black110
29.04.06, 15:09
od kilku tygodni czuję, że w moim małżeństwie dzieje się coś złego.Jakiś
wewnętrzny głos kazał mi bardziej przyjrzeć się mężowi.Po raz pierwszy odkąd
jesteśmy małżenstwem sprawdziłam telefon męża.Były tam sms-y do jakiejś Ani
wysłane o 2 nad ranem z życzeniem dobrej nocy i o treści m. więcej takiej:
właśnie wróciłem ale z Tobą było 5 razy lepiej. Nie wiem skąd wtedy wrócił
ponieważ był w tym czasie w delegacji.Zapytałam wprost co to ma znaczyc ale
on twierdzi, że nie ma sobie nic do zarzucenia, że nudzilo mu się w obcym
mieście i był na dyskotece. Z tego co mówił to nie byl jego pierwszy wyskok
na dyskotekę. Jest mi strasznie przykro bo ze mną nigdzie nie wychodził od
niepamiętnych czasów. Pozatym czy do zwyklej koleżanki pisze się sms-y o 2
nad ranem? Chcialabym wierzyc że mnie nie zdradza ale rozsądek mówi mi co
innego. Mam ochotę odpłacić mu podobnie ale nie mogę mamy 4-letnie dziecko a
za trzy miesiące przyjdzie na świat nasze kolejne maleństwo. Nie wiem czy
zniosę tą swoją podejrzliwość i niepewność co też mężulek wyprawia gdy nie ma
go w domu albo z kim koresponduje na gadu-gadu lub sms-ami. Nie chcę być
zgorzkniałą zazdrośnicą.