Dodaj do ulubionych

Jak powinienem rozstać się z kochanką ,która mnie porzuciła...

IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.10.01, 14:31
Panowie !!!!!!!!! I Panie równiez!!!!!!!!!!

Jak powinienem zakończyc z kobietą-jestem żonaty- z która bylem 3 lata,
słuchałem ,że nie interesuje ją zaden inny ani małżeństwo i nagle -----trach-
Obserwuj wątek
    • frisky2 Re: Jak powinienem rozstać się z kochanką ,która mnie porzuciła... 12.10.01, 14:37
      wyprowadz sie i zalatw wszelkie formalnosci
      • Gość: monikaM Re: Jak powinienem rozstać się z kochanką ,która mnie porzuciła... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.01, 14:41
        Gdzie się ma wyprowadzić i jakie formalności ma załatwić? Z tego co rozumie
        jest żonaty, a kobieta z którą ma się rozstać, to nie jego żona.
        Do XXXXXXXX: jak masz się rozstać? Ona już się z tobą rozstała.
    • Gość: nina Re: Jak powinienem rozstać się z kochanką ,która mnie porzuciła... IP: *.*.*.* 12.10.01, 14:40
      co tu kończyć przecież Cię pożuciła ? Poza tym w Takiej sytuacji nie masz prawa
      niczego od niej żądać. Na pewno wiedziałeś że kiedyś to sie skończy ...
      głowa do góry. Teraz możesz poświęcić więcej uwagi żonie - na pewno to doceni
      :-)
      • frisky2 Re: Jak powinienem rozstać się z kochanką ,która mnie porzuciła... 12.10.01, 14:46
        Sorry, zrozumialem, ze to zona go rzucila. A jak kochanka, to jaki problem?
        Zmien nr. telefonu i adres e-mailowy, zeby ci wiecej nie zawracala glowy
      • Gość: Baby Re: Jak powinienem rozstać się z kochanką ,która mnie porzuciła... IP: 212.244.106.* 12.10.01, 14:49
        Rozstać sie ? Przeciez to ona zmądrzała i Cię zostawiła.
        Naprawdę uważałes że będzie z Tobą niezaleznie od braku perspektyw w Waszym
        związku ? Facet ,na jakim świecie Ty żyjesz?
    • Gość: Michael Re: Jak powinienem rozstać się z kochanką ,która mnie porzuciła... IP: 157.25.121.* 12.10.01, 14:48
      Czasami po przeczytaniu na tym forum czegoś wydaje mi się, że nie żyjemy w tych
      samych światach...
      • Gość: [:-))))) Re: Jak powinienem rozstać się z kochanką ,która mnie porzuciła... IP: *.pl 12.10.01, 15:24
        XXXXX- ales ty naiwny...
        kochanka cie porzuciala, a ty chcesz sie z nia rozstawac...
        buhahahahhaha
        • Gość: soso Re: Jak powinienem rozstać się z kochanką ,która mnie porzuciła... IP: 195.41.66.* 12.10.01, 15:45
          Torunczyku, to juz bylo. Temat zaschniety.
    • Gość: XXL Re: Jak powinienem rozstać się z kochanką ,która mnie porzuciła... IP: *.echostar.pl 12.10.01, 19:45
      Ale fajnie, najlepiej jest jak złodzieja okradną ....
      :-))))
      • pomeranka Re: Jak powinienem rozstać się z kochanką ,która mnie porzuciła... 12.10.01, 20:54
        hehehe...
        Kochanki zwodzone przez żonatych facetów łączcie się!
        Mężczyna pokroju naszego autora wątku stanowi nieciekawy acz dosyć popularny
        gatunek. Ani z niego kochanek, ani tym bardziej mąż.
        • Gość: EF Re: Jak powinienem rozstać się z kochanką ,która mnie porzuciła... IP: *.fnet.pl 12.10.01, 22:58
          On Cię porzuciła i dobrze Ci tak, a Ty co żonie robiłeś przez te 3 lata.Zobacz
          jak to boli.Życzę Ci żeby żona też Cię teraz porzuciła,trzymam kciuki.Niech
          znajdzie super faceta i zostawi męża-dupka na zawsze.Pa.
          • Gość: facet tylko do panow IP: *.bialap.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.01, 01:31
            Panowie nie wzrusza was ta kobieca solidarnosc? Bo mnie tak;)
            • Gość: XXXXXXXX Re: tylko do panow ----!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 14.10.01, 12:30
              Chyba masz racje ........Kobiety trzymaja się zawsze razem..........
              • Gość: ula Re: nie tulko do tylko do panow IP: *.hartford-13-14rs.ct.dial-access.att.net 14.10.01, 18:16
                xxx to juz drugi watek przez ciebie rozpoczety na ten sam temat,
                nieprawdaz?...powinienes je raczej zatatulowac ... "s.o.s., jak uratowac swoje
                zranione ego bo zostalem porzucony przez kochanke" Oczekujesz wspolczucia?
                A portret jaki nakresliles nie jest 1. zbyt wiarygodny 2. bardzo od ciebie
                odpychajacy. Dlaczego? Poniewaz jestes zbyt skoncentrowany na samym sobie i swoim
                urazonym porazka ego niz na zranionych przez CIEBIE osobach. Zostaw w spokoju te
                kochanke - ona ma prawo do podjecia takiej decyzji, nie jest przeciez twoja
                wlasnoscia, slubu z toba nie brala wiec do niczego nie jest zobowiazana. I
                jeszcze raz ci napisze ZOSTAW JA W SPOKOJU - ja na jej miejscu gdybys sie ze mna
                chcial skontakotowac oskarzylabym ci o przesladowanie i do tego poinformowalabym
                twoja zone co sie dzieje. Lepiej zadaj sobie pytanie czy chcesz kontynuowac swoje
                malzenstwo, porozmawiaj z zona (czy ty w ogole jestes zonaty?), blagaj o
                przebaczenie a jesli go nie otrzymasz -to trudno, i zadaj sobie pytanie dlaczego
                do tego doszlo. To powinno cie teraz nurtowac a nie zastanawianie sie jak sie tu
                odegrac na kochance.
                Jak sobie ktos posciele tak sie wyspi.
                u
                • Gość: XXXXXXXX Re: do Uli IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 15.10.01, 16:41
                  Co do urażonego ego-pewnie masz racje -ja do tej znajomości zawsze rzadziłem i
                  popadłem w swoiste samouspokojenie -tj. nie przypuszczalem,że ktoś może
                  zadecydowac za mnie ;co do zarzutu ewentualnego dreczenia- chyba za dużo
                  obejrzałaś łzawych filmów rodem z Brazyli;jesli chodzi o watpliwośc czy jestem
                  żonaty-prawda ;odp[owqiedz mi na pytanie - co pomoże ujawnianie sprawy mojej
                  żonie ??????? bo tutaj sie pogubilem ....

                  Może slabo wyjaśniłem jedna kwestię
                  • pomeranka Re: do Uli 15.10.01, 18:49
                    Widać reguły były dla Ciebie tylko jasne i czytelne. A dla drugiej osoby nie.
                    Gdyby było inaczej, to by nie odeszła. Patrząc na Twoje wypowiedzi na forum,
                    nietrudno się domyslić, że nawet nie dostrzegałeś sygnałów i próśb kobiety o
                    zmiane tego stanu. Urazone i nadęte do granic możliwoci ego nie pozwoliło Ci
                    dostrzec nic oprócz własne dobre samopoczucie. I ta chęć zemsty... Wiesz co?
                    Zemścij się na niej. Ona sie ucieszy! Że aż tak Ci dopiekła, że kierują Tobie
                    tak niskie pobudki. Bardziej sie utwierdzi, że zrobiła właściwie. Miała by
                    kobita satysfakcje patrząc jak zakładasz wątek za wątkiem i się zapowietrzasz
                    na forum, hehehe...:))))
    • Gość: Oyama Re: Jak powinienem rozstać się z kochanką ,która mnie porzuciła... IP: 217.8.161.* 15.10.01, 19:08
      Ciekawe co bys zrobil jakby sie okazalo, ze twoja kochanka jest w ciazy i dlatego odeszla?
      • Gość: Anna26 Re: Jak powinienem rozstać się z kochanką ,która mnie porzuciła... IP: *.215.153.52.Dial1.Washington1.Level3.net 15.10.01, 20:06
        XXXXXXXXXXXX, co myslales, ze kochanka zostanie z Toba do USRANEJ SMIERCI.
        Dobrze zrobila, ze Cie zostawila. Chyba ja oswiecilo wreszcie, ze moze grac w
        lepsze gry.

        GRATULACJE DLA KOCHANKI !!!!
        • Gość: Oyama Do ANNY26 IP: 217.8.161.* 15.10.01, 20:11
          A czyu ty bylas kiedys kochanka?
          • tramwaj Re: Do ANNY26 15.10.01, 20:25
            Gość portalu: Oyama napisał(a):

            > A czyu ty bylas kiedys kochanka?

            oyama.. robisz wywiad srodowiskowy?
            • Gość: Oyama Re: Do Tramwaja IP: 217.8.161.* 15.10.01, 20:31
              Odbierz poczte
              • Gość: Anna26 Do Oyamy IP: *.215.153.52.Dial1.Washington1.Level3.net 15.10.01, 21:03
                Nie bylam nigdy kochanka zonatego faceta, bo:
                "Tylu wolnych chlopow w miescie
                a ja atrakcyjna jeszcze"

                Ale popieram kochanki zostawiajace facetow, ktorzy sie dla nich nie rozwioda.
                Kochanka slubu z zonatym nie brala i ma prawo ulozyc sobie zycie z kims innym.
                AMEN!!!
                • Gość: monikaM Re: Do Oyamy IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.01, 10:19
                  Dziwny ten XXXXXXXXXX. Oczekuje, że dostanie od nas radę, a może jeszcze
                  zaproszenie do klubu kobiet (mężczyzn) mściwych. Chłopie, ale jesteś mięczak.
                  Udawałeś twardziela, " dorośle" chciałeś się pobawić w kochanka i kochankę,
                  ustalacjąc reguły, działające na Twoją korzyść, bo chyba nie na jej, a teraz
                  opłakujesz rozstanie. Dodatkowe pożegnanie nie jest już potrzebne.
                  I nie licz na nasze zrozumienie
                  • oyama Do Moniki M 16.10.01, 14:45
                    Zgadzam sie z toba w wiekszosci. Ale skad wiesz, ze ten biedny gosc nie uciekal do kochanki, bo
                    mial zla zone? Moze lala go po pysku, bo sasiadka ma nowe futro, a ona nie? Nie mozna
                    wykluczyc ze tak bylo.
                    • Gość: monikaM Re: Do Moniki M IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.01, 15:16
                      Wykluczyć nie można. Słowa o tym nie napisałam. Dla mnie jego żona to moze być
                      wstętny babiszon. Nie będę poruszać tu kwestii moralnych zdrady, bo każdy ma
                      swoje słabości i ich nie oceniam. Tylko nich się chłop zachowuje godnie i nie
                      pyta jak się ma rozstać z tą swoją kochanką. Nie rozumiem po co dręczy to
                      kobicisko. Skoro Ona już nie chce się z nim spotykać, to znaczy że albo ma
                      kłopot z wcześniejszymi deklaracjami, albo skoncentrowała uwagę na kimś innym.
                      Ale w obu sytuacjach jakieś dodatkowe wyjaśnienia są zupełnie nie potrzebne.

                      • oyama Re: Do Moniki M2 16.10.01, 15:21
                        Masz racje, jak ktos decyduje sie miec kochanke, to powinien zdawac sobie sprawe z
                        konsekwencji. Kochanka nie zona i uciec moze ;-) Ciekaw jestem czy ten facet sie w niej
                        zakochal? jesli tak to mu wspolczuje.
                    • Gość: Anna26 Re: Do Moniki M IP: *.157.60.192.Dial1.Washington1.Level3.net 16.10.01, 15:21
                      oyama napisał(a):

                      > Zgadzam sie z toba w wiekszosci. Ale skad wiesz, ze ten biedny gosc nie uciekal
                      > do kochanki, bo
                      > mial zla zone? Moze lala go po pysku, bo sasiadka ma nowe futro, a ona nie? Nie
                      > mozna
                      > wykluczyc ze tak bylo.

                      Oyama, Ty sie chyba wczoraj urodziles. Jak wiele kobiet bije po pysku? Poza tym
                      z bijaca po pysku nalezy sie rozwiesc a nie uciekac pod skrzydla kochanki.
                      Kochanka to nie instytucja charytatywna.

                      • oyama Re: Ani 26 16.10.01, 15:23
                        Nie wiem jak wiele kobiet bije, ale slyszalem ze ty bijesz bardzo mocno ;-)))))))))
                        • Gość: Anna26 do Oyamy IP: *.215.159.165.Dial1.Washington1.Level3.net 16.10.01, 16:10
                          Ja bije slowami i jak dotad wystarcza.
                          Moj maz jescze caly i zdrowu, Bog zaplac.
                          • oyama Re: do Ani 26 16.10.01, 16:14
                            Pozdrawiam ciebie i meza. Ale moze on lubi jak go bijesz? Spytaj go
                    • Gość: kapec:) Re: Do oyama IP: *.pl 16.10.01, 22:24
                      oyama napisał(a):

                      > Moze lala go po pysku, bo sasiadka ma nowe futro, a ona nie? Nie
                      > mozna
                      > wykluczyc ze tak bylo.


                      oyama..a ty o tym to takz autopsji...;)
                      • Gość: ula Re: Do XXXXXXX z Torunia IP: *.hartford-01-02rs.ct.dial-access.att.net 17.10.01, 04:44
                        XXX, pomylilam sie jesli chodzi o ilosc rozpoczetych przez ciebie watkow, jest
                        ich wiecej niz dwa, jest nawet jeden na forum "mezczyzna", wyglada na to ze
                        desperacko szukasz kontaktow i mozliwosci wygadania sie a tu jak na zlosc wszyscy
                        ci olewaja...w jednej ze swoich wypowiedzi napisales "czekam bardzo na posty...",
                        w innej "czekam ... nawet na lajanki", a w jeszcze innej "... ale czy nie wazne
                        sa pobudki, motywy...???" i jeszcze "czy ktos chce ze mna pogadac?" oraz "a moze
                        jestem juz takie dno, ze nikogo nie potrafie zainteresowac swoimi przezyciami?'

                        wlasnie o te przezycia chodzi, ja mam wrazenie ze ty nic innego nie potrafisz
                        przezywac tylko zal nad samym soba, ze nie potrafisz dostrzec przezyc innych osob
                        wciagnietych w te banalna sytuacje zdrady? i ze jedyne co cie interesuje to fakt
                        ze nie podoba ci sie sposob w jaki mistress zakonczyla z toba znajomosc (a nawet
                        tego nie opisales i dokladnie nie wiadomo o co chodzi).
                        Napisales tez, "jesli chcecie to napisze Wam co mna kierowalo, skad to (masz na
                        mysli ten 3 letni romans?) sie wzielo i dlaczego - moze wtedy chociaz czesc
                        zrozumiecie".
                        No to moze napisz skad sie "to" wzielo, wyjasnij jak rozumiec twoje "Myslalem, ze
                        poznam kobiete z ktora moglbym rozmawiac jak nie z zona" - co zlego w rozmawianiu
                        z zona???? I jeszcze o tym, ze bedac z inna chciales " byc pozbawionym balastu
                        odpowiedzialnosci za rodzine" - dlaczego to dla ciebie byl taki ciezar nie do
                        udzwigniecia,ze az musiales sie podpierac kochanka? Jakie bylo (jest) to twoje
                        malzenstwo?
                        Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe ze ta twoja mistress musi miec wiele problemow
                        emocjonalnych skoro wybiera na partnerow mezczyzn, z ktorymi nie ma szans na
                        przyszlosc - to komentarz do podanej przez ciebie info, ze poprzednio tez byla w
                        zwiazku z zonatym mezczyzna...

                        a do twojej informacji podaje ze zadnych brazylijskich, lzawych telenoweli nie
                        ogladam poniewaz mieszkam na innym kontynencie a ponadto one mnie zupelnie nie
                        interesuja.

                        chetna do wysluchania tego co masz do powiedzenia chociaz nie pozbawiona
                        watpliwosci co do autentycznosci twojej historii
                        u
                        • Gość: XXXXXXXX Re: Do XXXXXXX z Torunia IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 20:31
                          Podaj adres poczty - niekoniecznie ten podstawowy---chetnie popiszę........a
                          mam o czym.....ciekawe co powiesz na to co sie w miedzyczasie działo..........
                          • Gość: ula Re: Do XXXXXXX z Torunia IP: *.hartford-13-14rs.ct.dial-access.att.net 21.10.01, 16:01
                            Moze pozostanmy na tym forum przez jakis czas. Poprzednio nie miales nic
                            przeciwko publicznej "spowiedzi".Kto wie, moze jesli podasz jakies "fakty"
                            zainteresujesz wieksze grono dyskutantow? Czy nie ciekawi cie co sie tutaj moze
                            dalej wydarzyc? Zaryzykuj.
                            Na prywatna korespondencje zawsze jest czas a pozaz tym nie musisz sie niczego
                            obawiac, jestes to anonimowy.
                            Wiec... do dziela.
                            Pozdrawiam,
                            u


                            Gość portalu: XXXXXXXX napisał(a):

                            > Podaj adres poczty - niekoniecznie ten podstawowy---chetnie popiszę........a
                            > mam o czym.....ciekawe co powiesz na to co sie w miedzyczasie działo..........

                          • Gość: ula Re: Do XXXXXXX z Torunia IP: *.hartford-13-14rs.ct.dial-access.att.net 21.10.01, 16:05
                            Gość portalu: XXXXXXXX napisał(a):

                            .....ciekawe co powiesz na to co sie w miedzyczasie działo..........

                            nie bardzo wiem co masz na mysli. Pytasz o to co sie w miedzyczasie dzialo
                            jesli chodzi o terroryzm islamski czy ten internetowy, ktory rowna sie
                            personalnym forumowym rozgrywkom?
                            u

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka