Dodaj do ulubionych

Polemicznie i miśkach

IP: *.coe.int 13.12.02, 17:49
Jak na dobra dziennikarke, to mozna by od Agnieszki Kublik
oczekiwac wiekszego poczucia humoru.

No i bardzo sie ciesze, ze ma "meza i syna, ktorych kocha".
Natepna, ktora czuje sie w obowiazku spiesznie poinformowac
ludzkosc, ze jest normalna. To ja juz wole nienormalna Kinge
Dunin od rowno przycietej i karnie stojacej w szeregu Agnieszki
Kublik przykladnie kochajacej swojego meza.

Wizja swiata, ktory pokazuje Kinga Dunin, nie jest zabawna. Ale
nie ma co chowac glowy w piasek, udawac, ze to, o czym ona
pisze, nie istnieje, i popiskiwac, ze tego nie ma wcale , a ja
kocham swojego meza. Czy ktos Agnieszke Kublik o to pytal? I co
to ma do rzeczy?
Obserwuj wątek
    • Gość: agata Re: Polemicznie i miśkach IP: nchobo* / *.kabel.telenet.be 13.12.02, 21:09
      Jestem miskiem!
      kocham obcasy,ale daje stopkom odpoczac w plaskich butach,czytam
      pelno ksiazek,uwielbiam kremy i ciuchy.Planuje slub z moim
      narzeczonym wierze w nas i chce miec z nim dzieci.Chce wziac
      slub bo uwazam publiczne oswiadczenie checi spedzenia z kims
      zycia za piekne i w pewnym sensie magiczne.
      Trzymajcie sie miski!Wierzcie w milosc,wiernosc i
      szczescie.Trzeba tylko znalesc odpowiednia osobe i pielegnowac
      swoje bycie razem.
    • Gość: agata Re: Polemicznie i miśkach IP: nchobo* / *.kabel.telenet.be 13.12.02, 21:22
      nie wiem po co ironicznie pisac o przykladnym kochaniu meza.Co
      to w ogole jest przykladne kochanie meza?Meza sie kocha
      normalnie,za to jaki jest.Niektore kobiety kochaja swojego meza
      bo jest ich druga polowa,bratnia dusza,ich
      przyjacielem,kochankiem,kims kto sprawia ze zycie jest
      lepsze.Mezowie tez czasem kochaja swoje zony,bo one sprawiaja ze
      czuja sie lepsi,bo sa ich przyjaciolkami i kochankami itp.Sa
      patologiczne zwiazki i malzenstwa,sa rozwody,jest przemoc,sa
      rozstania,zdrady i bledy,ale mozemy sie starac by ich nie bylo a
      zaczac trzeba od siebie.Ludzie pochopnie sie wiaza,a z tego
      wychodza zle rzeczy.Nie podoba mi sie ze w dzisiejszych czasach
      niemodne jest kochac i wierzyc ze zwiazek przetrwa.Ludzie
      rozstaja sie z byle powodow,albo zostaja w zwiazkach mimoze
      czuja ze to nie to.
      Starajmy sie i wierzmy ze moze byc lepiej,a mezczyzni to nie
      nasi wrogowie,tylko ludzie tacy jak my.Mozemy ich kochac a oni
      moga kochac nas.Nie mam lepszego przyjaciela niz moj narzeczony.
    • niedzwiedziczka Re: Polemicznie i miśkach 14.12.02, 08:00
      A ja się podpisuję pod tym tekstem obiema rękami. Kinga Dunin
      zawsze dzieliła kobiety na lepsze, czyli feministki i gorsze,
      czyli te, które do feminizmu oficjalnie się nie przyznają i nie
      noszą sztandaru "Mężczyzna największym wrogiem kobiety".
      Jestem żoną i matką, ale to ja zarabiam więcej od męża, to mąż
      częściej zmywa naczynia, kiedy wróciłam do pracy po urlopie
      macierzyński do pracy to mąż przez rok siedział z dzieckiem w domu.
      To wg Pani Dunin jestem miśkiem, czy feministką?
      • matrek Re: Polemicznie i miśkach 14.12.02, 12:12
        niedzwiedziczka napisała:

        > A ja się podpisuję pod tym tekstem obiema rękami. Kinga Dunin
        > zawsze dzieliła kobiety na lepsze, czyli feministki i gorsze,
        > czyli te, które do feminizmu oficjalnie się nie przyznają i nie
        > noszą sztandaru "Mężczyzna największym wrogiem kobiety".
        > Jestem żoną i matką, ale to ja zarabiam więcej od męża, to mąż
        > częściej zmywa naczynia, kiedy wróciłam do pracy po urlopie
        > macierzyński do pracy to mąż przez rok siedział z dzieckiem w
        domu.
        > To wg Pani Dunin jestem miśkiem, czy feministką?

        Ciiiii... Nie zadawaj teo pytania zbyt głośno - po co sprawiać
        kłopot pani Kindze.
      • Gość: monika Re: Polemicznie i miśkach IP: 212.84.242.* 03.01.03, 16:10
        Droga Niedzwiedzicwko, nie jestes ani miskiem ani feministka,
        tylko wyjatkiem
    • matrek Re: Polemicznie i miśkach 14.12.02, 12:08
      Gość portalu: magda.gdansk napisał(a):

      > No i bardzo sie ciesze, ze ma "meza i syna, ktorych kocha".
      > Natepna, ktora czuje sie w obowiazku spiesznie poinformowac
      > ludzkosc, ze jest normalna. To ja juz wole nienormalna Kinge
      > Dunin od rowno przycietej i karnie stojacej w szeregu
      Agnieszki
      > Kublik przykladnie kochajacej swojego meza.

      A może chciała przez to powiedzieć coś więcej niż Ci się na
      pierwszy rzut oka wydaje ? Nie wpadłaś na to ?

      >
      > Wizja swiata, ktory pokazuje Kinga Dunin, nie jest zabawna.
      Ale
      > nie ma co chowac glowy w piasek, udawac, ze to, o czym ona
      > pisze, nie istnieje, i popiskiwac, ze tego nie ma wcale , a ja
      > kocham swojego meza. Czy ktos Agnieszke Kublik o to pytal? I
      co
      > to ma do rzeczy?

      jak wyżej
      • Gość: magda.gdansk Re: Polemicznie i miśkach IP: *.coe.int 17.12.02, 09:56
        matrek napisał:

        > Gość portalu: magda.gdansk napisał(a):
        >
        > > No i bardzo sie ciesze, ze ma "meza i syna, ktorych kocha".
        > > Natepna, ktora czuje sie w obowiazku spiesznie poinformowac
        > > ludzkosc, ze jest normalna. To ja juz wole nienormalna Kinge
        > > Dunin od rowno przycietej i karnie stojacej w szeregu
        > Agnieszki
        > > Kublik przykladnie kochajacej swojego meza.
        >
        > A może chciała przez to powiedzieć coś więcej niż Ci się na
        > pierwszy rzut oka wydaje ? Nie wpadłaś na to ?

        Chciala, jak sadze, powiedziec, ze jest normalna w odroznieniu od nienormalnej
        Kingi Dunin. Juz to zreszta napisalam.
        A co do kochania meza, to nie wydaje mi sie celowe toczenie wscieklej piany
        przez Agnieszke Kublik w kierunku Kingi Dunin. Ktora przeciez nikomu nie
        zabrania kochania meza czy mezczyzn w ogole. Ona tylko pokazuje, ze to, co
        spolecznie lubimy nazywac miloscia, nie zawsze zasluguje na najwyzsze pochwaly.
        Oraz ze ten rodzaj relacji nie jest jedynym rodzajem relacji, ktory laczy
        kobiety i mezczyzn.
    • Gość: ania Brawo pani Agnieszko IP: *.acn.waw.pl 14.12.02, 14:21
      Wiekszosc mezczyzn ktorych znam podpisalaby sie pod Pani
      artykulem. A ze nie koleguje sie z facetami ktorzy pija, bija
      zony i notorycznie je zdradzaja? Dokonywanie takich wyborow jest
      widocznie mozliwe...
      • Gość: t A co to wogóle jest feminizm? IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.02, 14:52
        oto pytanie!
      • Gość: Sabina Re: Brawo pani Agnieszko IP: *.17-136-217.adsl.skynet.be 14.12.02, 17:01
        Bardzo lubie felietony p. Kingi Dunin. Szkoda, ze ukazuja sie
        tylko raz na dwa tygodnie; zyczylabym czytelnikom Gazety
        Wyborzczej, w tym sobie, aby w Nowym Roku felietony te mogly
        ukazywac sie co tydzien.
        Nie znaczy to bynajmniej, ze zgadzam sie z p. Dunin w kazdej
        sprawie i w kazdym szczegole. Ale jest to niewatpliwie dobra
        publicystyka, pelna zaangazowania, wnikliwej obserwacji i
        humoru. Podobnie zreszta cenie publicystyke p. Kublik.
        Gdybym ja miala wybrac dla siebie jakies okreslenie, chyba
        wolalabym byc feministka niz miskiem, chociaz nie naleze do
        zadnej feministycznej organizacji, a mezatka jestem juz od ponad
        cwiercwiecza.
        • Gość: zuzia Re: Brawo pani Agnieszko IP: 195.116.46.* 14.12.02, 17:28
          Zgodzę się z p. Kublik w jednym: to co zaprezentowała w swoim
          artykule jest na pewno "niewyrafinowane"...
    • Gość: Krzycho Brawo Gazeto! Gdzie diabel nie moze, kobiete posle IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.02, 19:50
      Brawo, Gazeto!

      Nie wiem, do kogo sie zwrocic personalnie, wiec tak ogolnie zaczynam.
      Pamietacie taka scene z Tootsie? Tootsie natrafia na planie serialu, w ktorym
      gra, na trumne. "Kto to?", pyta. A taki a taki. "Przeciez mial sie coraz
      lepiej..." "Tak, ale poprosil o podwyzke."
      Nie wiem, czy Kinga Dunin poprosila o podwyzke, ale najwyrazniej w kolejnym
      odcinku czeka nas wspanialy pogrzeb. A moze Kinga D. nie bedzie miala nawet
      szansy na pozegalny felieton - kazecie jej w poniedzialek posiedziec przy
      odlaczonym od sieci komputerze do 17:00, zeby nie zabierala swoich rzeczy z
      biurka przy ludziach, bo to deprymuje innych pracownikow? Pani Kinga dolaczy do
      Dawida Warszawskiego, ktory tez przestal sie komponowac z tlem liberalnej,
      europejskiej i nowoczesnej GW. Pani Agnieszka K. (prokuratura jeszcze nie prosi
      o nieujawnianie nazwiska ze wzgledu na dobro sledztwa, ale wykazmy sie raz
      obywatelska cnota) zas zostanie, pojdzie za trumna w gustownej czarnej
      garsonce, bo przeciez wiemy wszyscy z kryminalow (a inni z "Plebanii") ze
      morderca zawsze przychodzi na pogrzeb swojej ofiary. Na wszelki wypadek alibi
      zgrabnie wmontowala w swoj artykul - musiala to zrobic, bo jest zona i matka, a
      sytuacja na rynku pracy (o czym wiemy od jednej z ofiar Kingi D. - Dominiki W.)
      nie jest latwa. Musiala to zrobic. Lubilem dotad Agnieszke K. wiec nie
      dopuszczam do siebie mysli, ze zrobila to dla satysfakcji. Choc moze przy
      okazji postarala sie o podkladke, na wypadek gdyby szukala posady w TV Trwam.
      Pani Agnieszka czuje sie swietnie, podobnie jak swietnie czuje sie Dominika W.
      i inne ofiary rozszalalej feministki Jest super - maz, dziecko, dobrze platna
      praca w duzym miescie, samochod, mieszkanie, pewnie na kredyt, ale ladne i
      jasne. Wiec o co chodzi tej glupiej Kindze D? Przeciez jest po prostu odlotowo!
      W Barze II na pierwsza trojke finalistow widownia Polsatu wybrala po kolei
      Murzyna, kobiete i geja, czyli jestesmy tolerancyjni do szalenstwa. I czego tu
      jeszcze chciec?
      A ja pani Agnieszko P. mam czego chciec. Chcialbym na przyklad, zeby ludzie
      wstydzili sie glosowac na czlowieka, ktory zapowiada publicznie, ze zlikwiduje
      lokale gejowskie. Chcialbym na przyklad moc zalegalizowac swoj zwiazek z drugim
      mezczyzna. Chcialbym miec pewnosc, ze stracilem prace, bo brakowalo mi
      kompetencji, a nie dlatego, ze moj szef wyobrazil sobie z kim sypiam i jak to
      moze wygladac. Chcialbym, by znajomi, ktorzy stale obnosza sie ze swoimi
      preferencjami seksualnymi (nosi Pani obraczke?) nie tlumaczyli mi, ze moglem
      byc bardziej dyskretny. Chcialbym, zeby ktorys z sasiadow nie plul mi na drzwi.
      Wciaz mam wrazenie, ze Kinga Dunin potrafi, na ile to mozliwe, zrozumiec, o
      czym tu pisze i dawala temu wyraz w GW. A pani Agnieszka nie, bo na chronionych
      osiedlach nie trzeba stale myc drzwi.
      A teraz jest mi juz tylko wstyd. Wstyd za Gazete, ktora nie jest w stanie
      otwarcie zmienic frontu, dolaczyc do radosnej wiekszosci miskow, wiec musi
      zniszczyc swoja felietonistke zlepkiem wyrwanych z kontekstu cytatow. Wstyd za
      siebie, ze nie zrozumialem, co tak naprawde znaczyl artykul mgr Dulskiej-
      Pierdusinskiej wykladajacy teoretyczne podstawy polskiej homofobii jako stan
      badan nowoczesnej psychologii. Wstyd za dziennikarke, ktora robi z siebie
      szmate i probuje udawac (takze przed sama soba, pani Agnieszko?) ze postepuje w
      zgodzie z wlasnym sumieniem. Wstyd za czytelnikow, ktorzy nic nie rozumieja z
      felietonow Kingi Dunin, ale czuja sie zagrozeni w swoim ciepelku i nie potrafia
      sobie wyobrazic, ze nie wszystkim jest ono dane.
      Gazeta pieknie krytykuje zarzad Telefoniki, ktory stwierdziwszy, ze jeden
      pracownik Ozarowa daje zaledwie 90.000$ zysku rocznie, rozpedzila cale to
      towarzystwo, zamiast dokladac do interesu w imie racji spolecznych. Nie wiem,
      czy Kinga Dunin rowniez przynosi za maly zysk, wiem za to, ze preses Cupial
      potrafil zamknac nierentowna fabryke. Gazeta woli wykurzac niewygodnym bardziej
      elitarnymi metodami, ale smrod zostaje dokladnie taki sam. Brawo, Adamie
      Michnik, obronca wolnosci slowa, byle nie za Twoje pieniadze! Napisz teraz, ze
      nie wiedziales...
      Brawo, Gazeto! Jedynym wkladem Polski w kulture europejska byly w dziejach
      brudne buty z wystajacym wiechciem slomy. Brawo, pieknie stajecie w ich obronie!
      • Gość: t Niech zyje tolerancja! IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.02, 10:03
        Gość portalu: Krzycho napisał(a):


        > Nie wiem, czy Kinga Dunin poprosila o podwyzke, ale najwyrazniej w kolejnym
        > odcinku czeka nas wspanialy pogrzeb. A moze Kinga D. nie bedzie miala nawet
        > szansy na pozegalny felieton - kazecie jej w poniedzialek posiedziec przy
        > odlaczonym od sieci komputerze do 17:00, zeby nie zabierala swoich rzeczy z
        > biurka przy ludziach, bo to deprymuje innych pracownikow?


        Kinga Dunin jest niezatapialna, i bynajmniej nie straciła poparcia "GW". Nie po
        to "GW" tyle zainwestowała, by stworzyć coś z niczego, by teraz lekką ręką
        owego tworu się pozbywać. W następnych "WO" znajdziemy odpowiedź KD dla Kublik,
        i to wszystko (ewentualnie może jeszcze pokazać się w "WO" kilka listów w tej
        sprawie, w proporcji: większość za KD). To z czym mamy do czynienia to stary
        chwyt prasowy: drukujemy 50 tekstów, które lubimy (felietony KD) i 1 przeciw
        (artykuł Kublik), bo przecież jesteśmy "obiektywni". O los KD jestem zupełnie
        spokojny.



        > Wstyd za dziennikarke, ktora robi z siebie
        > szmate i probuje udawac (takze przed sama soba, pani Agnieszko?) ze postepuje
        >w zgodzie z wlasnym sumieniem.


        Oto wykwit tolerancji dla cudzych poglądów: nie podoba ci się KD - jesteś
        szmatą.




        >Wstyd za czytelnikow, ktorzy nic nie rozumieja z
        > felietonow Kingi Dunin, ale czuja sie zagrozeni w swoim ciepelku i nie
        >potrafia sobie wyobrazic, ze nie wszystkim jest ono dane.

        Felietony KD są marne i schematyczne (są tak wyrafinowane jak hasło: "cztery
        nogi dobrze, dwie nogi źle"). Kto przeczytał kilka
        , wie co napisze w 1000 następnych.



        > Brawo, Adamie
        > Michnik, obronca wolnosci slowa, byle nie za Twoje pieniadze! Napisz teraz,
        >ze nie wiedziales...Brawo, Gazeto!


        To już jest mocno histeryczne.


        >Jedynym wkladem Polski w kulture europejska byly w dziejach
        > brudne buty z wystajacym wiechciem slomy. Brawo, pieknie stajecie w ich
        >obronie


        To też bardzo "inteligentnie" powiedziane.

      • Gość: ip Re: Brawo Gazeto! Krzychu i Agnieszko IP: *.wola-justowska.sdi.tpnet.pl 15.12.02, 23:07
        Krzychu,
        nie wiem, ale mogę się domyśleć, że ktoś w życiu strasznie Cię skrzywdził. Pewnie Kingę Dunin też. Przykro mi ale w imię tej krzywdy nie pozwalam pluć na siebie.
        Jest mi wstyd za większość feministek. Zieją złością i tracą energię na tropienie upiorów zamiast działać tam, gdzie byłyby potrzebne.
        Gratuluję Agnieszce Kublik odwagi. Nazwała króla nagim, mimo iż wielu redaktorów/ek Wysokich Obcasów nie miało tyle rozumu, by usunąć żenujące felietony o niczym.
        Czym dla osób, które piszą na Twoich drzwiach epitety, Krzysiu i czym dla p. Dunin jest tolerancja? Obie frakcje rozpalają stosy!
        Mam 36 lat, jestem kobietą, pracodawcą, w mojej filii pracują 3 kobiety (chciałam chociaż 1 faceta ale one okazały się lepsze i przyjęły stawkę niższą, bo na inną nie było mnie stać). Mamy 1 rodzynka - na stanowisku wymagającym ciężkiej pracy fizycznej (nota bene nasz facet robi doktorat z informatyki). Jestem żoną, mamą, mam psa (to też ostatnio niektórych razi). Do grona naszych domowych przyjaciół z dumą zaliczam wyjątkowo utalentowanego artystę - geja, który jest na tyle wyrozumiały,że znosi naszą ,,normalność" i nie doszukuje się w każdym zdaniu dyskryminacji. On i jego partner są uroczą parą, której życzę wiele szczęścia. I wierzę, że oni nam też. I to wystarczy.
        Nie twierdzę, że tak jest wszędzie ale Ci, którzy usiłują leczyć syfa kiłą nie budzą we mnie podziwu.
        Szanuję ludzkie uczucia i oczekuję szacunku dla moich.
        Fascynuje mnie w ludziach indywidualność, nie budzi lęku inność.
        Uważam, że granica tolerancji jest tam, gdzie może pojawić się niebezpieczeństwo skrzywdzenia drugiego człowieka (np. dziecka, które przy adopcji nie ma nic do gadania).
        Kinga Dunin najczęściej jest agresywna i niekonsekwentna. I cieszę się, że ktoś to zauważył. Szkoda, że jej głos pojawiał się tak często a jej adwersarzy żadko. Ucieszę się, jeśli wreszcie rozsądni redaktorzy zamkną jej rubrykę. Wystarczy. Nie warto tego czytać. Są rozsądniejsze kobiety, które potrafią walczyć bez takiej agresji ale z prawdziwym skutkiem.
        Domagam się równych praw dla kobiet i mężczyzn. Równych, a nie równiejszych.
        • Gość: Krzycho Re: Brawo Gazeto! Krzychu i Agnieszko IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.02, 00:25
          Drogi Gosciu!

          Nie czuje sie jakos strasznie skrzywdzony i jakos sobie w zyciu radze, ale boli
          mnie, kiedy zamiast debaty mam do czynienia z pluciem przez rurke zza wegla.
          Prosze, jeszcze raz przeczytac ten artykul. Czy Agnieszka Kublik dyskutuje z
          Kinga Dunin? Odbija jej argumenty? Wytyka jej bledy merytoryczne? Nie, wyrywa z
          jej felietonow cytaty.
          Przykro mi, ze z faktu, ze nie lezy Pani do grupy kobiet ustawionych i
          szczesliwych, normalnych i tolerancyjnych, do ktorych pewnie naleza takze
          ofiary Kingi D. jak Dominika Wielowieyska, zbyt latwo wyciaga Pani wniosek, ze
          jest Pani typowa polska kobieta i gejem w jednym. Ma Pani te kilka tysiecy,
          ktore moga sie przydac, kiedy bedzie Pani potrzebowala przerwac ciaze - nie dla
          fantazji, ale po to by ratowac zycie, kiedy szpital poinformuje Pania, ze jest
          osrodkiem glebokiej wiary. Zakladam, ze naprawde dziala Pani tam, gdzie jest
          Pani potrzebna.
          Ale na razie jest jak jest - n.p. jest dla Pani OK, ze pani pracownice
          akceptuja pensje, na ktore nie zgodzili sie mezczyzni. Rozumiem Pani motywacje
          jako pracodawcy, nie moze Pani placic wiecej, ale czy nie zastanowila sie Pani
          nigdy, dlaczego tak wlasnie jest? Uwazaja, ze sa mniej warte od mezczyzn? Sa
          moze mniej wyksztalcone? A moze wiedza, ze jako kobiety nigdzie nie dostana
          wiecej, wiec wola cokolwiek niz nic? Moze uznaly za atrakcyjne, ze nie zazadala
          Pani papierka od lekarza, ze nie sa w w ciazy? Oczywiscie, nie sa to tematy na
          felietony. Taki banal. A pisanie o nim to leczenie syfa kila...
          Cieszy mnie, ze ma Pani wsrod przyjaciol geja-artyste. Tyle ze podejrzewam, ze
          ma Pani tez geja-kioskarza, geja-dentyste, geja-listonosza, pani dzieci uczy co
          najmniej jeden gej-nauczyciel, o ktorych gejostwie nigdy sie Pani nie dowie, bo
          wola nie ryzykowac, ze zrezygnuje Pani z ich uslug, a oni straca prace. Bo jako
          fryzjerzy, artysci i projektanci wnetrz jestesmy OK, ale przeciez nie mozna
          dopuscic do tego, by geje uczyli male dzieci. Duze tez lepiej nie. Gej przy
          kolacji jest fajny, zwlaszcza "kiedy sie nie obnosi", ale kto wie, co taki moze
          zrobic za zamknietymi drzwiami klasy... Ale to nie jest temat na felieton, to
          jest powazny problem...
          Swoim przyjaciolom zyczy Pani jak najlepiej, ale jak zareagowalaby Pani na
          wiadomosci, ze adoptowali dziecko? Bylby problem? No bylby, bo dziecko nie ma
          wtedy nic do gadania. Oczywiscie, przy adopcjach przez pary heteroseksualne
          rozstrzygajace jest zdanie dziecka i nie ma takiego trybunalu, ktory moglby je
          podwazyc. Na ogol czeka sie z adopcja do 18. roku zycia, zeby dziecko na pewno
          wiedzialo, ze chce. Wierzy w to Pani?
          Nie sadze, by Kinga Dunin wypisywala na czyichkolwiek drzwiach epitety. Jesli
          zwracala sie do konkretnych osob, byly to wylacznie osoby, ktore maja mozliwosc
          publicznej odpowiedzi na jej zarzuty, z czego czynily uzytek lub nie wedle
          woli. Nie przypominam sobie, by Jerzy Pilch rzucil sie z iglicy PeKiNu na
          warszawski bruk.
          Kinga Dunin zmuszala swoich czytelnikow i czytelniczki do myslenia, a to boli i
          Pani najwyrazniej ta koniecznosc myslenia zabolala. Bo a nuz wpadloby Pani do
          glowy, ze wiekszosc kobiet zatrudnia wlasne dwie rece i wystepuje w roli
          sluzacych swojego meza i dzieci. A argument meza, ktory popoludnia spedza na
          kanapie przykryty Wyborcza jest taki, ze on zarabia wiecej, wiec to on
          utrzymuje dom. Czy sama nie dala Pani tego argumentu mezom swoich pracownic?
          Kinga Dunin bywa agresywna i niekonsekwentna, ale we mnie budzi sie ta sama
          agresja, kiedy Dominika Wielowieyska wypisuje, jak to jest cudownie, kiedy
          mlodzi ludzie, ktorzy w kosciele nie byli od pierwszej komunii, decyduja sie na
          slub koscielny, wysluchuja bez slowa bredni na naukach przedmalzenskich, bo
          potrzebuja odpowiedni papierek, po czym odgrywaja w kosciolach farse na oczach
          (ja juz widzialem slub koscielny, w ktorym niewierzaca para i dwoje
          niewierzacych - jeden nieochrzczony - swiadkow raznie przysiegali, ze
          dopilnuja, by dzieci byly wychowane w wierze rzym-kat) swoich podobno
          wierzacych rodzicow, ktorym to naigrawania sie z religii nie przeszkadza, bo to
          tradycja.
          Budzi sie we mnie agresja, kiedy dzieci znajomych opowiadaja mi o numerach,
          ktore robia swojemu Batmanowi (nauczyciel religii i ksiadz w jednym), ale
          oczywiscie chodza na te bzdurne we wlasnym mniemaniu zajecia, zeby sie nie
          narazic rodzicom i szkole. Bo w koncu kto wie, jakie znaczenie bedzie mial
          stopnie na religii, kiedy beda szli do liceum czy na studia?
          To jest pozytywna agresja, ktora moze kiedys cos zmieni w naszym zaklamanym
          spoleczenstwie, bo na pewno nic nie zmieni gloszona przez Pania ideologia: "ja
          jestem cacy, zatrudniam kobiety i znam dwoch sympatycznych gejow, wiec niech
          sie wszyscy ode mnie odczepia".
          A tak wlasciwie, skoro felietony KD sa o niczym, to skad Pani to wie? Po co je
          Pani czyta? Ile potrafia wywalczyc te "rozsadniejsze" kobiety, wie Pani
          przeciez doskonale. Zna Pani wysokosc dodatkow rodzinnych, czas trwania urlopow
          macierzynskich, wie Pani wszystko o prawie do aborcji, pamieta Pani jak
          skonczyl projekt ustawy o rejestracji zwiazkow partnerskich. Tyle wlasnie
          wywalczyly rozsadne kobiety, do ktorych, jak rozumiem, sie Pani zalicza. I
          wspaniale jesli Pani to odpowiada, ale jesli nie chce Pani pomoc innym, ktorzy
          maja ociupinke gorzej, prosze przynajmniej nie przeszkadzac tym, ktorzy probuja
          cos robic.
          • Gość: magda.gdansk Re: Brawo Gazeto! Krzychu i Agnieszko IP: *.coe.int 17.12.02, 10:06
            Gość portalu: Krzycho napisał(a):

            > Drogi Gosciu!
            >
            > Nie czuje sie jakos strasznie skrzywdzony i jakos sobie w zyciu radze, ale
            boli
            >
            > mnie, kiedy zamiast debaty mam do czynienia z pluciem przez rurke zza wegla.
            > Prosze, jeszcze raz przeczytac ten artykul. Czy Agnieszka Kublik dyskutuje z
            > Kinga Dunin? Odbija jej argumenty? Wytyka jej bledy merytoryczne? Nie, wyrywa
            z
            >
            > jej felietonow cytaty.
            > Przykro mi, ze z faktu, ze nie lezy Pani do grupy kobiet ustawionych i
            > szczesliwych, normalnych i tolerancyjnych, do ktorych pewnie naleza takze
            > ofiary Kingi D. jak Dominika Wielowieyska, zbyt latwo wyciaga Pani wniosek,
            ze
            > jest Pani typowa polska kobieta i gejem w jednym. Ma Pani te kilka tysiecy,
            > ktore moga sie przydac, kiedy bedzie Pani potrzebowala przerwac ciaze - nie
            dla
            >
            > fantazji, ale po to by ratowac zycie, kiedy szpital poinformuje Pania, ze
            jest
            > osrodkiem glebokiej wiary. Zakladam, ze naprawde dziala Pani tam, gdzie jest
            > Pani potrzebna.
            > Ale na razie jest jak jest - n.p. jest dla Pani OK, ze pani pracownice
            > akceptuja pensje, na ktore nie zgodzili sie mezczyzni. Rozumiem Pani
            motywacje
            > jako pracodawcy, nie moze Pani placic wiecej, ale czy nie zastanowila sie
            Pani
            > nigdy, dlaczego tak wlasnie jest? Uwazaja, ze sa mniej warte od mezczyzn? Sa
            > moze mniej wyksztalcone? A moze wiedza, ze jako kobiety nigdzie nie dostana
            > wiecej, wiec wola cokolwiek niz nic? Moze uznaly za atrakcyjne, ze nie
            zazadala
            >
            > Pani papierka od lekarza, ze nie sa w w ciazy? Oczywiscie, nie sa to tematy
            na
            > felietony. Taki banal. A pisanie o nim to leczenie syfa kila...


            Krzycho, buzi... Zgadzam sie z Toba z cala przyjemnoscia.


        • Gość: baba Re: Brawo Gazeto! Krzychu i Agnieszko IP: *.acn.waw.pl 24.01.04, 11:51

          Absolutnie sie z Toba zgadzam ip !
          Zyjmy tak, aby byc szczesliwi i dajmy tak zyc innym. Nie znam zadnego geja,
          ale gdybym znala, nie zagladalabym mu pod koldre ami nie wyzywala od Sodom i
          Gomor.
          Nic nie mam do kobiet samotnych, ktore sie realizuja zawodowo pod warunkiem,
          ze nie wyzywaja mnie od zapyzialych, zaklamanych kur domowych i nie podkreslaja
          wlasnej wyzszosci. MYsle, ze Agnieszka Kublik to nieuzasadnione niczym
          poczuucie wyzszosci chciala uwidocznic przede wszystkim. Mnie to nie drazni,
          znam wartosc swoja i tego co robie, ale deprecjonowanie innych z powodu
          odmiennego systemu wartosci to nie fair.
          Napisz tylko, dlaczego niektorzy maja Ci za zle POSIADANIE PSA :-) ?
          Pzdr
      • bukowski27 nie 90 TUSD zysku, 16.12.02, 08:38
        tyko sprzedaży... inaczej przychodu... i nie daje, tylko przyapada na niego...
        roznica moze subtelna ale istotna...

        Gazeta pieknie krytykuje zarzad Telefoniki, ktory stwierdziwszy, ze jeden
        > pracownik Ozarowa daje zaledwie 90.000$ zysku rocznie, rozpedzila cale to
        > towarzystwo, zamiast dokladac do interesu w imie racji spolecznych.
        • Gość: Krzycho Re: nie 90 TUSD zysku, IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.02, 11:21
          bukowski27 napisał:

          > tyko sprzedaży... inaczej przychodu... i nie daje, tylko przyapada na
          niego... roznica moze subtelna ale istotna...
          >
          > Gazeta pieknie krytykuje zarzad Telefoniki, ktory stwierdziwszy, ze jeden
          > > pracownik Ozarowa daje zaledwie 90.000$ zysku rocznie, rozpedzila cale to
          > > towarzystwo, zamiast dokladac do interesu w imie racji spolecznych.

          Juz sie poprawiam - najwyrazniej Kinga Dunin nie wyrabia przychodu na glowe,
          jaki daja inne redaktorki. Ozarow zamknieto jako jedna z fabryk, bo z czterech
          miala najmniejszy przychod na glowe pracownika. A zatem: ze wszystkich dzialow
          Wysokich Obcasow felieton KD dawal najmniejszy przychod i zostal zamkniety ;)
          Lepiej?

          • bukowski27 ani lepiej ani gorzej krzychu... 16.12.02, 13:08
            Gość portalu: Krzycho napisał(a):

            > bukowski27 napisał:
            >
            > > tyko sprzedaży... inaczej przychodu... i nie daje, tylko przyapada na
            > niego... roznica moze subtelna ale istotna...
            > >
            > > Gazeta pieknie krytykuje zarzad Telefoniki, ktory stwierdziwszy, ze jeden
            >
            > > > pracownik Ozarowa daje zaledwie 90.000$ zysku rocznie, rozpedzila cal
            > e to
            > > > towarzystwo, zamiast dokladac do interesu w imie racji spolecznych.
            >
            > Juz sie poprawiam - najwyrazniej Kinga Dunin nie wyrabia przychodu na glowe,
            > jaki daja inne redaktorki. Ozarow zamknieto jako jedna z fabryk, bo z
            czterech
            > miala najmniejszy przychod na glowe pracownika. A zatem: ze wszystkich
            dzialow
            > Wysokich Obcasow felieton KD dawal najmniejszy przychod i zostal zamkniety ;)
            > Lepiej?
            >


            mi to ryba generalnie. kinga dunin przestałem sie zajmowac, bo kinga dunin
            staje sie takim troche dyzurnym tematem polaryzujacym... jak aborcja...
            osobiscie jej nie lubie.. i nawet nie dlatego, ze nie zgadzam sie z jej tezami,
            tylko dlatego ze jej stanowisko jest orodoksyjne... a ja nie lubie takich ludzi
            i takich stanowisk, ktore w najmnaiejszym nawet stopniu nie dopuszczaja mysli,
            ze ktos inny moze miec racje... poprawke o ozarowie napisałem z czysto li
            tylko "faktogarficznych" przesłąnek... jezeli chcesz dobudowywac do tego
            ideologie prosze bardzo... natomiast co do zamikniecia artykułów kingi w GW to
            wlasciwie by mnie zasmucilo...
    • Gość: Daniel Re: Polemicznie o miśkach IP: 212.76.37.* 15.12.02, 00:19
      Skandaliczny, ohydny, nieprofesjonalny tekst A. Kublik swiadczy
      o kierunku, w jakim zmierza Gazeta Wyborcza, ktora niegdy miala
      skupiac srodowisko "ludzi wolnosci". Czy NAPRAWDE w tekstach
      Kingi Dunin nie bylo zadnych rzeczy, ktore jasnie oswiecona i
      politycznie radosnie niepoprawna red. Kublik moglaby docenic? A
      zatem wszystkie felietony o przemocy wobec kobiet, o
      dyskryminacji, o podziemiu aborcyjnym nalezy uznac za bzdurny
      belkot? Kinga Dunin nie zasluzyla na taki tekst, to po prostu
      skandal.
      • Gość: maly.k Re: Polemicznie o miśkach IP: *.sympatico.ca 15.12.02, 05:57
        Gość portalu: Daniel napisał(a):

        > Kinga Dunin nie zasluzyla na taki tekst, to po prostu
        > skandal.
        A dlaczego? Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka.

        Pozdrawiam,

        mk.
    • Gość: ISIA Re: Polemicznie o miśkach IP: *.ld.ericpol.pl / 172.17.30.* 16.12.02, 11:30
      Nie, pani Agnieszko, nic nie zrozumiała pani z tego co pisze
      Kinga Dunin.
      Jak widać z tej 'polemiki' nie rozumie pani również felietonowej
      stylistyki, ironii, sarkazmu oraz przerysowania opisu sytuacji w
      celu podkreślenia jej absurdalności.
      Radzę zaprzestania kupowania książek i przerzucenie się wyłącznie
      na kremy, będzie to z większym dla pani pożytkiem.

      Pozdrawiam i załączam uściski dla Kingi Dunin
      ISIA

      PS. Też kocham mojego męża, ale nie uważam,żeby to miało
      cokolwiek wspólnego z tematem.
      • Gość: KR$ Re: Polemicznie o miśkach IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 16.12.02, 23:48
        Gość portalu: ISIA napisał(a):

        > Nie, pani Agnieszko, nic nie zrozumiała pani z tego co pisze
        > Kinga Dunin.


        ----> jakos wiekszosc logicznie rozumujacych osob nie moze nic z tego belkotu
        zrozumiec.


        > Jak widać z tej 'polemiki' nie rozumie pani również felietonowej
        > stylistyki, ironii, sarkazmu oraz przerysowania opisu sytuacji w
        > celu podkreślenia jej absurdalności.


        --------> wszystko pieknie jak te przerysowania nie staja sie absurdalne same w
        sobie.


        > Radzę zaprzestania kupowania książek i przerzucenie się wyłącznie
        > na kremy, będzie to z większym dla pani pożytkiem.
        >



        ----> dla pani zapewne rowniez - sama przeciez wlasnie pani wykazuje iz kobiety
        nie sa odpowiednio wyposazone do zajmowania sie ksiazkami - czyz to nie seksizm?


        > Pozdrawiam i załączam uściski dla Kingi Dunin
        > ISIA
        >
        > PS. Też kocham mojego męża, ale nie uważam,żeby to miało
        > cokolwiek wspólnego z tematem.


        -----> a nie jak to sie ma do pozostawania w upadlajacym zwiazku w ktorym
        kobieta dolem?
    • Gość: tierieszkova feminizm w szpilkach..... misiek na szczudłach IP: *.kra.cdp.pl / *.edison.pl 16.12.02, 12:13
      feminizm Agnieszki Kublik w szpilkach (zauważyliście, że ten
      felieton nazywa się "w szpilkach?!") przypomina niestety miśka
      na szczudłach. W szwedzkich okularach równości na nosie w
      dodatku. Niektórych może to bawić (wolę ich nie znać) - ale
      zabawne nie jest, niestety. W przeciwieństwie do felietonów
      Kingi.
      • Gość: t ...................... IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.02, 20:50


        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=21&w=3393541&a=3393541&v=2
    • Gość: Helena Sz. Londyn Nie rozumiem Agnieszki Kublik.... IP: *.thls.bbc.co.uk / 10.141.26.* / *.thls.bbc.co.uk 16.12.02, 22:26
      ktora z pomoca dowolnie dobranych, wyjetych z kontekstu i
      przekornych cytatow z FELIETONOW Kingi Dynin probuje udowodnic,
      ze widzi ona swiat w duzym uproszczeniu, dzieli go tylko na
      miskow i feministki, nie uznaje instytucji malzenskiej i
      generalnie jest oblakana oslica. Tylko nalezaloby te teze
      udowadniac z pomoca zabiegow nieco bardziej myslowo
      skomplikowanych niz uczynila to Pani Kublik. Ona nie polemizuje
      z pogladami felietonistki, tylko zaryuca jej glupote i owszem,
      stawia sie w jednym rzedzie z tymi, ktorzy uwazaja ze Ch. Bronte
      napisala powiesc "jak mezczyzna".
      Jest to paskudny, demagogicznz tekst.
    • Gość: Wanda Re: Polemicznie o A.Kublik IP: *.thls.bbc.co.uk / 10.141.19.* / *.thls.bbc.co.uk 16.12.02, 23:01
    • Gość: Wanda Lapy precz od KIngi Dunin! IP: *.thls.bbc.co.uk / 10.141.19.* / *.thls.bbc.co.uk 16.12.02, 23:17
      Tekst (bo przeciez nie polemika) Agnieszki Kublik sprawil mi
      duza przykrosc. Racje maja Ci polemisci, ktorzy uwazaja, ze
      Redakcja Wysokich Obcasow nie powinna byla tego drukowac, dopoki
      pani Kublik nie zacznie rzetelnie polemizowac z opiniami KIngi
      Dunin, miast dorabiac jej gebe.
      Dla mnie feletony KD są najcenniejszymi tekstami w Obcasach - od
      niej zaczynam lekture kazdego numeru. I nie zdarzylo mi sie
      zawiesc - Dunin jest klasa sama w sobie i kazda redakcja
      powinna taka feletonistke nosic na rekach i nie dopuszczac do
      demagogicznynch napasci na nia. Malo kto w Polsce ma takie ucho
      na sytuacje spolectzna kobiet jak ona. I potrafi pisac o tym z
      takim talentem.
      To hanba że tekst A.Kublik sie ukazal. Jestem zawiedziona
      decyzja Redakcji, aby ten kubeł pomyj wylac na swe najlepsze
      pioro.
      Pani Kingo, mam nadzieje, ze sie Pani odwinie. Byc moze nas,
      ktore (ktorzy) cenia pani feletony, jest mniejszosc, ale tym
      cenniejsza jest Pani dla nas.
      A jesli obawy wyrazane na tym forum (ze GW chce sie Kingi Dunin
      pozbyc) okaza sie prawdziwe, to bedzie to kompletne dno. Wtedy
      juz jedyne przywoite pismo dla kobiet w Polsce moze pisac tylko
      o szamponanch na puszystosc wlosow i horoskopach.
      Lapy precz od Kingi Dunin.
      • Gość: KR$ Re: Lapy precz od KIngi Dunin! IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 16.12.02, 23:51
        Gość portalu: Wanda napisał(a):

        > Tekst (bo przeciez nie polemika) Agnieszki Kublik sprawil mi
        > duza przykrosc. Racje maja Ci polemisci, ktorzy uwazaja, ze
        > Redakcja Wysokich Obcasow nie powinna byla tego drukowac, dopoki
        > pani Kublik nie zacznie rzetelnie polemizowac z opiniami KIngi
        > Dunin, miast dorabiac jej gebe.
        > Dla mnie feletony KD są najcenniejszymi tekstami w Obcasach - od
        > niej zaczynam lekture kazdego numeru. I nie zdarzylo mi sie
        > zawiesc - Dunin jest klasa sama w sobie i kazda redakcja
        > powinna taka feletonistke nosic na rekach i nie dopuszczac do
        > demagogicznynch napasci na nia. Malo kto w Polsce ma takie ucho
        > na sytuacje spolectzna kobiet jak ona. I potrafi pisac o tym z
        > takim talentem.
        > To hanba że tekst A.Kublik sie ukazal. Jestem zawiedziona
        > decyzja Redakcji, aby ten kubeł pomyj wylac na swe najlepsze
        > pioro.
        > Pani Kingo, mam nadzieje, ze sie Pani odwinie. Byc moze nas,
        > ktore (ktorzy) cenia pani feletony, jest mniejszosc, ale tym
        > cenniejsza jest Pani dla nas.
        > A jesli obawy wyrazane na tym forum (ze GW chce sie Kingi Dunin
        > pozbyc) okaza sie prawdziwe, to bedzie to kompletne dno. Wtedy
        > juz jedyne przywoite pismo dla kobiet w Polsce moze pisac tylko
        > o szamponanch na puszystosc wlosow i horoskopach.
        > Lapy precz od Kingi Dunin.


        Tak... autorytetow nie wolno krytykowac, nie? Sa tacy ktorzy zawsze maja
        racje...
        • Gość: Krzycho Re: Lapy precz od KIngi Dunin! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.02, 02:01
          > Tak... autorytetow nie wolno krytykowac, nie? Sa tacy ktorzy zawsze maja
          racje...

          Autorytety wolno i nalezy krytykowac. Ale nie nalezy sie do autorytetow
          przypierdalac, co zrobila red. Kublik.
          • Gość: maly.k Re: Lapy precz od KIngi Dunin! IP: *.BrockU.CA 17.12.02, 02:08
            Widze, Krzychu, ze stosunek do artykulu pani Kublik i do przypierdalania sie do
            *Twoich* autorytetow masz nieco histeryczny. Czemuz to? Coz tak Cie ugryzlo?

            Pozdrawiam,

            mk.
            • Gość: Krzycho Re: Lapy precz od KIngi Dunin! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.02, 12:56
              > Widze, Krzychu, ze stosunek do artykulu pani Kublik i do przypierdalania sie
              do *Twoich* autorytetow masz nieco histeryczny. Czemuz to? Coz tak Cie ugryzlo?
              > Pozdrawiam,
              > mk.

              Ugryzlo mnie to, ze Gazeta W. ktora jest niby nowoczesna, otwarta i liberalna,
              zastepuje dyskusje podsrywaniem. Przepraszam, ale nie znajduje innych slow, by
              okreslic to, co zrobila red. Kublik.
              To nie znaczy, ze zgadzam sie ze wszystkim, co proponuje Kinga Dunin, wydaje mi
              sie jednak, ze ma ona dobry wzrok i zwykle warto sie zastanowic nad tym, co
              pisze. Nawet jesli jej poglady sa dla czytelnika calkowicie obce. Ze wszystkimi
              autorytetami trzeba dyskutowac, ale wlasnie dyskutowac. Ten artykul nie jest
              dyskusja i to budzi moja histeryczna reakcje, bo jest mi przykro, ze redakcja
              nie wyskoczyla in pleno przez okna swojego nowego pieknego budynku na sama
              mysl, ze mogliby cos takiego opublikowac. Z niecierpliwoscia czekam na tekst,
              ktory bedzie stanowil dyskusje z pogladami Kingi Dunin, wtedy zaprotestuje
              przeciwko niemu spokojnie i merytorycznie ;)
              Pozdrawiam
              • bukowski27 a powiedz mi krzychu 17.12.02, 13:11
                Gość portalu: Krzycho napisał(a):

                > > Widze, Krzychu, ze stosunek do artykulu pani Kublik i do przypierdalania s
                > ie
                > do *Twoich* autorytetow masz nieco histeryczny. Czemuz to? Coz tak Cie
                ugryzlo?
                > > Pozdrawiam,
                > > mk.
                >
                > Ugryzlo mnie to, ze Gazeta W. ktora jest niby nowoczesna, otwarta i
                liberalna,
                > zastepuje dyskusje podsrywaniem. Przepraszam, ale nie znajduje innych slow,
                by
                > okreslic to, co zrobila red. Kublik.
                > To nie znaczy, ze zgadzam sie ze wszystkim, co proponuje Kinga Dunin, wydaje
                mi
                >
                > sie jednak, ze ma ona dobry wzrok i zwykle warto sie zastanowic nad tym, co
                > pisze. Nawet jesli jej poglady sa dla czytelnika calkowicie obce. Ze
                wszystkimi
                >
                > autorytetami trzeba dyskutowac, ale wlasnie dyskutowac. Ten artykul nie jest
                > dyskusja i to budzi moja histeryczna reakcje, bo jest mi przykro, ze redakcja
                > nie wyskoczyla in pleno przez okna swojego nowego pieknego budynku na sama
                > mysl, ze mogliby cos takiego opublikowac. Z niecierpliwoscia czekam na tekst,
                > ktory bedzie stanowil dyskusje z pogladami Kingi Dunin, wtedy zaprotestuje
                > przeciwko niemu spokojnie i merytorycznie ;)
                > Pozdrawiam


                skoro zarzucasz kublikowej ze ona nie dyskutuje tylko jak rozumiem narzuca
                swoje poglady (podsrywa)... czy twoim zdaniem kinga dunin w swoich felietonach
                duskutuje z (jakimikolwiek) autorytetami?
                • Gość: Krzycho Re: a powiedz mi krzychu IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.02, 23:11
                  > skoro zarzucasz kublikowej ze ona nie dyskutuje tylko jak rozumiem narzuca
                  swoje poglady (podsrywa)... czy twoim zdaniem kinga dunin w swoich felietonach
                  duskutuje z (jakimikolwiek) autorytetami?

                  Kinga Dunin nie zajmuje sie w swoich felietonach dyskusja z autorytetami -
                  przynajmniej na ogol. Zajmuje sie ogladaniem z bliska naszej rzeczywistosci i
                  rozbieraniem mitow n.p. mitu rodziny jako podstawowej komorki spoleczenstwa
                  albo mitu zycie poczetego. Zajmuje sie zawlaszczaniem publicznego dyskursu.
                  Brzmi madrze? Chodzi o to, ze w Polsce nie puszcza sie reklam n.p. Ikei w
                  ktorych wystepuja pary jednoplciowe, filmy, w ktorych geje pojawiaja sie jako
                  mniej lub bardziej realne postaci a nie rozhisteryzowane zagubione cioty, ktore
                  kontakt z wlasciwa osoba leczy z "choroby" itd itp.
                  Niestety, dla wielu te mity sa podstawa ich ogladu rzeczywistosci (n.p. lepiej
                  jest kiedy dwoje nienawidzacych sie nawzajem ludzi zyje pod jednym dachem, bo
                  tak jest "dobrze dla dzieci" - nic tak nie buduje osobowosci jak codzienne
                  seansy nienawisci) i sam fakt, ze ktos sie tym mitom przyglada, odbieraja jako
                  osobiste zagrozenie. Proponuje zajrzec do tekstu AK - z faktu, iz ona kocha
                  meza i dziecko, wynika dla niej najwyrazniej, ze tylko taki uklad jest jedyny i
                  zawsze dobry, a wskazywanie ze malzenskie szczescie nie jest powszechna norma w
                  naszym kraju, podobnie jak to ze do milosci nie jest niezbednie potrzebny
                  zwiazek partnerow roznej plci, jest w najwyzszym stopniu podejrzane.
                  Kinga Dunin zajmuje sie raczej podszczypywaniem roznych miskow, ktorzy tak
                  wlasnie widza swiat, ale robi to przez analize ich wypowiedzi.
                  Pozdrawiam
                  • maly.ksiaze Młot na Miśki 18.12.02, 14:34
                    Czytamy ten sam tekst, ale ma dla nas najwyraźniej bardzo
                    różną wymowę. Dla mnie tekst Agnieszki Kublik jest przede
                    wszystkim wyrazem zmęczenie metodą KD. Metodą polegającą
                    na wytykaniu palcami tego i owego i budowania z czyjejś
                    mniej lub bardziej udanej frazy wielkiej teorii
                    społecznego uciemiężenia kobiet. Metodą polegającą na
                    pokazywaniu fałszywch alternatyw - małżeństwa dręczących
                    się wzajem idiotów przeciw szczęśliwym konkubinatom,
                    szlachetni geje kontra heteroseksualni hipokryci,
                    nieszczęśliwe żony vs. zadowolone z życia kobiety świadome.
                    Wcale się autorce artykułu nie dziwię, sam jestem tym
                    zmęczony. Nie chodzi o to, abym miał cokolwiek przeciw
                    metodzie samej w sobie - retoryka jak każda inna, sam
                    używam chętnie takich chwytów. Jednak monotonne
                    stosowanie tego samego repertuaru po pierwsze nuży
                    (całkiem sporo osób uważa felietony Dunin za zwyczajnie
                    nudne), po drugie rodzi podejrzenia, że to nie tylko
                    retoryka, że Kinga Dunin rzeczywiście postrzega świat w
                    formie dwubiegunowej. Po jednej stronie ona i siły
                    światła, po drugiej zaś tłumy mrocznych misków. Że
                    rzeczywiście uważa, iż rodzina (ta mityczna, jak piszesz,
                    komórka) niesie z sobą patologię, nic innego.

                    Nie znalazłem w artykule tego, co Ty zdajesz się widzieć.
                    Ani chęci wmuszenia wszystkim swojego stylu życia, ani
                    krwawego zamachu na kogokolwiek lub cokolwiek. Myślę, że
                    posuwasz się do grubych nadinterpretacji, zaś Twój
                    pierwszy post w tym wątku stanowi w tym względzie,
                    wybacz, kuriozum. Przypomina troszkę prace dawnych
                    sowietologów, na podstawie odległości aparatczyków od
                    centrum trybuny i czapek przez nich noszonych,
                    wnioskujących o przyszłych kierunkach radzieckiej polityki.

                    Pozdrawiam,

                    mk.

                  • Gość: aniaL Re: a powiedz mi krzychu IP: *.tele2.pl 19.12.02, 01:02
                    Ja również byłam wstrząśnięta poziomem tekstu p. Kublik, tym jej zlepkiem
                    wyrwanych z kontekstu cytatów. Kupuję sobotnią Wyborczą co dwa tygodnie,
                    właśnie tylko dla Kingi Dunin i naprawdę podziwiam nie tylko jej odwagę, ale
                    też wrażliwość. Czy naprawdę część z osób uważa, że w swoim tekście Kublik
                    zaprezentowała ODWAGĘ, aby się Dunin przeciwstawić? Cóż to za odwaga mówić to
                    samo, co wszystkie kobiece pisma w Polsce? "Kocham swojego męża, kocham
                    syna"... A może Kinga Dunin też kocha swojego męża i syna, co to ma wspólnego
                    z tym, o czym pisze? Z tym, że małżeństwo nie jest konieczne, aby osiągnąć
                    szczęście? Że nie jest oczywistą drogą? Że czuje potrzebę mówienia o aborcji,
                    pomimo, że to "takie nudne"? Zdumiewa mnie fakt, że pani Kublik nie może
                    zrozumieć (o czym mówi wprost), że Kinga Dunin, pomimo że sama niekoniecznie
                    jest zwolenniczką małżeństwa, walczy o prawo do jego zawarcia przez pary
                    homoseksualne. Pani Agnieszko, po prostu Kinga Dunin nie mówi, że skoro coś
                    się jej nie podoba, to znaczy, że należy tego zabronić, albo że nie ma sensu o
                    to zabiegać: walczy o równe prawa, także do zawarcia mażeństwa, przez
                    WSZYSTKICH bez wyjątku, chodzi jej o prawo wyboru w świecie bez równych i
                    równiejszych. Rozbawił mnie do łez argument (?) za tym, że Kinga Dunin myli
                    się, gdy pisze o tenisówkach, (że są wygodniejsze i je wybiera) bo przecież
                    polska feministka dr Agnieszka Graff ostatnio miała obcasy, Kublik widziała to
                    na własne oczy! No, skoro dr miała obcasy, to oczywiście na pewno są
                    wygodniesze od trampek i Dunin pewnie na złość wymyśla, że jej wygodniej na
                    płaskim, zrzuca je natychmiast po przyjściu do domu i z ulgą wkłada szpilki na
                    obolałe nogi. "Kupuję kremy, jestem miśkiem!" obwieszcza Kublik widząc tu
                    prostą zależność. Ale Dunin mówi o kremach i szamponach nadających puszystość
                    jedynie z pobłażaniem, nie z naganą, dając do zrozumienia, że być może (w
                    każdym razie jej zdaniem) nie są aż tak zasadniczą i poważną sprawą w życiu
                    kobiety, jak to przedstawiają np. kolorowe pisma dla kobiet, które kosmetykom
                    poświęcają połowę numeru, a książkom i filmom - jedną stronę.
                    Dunin mówi o sobie, że jest feministka, podczas gdy większość kobiet w Polsce
                    się od tego odżegnuje. Zabiega o prawa dla gejów i lesbijek, pomimo, że 80%
                    społeczeństwa deklaruje wrogi stosunek do homoseksualistów. Pisze o
                    trudnościch, jakie napotykają w Polsce kobiety niezamożne, niewykształcone i
                    te z mniejszych miast i wsi. Kublik mówi, że jest szczęśliwa w małżeństwie,
                    kupuje książki i kremy. Gazeta Wyborcza nazywa to polemiką. Ja to nazywam
                    żenadą.
                    • Gość: Krzycho Re: a powiedz mi krzychu IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.02, 02:14
                      Dzieki, Aniu!
                      Juz przez chwile poczulem sie, jakbym ja jeden zwariowal, a wszyscy dookola
                      mnie byli dobrzy, sprawiedliwi i madrzy.
                      Wiem, ze moj pierwszy post byl pisany bez trzymanki, staralem sie tylko
                      dostosowac choc troche do poziomu red. Kublik.
                      Jesli okaze sie, ze sie pomylilem i Kinga Dunin nie tylko zostanie w Wysokich
                      Obcasach, ale dostanie jeszcze strone w kazdym wydaniu Wyborczej, ze szczescia
                      wleze pod stol, posypie glowe popiolem i odszczekam wszystko, co napisalem!
                      Howgh!
    • Gość: ala zenada, droga pani K IP: *.dip.t-dialin.net 17.12.02, 14:03
      belkot, droga pani kublik, i tyle. jak pani nie wstyd takie farmazony
      wypisywac. jakim prawem odmawia pani kindze dunin prawa polemizowania ze
      zjawiskami, których tamta nie popiera, do czego zreszta ma swiete prawo,
      naprawde zenada!!!!!
      i pani malzenstwo czy nie, szczesliwe czy nie, nie obchodzi mnie ani troche,
      jakiez to nieprofesjonalne, taka pisanina, po co to komu?
      • Gość: KR$ Re: zenada, droga pani K IP: *.riz.pl 17.12.02, 14:50
        Gość portalu: ala napisał(a):

        > belkot, droga pani kublik, i tyle. jak pani nie wstyd takie farmazony
        > wypisywac. jakim prawem odmawia pani kindze dunin prawa polemizowania ze
        > zjawiskami, których tamta nie popiera, do czego zreszta ma swiete prawo,
        > naprawde zenada!!!!!
        > i pani malzenstwo czy nie, szczesliwe czy nie, nie obchodzi mnie ani troche,
        > jakiez to nieprofesjonalne, taka pisanina, po co to komu?

        O temporis! Zeby obserwacje tego co dzieje sie wokol nas nazywac belkotem!??!
    • Gość: choinka lubie kotlety IP: *.dip.t-dialin.net 17.12.02, 17:41
      Drodzy Panstwo,
      jesli ktos jeszcze watpi, ze Kinga Dunin ma racje i jej felietony spelniaja
      bardzo wazna role, to niech sie zastanowi chwile nad ta nieszczesna wypowiedzia
      Kutza.
      „Lubie kobiety” – to w sumie dobrze, nie? Bardzo pozytywna deklaracja, znaczy,
      ze pan KK darzy sympatia ponad polowe ludzkosci. Godne pochwaly, czego sie te
      baby czepiaja.
      Ale prosze, wykonajcie zabieg myslowy i wyobrazcie sobie, za taka deklaracje
      publicznie sklada kobieta w podobnej sytuacji, niech bedzie pani rezyser,
      senator, dyrektor teatru czy co tam jeszcze. Czlowiek kultury przez duze c i k.
      W podobnym wieku, czyli kolo 70-tki...
      Mówi: „Lubie mezczyzn”. I co?
      Wprawdzie kobieta nigdy by czegos takiego nie powiedziala, poniewaz panie na
      swieczniku bardzo uwazaja na to, co im wypada (i dobrze wiedza dlaczego). Ale
      gdyby sie taka znalazla, to opinia publiczna by ja zaraz zniszczyla. Wyobrazcie
      sobie tylko te szyderstwa, o lubieznych staruszkach, dowcipy o nimfomankach
      itp. W najlepszym razie bedzie miala opinie „skandalistki”, a takiej opinii
      chyba zadna kobieta, z wyjatkiem pisarki MG, sobie nie zyczy.
      A kolezka Kutz moze palnac co chce i nic sie nie dzieje. Nikt nie moze go nawet
      skrytykowac, nie mówiac juz nazwaniu go starym oblesnym satyrem.
      W tej naszej polskiej bajkowej ostoi równouprawnienia i szacunku dla kobiet...
      Zycze Wam na swieta, zeby juz niedlugo.
      • Gość: maly.k Nie lubie choinek IP: *.BrockU.CA 17.12.02, 17:55
        bo juz po kilku dniach sypie sie z nich igliwie i musze toto odkurzac z dywanu.
        Na dodatek zatyka sie odkurzacz. Ale, ale, w ramach odtykania odkurzacza...

        Czy chodzi Ci o to, ze Kutz nie ma prawa powiedziec, ze lubi kobiety, czy tez o
        to, ze panie nie chca mowic, ze lubia mezczyzn, czy jeszcze o cos innego?

        W jaki, na litosc, sposob, to, ze wyobrazasz sobie, iz straszne gromy spadna na
        te, ktora sie odwazy powiedziec 'lubie mezczyzn' dowodzi tego, ze Kinga Dunin
        ma racje, ze jej felietony sa potrzebne, i ze wogole nalezaloby jej wybudowac
        mala kapliczke?

        Pozdrawiam,

        mk.

        PS. Generalnie reakcja na felieton Kublik przypomina mi podworkowe rozroby.
        Konkretnie ten moment, kiedy ktos krzyczy: 'bija naszych!'. Ale moge zle
        pamietac, mialem wtedy 10 lat.
        • Gość: choinka Re: Nie lubie choinek IP: *.dip.t-dialin.net 17.12.02, 18:31
          to spadaj na drzewo, szanowny mk, bo chyba nic nie rozumiesz i pewnie nigdy nie
          zrozumiesz,
          z wyrazami szacunku,
          ch
          • Gość: maly.k Jestem na drzewie... IP: *.BrockU.CA 17.12.02, 18:35
            Ty zas - w doborowym towarzystwie, jak widze. Juz to kiedys pisalem - Kinga
            Dunin ma to samo, co George Bush. W glowie jej sie nie miesci, ze mozna widziec
            swiat inaczej, niz ona i nie byc przy tym terrorysta errr... szowinista.
            Najwyrazniej masz w sobie te sama 'iskre boza'.

            Ot, i tyle. Dobrego samopoczucia zycze.

            mk.
            • Gość: choinka Re: Jestem na drzewie... IP: *.dip.t-dialin.net 17.12.02, 20:14
              to dobrze, zawsze twierdzilam, ze najwazniejsza jest samoswiadomosc ;)
              wszystko jedno jaka by nie byla

              a tak powaznie to zastanawiam mnie, jakiz to rodzaj przyjemnosci daje tym
              wszystkim stalym meskim gosciom tego forum - mam tu na mysli meski
              szowinistyczny beton, nie chce mi sie wymieniac nickow - traktowanie wszystkich
              dyskutantek jak niedorozwinietych dzieci. drodzy panowie, mali, duzi ksiazeta i
              spolka, biegu rzeki i tak nie zatrzymacie, bo coraz wiecej kobiet otwiera oczy,
              i wasze tetryczne gledzenie na szczescie tego nie zmieni. zajmijcie sie lepiej
              czyms pozytecznym, bo sie osmieszacie. chyba ze czerpiecie z tego rzeczywiscie
              jakis chory rodzaj satysfakcji czy podniety (hm, hm duze pole dla wyobrazni) -
              wkurzyc feministke, to dopiero radocha. ach, jaki jestem meski.
              choc ja sie nie wkurzam, bo to wszystko juz tyle razy slyszalam, ziewac mi sie
              chce raczej.
              ale poza tym czuje sie swietnie, wiec dziekuje za zyczenia szanownemu mk,
              odwzajemniam z nalezna kurtuazja




              • Gość: maly.k To Ty jestes feminstka? IP: *.BrockU.CA 17.12.02, 20:38
                Aaaa! To zmienia postac rzeczy!

                Pozdrawiam,

                mk.
                • Gość: choinka Re: To Ty jestes feminstka? IP: *.dip.t-dialin.net 18.12.02, 11:01
                  moj drogi, kim jestem, a kim nie, to wylacznie moja sprawa i tobie naprawde nic
                  do tego,
                  wyrazy sz
              • Gość: KR$ Re: Jestem na drzewie... IP: *.riz.pl 17.12.02, 21:02
                Gość portalu: choinka napisał(a):

                > to dobrze, zawsze twierdzilam, ze najwazniejsza jest samoswiadomosc ;)
                > wszystko jedno jaka by nie byla
                >
                > a tak powaznie to zastanawiam mnie, jakiz to rodzaj przyjemnosci daje tym
                > wszystkim stalym meskim gosciom tego forum - mam tu na mysli meski
                > szowinistyczny beton, nie chce mi sie wymieniac nickow - traktowanie
                wszystkich
                >
                > dyskutantek jak niedorozwinietych dzieci. drodzy panowie, mali, duzi ksiazeta
                i
                >
                > spolka, biegu rzeki i tak nie zatrzymacie, bo coraz wiecej kobiet otwiera
                oczy,
                >
                > i wasze tetryczne gledzenie na szczescie tego nie zmieni.



                ----> wiemy, wiemy - ty wolalabys cisze, nie? Ale widzisz kto nie protestuje
                ten nie zyskuje. A - jeszcze jedno - uwazaj zebysmy my nie otwarli oczu i nie
                wyslali was na smietnik historii... Ten feminizm moze jeszcze sie skonczyc jako
                slepa odnoga ewolucji - ciagle to jeszcze od nas zalezy - a muzulmanizm rosnie
                w sile we wszystkich demokracjach.



                zajmijcie sie lepiej
                > czyms pozytecznym, bo sie osmieszacie. chyba ze czerpiecie z tego
                rzeczywiscie
                > jakis chory rodzaj satysfakcji czy podniety (hm, hm duze pole dla wyobrazni) -

                > wkurzyc feministke, to dopiero radocha. ach, jaki jestem meski.
                > choc ja sie nie wkurzam, bo to wszystko juz tyle razy slyszalam, ziewac mi
                sie
                > chce raczej.
                > ale poza tym czuje sie swietnie, wiec dziekuje za zyczenia szanownemu mk,
                > odwzajemniam z nalezna kurtuazja
                >
                >
                >
                >
                >
                • Gość: lolyta Re: Jestem na drzewie... IP: *.proxy.aol.com 18.12.02, 21:18
                  > ----> wiemy, wiemy - ty wolalabys cisze, nie? Ale widzisz kto
                  nie protestuje
                  >
                  > ten nie zyskuje. A - jeszcze jedno - uwazaj zebysmy my nie
                  otwarli oczu i nie
                  > wyslali was na smietnik historii... Ten feminizm moze jeszcze
                  sie skonczyc jako
                  >
                  > slepa odnoga ewolucji - ciagle to jeszcze od nas zalezy - a
                  muzulmanizm rosnie
                  > w sile we wszystkich demokracjach.
                  O JA PIERDOLE. NO TO ZADNEGO KOMENTARZA NIE WYMAGA. TO SIE
                  NADAJE NA GLOWA STRONE "GW"
        • Gość: lolyta Re: Nie lubie choinek IP: *.proxy.aol.com 18.12.02, 21:13
          > Czy chodzi Ci o to, ze Kutz nie ma prawa powiedziec, ze lubi
          kobiety, czy tez o
          >
          > to, ze panie nie chca mowic, ze lubia mezczyzn, czy jeszcze o
          cos innego?
          >
          > W jaki, na litosc, sposob, to, ze wyobrazasz sobie, iz
          straszne gromy spadna na
          >
          > te, ktora sie odwazy powiedziec 'lubie mezczyzn' dowodzi tego,
          ze Kinga Dunin
          > ma racje, ze jej felietony sa potrzebne, i ze wogole
          nalezaloby jej wybudowac
          > mala kapliczke?
          >
          > Pozdrawiam,
          >
          > mk.


          To nie to, ze spadna gromy. Po prostu takiej kobiety -
          niezaleznie od tego, czego by w zyciu wczesniej dokonala - nikt
          (podejrzewam, ze nie tylko mezczyzni, niestety...) nie
          potraktowalby nigdy wiecej powaznie. Kazda jej wypowiedz czy
          czyn ogladanoby przez perspektywe: "acha, to ta co lubi
          mezczyzn..." i na jej widok usmiechanoby sie z poblazaniem.
          Zapewniam cie, ze pana KK to nie spotka...
          A co do felietonow p. Dunin, a takze sytuacji kobiet w Polsce (w
          mediach i w zyciu): takie teksty jak jej powinny byc publikowane
          w prasie dla WSZYSTKICH, a nie tylko dla kobiet... ona pisze o
          rzeczach, o ktorych kobiety - czytelniczki "Obcasow" - wiedza
          czesto z wlasnego doswiadczenia, a sama redakcja GW nie uwaza
          ich, widac, za wystarczajaco istotne dla calego spoleczenstwa.
          (czy nie byloby slodkie, gdyby GW przestala dzielic czytelnikow
          na ludzi i kobiety i zamiast WO zaczela wydawac dodatek dla
          mezczyzn?)
      • Gość: magda.gdansk Re: lubie kotlety IP: *.coe.int 18.12.02, 09:28
        Gość portalu: choinka napisał(a):

        > Drodzy Panstwo,
        > jesli ktos jeszcze watpi, ze Kinga Dunin ma racje i jej felietony spelniaja
        > bardzo wazna role, to niech sie zastanowi chwile nad ta nieszczesna
        wypowiedzia
        >
        > Kutza.
        > „Lubie kobiety” – to w sumie dobrze, nie? Bardzo pozytywna de
        > klaracja, znaczy,
        > ze pan KK darzy sympatia ponad polowe ludzkosci. Godne pochwaly, czego sie te
        > baby czepiaja.
        > Ale prosze, wykonajcie zabieg myslowy i wyobrazcie sobie, za taka deklaracje
        > publicznie sklada kobieta w podobnej sytuacji, niech bedzie pani rezyser,
        > senator, dyrektor teatru czy co tam jeszcze. Czlowiek kultury przez duze c i
        k.
        >
        > W podobnym wieku, czyli kolo 70-tki...
        > Mówi: „Lubie mezczyzn”. I co?
        > Wprawdzie kobieta nigdy by czegos takiego nie powiedziala, poniewaz panie na
        > swieczniku bardzo uwazaja na to, co im wypada (i dobrze wiedza dlaczego). Ale
        > gdyby sie taka znalazla, to opinia publiczna by ja zaraz zniszczyla.
        Wyobrazcie
        >
        > sobie tylko te szyderstwa, o lubieznych staruszkach, dowcipy o nimfomankach
        > itp. W najlepszym razie bedzie miala opinie „skandalistki”, a takie
        > j opinii
        > chyba zadna kobieta, z wyjatkiem pisarki MG, sobie nie zyczy.
        > A kolezka Kutz moze palnac co chce i nic sie nie dzieje. Nikt nie moze go
        nawet
        >
        > skrytykowac, nie mówiac juz nazwaniu go starym oblesnym satyrem.
        > W tej naszej polskiej bajkowej ostoi równouprawnienia i szacunku dla
        kobiet...
        > Zycze Wam na swieta, zeby juz niedlugo.

        Droga Choinko, buzi. Masz sto procent racji.
        Kolega Kutz luminarz kultury i mandaryn filmowy, a obecnie marszalek Senatu
        naszego kraju, w ktorym nijakiej dyskryminacji i kulturowo uzasadnionej
        niecheci do kobiet nie ma, powiedzial byl kilka lat temu cos jeszcze gorszego,
        i nikt publiczny nawet nie pisnal, ze to swinstwo.Mianowicie wyglosil w
        telewizorze, ze kobiety po trzydziestym piatym roku zycia on by w domu nie
        zniosl, bo nieestetyczne sie one wtedy robia.
        Sam jest stary i niepiekny, ale ma kulturowe przyzwolenie na palniecie czegos
        takiego, i to jest normalne, panie, i zdrowe, a wszystkie te nieestetyczne po
        trzydziestych piatych urodzinach niech lepiej wloza morde w kubel, bo przeciez
        nieestetyczne sa. Niech zatem glosu nie zabieraja.
        Tylko ta glupia Kinga Dunin ciagle sie czepia nie wiadomo czego.

        Prawda, Pani Agnieszko Kublik? A Pani chyba juz trzydziesci piec lat skonczyla,
        nieprawdaz? Moze to dlatego tak ruki pa szwam Pani ma?
        Niech sie pani nie podlizuje, Pani i tak pewnie juz nieestetyczna jest i nic
        Pani nie pomoze...
        • Gość: KR$ Re: lubie kotlety IP: *.riz.pl 18.12.02, 12:26
          Gość portalu: magda.gdansk napisał(a):

          > Gość portalu: choinka napisał(a):
          >
          > > Drodzy Panstwo,
          > > jesli ktos jeszcze watpi, ze Kinga Dunin ma racje i jej felietony spelniaj
          > a
          > > bardzo wazna role, to niech sie zastanowi chwile nad ta nieszczesna
          > wypowiedzia
          > >
          > > Kutza.
          > > „Lubie kobiety” – to w sumie dobrze, nie? Bardzo pozytyw
          > na de
          > > klaracja, znaczy,
          > > ze pan KK darzy sympatia ponad polowe ludzkosci. Godne pochwaly, czego sie
          > te
          > > baby czepiaja.
          > > Ale prosze, wykonajcie zabieg myslowy i wyobrazcie sobie, za taka deklarac
          > je
          > > publicznie sklada kobieta w podobnej sytuacji, niech bedzie pani rezyser,
          > > senator, dyrektor teatru czy co tam jeszcze. Czlowiek kultury przez duze c
          > i
          > k.
          > >
          > > W podobnym wieku, czyli kolo 70-tki...
          > > Mówi: „Lubie mezczyzn”. I co?
          > > Wprawdzie kobieta nigdy by czegos takiego nie powiedziala, poniewaz panie
          > na
          > > swieczniku bardzo uwazaja na to, co im wypada (i dobrze wiedza dlaczego).
          > Ale
          > > gdyby sie taka znalazla, to opinia publiczna by ja zaraz zniszczyla.
          > Wyobrazcie
          > >
          > > sobie tylko te szyderstwa, o lubieznych staruszkach, dowcipy o nimfomankac
          > h
          > > itp. W najlepszym razie bedzie miala opinie „skandalistki”, a
          > takie
          > > j opinii
          > > chyba zadna kobieta, z wyjatkiem pisarki MG, sobie nie zyczy.
          > > A kolezka Kutz moze palnac co chce i nic sie nie dzieje. Nikt nie moze go
          > nawet
          > >
          > > skrytykowac, nie mówiac juz nazwaniu go starym oblesnym satyrem.
          > > W tej naszej polskiej bajkowej ostoi równouprawnienia i szacunku dla
          > kobiet...
          > > Zycze Wam na swieta, zeby juz niedlugo.
          >
          > Droga Choinko, buzi. Masz sto procent racji.
          > Kolega Kutz luminarz kultury i mandaryn filmowy, a obecnie marszalek Senatu
          > naszego kraju, w ktorym nijakiej dyskryminacji i kulturowo uzasadnionej
          > niecheci do kobiet nie ma, powiedzial byl kilka lat temu cos jeszcze
          gorszego,
          > i nikt publiczny nawet nie pisnal, ze to swinstwo.Mianowicie wyglosil w
          > telewizorze, ze kobiety po trzydziestym piatym roku zycia on by w domu nie
          > zniosl, bo nieestetyczne sie one wtedy robia.
          > Sam jest stary i niepiekny, ale ma kulturowe przyzwolenie na palniecie czegos
          > takiego, i to jest normalne, panie, i zdrowe, a wszystkie te nieestetyczne po
          > trzydziestych piatych urodzinach niech lepiej wloza morde w kubel, bo
          przeciez
          > nieestetyczne sa. Niech zatem glosu nie zabieraja.
          > Tylko ta glupia Kinga Dunin ciagle sie czepia nie wiadomo czego.
          >
          > Prawda, Pani Agnieszko Kublik? A Pani chyba juz trzydziesci piec lat
          skonczyla,
          >
          > nieprawdaz? Moze to dlatego tak ruki pa szwam Pani ma?
          > Niech sie pani nie podlizuje, Pani i tak pewnie juz nieestetyczna jest i nic
          > Pani nie pomoze...


          Po pierwsze to sa osobiste poglady pana Kutza a nie wykladnia tego jak w Polsce
          traktuje sie kobiety (nic mi nie wiadomo o tym by byly jakies 'domy staruch'
          dla pan starszych niz 35 lat do ktorych oddaje sie 'nieestetyczne' egzemplarze -
          czy cos przeoczylem?) - panu Kutzowi wolno miec takie poglady i nie sa one
          wolne od krytyki - jak widac i ty i choinka krytykujecie je tutaj. Nie sadze by
          zaraz do waszych drzwi mialo zapukac jakies meskie komando smierci.

          Po drugie - pan Kutz na pewno nie jest samotny i na brak chetnych kobiet nie
          cierpi - wiec? O czym to swiadczy?
        • Gość: choinka Re: lubie kotlety IP: *.dip.t-dialin.net 18.12.02, 13:40
          Gość portalu: magda.gdansk napisał(a):

          > Droga Choinko, buzi. Masz sto procent racji.

          Magda.gdansk, dzieki! I tez Cie sciskam serdecznie.
          Kutz, no coz... Zgroza. Szkoda gadac. Ale takich dziewczyn jak Ty i ja jest
          wiecej, wiec mam nadzieje, ze cos sie bedzie zmienialo. Trzeba sie po prostu
          odzywac.
          Tak samo zreszta jak szkoda polemizowac z tymi zawzietymi „dyskutantami“ w
          niniejszym watku. Wyjatkowo zakute paly. Niejaki KR z dolarem - wyjatkowo
          niewyzyty koles, a przy tym jakze zabawny, choc to chyba niezamierzone - nawet
          zagrozil, ze przestanie sie rozmnazac (o ile dobrze go zrozumialam). Rety, to
          straszne! Wtedy juz naprawde nie bedzie ratunku dla ludzkosci, pozra nas
          muzulmanie, a to wszystko oczywiscie bedzie wina Kingi Dunin i jej
          zwolenniczek.
          Pozdrawiam!

          PS. Napisalas:
          > a wszystkie te nieestetyczne po trzydziestych piatych urodzinach niech lepiej
          wloza morde >w kubel, bo przeciez nieestetyczne sa. Niech zatem glosu nie
          zabieraja.

          a moze lepiej: morde w kublik? ;))))

        • defanddumb Re: lubie kotlety 19.12.02, 15:13
          a dlaczego pan Kutz nie może mieć takiego gustu?
      • defanddumb Re: lubie kotlety 18.12.02, 17:05
        wiesz co, choinko?
        a mnie się wydaje, że problem zniknie, kiedy właśnie to kobiety staną się na
        tyle normalne, że będą potrafiły bez skrępowania powiedzieć, że lubią mężczyzn
        ( albo, oczywiście, że nie lubią, byle otwarcie )


        pzdr
        ddd
    • Gość: faja Re: Polemicznie i miśkach IP: *.dip.t-dialin.net 17.12.02, 18:26
      Niech juz pani, szanowna pani Kublik, tak nie kocha tego meza i syna, a
      zwlaszcza syna, bo sie jeszcze moze okazac, ze on bedzie wolal kochac chlopców,
      i co wtedy? Tragedia w rodzinie! W szczesliwej rodzinie... No ale zdarza sie.
      Nie raz nie dwa.
      Czy o tym tez pani tak radosnie poinformuje czytelnikow?
      I od razu na wszelki wypadek uprzedzam: „tego” sie nie da zoperowac...

      PS. Wiem, ze ten post jest prymitywny i niski, ale dokladnie na tym poziomie
      plasuje sie tez pani "fe - lieton", sorry, ale takich rzeczy naprawde nie
      powinno sie bezkarnie pisac.
      • Gość: freddie ach, jak cudze szczescie boli IP: *.acn.waw.pl 17.12.02, 20:24
        Co to, kluje w oczy czyjes szczescie? Swoje wlasne przerabane? Nawet mi ciebie
        nie za bardzo zal. Tacy frustraci jak ty niepotrzebnie sie tylko osmieszaja.
        Nic innego (poza voodoo i zadawaniem urokow - hehe!) im juz wiecej nie zostalo.
        No moze popatrzec sobie w TV na Krzysia Ibisza i udawac ze jest on twoim
        najlepszym przyjacielem.
        • Gość: faja Re: ach, jak cudza glupota smuci IP: *.dip.t-dialin.net 17.12.02, 23:07
          Sluchaj, nie wiem po co od razu te osobiste ataki, ja nie narzekam naprawde,
          calkiem swoje zycie lubie (nie zaluj, nie zaluj), czasami bardzo i na ogol nic
          mnie nie boli. Z wyjatkiem cudzej glupty.
          A od Krzysia Ibisza rzygac mi sie chce, i dlatego tez nie ogladam.
          W kazdym razie on przynajmniej nie próbuje innym urzadzac na sile swiata, mówic
          z kim sie maja zenic, a z kim nie i dlaczego, a wlasnie to robi pani Kublik. A
          jedynym jej argumentem jest to, ze ona kocha... bla bla wszyscy wiemy,
          czytalismy. No, ja jej naprawde nie bronie, ale 1. co mnie to obchodzi, 2.
          niech pomysli o innych, zanim cos takiego chlapnie i sie skompromituje. Bo
          niektórym czytajacym moze byc przykro. Troche wrazliwosci, nie zaszkodzi.
          Zaznaczam: nie jestem gejem, ale czasem tak sobie mysle, ze moze wszyscy ludzie
          powinni miec prawo sie dobrze czuc, nie?
          A niestety takie pióro dziennikarskie ma duza sile razenia, napisze cos
          glupiego, a potem naród mysli, ze wlasnie tak trzeba...
          • Gość: KR$ Smucisz nas wobec tego, bardzo... (n txt) IP: *.riz.pl 18.12.02, 13:02
            Gość portalu: faja napisał(a):

            > Sluchaj, nie wiem po co od razu te osobiste ataki, ja nie narzekam naprawde,
            > calkiem swoje zycie lubie (nie zaluj, nie zaluj), czasami bardzo i na ogol
            nic
            > mnie nie boli. Z wyjatkiem cudzej glupty.
            > A od Krzysia Ibisza rzygac mi sie chce, i dlatego tez nie ogladam.
            > W kazdym razie on przynajmniej nie próbuje innym urzadzac na sile swiata,
            mówic
            >
            > z kim sie maja zenic, a z kim nie i dlaczego, a wlasnie to robi pani Kublik.
            A
            > jedynym jej argumentem jest to, ze ona kocha... bla bla wszyscy wiemy,
            > czytalismy. No, ja jej naprawde nie bronie, ale 1. co mnie to obchodzi, 2.
            > niech pomysli o innych, zanim cos takiego chlapnie i sie skompromituje. Bo
            > niektórym czytajacym moze byc przykro. Troche wrazliwosci, nie zaszkodzi.
            > Zaznaczam: nie jestem gejem, ale czasem tak sobie mysle, ze moze wszyscy
            ludzie
            >
            > powinni miec prawo sie dobrze czuc, nie?
            > A niestety takie pióro dziennikarskie ma duza sile razenia, napisze cos
            > glupiego, a potem naród mysli, ze wlasnie tak trzeba...
          • Gość: zen-zen co wlasciwie pisze p. Kublik IP: *.acn.waw.pl 18.12.02, 22:23
            Kublik pisze chyba glownie o tym, ze swoj rozum ma i ze Kinga Dunin nie bedzie
            jej mowila jak ma zyc oraz ze tak zwane "alternatywne style zycia" nie musza
            byc lepsze tylko dlatego ze sa inne od tych akceptowanych przez spoleczenstwo.
            Bo to nie jest tak jak z muzyka Ich Troje: mnostwo ludzi lubi ale dobre to to
            nie jest. W pisarstwie p. Dunin jest duzo energii ale nie powiem zebym to
            odbierala jako energie pozytywna. A ze pisze o tym ze meza ma OK? To chyba
            dobrze, ze nie jest wsrod tych 25% maltretowanych, dyskryminowanych,
            pokrzywdzonych i z tego tytulu reprezentowanych przez p. Dunin. Tak jak Dunin
            ma prawo byc rewolucjonistka, tak i Kublik tradycjonalistka. Ale to Dunin
            wypowiada sie w tonie 'hejze ha - robcie wszystko to co ja. Kublik pisze tylko,
            ze nie ma ochoty karnie ustawiac sie w szeregu bo nie widzi takiej potrzeby
            (vide: kochajacy maz).
            • Gość: choinka Re: co wlasciwie jest napisane... IP: *.dip.t-dialin.net 19.12.02, 11:29
              To w sumie ciekawe pytanie: co WLASCIWIE pisze jedna czy druga pani. Wiec
              odezwe sie raz jeszcze, choc i tak widze, ze dyskusja na slepy tor schodzi,
              czyli to co zwykle: dwa okopane obozy. Tylko na koniec jeszcze raz napisze, o
              co mi chodzi, jak JA to wszystko odbieram.
              Niektórzy tu twierdzili, ze Kiga Dunin pisze ciagle o tym samym i sie powtarza,
              ale coz, rzeczywistosc, ktora opisuje ciagle niestety jest taka sama. Taka
              sobie wybrala niewdzieczna role. Jedni redaguja kacik kulinarny, inni sledza
              nowinki kosmetyczne, jeszcze inni komentuja obrady sejmowe, a ona wylapuje i
              komentuje dla nas nowinki i przejawy patriarchatu lub - tu wersja light, dla
              osob z alergia na slowa patrirchat i feminizm - panujacego wzorca spoleczno-
              kulturowego.
              I chwala jej za to!
              No i to najnaturalniejsza rzecz pod sloncem, ze zwykle w debatach uzywa sie
              pewnych przerysowan i innych srodkow stylistycznych, ktore jakos na odbiorce
              maja podzialac. Ironia tez do nich nalezy. Lub uogolnienie. Kiedy sie napisze:
              pan X pobil pania X, jest to przypadek jednostkowy i co wrazliwsi ludzie beda
              sie wzruszac do lez nad niedola biednej kobiety. Ale kiedy u KD jest napisane:
              w malzenstwie bywaja przypadki przemocy (lub cos w tym rodzaju) - to ludzie
              zaraz podnosza krzyk, bo atakuje swieta instytucje. I naprawde bardzo duzo zlej
              woli potrzeba, zeby zinterpretowac to ostatnie stwierdzenie jako: 100% polskich
              mezow bije swoje zony. Nikt czegos takiego nie powiedzial. Chodzi jedynie o to,
              ze jest to wiecej niz przypadek jednostkowy, czyli zjawisko, a dotkniete nim
              kobiety z róznych wzgledów glosno tego nie mówia, wiec ktos inny musi to
              zrobic. Bo ze przemoc w rodzinie istnieje, i ze to bardzo przykre - z tym sie
              chyba wszyscy zgadzamy, prawda?
              Pani Kublik zas wykazala sie naprawde duzym wkladem zlej woli. Albo jest tak
              zaimpregnowana na rzeczywistosc. Stajac demonstracyjnie po stronie normalnosci
              ograniczonej do wizji z reklamy margaryny, swoja skromna osóbke stawiajc przy
              tym za wzór, wykazala sie ogromnym brakiem wrazliwosci wobec calkiem sporej
              liczby ludzi.
              A margaryna wcale nie jest taka zdrowa, jak sie powszechnie sadzi.

              I naprawde "obrona normalnosci" nie ma najmniejszego sensu, bo normalnosc jest
              jak pogoda za oknem, PO PROSTU JEST i kazdy o zdrowych zmyslach ja toleruje.
              Choc czasem z bólem. W kazdym razie z pogoda sie nie polemizuje, i nie ma tez
              sensu sie cieszyc, ze jest. Ale - uwaga! - pogoda tez sie zmienia....
              Tym wszystkim "normalnym", ktorzy czuja sie atakowani i zagrozeni, i mysla, ze
              Kinga i feministki kaza im sie zaraz rozwodzic, wyrzucic szpilki palic
              biustonosze lub (o zgrozo!) zyc w malzenstwach homoseksualnych, nalezy polecic
              wizyte u psychiatry. Bo nikt nie ma ochoty ich atakowac (dopoki oni sami z
              czyms nie wyskocza, vide p. Kublik). Chodzi jedynie o to, zeby poszerzyc
              granice tej uznawanej normalnosci, zeby wiecej ludzi moglo miec takie dobre
              samooczucie jak nasza dzielna felietonistka-debiutantka. pani AK. I tyle.
              W Bridget Jones (nawiasem: ta swietna ksiazka naprawde zasluguje na madrzejszy
              odbiór w Polsce) mówi sie w pewnym momencie, ze kiedys tez zielonych uznawano
              za wariatów i fantastów: czepiaja sie wszystkiego, dziwnie sie ubieraja, miesa
              nie jedza - po prostu swiry. A tymczasem partie zielonych zasiadaja w rzadach i
              parlamentach, a swiadomosc ekologiczna jest rozpowszechniona. Tak samo wiec
              bedzie ze swiadomoscia sytuacji i praw kobiet. Czego Wam, nam i sobie goraco
              zycze.
              I cieplych i refleksyjnych swiat,
              choinka

    • Gość: Zosia B Za co wielbie Kinge Dunin IP: *.kw.bbc.co.uk / 10.141.19.* / 132.185.134.* 17.12.02, 19:26
      • Gość: Zosia B Re: Za co wielbie Kinge Dunin IP: *.kw.bbc.co.uk / 10.141.19.* / 132.185.134.* 17.12.02, 19:37
        Kinga mowi w moim imieniu zlko smiesyniej i dosadniej.
        Kinga jest odwazna i porusza tematy, o ktorych boi sie mowic nawet Michnik /
        aborcja, nieydrowe wplywy Kosciola, w sprawy ktore do niego nie naleza, ywiayki
        homoseksuyalne etc.
        Kinga nie boi sie pryzp...c nawet takim zmarlym, pryed ktorymi wsyzscy padaja
        na kolana / vide Herbert/
        KInga potrafi jednzm celnym sformulowaniem powiedyiec wsyzstko / "sluszna
        powiesc A. Libery"/
        POkaycie mi druga taka /takiego drugiego/ felietonistke /felietoniste/ w
        polskiej prasie.
        Kinga jest jak nazwa wskazuje Krolowa, a nawet Krolem!
      • Gość: Zosia B Re: Za co wielbie Kinge Dunin IP: *.kw.bbc.co.uk / 10.141.19.* / 132.185.134.* 17.12.02, 19:37
        Kinga mowi w moim imieniu zlko smiesyniej i dosadniej.
        Kinga jest odwazna i porusza tematy, o ktorych boi sie mowic nawet Michnik /
        aborcja, nieydrowe wplywy Kosciola, w sprawy ktore do niego nie naleza, ywiayki
        homoseksuyalne etc.
        Kinga nie boi sie pryzp...c nawet takim zmarlym, pryed ktorymi wsyzscy padaja
        na kolana / vide Herbert/
        KInga potrafi jednzm celnym sformulowaniem powiedyiec wsyzstko / "sluszna
        powiesc A. Libery"/
        POkaycie mi druga taka /takiego drugiego/ felietonistke /felietoniste/ w
        polskiej prasie.
        Kinga jest jak nazwa wskazuje Krolowa, a nawet Krolem!
    • Gość: Dzidzia odwet bedzie krwawy... IP: 213.78.83.* 18.12.02, 15:30
      A Kinga zara jak sie nie odwinie, jak nie przypie...i . Piora
      beda lecialy. Radze pani Agnieszce skryc sie w ramionach
      Ukochanegozanim nastapi nowy numer Wzsokich Obcasow,
      Cannot wait....
    • Gość: tu_sosna do choinki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.02, 23:10
      Choinko, jestem pelna uznania dla twojej cierpliwosci. Chce ci sie tlumaczyc
      tak podstawowe rzeczy, nie zrazasz sie i piszesz w dodatku ciekawie. Tylko z ta
      Bridzit Dzouns to sie nie zgadzam. Ale poza tym goraco popieram.
      Moje zdanie na te zenujaca dosyc sprawe jest takie: Kinga Dunin pada wlasnie
      ofiara (jak na razie, bo tez uwazam, ze w najblizszych Obciachach celnie
      odpowie pani Kublik) - pada ofiara spisku palacowego, ktory ma na celu
      wykurzenie feministycznego borsuka z jego nory. Misiek siega w glab bory lapa,
      ale nie udaje mu sie dosiegnac sprytnego Dunina. Moze przyszedl jakis odgorny
      sygnal, ze za duzo tego feminizmu, idziemy do Europy, wiec trzeba wejsc w tylek
      Kosciolowi (dzis Kwasniewski odzegnal sie od zmiany ustawy zakazujacej
      aborcji), no i feminizm nam tu nie pasuje, bo jak go ludziska skojarza z
      Europa, to jeszcze w referendum beda przeciw. (Ja jestem za.) Czysty
      partykularyzm.
      Gdyby Obciachy mialy zostac bez felietonow w tenisowkach, a za to z felietonami
      w szpilkach (zamiana Dunin na Kublik), to ja przestaje je czytac i wysylam
      bombe do redakcji Giewu (zart). To juz byloby dno. Co to w ogole jest feminizm
      na szpilkach? NIe ma takiego czegos. To jest postawienie wszystkiego na glowie.

      Jak ktos tu slusznie zauwazyl, w zlosliwym paszkwilu Kublik nie ma ani jednewgo
      merytorycznego argumentu, jest zbitka cytatow, i zero zrozumienia dla ironii.
      Kublik jest kobieta patriarchalna.

      Jeszcze raz: calusy dla choinki i najwyzsze uznanie za twoja cierpliwosc!
    • Gość: Marta Re: Polemicznie i miśkach IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.02, 14:47
      Tak jest!
      • Gość: t feministyczna histeria IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 25.12.02, 19:01
        Bardzo ciekawy wątek. Ilustruje typową "otwartość" feministyczną, która da się
        opisać hasłem: "Niech żyje tolerancja (wobec tych którzy myślą tak jak my)".
        Histeria jaką wzbudził artykulik p. Kublik świetnie pokazuje, jak bardzo
        feministki nie znoszą niezależności myślenia.
        • Gość: Krzycho Re: feministyczna histeria IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.02, 17:50
          Gość portalu: t napisał(a):

          > Bardzo ciekawy wątek. Ilustruje typową "otwartość" feministyczną, która da
          się opisać hasłem: "Niech żyje tolerancja (wobec tych którzy myślą tak jak
          my)". Histeria jaką wzbudził artykulik p. Kublik świetnie pokazuje, jak bardzo
          feministki nie znoszą niezależności myślenia.

          Pani Kublik nie zdolala wzbudzic histerii niezaleznoscia, poniewaz w jej
          artykule ani sladu takowej nie bylo. Jak rozumiem, nie sprawdziles, o czym
          toczy sie dyskusja.
          Chociaz moze rzeczywiscie to histeryczna slepota sprawila, ze w ostatnich
          Wysokich Obcasach nie znalazlem felietonu Kingi Dunin....
          Pozdrawiam
          • Gość: t NO I WYSZŁO NA MOJE IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.02, 13:04
            Gość portalu: Krzycho napisał(a):


            > Chociaz moze rzeczywiscie to histeryczna slepota sprawila, ze w ostatnich
            > Wysokich Obcasach nie znalazlem felietonu Kingi Dunin...

            I kto miał rację? Pisałem: "KD jest niezatapialna. Nie po to "GW"
            zainwestowała, by stworzyć coś z niczego, by teraz lekką ręką owego tworu się
            pozbywać. W następnych "WO" znajdziemy odpowiedź KD dla Kublik i to wszystko".
            No i proszę: mamy dziś w "WO" felieton KD na ten temat. Tak więc Krzychu radzę,
            byś - zanim zaczniesz tracić nerwy z powodu prasy - zainteresował się trochę
            metodami prasowej "kuchni".
            • Gość: Krzycho Jestem KRETYNEM!!!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.02, 14:13
              Gość portalu: t napisał(a):

              > I kto miał rację? Pisałem: "KD jest niezatapialna. Nie po to "GW"
              zainwestowała, by stworzyć coś z niczego, by teraz lekką ręką owego tworu się
              pozbywać. W następnych "WO" znajdziemy odpowiedź KD dla Kublik i to wszystko".
              > No i proszę: mamy dziś w "WO" felieton KD na ten temat. Tak więc Krzychu
              radzę, byś - zanim zaczniesz tracić nerwy z powodu prasy - zainteresował się
              trochę metodami prasowej "kuchni".

              Przyznaje, ze jestem kretynem, wchodze pod stol i odszczekuje wszystko, co
              zlego powiedzialem. A wszystko to z radosci, ze KD zostala!!!
              Pozdrawiam
              K
              • Gość: t Re: Jestem KRETYNEM!!!! IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.02, 22:19
                Gość portalu: Krzycho napisał(a):


                > Przyznaje, ze jestem kretynem,


                Cóż - nie znam Cię więc nie wiem jak to wygląda w istocie, lecz sądzę, że to
                kolejna zbyt pochopna deklaracja.
    • Gość: BEA "Przychodzi Kublik do lekarza..." IP: *.ewndsr01.nj.comcast.net 30.12.02, 21:23
      Czy Kublik moglby wrococ do pisania o zaropialych zatokach i
      zaparciach? Chyba jeszcze za wczesnie na zmiane opisow
      przychodni zdrowia na polemiki.
    • Gość: zwykła@op.pl Re: Polemicznie i miśkach IP: ssi:* / 192.168.3.* 07.01.03, 15:34
      Magdo, dziwię się, że z tylu argumentów pani Kublik az tak
      bardzo zafiksowałaś się na zdaniu dotyczącym miłosci do męża i
      syna. Rytasz czy ktos ją o to pytał, a ja się zastanawiam
      dlaczego nie wzbudza twojego zainteresowania chęć polemizowania
      z panią Dunin w innych płaszczyznach. Z tego co wiem
      felietonisty raczej się o nic nie pyta.
      Ja sobie stoję z boczku, własnie przeczytałam artykuł pani
      Kublik i odpowiedż rozgniewanej pani Dunin. I pierwsza refleksca
      jaka mi sie nasuwa, to taka, ze oto kolejne kobiety biją się pod
      feministycznymi sztandarami.Całkiem sensowne wydają mi się
      argumenty pani Kublik i podoba mi sie cięta riposta pani Dunin
      (moze troszkę za nerowa?... ale z dobrym piórem). Nie moge
      jednak oprzeć się pytaniu: o co tu chodzi? sprzedaż
      książki,zniszczenie koleżanki, polemikę autorek, a może jeszcze
      o cos innego..... Może ktos ma jakis pomysł?
    • Gość: Agnieszka Argumenty pani Kublik są żenujące!!!!!! IP: *.wadowice.sdi.tpnet.pl 23.05.03, 12:38
      Ja też jestem rozczarowana. Pani Kublik wydawała mi się osobą
      bardziej inteligentną i o zdecydowanie większym poczuciu humuru.
      Jak widać jednak ową panią cechuje bardzo dużo sarkazmui
      złośliwości. Kto kiedykolwiek interesował sie ruchami
      feministycznymi wie, że największą przeszkodą dla działań tych
      ruchów są inne kobiety, które niby sprzyjają , ale jak przyjdzie
      co do czego to odwracaja sie plecami. Nie podoba mi się też
      bardzo, że pani Kublik stosuje moim zdaniem najgorszy i
      najpaskudniejszy w dyskusji środek- wyśmianie i za to należy jej
      się jako dziennikarce ostracyzm.
      Agnieszka Abramek
    • Gość: g Re: Polemicznie i miśkach IP: *.bj.uj.edu.pl 19.11.03, 10:03
      Nie jestem ani feministka ani ,,miśkiem,, wręcz mogłabym się
      oburztć z takim stwierdzeniem k. Dunin. A to dlatego że robi się
      wiele chałasu o nic. Kobieta może byc wyswobobodzona , pełna
      szczęścia jeśli tylko to sama potrafi w sobie odkrć. A jeżeli
      może z kimś podzielić własne życie to nie oznacza to zniewolenia
      i podawania czy usługiwania mężczyżnie, Wydaje mi się ze zmaina
      obyczaju instytucji małżenstwa jako modelu partnerskiego
      korzystnie wpływa aby obie strony mogły się czuć
      usatysfakcjonowane i w pełni szczęsliwe.
    • Gość: iza Re: Polemicznie i miśkach IP: *.32.11.vie.surfer.at 24.01.04, 11:18
      Pani Agnieszka Kublik bardzo powaznie siebie traktuje.
      A "lubie kobiety" rzeczywiscie brzmi jak "lubie kotlety", a do
      tego jeszcze glupio.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka