Dodaj do ulubionych

moj problem

27.04.06, 12:54
Wychowywałam się w domu dziecka, ale dzięki wlasej wytrwałości skończyłam
studia i znalazłam niezłą pracę w Warszawie, marzę o tym zeby uczyc się
dalej.Uwazam to za jakis sukces bo naprawde mogłam liczyc tylko na siebie.
Ale nie tym chciałam się podzielic...Problemem jest brak akceptacji ze strony
rodziny mojego chłopaka.Jego matka uwaza, ze skoro nie wychowywałam się
w "normalnej rodzinie"to nie będę potrafiła stworzyc właściwych relacji we
własnym zyciu.Traktuje mnie cały czas jako tą gorszą...Moj najdrozszy
oczywiscie mowi zebym sie tym nie przejmowała ale i tak wiem ze ona wierci mu
dziure w brzuch zeby rozstał sie ze mną i znalazł sobie dziewczynę z
normalnego domu, która ma rodziców.No cóż rzeczywiście ja nie mam się czym
pochwalic-nie mam rodziny do której mogłabym pojechac na święta, czy tez
liczyc na jej wsparcie. Czuje sie w tym wszsystkim zagubiona i bardzo
samotna...i boje sie ze rozsypie sie moj związek bo byłam w domu dziecka i
nie mam "odpowiednich wzorców rodziny". pocieszam sie ze mam przyjaciół ale
kazdy z nich ma swoje sprawy, swoje zycie...dlaczego zawsze mam byc ta
gorsza??dlaczego według innych nie bede potrafiła stworzyc rodziny, domu??to
bardzo krzywdzaca opinia i jest mi naprawde ciężko...
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: moj problem 27.04.06, 12:57
      Pocieszę cię, osoby z "normalnych domów" też czasem nie potrafią stworzyć
      normalnego związku, sama mam znajomą z tej tzw. normalnej rodziny, ona b.
      poukładana, ale chyba w końcu nikogo sobie nie znajdzie, jej siostra ledwo jest
      po 30. a też już po rozwodzie, bo zdradzał ją mąż...
      3maj się.
      • ade1 Re: moj problem 27.04.06, 13:14
        jesli twoj chlopak stoi stanowczo po twojej stronie i nie ulegnie glupim gadkom
        mamusi to bedzie dobrze ,ale jesli on chocby w minimalny sposob podda sie mamie
        tzn. np stanowczo glosno nie zaprotestuje albo nie zwroci jej uwagi albo bedzie
        chowal glowe w piasek a ciebie pocieszal zebys sie nie przejmowala to bedzie
        bardzo zle. on musi jej np stanowczo powiedziec ze nie przyjdziecie do niej na
        imieniny bo ty sie tam zle czujesz np.
    • beberebe Re: moj problem 27.04.06, 13:14
      hej nie przejmuj się. Nie jest prawdą ze osoby z domu dziecka nie będą umiały
      założyć własnej rodziny i czuć sie wspaniale w roli, żony i matki. A wręcz
      przeciwnie - ja uważam że będą wspaniałymi rodzicami dając swoim dzieciom to
      czego im samym zabrakło. Mogę Ci tylko pogratulowac tak dużego sukcesu,
      wytrwałości w życiu. Jesteś bardzo dzielna i na pewno dasz sobie radę. A z
      matką chlopaka moze porozmawiaj tak zwyczajnie, może spróbuj ja przekonać do
      siebie. Trzymam kciuki - uda Ci się

      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka