emelem1
06.03.06, 22:09
interwencja.interia.pl/ekstra/news?inf=725047
Uwaga rodzice na swoje dorastające dzieci! W Polsce policja odnotowuje coraz
więcej przypadków gwałtów na nieletnich. Coraz częściej gwałciciele polują na
swoje ofiary przy pomocy pigułek gwałtu.
Rozprowadzane są między innymi na dyskotekach, w pubach i w czasie koncertów.
Pigułki gwałtu wrzucane do napojów działają prawie natychmiast. Ofiarami
najczęściej padają młode kobiety. Po wypiciu takiego napoju dziewczyny na
kilka godzin tracą świadomość. Gdy ją odzyskują, często okazuje się, że
zostały zgwałcone. Jednak nic nie pamiętają...
Takie pigułki, co najgorsze, są bardzo łatwo dostępne. Na jednym z bazarów
pigułki gwałtu można kupić zaledwie za dwadzieścia złotych. Sprzedający
gwarantują stuprocentową skuteczność.
Jedną z ofiar pigułki gwałtu jest dziewiętnastoletnia Kasia ze Skarżyska
Kamiennej. Rok temu na przystanku autobusowym do dziewczyny podszedł
mężczyzna. Zaproponował jej wypicie soku. Zapewniał, że to nie jest alkohol.
Od tego momentu nic nie pamięta. Kasia do dziś nie chce rozmawiać o tym, co
się stało. Jest pod stałą opieką psychologa. Ten dramat dotknął całą rodzinę.
Matka Kasi o tej tragedii również nie może zapomnieć.
Kasia nie jest jedyną ofiarą pigułki gwałtu. Zgwałcone kobiety nie chcą się
ujawniać. Przeważnie nikomu o tym nic nie mówią. Anonimowo o swoich
przeżyciach piszą na stronach internetowych.
W Polsce w ciągu ostatniego roku udaremniono dwa duże przemyty tych
niebezpiecznych pigułek. Ile jeszcze jest na czarnym rynku - tego nie wie
nikt.
Reporter: Karolina Miklewska kmiklewska@polsat.com.pl, Żanetta Kołodziejczyk
e-mail (Telewizja Polsat)