kulac
16.03.06, 11:18
mam po prostu okropnego doła. Razem z narzeczonym jesteśmy teraz w kłótni o
mieszkanie (spór pomiędzy członkami jego rodziny kto,co,komu zapisuje
testamentem lub darowizną), przede mną planowanie wesela, do tego problemy
finansowe. W domu nikt nie chce ze mną gadać (uważają że przesadzam),
wazniejsze jest to , ze moja 26letnia siostra boi sie ślubu. Chcociaż to nie
ona się wyprowadzi do innej miejscowości, bo ona nadal bedzie mieszkać z
rodzicami. W szkole mój wykładowca zgubił moją prace (egzamin połowkowy) i w
czerwcu musze pisac z całego roku. Do tego wszystkiego problemy zdrowotne, po
kuracji antykoncepcyjnej. Jestem na skraju załamania. Rozpisałam się ,ale
potrzebuję czyjejś rady. Ciepłych słów, których w domu nie mogę usłyszeć.