z poteznym dylematem.Otoz jeden ,zreszta przemily
pan stwierdzil dzisiaj,ze wczoraj sie lekko upil i napisal do mnie, ze (cyt.
doslownie):"alkohol przytepil nieco moja zdolnosc wczuwania sie w kobieca
dusze(a moze jednak nie?)"...Hmmmmm,dalo mi to do myslenia.
No bo tak z jednej strony to sie chwali,ze nie przejawia kompleksow
muzulmanina i nie odmawia kobiecie posiadania duszy.Z drugiej zas,skondinad
wiem,ze ma charakter poligamiczny a wiec sklonnosci do islamu wyrazne.-)
Po drugie:To sie chwali,ze znalazl sie rodzynek,ktory te kobieca dusze
studiuje i stara sie zrozumiec jej skomplikowana zawartosc.Mimo to nasuwa sie
pytanie :po jaka cholere mu te studia?!.
Po trzecie:ilu panow zglebia te dusze i czemu to ma sluzyc?
podejrzane!Nie?Prosze bardzo o wypowiedzi wszystkich badaczy kobiecej duszy o
wypowiedzi.Tez jestem ciekawa co w meskiej duszy gra.A co?:-)))))