Dodaj do ulubionych

Muszę się wyżalić....

16.03.06, 11:18
mam po prostu okropnego doła. Razem z narzeczonym jesteśmy teraz w kłótni o
mieszkanie (spór pomiędzy członkami jego rodziny kto,co,komu zapisuje
testamentem lub darowizną), przede mną planowanie wesela, do tego problemy
finansowe. W domu nikt nie chce ze mną gadać (uważają że przesadzam),
wazniejsze jest to , ze moja 26letnia siostra boi sie ślubu. Chcociaż to nie
ona się wyprowadzi do innej miejscowości, bo ona nadal bedzie mieszkać z
rodzicami. W szkole mój wykładowca zgubił moją prace (egzamin połowkowy) i w
czerwcu musze pisac z całego roku. Do tego wszystkiego problemy zdrowotne, po
kuracji antykoncepcyjnej. Jestem na skraju załamania. Rozpisałam się ,ale
potrzebuję czyjejś rady. Ciepłych słów, których w domu nie mogę usłyszeć.
Obserwuj wątek
    • jakub_234 Re: Muszę się wyżalić.... 16.03.06, 11:20
      Chyba po prostu potrzebujesz meskich ramion aby Cie przytulily na conajmniej
      10min.
      • kulac Re: Muszę się wyżalić.... 16.03.06, 11:22
        Tylko męskie ramiona mojego narzeczonego są w tej chwili w pracy:(
        • jakub_234 Re: Muszę się wyżalić.... 16.03.06, 11:27
          to jedz do niego do pracy, gdy go zobaczysz to zrob oczy "jejku, ale ja cie
          kocham", wlep sie w niego jak mucha w pajeczyne, tak aby cie objal i abys sie
          schowala w jego ramionach i nawet jesli bedzie to glupio wygladalo to jemu
          sprawisz mila niespodzianke, a Tobie ulzy! Serio mowie! Zwykle, najzwyklejsze
          przytulenie...
          • kulac Re: Muszę się wyżalić.... 16.03.06, 11:31
            Dzięki za radę:)ale to niemożliwe. Mój ukochany pracuje w fabryce, gdzie nikt
            mnie nie wpuści. Nawet jak powiem, ze chcę sie tylko przytulić. A pozatem on
            sam jest zdenerwowany tą cała sytuacją.I już nie wiemy co robić...Czasami myślę
            że mam cholernego pecha w życiu:( Chociażby z tego powodu, że z 220 prac moja
            jedna zgineła.
            • smoczozuzia Re: Muszę się wyżalić.... 16.03.06, 12:23
              zrobilas liste nieszczesc, na ktore nie masz wplywu. wypisz je na kartce i przy
              kazdym dopisz - olewam!
              zostanie to, co naprawde uwazasz za istotne. i wcale sie nie przejmuj, jesli ni
              ebedzie to pisanie pracy :)))
    • pipilutek Re: Muszę się wyżalić.... 16.03.06, 12:05
      cieple slowa?..:nie martw sie, wszystko bedzie dobrze:-)
      p-
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka