Dodaj do ulubionych

Co o tym mysleć?

16.03.06, 09:28
Taka sprawa:
Od prawie roku spotykam się z facetem, od miesiąca mieszkamy razem (
wcześniej pomieszkiwałam u niego od kilku miesięcy)Mówił o rodzinie, dziecku
itp. Zastanawiał się nad kupnem większego mieszkania ( oboje mamy po
kawalerce), chciał zmienić samochód na większy, rodzinny.
Ale od jakiegoś czasu coś się zmieniło. Stwierdził, ze narazie nie zmieni
mieszkania, bo mieścimy się w tym, które jest, a jak będzie dziecko, to
pomyslimy. Co do samochodu, ostatnio za namową mamusi zdecydował sie na kupno
małego, bo teraz wystarczy, a jak będzie dziecko, to kupi większy. Dziwne to
dla mnie trochę, bo między nami nic się nie zmieniło, kochamy się,
dogadujemy,jego rodzice mnie akceptują itp.
Zastanawiam się, czy może on juz nie traktuje związku poważnie, skąd ta
zmiana? A może ma rację, a ja przesadzam?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Co o tym mysleć? 16.03.06, 09:30
      a nie myślałaś o tym, że może mu tak... po prostu brak kasy na takie zmiany,
      tylko nie chciał ci tego mówić, bo jest wielkoduszny???
      • nero_19 hehe i o z tego ze nie ma kasy 16.03.06, 09:33
        nie toleruje takiego wytlumaczenia, tym bardziej ze jak widac sam wpadl na
        pomysl tych zmian a teraz namyslil sie i zmienil zdanie.to zenujace!!
      • ciotka.stefana Re: Co o tym mysleć? 16.03.06, 09:34
        Tak, oczywiście. Sama mu mówiłam, że to duże koszty, ale ostatnio jakoś o tym
        dziecku i rodzinie cicho.
    • ciotka.stefana Re: Co o tym mysleć? 16.03.06, 09:33
      A może chce poczekać na rozwój wypadków, tj. związku ze mną? Nie pakować się
      narazie w koszty i kredyty? Co prawda sama twierdziłam, że mieszkanie jest
      wystarczające, a moje wynajmiemy...
      • nero_19 Re: Co o tym mysleć? 16.03.06, 09:35
        moim zdaniem w takich sprawach kobieta musi byc twarda jak powiedzial ze kupuje
        to niech sie wywiaze .tak samo moze np przysiegac ci wiernosc i zmienic
        zdanie ...pomysl jak wtedy bedziesz sie czula o0
      • alpepe Re: Co o tym mysleć? 16.03.06, 09:39
        Nero, to nawet nie masz co słuchac, zadymiara z forum z niej i tyle.
        Ja bym poczekała ze zmianami na ten rozwój wypadków. Nie pakujcie się w kredyty,
        to nie ma zbytnio sensu.
    • ciotka.stefana Re: Co o tym mysleć? 16.03.06, 09:39
      Tłumaczę sobie to tak, ze jeśli zmieni mieszkanie i kupi większy samochod (
      wszystko oczywiście na kredyt) to nie będzie pieniędzy na ślub, dziecko itp. bo
      trzeba będzie pracować na raty.
    • facio60 Re: Co o tym mysleć? 16.03.06, 09:40
      Wydaje mi się, że facet jest pod dużym wpływem matki.
      Formalnie nie jesteście małżeństwem (?)więc ona studzi jego zapędy, żeby
      poczekał.Być może jego matka dmucha na zimne,a może też jakoś jej podpadłaś.
      Pewnie powiedziała, że jeszcze nic nie macie uregulowane, a on pcha się.
      I czy jest Ciebie pewny.Zasiała w nim niepokój.
      Faceci słuchają matki, żwłaszcza młodzi.
      Trudno to zmienić.
      3-maj się
      • ciotka.stefana Re: Co o tym mysleć? 16.03.06, 09:44
        Ha, coś w tym jest. On jest jedynakiem i mama ma na niego duży wpływ. Młody to
        to on za bardzo nie jest, ma 34 lata ( ja 29) Ale z tym studzeniem zapędow, to
        chyba masz rację, bo ostatnio jakby przystopował...
    • hymen Re: Co o tym mysleć? 16.03.06, 09:44
      ciotka.stefana napisała:

      > Zastanawiam się, czy może on juz nie traktuje związku poważnie, skąd ta
      > zmiana? A może ma rację, a ja przesadzam?

      Wręcz przeciwnie, zaczyna myśleć o związku poważnie. Liczy pieniądze,
      zabezpiecza przyszłość, stara się :)) A poważnie, ze związkiem będziesz miała
      do czynienia wtedy, gdy tego rodzaju decyzje będą podejmowane wspólnie.
      • alpepe Re: Co o tym mysleć? 16.03.06, 09:48
        Święte słowa.
        Chłopa zostawić w spokoju. Jego mamuśkę tym bardziej, mądra kobieta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka