Dodaj do ulubionych

Urazona duma

21.02.06, 11:17
Witajcie, bedac na spotkaniu z prawdziwa arystokracja popelnilem gafe, ze
niby powiedzialem, ze znany wszem i wobec arystoktata zle ubral sie na
coctail. Znaczy sie on byl w smokingu, przypiawszy sobie muszke miedzy klatke
a szyje,a ja na to powiedzialem, ze takie spotkanie nie wymaga smokingu,
wystarczy ciemny garnitur i krawat, ale w jakis oryginalny desen. Przeszyl
mnie wzrokiem mowiac we francuskim narzeczu, ze podobne zachowanie nie
przystoi w kregach arystokratycznych, po chwili dodajac: "Sie dürfen sich
jetzt entfernen".

A ja nie bardzo rozumiem o co chodzi temu misiu?:)

M.S.
Obserwuj wątek
    • natka110 Re: Urazona duma 21.02.06, 11:20
      Piwinienes sie wiec byl oddalic... zejdz mi z oczy ci powiedzial, w eleganckich
      slowach.
      Przepros, oddal sie, nie wracaj do tego.
      • mathias_sammer Re: Urazona duma 21.02.06, 11:21
        Przeprosc mam goscia? Za co?:)
        • 1zeus1 Re: Urazona duma 21.02.06, 11:22
          Za chamstwo:)
          • mathias_sammer Re: Urazona duma 21.02.06, 11:25
            Nie dodalem, ze facet w tym smokingu byl nie tylko niewlasciwie ubrany, ale
            nosil sygnet pozyczony od corki:)

            M.S.
            • 1zeus1 Re: Urazona duma 21.02.06, 11:28
              Jaka ty jestes glupia i prosta to sie w glowie nie miesci:)
            • isabelle7 Re: Urazona duma 21.02.06, 19:19
              Mysle, ze urazona duma, ale dlazego? on bardzo cche byc widziany jako
              arystokrata. A skoro tak to jest naj i nieskazitelny. i podkrsla to ubiorem,
              bizuteria, cechami na zewnatrz to maska.
              człowiek, ktory czuje sie arystokrata nie musi tego na zewnatrz az tak
              pokazywac. A na slowa: wystarczył krawat, powie ja kocham muszki to dlatego.

              A co ja zauwazyalm jak ludzie cchabyc Naj i byc lepsi inni od pozostałych to
              zawsze w slowach zlosci, ale i nie tylko uzywaja cytatow np z łaciny, geki albo
              wąłsnie mowia cos po niemeicku, angielsku itd,
              • nattashaa Re: Urazona duma 21.02.06, 19:21
                Krawat do smokingu nie pasuje:)
                • mathias_sammer Re: Urazona duma 21.02.06, 19:24
                  Muszka pasuje:)

                  M.S.
                • isabelle7 Re: Urazona duma 21.02.06, 19:31
                  > Krawat do smokingu nie pasuje:)
                  wiem.
                  Zapomniałam, ze on miał muszke i był w smokingu (ja mozna tez do garnituru
                  zakladac)
                  • nattashaa Re: Urazona duma 21.02.06, 19:31
                    Ale odwrotnie raczej nie:)
                    • mathias_sammer Re: Urazona duma 21.02.06, 19:32
                      O Ne! Du wieder?

                      M.S.
                  • mathias_sammer Re: Urazona duma 21.02.06, 19:32
                    Nie zapomnijcie jeszcze o jednym. Ja tu mowie o zupelnie innym arystokracie,
                    ale przynajmniej muszki sie zgadzaja- dobre na poczatek:)

                    M.s.
                    • isabelle7 Re: Urazona duma 21.02.06, 19:40
                      O kurcze:)
                      toz to Owocowki:P

                      A czy temu" arystokracie" nie pasuje raczje garnitur?:) cosik mi sie zdaje,
                      smoking to nie na jego taille:P ubral sie nie do swej "urody":P

                      jak ma sie muzke, to krawat pasuje:) musi byc ta symetria art:)
                      • isabelle7 Re: Urazona duma 21.02.06, 19:42
                        Poza tym zazdrosc niszczy urode, a owocowki sa ładne:P
                        • mathias_sammer Re: Urazona duma 21.02.06, 19:48
                          Troche przesadzilas z tym komplementem, ale straj sie- moze bedzie Ci jeszcze
                          dane:)))

                          Z offu- zamyslilem sie na chwile, ale nie powiem dlaczego
                          M.S
              • mathias_sammer Re: Urazona duma 21.02.06, 19:24
                Dlatego trzeba pisac prosto i zrozumiale, czysto i przejrzyscie, by bylo
                wiadomo. A co do milosci do muszek0- to ja tylko przyklasne:))))) Wlasciwie od
                klaskania i sekundowania wszlelkiej milosci do nawet do insektow i innej
                gadziny bola mnie juz dlonie:)- co wcale nie znaczy, ze klaskam
                nieskutecznie:)))

                M.S.
                • alpepe Re: Urazona duma 21.02.06, 19:25
                  "Klaskaniem mając obrzękłe prawice"
                  Nie mogłam się powstrzymać przed cytatem.
                  • mathias_sammer Re: Urazona duma 21.02.06, 19:31
                    Idz zjesc cos cieplego. Nie zrobie nic zlego przed Twoim powrotem:)

                    M.S.
                    • alpepe Re: Urazona duma 21.02.06, 19:45
                      Ten, co śpi nie grzeszy :-). Idę spać, przynajmniej towarzyszyć w usypianiu :-)
                      • mathias_sammer Re: Urazona duma 21.02.06, 19:49
                        Idz juz wreszcie!:)

                        M.S.
                • isabelle7 Re: Urazona duma 21.02.06, 19:29
                  miłosc warta jest nie tylko klasku, ale i.. całunku:) spełnienia:)
                  Inni niech nam klaszczą, skoro my innym:P
    • 1zeus1 Re: Urazona duma 21.02.06, 11:25
      A tak w ogole, to co gosc nie wiedzial kogo ze soba zabiera?
      • mathias_sammer Re: Urazona duma 21.02.06, 11:26
        Ja bylem osobnym gosciem na osobne zaproszenie:)))))

        M.S.
        • 1zeus1 Re: Urazona duma 21.02.06, 11:27
          To tylko idzie na korzysc tego goscia:)
        • alpepe Re: Urazona duma 21.02.06, 11:33
          a to gospodarz był? Czemu on ci polecił się oddalić? Byłeś przebrany za kelnera?
          W białym smokingu?
          • 1zeus1 Re: Urazona duma 21.02.06, 11:35
            Byl pewnie "hostessa" na pokzie nowinek motoryzacyjnych:)
          • mathias_sammer Re: Urazona duma 21.02.06, 11:36
            Nie, to bylo w neutralnym miejscu, w hotelowych salach wynajetych na spotkanie
            koktailowe. Mialem na siem:) garnitur w prazki oraz krawat bialo-czerwony, by
            podkreslic z duma swoja przynaleznosc narodowa.

            M.S.
            • alpepe Re: Urazona duma 21.02.06, 11:38
              Po pierwsze primo, zwracanie uwagi komuś na niewłaściwy strój jest nieeleganckie
              po drugie primo, co cię podkusiło, by komuś zwracać uwagę? Pytał cię o zdanie,
              czy jak?
              • mathias_sammer Re: Urazona duma 21.02.06, 11:41
                "Po pierwsze primo" arystokrata wzial ubranie z wypozyczalni, "po drugie primo"
                wypozyczalnia smokingow nalezy do mnie a wzial bez pozwolenia. "Po trzecie
                primo" z tego miejsca pozdrawiam kolege godzille za rozpropagowanie starego ,
                ale wczesniej nie uzywanego tekstu w cydzyslowieu na forach dyskusyjnych.



                M.S.
                • alpepe Re: Urazona duma 21.02.06, 11:45
                  Nie znam kolegi godzilli, ale tekst z primo mi się zawsze podobał. Było jeszcze
                  coś takiego: Primo, sekundo, tertio, po czwarto :-)

                  XI. Nie cudzysłów!
                  • mathias_sammer Re: Urazona duma 21.02.06, 12:02
                    Nie szkodzi, ze nie znasz godzilli, wystarczy, ze my go znamy i zawsze
                    wspominamy przy okazji ponizszej cytaty.

                    M.S.
                    • alpepe Re: Urazona duma 21.02.06, 12:03
                      Pluralis maiestatis albo imię twoje Tysiąc...
                      • mathias_sammer Re: Urazona duma 21.02.06, 12:06
                        Do czego to teraz przypielas, bo nie rozumiem o czym mowisz?

                        M.S.
                        • alpepe Re: Urazona duma 21.02.06, 12:31
                          znamy... i wspominamy...
                          Do tego. Rozglądam się za Twoimi towarzyszami, ale ich nie widzę.
                          • mathias_sammer Re: Urazona duma 21.02.06, 12:38
                            Nie chodze stadami wyrostkow. Zestarzalem sie, spowaznialem:)
                            • alpepe Re: Urazona duma 21.02.06, 12:39
                              i zacząleś używać: My król...
                              • mathias_sammer Re: Urazona duma 21.02.06, 12:43
                                Alez ja nigdy nie uwazalem sie za zadnego murgrabie, krola, ksiecia- ja skromny
                                i prosty czlowiek jestem. My, to znaczy ja i kolega do flaszki. Jesli postanowi
                                zaprzeczyc odnosnie godzilli niech wpisze sie tutaj, abym mogl przeczytac i
                                pociagnac dyskusje:) Jesli nie wpisze sie jednoznacznie znaczy sie, ze nie
                                musimy niczego udowadniac:)))

                                M.S.
                                • alpepe Re: Urazona duma 21.02.06, 13:08
                                  My, znaczy ja i kolega do flaszki
                                  Nie lepiej tak od razu? Nie szpieguję cię, nie wiem, z kim i czy w ogóle pijesz,
                                  a jeśli Twojego kumpla od flaszki nie znam, to raczej używanie l. mn. nie jest
                                  na miejscu... IMHO
                                  • kowianeczka Re: Urazona duma 21.02.06, 13:50
                                    Jestem nawet pewna, alpepe, ze kolegi Mathiasa w ogole nie znasz:)

                                    Ale fakt uzywanie liczby mnogiej, gdy mowi sie wylacznie za siebie, jest mocno
                                    nieeleganckie:)))))))

                                    kowianeczka

                                    PS prosze M.S. i prosze i nic. jakos niewyraznie zaprzecza. Zaprzyj sie, daj mi
                                    niebodze argument to przewertowania Biblii:)
                • agg_ata Re: Urazona duma 21.02.06, 12:19
                  A ja kiedys bylam na przyjeciu, gdzie wszyscy byli ubrani niewlasciwie procz
                  mnie, czyli jednak to ja sie odstrroilam niechcacy...To mialo byl garden party
                  z grillowaniem i casual. No to ja wdzialam skorzana kurteczke, ukochana konska
                  choc lotnicza, z poszarpanymi rekawami z brezentu. Bialy t-shirt i szykownie
                  pociete, sprane leviski. Jak wysiadlam z taksowki, to juz wiedzialam, ze moze
                  byc wesolo. Przy bramie spotkalam kolezanke, w czarnej spodnicy i marynarce.
                  Ale to byl tylko moment niepewnosci. Nawet chcialam jej powiedziec, ze nie tak
                  mialo byc...cale szczescie, ze zmilczalam, bo potem ona dodawala mi otuchy...
                  Gospodarze w dzinsach, niby wszystko ok, tyle, ze pan domu jakby parsknal
                  smiechem, mnie widzac. Za chwile zrozumialam. Wszyscy goscie byli mocno na
                  sztywno business... Bo tego dnia wiekszosc uczestniczyla w firmowej hecy, do
                  tego sie heca przeciagnela i nie zdazyli wpasc do domu. Taaaaa.... Zawsze jest
                  grupa takich, ktorzy sa overdressed, ubieraja sie pod status gospodarzy, a nie
                  rodzaju party. Zatem znalazlam sie jedyna na luzie wsrod wystrojonych pan i
                  panow. Gospodarze powyzej sredniego wieku, zatem daleko mieli do mojej
                  ekstrawagancji... zwlaszcza do tego jednego ciecia, z tylu,powiedzmy na udzie...
                  Chociaz nikt mi nie zwrocil uwagi - cierpialam. Koelzanki nadubrane ze swoimi
                  nadubranymi mezami, patrzyly na mnie z ssatysfakcja. Jakby ktos skomentowal,
                  odcielabym sie i napiecie by peklo, ale nikt mi nie dal tej szansy... Z drugiej
                  strony w powietrzu cos wisialo...
                  Po dobrej godzinie ukazal sie jednak wybawiciel z koszmaru. Wprowadzony przez
                  pana domu spozniony gosc w koszulce polo w paski. Stanal w drzwiach, spojrzal
                  na sale i odezwal sie glosno - ojej! przepraszam, zle sie ubralem, wracam sie
                  przebrac! Wyskoczylam ze swojego schowanka przy scianie, za czarnymi spodnicami
                  wolajac, zeby mnie nie zostawial. NAstroj byl od tego momentu swietny.
                  • mathias_sammer Re: Urazona duma 21.02.06, 12:22
                    :))) Gratuluje dobrego samopoczucia! Naprawde:)

                    M.S.
                    • agg_ata Re: Urazona duma 21.02.06, 12:46
                      mathias_sammer napisał:

                      > :))) Gratuluje dobrego samopoczucia! Naprawde:)
                      >
                      > M.S.

                      Wiesz, jak Ty o samopoczuciu... dzisiaj... to ja chyba ten watek jeszcze raz
                      przeczytam, bo jakbym jakis podstep podejrzewala.

                      Tam byly jeszcze kowbojskie buty z czyms, co dzwonilo, jak ostrogi. Taki
                      smieszny greps... Odpiac to, duma mi nie pozwalala. Zatem kazdy krok byl
                      dodatkowa tortura ;))
                      • mathias_sammer Re: Urazona duma 21.02.06, 12:51
                        Napisz nam lepiej, jak wygladala druga czesc przyjecia, jak kilka osob juz
                        wyszlo:)



                        przeczytam z zainteresowaniem:)

                        M.S.
                        • agg_ata Re: Urazona duma 21.02.06, 13:16
                          mathias_sammer napisał:

                          > Napisz nam lepiej, jak wygladala druga czesc przyjecia, jak kilka osob juz
                          > wyszlo:)
                          >
                          >
                          >
                          > przeczytam z zainteresowaniem:)
                          >
                          > M.S.

                          no niestety... zadnych porwan Sabinek.
                          Pare plam z tluszczu na czarnych powierzchniach, bylo siedzenie na trawie,
                          piwko. Garniturowi dostali pufy. Ja dumnie rozkoszowalam sie dywanem trawnika.
                          A rytm party, jak zwykle w tym domu. W pewnym momencie, ok 22- gospodyni,
                          zadala konczace pytanie: kawa czy herbata? Nie trzeba bylo sie sieszyc, ale
                          stajacy po pewnym czasie blisko drzwi gospodarze, jakby cos niewerbalnie
                          sugerowali...
                          Ja w domu wyciagalam trawe z buta... to naciecie qrcze widac zassalo... a
                          bejbisiterka zrobila glupia mine, moze liczyla, ze to 10 za godzine w sumie da
                          wiecej...
                          ;)
    • dzikoozka Re: Urazona duma 21.02.06, 12:29
      temu misiowi. I co, oddaliłęś się bezszelestnie? ;))
      • mathias_sammer Re: Urazona duma 21.02.06, 12:37
        O koza. Czesc koza!..:)

        Odniemczam sie w roznych miejscach poza forumowych, skoro mam chwile czasu.

        M.S.
    • krysica Re: Urazona duma 21.02.06, 12:40
      On chyba niedługo w tych gręgach sie obraca skoro nie wie jak sie ubrac
      stosownie do rodzaju spotkania...
      • mathias_sammer Re: Urazona duma 21.02.06, 12:44
        krysica napisała:

        > On chyba niedługo w tych gręgach sie obraca skoro nie wie jak sie ubrac
        > stosownie do rodzaju spotkania...



        kto? ja czy arystokrata?

        M.S.
        • krysica Re: Urazona duma 21.02.06, 12:49
          arystokrata:)

          z poprzedniego wpadł?
          • agg_ata Re: Urazona duma 21.02.06, 12:57
            wiesz napatrzylam sie zwlaszcza na panie, niekoniecznie chyba zony,
            towarzyszace osoby plci zenskiej, w podobnych okolicznosciach. Czasem mialam
            wrazenie, ze panowie "lapali" je do samochodu pospiesznie, nie sprawdzajac
            poziomu zestrojenia. I wcale nie wyciagali ich z innego przyjecia.

            Mathias przegial, jak widze, ale nie bede mu dokopywac, zwlaszcza, ze przed
            chwila napisal milo. Ja spotkalam kilku, ze tak powiem, panow z pretensjami,
            ktorzy zawsze prawie black tie na kazda okolicznosc. Prawie.
            • mathias_sammer Re: Urazona duma 21.02.06, 13:00
              Bo ja w sumie mily gosc jestem i bardzo niesmialy, dopoki jakas fajna dziewczny
              mnie troszke nie oniesmielis iedze wkacie i polakuje cichutko ze teksnoty za
              tym, czego miec nie moge:)

              Ot, taki juz jestem- smutasek- niesmialasek:)
              • agg_ata Re: Urazona duma 21.02.06, 13:24
                A tyle fajnych dziewczyn sie marnuje w podobnych smetkach, nic o Twoich nie
                wiedzac! Wyjdz z ukrycia, daj im szanse. Srednia krajowa moze udaloby Ci sie
                podniesc troche....
                • kowianeczka Re: Urazona duma 21.02.06, 13:51
                  Zdaje sie, ze on nie jest ciagle w necie to znaczy wylacza sie i idzie gdzie
                  indziej to znaczy do swiata realnego to znaczy tam, gdzie nie ma forum:)

                  kowianeczka
    • 1zeus1 Re: Urazona duma 21.02.06, 12:51
      Brzydko ci powiem, ale chocbys nie wiem, co robil i tak wyzej ch..a nie
      podskoczysz
      • mathias_sammer Re: Urazona duma 21.02.06, 12:53
        Hehehehehe, o malo by mi umknelo bylo.

        M.S.
        • 1zeus1 Re: Urazona duma 21.02.06, 12:54
          Po co z toba rozmowa, przeciez to nawet splunac nie warto
          • mathias_sammer Re: Urazona duma 21.02.06, 12:59
            Hehehehehe, to po co wciaz probujesz? Potem musze czytac biadolenie o tak
            zwanej wspolwinie Ewy Braqun i Hitlera, ze wszystko na nia idzie. hehehehe

            M.S.
            • 1zeus1 Re: Urazona duma 21.02.06, 13:01
              Szkoda ze tu nie ma Hitlera, zastrzeliby cie ... w koncu
    • nattashaa Mecz Polska - Niemcy i jedna piłka 21.02.06, 19:34
      do kopania:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka