Pomocy!

12.03.06, 22:04
Mam cudownego przyjaciela. A właściwie miałam do wczoraj. Jest naprawdę
niesamowitym facetem, dokładnie tym, którego sobie wymarzyłam jeszcze w
podstawówce. Czyta te same książki co ja, słucha tej samej muzyki, regularnie
zdarza nam się myśleć i mówić to samo. On ma dziewczynę, nie znam jej, nigdy
jej nie widziałam. A ja oczywiście jestem w nim do obłędu zakochana. On
ostatnio coraz częściej się ze mną spotykał, przyjeżdżał razem z kumplami do
mnie i do mojej współlokatorki, oglądaliśmy filmy, gadaliśmy i było naprawdę
fajnie. Tak też miało być wczoraj. Ale trochę za dużo wypiliśmy,
współlokatorka i kumple gdzieś zniknęli, no i stało się. Przez całą noc się
przytulaliśmy, on mnie całował i pieścił i było naprawdę cudownie. Do niczego
więcej nie doszło, ale to i tak była najwspanialsza noc w moim życiu. A rano
mnie pocałował, wstał i poszedł. I co ja mam teraz zrobić? Nie mam pojęcia,
jak ja mu jutro spojrzę w oczy. Mam go przepraszać, udawać, że nic się nie
stało? Poza tym, kurczę, chyba zakochałam się z nim jeszcze bardziej.
Którejś z Was się coś podobnego musiało kiedyś zdarzyć, pomóżcie mi, proszę.
Naprawdę nie wiem, co robić :(
    • smoczozuzia Re: Pomocy! 12.03.06, 22:17
      Szkoda tak zmarnowac przyjazn. Bo wedlug mnie to sie stalo. Nastepnym razem nie
      pij tyle :)
    • lisia_kita Re: Pomocy! 12.03.06, 22:24
      Kto wie czy cos sie nie zaczelo ?
      Nie przepraszaj w zadnym wypadku , badz nadal przyjaciolka i flirtuj od czasu
      do czasu , zobaczysz jak on zareaguje bo jesli jestescie takie dwie pokrewne
      dusze to taki zwiazek moze byc bardzo udany .
    • agacina Re: Pomocy! 12.03.06, 22:48
      miałam kiedyś taką sytuacją, podobna w każdym razie. Kiedys po pewnym koncercie
      poszłam ze znajomymi i z Nim do jego domu.Impreza się toczyła ale w końcu
      wszyscy gdzieś się ulotnili no i zostaliśmy sami.Podobnie jak i u Ciebie do
      niczego poważnego ne doszło no ale jednak coś tam było.Poranek był
      cudowny.Latałam 30 cm.ponad chodnikami jeszcze dwa dni.Ale 2 dni później
      wszystko sie skończyło.Został tylko wielki ból.Trzeba strasznie uważać na takie
      damsko męskie przyjźnie.
      • smoczozuzia Re: Pomocy! 12.03.06, 23:10
        ja wiedzialam, jakie z moich kolegow ziolka. "dziewczyna pijana ...a
        sprzedana". i nawet ci "najwieksi" przyjaciele czasem sie chcieli pomocowac.
        polecam na imprezach posiadanie dwoch szklanek. z jednej sie pije (nabiera) a z
        drugiej popija (sklanke napelnia). i tym zawsze jakis kwiatuszek w doniczce
        mozna podlac. i nikt nie podejrzewa ani nie stara sie szczegolnie troszczyc, bo
        przeciez robia ci drinki jeden za drugim... :)
    • maialina1 Re: Pomocy! 12.03.06, 23:12
      A co stoi na przeszkodzie zeby z przyjaciela teraz stal sie twoim chlopakiem???
      • shreczanka Re: Pomocy! 12.03.06, 23:17
        Ta jego dziewczyna, niestety. Dość duża przeszkoda. :)
        I tu chyba nie chodziło o to, żeby mnie upić i przelecieć, bo on był naprawdę
        cudowny, czuły i delikatny.
        Nie wiem, na razie jestem przerażona, jest mi okropnie głupio i nie wiem nawet
        jak zacząć rozmowę, jak się z nim zobaczę.
        • piosenka_o_niczym Re: Pomocy! 12.03.06, 23:22
          Dla tej jego dziewczyny byłoby chyba lepiej, żeby Twój książę poszedł sobie w
          cholerę... Też mi "narzeczony" co upija się i skacze w bok... phi:/
          Pomysl, ze Ciebie też tak może kiedyś potraktować.
          Zdrajcom mówię stanowcze nie. Bez względu na to, kogo zdradzają.
          • spin_spin_sugar RACJA (choćby nie wiem jaki super on był) (n/t) 13.03.06, 09:22
        • maialina1 Re: Pomocy! 12.03.06, 23:23
          Ojej, skoro z toba spedza cudowna noc, a do tego do niczego cie nie zmusza i
          szanuje postawione przez ciebie limity intymnosci, to moze z ta dziewczyna nie
          uklada mu sie tak cudownie...
          Pewnie niedlugo sie z nia rozstanie. Ale ty nic mu nie sugeruj. Sam do
          tego "dorosnie".
          Powodzenia!
        • smoczozuzia Re: Pomocy! 12.03.06, 23:23
          sama widzisz, ze w normalnych warunkach jego dziewczyna bylaby dla ciebie
          przeszkoda w okazywaniu jemu czulosci. mieliscie chwile slabosci i tak chyba do
          tego powinnas podejsc. nie przepraszac ale okazac mu, ze tak to traktujesz. co
          ma byc to bedzie.
    • la_reine_margot nie martw sie 12.03.06, 23:21
      ..i ciesz sie tym co było.Pozostaje miec nadzieje ze facet zachowa sie porządnie ( a sądząc po tym ze nie wykorzystał w wiadomy sposób sytuacji w nocy już bardzo bardzo dobrze o nim świdczy:) , zrozumie ze jesteś Kobietą Jego Życia i ze wszytsko sie dobrze ułozy.W przeciwnym wypadku pozostaje Ci chyba unieść sie dumą i honorem i utrzymywać chłodne relacje lub nie ytrzymywać ich wcale,wtedy zrouzmie co stracił.
      W każdym bądz razie 3mam kciuki i pozdrawiam :*
      • la_reine_margot Re: nie martw sie 12.03.06, 23:22
        Jak go zobaczysz to nie zaczynaj rozmowy tylko sie przytul mocno:)
        • smoczozuzia oj! cwane baby :))) 12.03.06, 23:26
          "wszystko" byle faceta zbalamucic
          • la_reine_margot Re: oj! cwane baby :))) 12.03.06, 23:28
            jak to zbałamucić?? tylko odwołać sie do jego uczuć:)
            poza tym to chyba on jej nieźle zakręcił w głowie, nie?:)
            • shreczanka Re: oj! cwane baby :))) 12.03.06, 23:29
              No właśnie, Smoczozuzia. Dlaczego "cwane"? Kurczę, żebyś widziała, jak on się
              uśmiecha, to byś wiedziała, o co chodzi.
              • la_reine_margot Re: oj! cwane baby :))) 12.03.06, 23:35
                napisz coś więcej o tej dziewczynie.To jakaś powazna sprawa? długo z nią jest? moze nie jest z nią az tak blisko skoro tak mu bylo czulości brak, moze ją zostawi.Moze ona nei istnieje skoro jej nie widzialaś:)) to by byla najlepsza opcja.Kurde wyobrażam sobie ile tearz myśli musisz mieć w głowie..ale nie łam się.Wyśpij się,ubierz sie jutro w ulubiony swterek,uzyj ulubionych perfum i idz z podniesioną głową na spotkanie:)) jak źle pójdzie to bedziemy Cie wieczorem pocieszać. Cmoks:*
                • shreczanka Re: oj! cwane baby :))) 12.03.06, 23:43
                  No właśnie z tą dziewczyną to jest jakaś dziwna sprawa, ja o niej nie miałam
                  zielonego pojęcia, dopóki go dwa czy trzy misiące temu nie zapytałam, czy by ze
                  mną nie poszedł do teatru. On wtedy powiedział, że jego dziewczyna chyba nie
                  byłaby zadowolona, gdyby się z kimś innym umawiał. Szok kompletny. Zupełnie
                  mnie wtedy zatkało. Potem przez jakiś czas byliśmy trochę na dystans, ale
                  ostatnio właśnie byliśmy coraz bliżej, no i masz babo placek!
                  No nic, dziękuję Wam dziewczyny bardzo! Jesteście naprawdę kochane! :*
                  • la_reine_margot Re: oj! cwane baby :))) 13.03.06, 17:44
                    daj znać jak poszło :)
                    • shreczanka Re: oj! cwane baby :))) 13.03.06, 17:54
                      Ja wiem...? Chyba OK, rozmawialiśmy ze sobą tak jak zwykle, chociaż temat był
                      oczywiście starannie omijany :)
                      Nie oczekuję, że on mi się teraz oświadczy i że będziemy żyć razem długo i
                      szczęśliwe. Po prostu bałam się, że nie będzie chciał ze mną nawet rozmawiać,
                      ale jest w porządku.
                      Dziękuję wszystkim za ciepłe słowa. :)
            • smoczozuzia Re: oj! cwane baby :))) 12.03.06, 23:41
              la_reine_margot napisała:

              > jak to zbałamucić?? tylko odwołać sie do jego uczuć:)
              > poza tym to chyba on jej nieźle zakręcił w głowie, nie?:)

              nie on jej zakrecil w glowie, tylko alkohol :) czy caly wieczor ja uwodzil?
              jesli tak bylo, to inna rozmowa
    • lady284 Re: Pomocy! 13.03.06, 09:39
      daj mu czas, niech zdecyduje:)
    • 1natasha1 Re: Pomocy! 13.03.06, 09:40
      Wszystkie twoje loginy świadcza o twoim poczuciu wartosci babo:)
    • 1natasha1 Re: Pomocy! 13.03.06, 09:43
      Twoje loginy wołają o pomoc i litość: jestesm brzydka, ale mam cudowne serduho,
      przygarnij shrecka:)
    • takajataka1 Re: Pomocy! 13.03.06, 13:16
      pozwól mu przemyślec sprawę. i na pewno nie daj sie wmanewrowac w trójkąt
    • kiss-of-life Re: Pomocy! 13.03.06, 13:49
      Wspaniały, a jednak zdradził swoją dziewczynę... Moim zdaniem powinnaś teraz
      czekać, broń Boże nie narzucaj się. Jeśli wybierze Ciebie- odezwie się. Narazie
      czekaj cierpliwie.
      • mathias_sammer Re: Pomocy! 13.03.06, 17:45
        Jesli wybirrze Ciebie" buhahahaha. Prosze Was nie rozsmieszajcie mnie

        M.S.
        • la_reine_margot Re: Pomocy! 14.03.06, 22:43
          ciekawe czy autorka watku nie odpisuje bo jest pijana miłością czy moze faktycznie z żalu gdzies sie zapija ;)
          • shreczanka Re: Pomocy! 15.03.06, 21:37
            Z autorką wątku wszystko w porządku, a nawet lepiej. Wyobrażacie sobie, że ten
            facet chce ze mną być?! A z tą dziewczyną nie jest już od dwóch tygodni?!
            Fajnie, nie?
            Dziewczyny, trzeba koniecznie wierzyć w bajki! Choćby nie wiem, jak
            nieprawdopodobnie szczęśliwe miały zakończenia! Jeszcze raz dziękuję za
            wsparcie! Duża buźka! :*
    • lzeusl Re: Pomocy! 14.03.06, 22:44
      Na Shrecka nie poszedłem trzeżwy i moje szczęscie:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja