kawa_i_mleko
04.04.06, 18:40
Witajcie,
jestem w zwiazku malzneskim od kilku lat,meza poznalam trzy lata przed slubem
i juz wtedy wiedzialam,ze jest on bardzo zazdrosnym mezczyzna,jednakze
wierzylam,iz uda mi sie to zmienic...niestety porwalam sie z motyka na
slonce,bowiem zadnych wiekszych zmian nie dokonalam.Jestem pogodna
osoba,optymistka i bardzo lubie bc dusza towarzystwa.Moj maz to natomiast
domator i niby przeciwienstwa powinny sie przyciagac.W pewnym stopniu tak
jest,bo maz oferuje mi spokoj,mile wieczory we dwoje,od dluzszego czasu
spedzam bardzo malo chwil w gronie wiekszego towarzystwa,ale wcale mi to nie
przeszkadza.Jednakze ,kiedy spotykam sie w mieszanym towarzystwie,to bardzo
czesto po przyjacielsku smiejemy sie ze znajomymi(o plec meska jest zazdrosny
moj maz),czesto tez po kumpelsku zdazy sie moim znajomym kolega klepnac mnie
po ramieniu,po przyjacielsku i spytac np. co tam slychac na uczelni.
Ostatnio moj maz zrobil mi straszna awanture,poniewaz pewnego razu
wymienilismy sie komorkami i w opcji smsow wyslanych znalazl sms,w ktorych
delikatnie rzec mowiac flirtowalam(on to tak nazwal) z kumplem z
grupy.Wspomnialam,iz "jestem wykonczona nauka i z przyjemnoscia napilabym sie
soku pomaranczowego zaserwowanego przez przystojniaka w slipkach".Maz sie do
mnie nie odzywa,a ze jest w podrozy sluzbowej,to nie moge tak naprawde z nim
szczerze porozmawiac.Wyparlam sie tego smsa i wmowilam,ze to na pewno
wysylala go moja najlepsza przyjaciolka:(wiem,ze to nieladnie ,tak klamac,ale
gdybym naprawde chciala go zdradzic,to nie wysylalabym przeciez smsow z jego
komorki(karta byla moja).
Rozumiem,iz moglam go urazic,ale czasami wysaje mi sie,iz bardzo przesadza,z
drugiej jednak strony,moze naprawde go to wszystko boli.Nie wiem,co mam
zrobic,nie czuje sie wcale jak dziwka(a moze powinnam?),bo tak tez miedzy
wierszami wyczytalam z przeslanych dzis przez meza smsow.Maz nie odbiera
telefonu albo odklada sluchawke,nie wiem,czy mam go prosic o wybaczenie,czy
jak?Bardzo mi na nim zalezy i oczywiste jest to ,ze go kocham,ale czy do
konca zycia musze zrezygnowac z rozmow z plcia meska?