monia9948 14.04.06, 20:42 witajcie! myslicie ze moge zaproponowac pojscie na kawe swojemu wykladowcy? on ma ok 30, nie jest zonaty- czy kogos ma niewiem... Jestem gotowa zaryzykowac, bo dano nikt mnie tak nie urzekl, ale..... Jak myslicie??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
monia9948 Re: Studentka i doktor? 14.04.06, 20:56 ale dlaczego? prosze o uzasadnienie...... Odpowiedz Link Zgłoś
rosalba Re: Studentka i doktor? 14.04.06, 21:00 bo to Twój wykładowca - szefa w robocie też bys podrywała????? Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: Studentka i doktor? 14.04.06, 21:05 ejże nie przesadzasz troche? :))) może jakby rektora chciała zaprosić, ale doktor nie jest jej szefem , jest jednym z jej wykładowców i tyle. też jest człowiekiem :) niech zaproponuje, a potem do skończenia semestru niech się z tym nie afiszuje i już. a później jeśli sie jej trafi na zajeciach zawsze moze zmienic grupe :) Odpowiedz Link Zgłoś
szefu13 Re: Studentka i doktor? 14.04.06, 21:22 Ja tu chciałem zeznać, że ona mnie nigdy nie podrywała :)))))))))). Odpowiedz Link Zgłoś
szefu13 Re: Studentka i doktor? 14.04.06, 20:57 Zapraszaj. A dlaczego by nie? W końcu to doktor, czyli nie głupi, ma 30-tkę, czyli pewnie tak z 10 lat starszy od ciebie - idealna różnica wieku, jest już ustatkowany, więc od razu może być wygodnie, a jeśli jeszcze powoduje u Ciebie zjawiska hydrologiczne, to znaczy, że przystojny, a więc na co czekasz? :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek.z.buszu Re: Studentka i doktor? 14.04.06, 21:00 Monia a jak napisze TAK czy to cos zmieni Odpowiedz Link Zgłoś
monia9948 Re: Studentka i doktor? 14.04.06, 21:22 zmienić może moje nastawienie - tzn.moze ośmieli... :) bo wiecie, on jest naprawde niesamowity i chicialabym poznac go prywatnie. Tylko ze jesli zrobie to dopiero gdy skoncze z nim przedmiot- a tak byloby najlepiej chyba-to zaraz czerwiec, wakacje- i papa! powrot do rodzinnego miasta i zero szans na ewentualna kontynuacje znajomosci- po wkaacjach to juz nie to samo przeciez... Odpowiedz Link Zgłoś
szefu13 Re: Studentka i doktor? 15.04.06, 23:54 Eeeeee tam, rwij jak Ci serce podpowiada i się nie szczyp. Nadziei też sobie nie rób, bo będzie bolało. Po prostu się baw... :). Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kaktusik0 Re: Studentka i doktor? 14.04.06, 22:05 lepiej nie. może Cię źle odebrać i możesz jeszcze kiedyś trafić na niego na jakimś innym przedmiocie. Pochodź na konsultacje - tylko nie rób z siebie nic nie wiedzącej blondi, raczej doczytaj trochę i dopytaj się o szczegóły tematu jego wykładu (tylko takie żeby znał odpowiedź ;)) Jeśli on też będzie Tobą zainteresowany to wtedy masz szansę to wyczuć i umówić się na konsultacje w "bardziej dogodnych" warunkach - np w pobliskiej kawiarni. Odpowiedz Link Zgłoś
jazzgirl Re: Studentka i doktor? 15.04.06, 18:09 moze kawiarnia nie powinna byc "pobliska", co by nie wpasc na kolegow doktora...moglby sie czuc niezrecznie :) Odpowiedz Link Zgłoś
kaktusik0 Re: Studentka i doktor? 15.04.06, 18:46 racja ;) ale z drugiej strony biednego doktorka ciągnąć przez całe miasto, a on nieświadomy jeszcze niecnych zamierzeń studentki... albo odwrotnie - za dużo sobie pomyśli po takiej jeździe w korkach przez godzinę i zawiedzie się jak okaże się że tym razem to tylko kawa będzie? Odpowiedz Link Zgłoś
mary_an Re: Studentka i doktor? 14.04.06, 22:45 A w ogole cos o nim wiesz? Bo moze on ma np. zone i dzieci a taka propozycja z twojej strony moglaby zostac baaaaaaardzo zle odebrana. Czy on wykazuje jakiekolwiek zainteresowanie toba? Moze jest taki piekny i cudowny i otrzymuje ciagle takie propozycje od swoich studentek a ty tylko sie zblaznisz jak go bedziesz tak nachalnie podrywala... A nawet jakby sie udalo i by z tego byla idylliczna milosc, to taka milosc moze sie np. po miesiacu skonczyc a z nim bedziesz miala jeszcze zajecia przez kilka lat i nie bedzie wesolo, to co wtedy? Ogolnie tak na spontanicznie, to moja odpowiedz tez jest NIE, ewentualnie moglabys moim zdaniem jakos delikatnie sklonic go do tego, zeby to on cie zaprosil, albo jasno zasugerowal, ze ma na to ochote. Odpowiedz Link Zgłoś
pewna_kobieta Re: Studentka i doktor? 14.04.06, 23:21 Źle jej radzicie, że to on ma ją zaprosić - bo facet przecież może tak samo myśleć, że to jest niestosowne z jego strony, żeby zaprosić studentkę na kawę. W końcu to ona miałaby prawo posądzić go o molestowanie seksualne, bo on jest wyżej w hierarchii i w dodatku mężczyzna. A tak przecież on nie będzie się czuł molestowany. Moja rada: wszystko zależy od tego jaki masz z nim kontakt. Jeżeli masz z nim zajęcia w małej grupie i on cię przynajmniej kojarzy z widzenia - to możesz zaryzykować. Jeżeli masz z nim tylko wykłady, on cię w ogóle nie zna, więc to chyba trochę nie za bardzo ni stąd ni zowąd się pojawić na konsultacjach i zaprosić na kawę. Odpowiedz Link Zgłoś
kaktusik0 Re: Studentka i doktor? 15.04.06, 11:16 z tymi konsultacjami to nie mówiłam że od razu na pierwszych żeby go na kawę wyrywała, tylko po kilku spotkaniach, jak on będzie wykazywał wyraźne zainteresowanie, albo przynajmniej będzie sprawiał wrażenie że cieszy się że ją widzi. Problem może być jeśli nie ma własnego pokoju na uczelni, tylko z kimś i jakiś życzliwy inny "doktorek" będzie się z niego nabijał że go studentki podrywają... Generalnie sytuacja nieciekawa. Najlepiej by było gdyby udało Ci się go tak prywatnie poznać, poza uczelnią. Odpowiedz Link Zgłoś
nicolettee Re: Studentka i doktor? 15.04.06, 16:10 Tez jestem studentka i spotykam sie z doktorem,starszym,tylko z ta roznica,ze on wyklada na innym uniwersytecie.I bardzo sobie chwale Odpowiedz Link Zgłoś
a.bc Re: Studentka i doktor? 15.04.06, 17:38 Hmm popieram popieram:) wiesz co może z ta kawa to tak nie wyskakuj ni z gruchy ni z pietruchy A może zacznij od konsultacji z jego przedmiotu- przeciez zawsze moze cie to zabójczo interesowac A potem pomalutku dojdziecie do kawy Ja tez coś takiego przechodziłam, kontakt trzymamy do dzisiaj:) Odpowiedz Link Zgłoś
monia9948 Re: Studentka i doktor? 16.04.06, 18:12 Dzięki wszystkim za głosy na forum- poprawiliście mi troszkę humor :) Tak sobie myslę, że przecież warto zaryzykować ! Wkońcu doktor to człowiek jak każdy inny- w dodatku mężczyzna i to baaardzo ciekawy ;) Tylko martwi mnie to, że on juz chyba dojrzał moją fascynację jego osobą- mógłby wykonać jakiś ruch... No, ale coż- może on tak jak ja myśli po prostu, że "to nie wypada"... No nic- chyba spróbuję :) ps. a.bc moglabyś napisać w jaki sposób Ty zawarłąś znajomość z panem doktorem ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
telimena30 Re: Studentka i doktor? 19.04.06, 10:08 Umów się u siebie w domu a potem zaproś go do siebie na wieś. Odpowiedz Link Zgłoś
vq9wr Re: Studentka i doktor? 15.04.06, 20:32 No pewnie. Ja też byłam w takiej sytuacji i zaryzykowałam. Muszę przyznać, że była to niezwykle trafna decyzja :-). Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Studentka i doktor? 16.04.06, 14:53 tak, ale miej oczy otwarte, skoro facet nikogo nie ma wg ciebie, to może to również znaczyć, że jest coś z nim nie tak lub, że jednak kogoś ma... Ale spróbować warto, przynajmniej będziesz miała pewność w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzichu-nr1 Re: Studentka i doktor? 16.04.06, 15:25 W ogóle się nie zastanawiaj, tylko wal śmiało do przodu! Co to za głupoty któraś pisze o analogii do podrywania szefa w pracy? Uczelnia to góvvno nie praca, a pracownicy naukowi przychodzą odbębnić zajęcia dwa razy w tygodniu na pare godzin. To nie jest siedzenie osiem godzin biurko w biurko jak w normalnej pracy! A jak nie wyjdzie, to zawsze mozna zmienić grupę ćwiczeniową, nie wierzę, żeby jeden gościu prowadził cały rocznik. A po semestrze szanse na powtórne spotkanie go na innych zajęciach są znikome. Odpowiedz Link Zgłoś
kaktusik0 Re: Studentka i doktor? 16.04.06, 16:50 >A po semestrze szanse na powtórne > spotkanie go na innych zajęciach są znikome. to chyba zależy od studiów, ja cały czas spotykam niektórych ludzi. Jeśli jeszcze jest z innego instytutu - to rzeczywiście można go już nie spotkać, ale jak z tego samego - to na niektórych semestrach mam 2-3 projekty u jednego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
olimpia36 Re: Studentka i doktor? 16.04.06, 17:19 Najlepszy patent na to, żeby go sprawdzić jest wymyślenie pretekstu związanego z nauką np. książka, wyjaśnienie jakiegoś zagadnienia. Sparwdz czy prowadzi jakieś kółko naukowe i się na nie zapisz. Częstsze przebywanie z nim pozwoli Ci go lepiej poznać. Odpowiedz Link Zgłoś
take_your_life_back Re: Studentka i doktor? 16.04.06, 23:06 a kto będzie stawiał kawę?? Odpowiedz Link Zgłoś
lilarose Re: Studentka i doktor? 19.04.06, 10:20 Radziłabym metodę drobnych kroczków. Chodź do niego na konsultacje, zadawaj mnóstwo pytań na tematy związane z wykładanym przedmiotem, postaraj sie z nim zakumplować, dyskretnie dowiedz się, czy faktycznie jest wolny (może ma żonę, nieslubne dziecko, jest w trakcie rozwodu, separacji, albo ma inne komplikacje życiowe, o których nie mówi). A gdy przestanie mieć z tobą zajęcia, skończy sie przedmiot wykładany przez niego - śmiało zaproponuj mu spotkanie. Odpowiedz Link Zgłoś
myfed Re: Studentka i doktor? 22.04.06, 21:49 Ja bym nie ryzykowała. Jeśli typo jest bardzo restrykcyjny w kwestii etyki zawodowej, moze Cie wyslac na drzewo, a to raczej nie byloby mile. Poki co radzilabym go kokietowac w sposob zawoalowany, a zaprosic na kawe wtedy, kiedy juz zaliczysz jego przedmiot. Odpowiedz Link Zgłoś
porabczanka mam taki sam problem :( :) 23.04.06, 12:37 z nieba mi spadliscie z tym tematem!! mam taki sam problem, czytajac Twoj post monia9948 pomyslalam, ze to sa moje slowa, moje watpliwosci. Podpowiedzi i dobre rady w moim wypadku jednak sie nie sprawdza...Co zrobic gdy mam z nim lektorat? tzn zadnych kol, konsultacji na ktorym moglabym zadawac szczegolowe pytania...:) Facet jest niezle wyluzowany, nie unika kontaktu z studentami, ale... No i zostaje jeszcze roznica wieku- 15 lat. Mnie to nie przeszkadza, zawsze interesowalam sie tylko o wiele starszymi mezczyznami, ale nie wiem czy to nie bedzie przeszkoda... Odpowiedz Link Zgłoś
rlena Re: mam taki sam problem :( :) 23.04.06, 15:52 Jest to niewskazane z kilku wzgledow. Po pierwsze jestes studentka, a on pracownikliem. Nie jest to sytuacja towarzyska, w niektorych krajach byloby to uznane za molestowanie w miejscu pracy. Po drugie, dorosla osoba nie zadaje takich pytan, na ogol wie co robic, i ponosi konsekwencje. Po trzecie, takie zwiazki nie sa symetryczne, na ogol sa to relacje rodzic - dziecko. Moja rada - dorosnij! Odpowiedz Link Zgłoś
nicolettee Re: mam taki sam problem :( :) 23.04.06, 22:34 To nic zlego gdy studentka spotyka sie z doktorem,byle nie z tej samej uczelni Odpowiedz Link Zgłoś