Gość: Malwina
IP: *.abo.wanadoo.fr
17.10.01, 09:32
wczoraj weszlam na swietne forum psycho , niestety po francusku i przeczytalam cale dossier o tym co
amerykanie nazywaja self - esteem. Z gory przepraszam, bo to moja wina, ze do pl nie doszlo, i
zapowiadam ze jestem przygotowana na blubry typu : "a ty tam w tej swojej francji, ameryce czy
hongkongu..."
No wiec w tych artykulach stalo jak byk ze tylko narcyzm moze nas uratowac ! ludzie ktorzy sie cenia,
cenia i sa zdolni do kochania innych, natomiast ci ktorzy maja bardzo niskie mniemanie o sobie tworza
patologiczne relacje gdyz wymagaja od tej drugiej osoby aby im dala to co tylko sami moga sobie
dostarczyc : szacunek i milosc do samego siebie.
Co do wychowania dzieci - najlepsza dla nich przysluga jest nie tylko milosc otrzymana od rodzicow ale
i zwlaszcza przeswiadczenie o wlasnych walorach i umozliwienie im akceptacji samego siebie.
Cos mi sie wydaje ze z pokora, poswieceniem, robakiem, prochem, skromnoscia i grzechem ktore sa
fundamentem polskiej edukacji daleko jestesmy od zrownowazonego spoleczenstwa bez frustratow.