mathias_sammer
08.03.06, 12:27
w dniu ich swieta. Nie rozumiem tych reakcji:)
Zamiast cieszyc sie z naszego zainteresowania, wyciagac zakurzone i
nieuzywane wazony, prasowac spodniczyki zlezane w szafie, by zalozyc je do
nowootrzymanych rajstop one sa smutne. Dlaczego? Czyzby dlatego, ze ich
radosc jest odwrotnie proporcjonalna do naszej? Nie rozumiem. Jak kobietki
sie ciesza to ja tez, bo wtedy mam spokoj, ale nigdy odwrotnie.
Czyzby smutek kobiety zaczynal sie tam, gdzie konczy sie smutek inne...czy
jakos tak?
Dla pan po kwiatuszku (och, przypomnialy misie moje stare maniery forumowe)
M.S.