Dodaj do ulubionych

przyjaciel...

01.05.06, 23:26
nie wiem czy to jest dobre miejsce, ale problem przyjaźni męsko damskiej
powinien być chyba rozpatrzony psychologiczne. najdziwniejsze co może
istnieć... od dłuższego czasu przyjaźnie się z pewnym chłopakiem -
rozmawiam z nim prawie codziennie a teraz odnoszę wrażenie że się w nim
zakochałam... co zrobić? nie mam pojęcia co on czuje...
Obserwuj wątek
    • cweka Re: przyjaciel... 02.05.06, 09:04
      W tej kwestii akurat mam doświadczenie. Jeśli mu o tym powiesz, lub
      doprowadzisz do sytuacji, w której dasz mu jednoznacznie znać, że sie
      zakochałaś to:
      -może rozpoczać się wspaniały związek oparty na przyjaźni, który po latach i
      wypaleniu namiętności pozostanie nadal przyjaźnią:);
      -facet może wziąć nogi za pas i ucieć spłoszony;
      -facet może poczuć sie urażony faktem twoich zalotów;
      -może też przestac być twoim przyjacielem bo uzna, że nic więcej nie jest w
      stanie ci zaproponować;
      - a co najgorsze może cię upokożyć stwierdzeniem, że traktuje cię jak
      koleżankę, nie jestes w jego typie itp.

      Jeśli postanowisz mu powiedzieć o tym co czujesz, cokolwiek się stanie juz
      nigdy nie będzie tak samo.

      Ryzykujesz przyjaźń.
      Życzę powodzenia i spełnienia pierwszego scenariusza.
      m.
    • stookkrootkaa Re: przyjaciel... 02.05.06, 11:29
      nie wiem, jak dlugo sie znacie i w jakich okolicznosciach sie poznaliscie, ze
      jestescie przyjaciolmi. ale moze poczekaj jeszcze troche. moze on tez cos
      poczol do Ciebie i sam sie zdeklaruje? z facetami tak jest, ze jesli chodzi
      tylko i wylacznie im o przyjazn a dziewczyna da sygnal, ze zakochala sie to
      biora nogi za pas.
      kiedys chcialam sie zaprzyjaznic z kilkoma facetami, ale jak przesadalam z
      sympatia do nich plynaca z przyjazni to sie ulatniali. a wcale sie w nich nie
      zakochiwalam. nawet jak tlumaczylam, ze to tylko przyjazn to nie wierzyli.
      poczekaj troche, moze samo sie ulozy.
      • wredna07 Re: przyjaciel... 03.05.06, 00:52
        na nic nie trzeba czekac, wystarczy porozmawiac, umiejetnie rozsadnie nie rzucac
        ostrych slow i powaznych zobowiazan, poprostu zapytac czy wierzy w czysta
        przyjazn czy kiedys zastanawial sie nad tym czy WY moglibyscie kiedys
        zagalopowac sie gdzies dalej. niech ta rozmowa wyniknie niby bezcelowo, niby bez
        zamierzenia wczesniejszego, niby tak spontanicznie, jesli wtedy sie nie uda i
        nie poznasz odpowiedzi na czym stoisz poprostu sama musisz powiedziec ze
        zaczynasz sie zastanawiac co ciebie z nim laczy i co sie rozwija czy to jest
        przyjazn czy to jest milosc i do czego to zmierza. powodzenia, znam kilka par
        ktore kiedys tez byly "tylko" przyjaciolmi. jedno jest pewne jesli obecnie
        jestescie przyjaciolmi to nawet jak wam sie nie uda to wasza przyjazn ocaleje,
        tylko uwazaj w jaki sposob bedziecie konczyc ten zwiazek, mowie o bycie para
        kobieta - mezczyzna. to jak sie konczy wazne jest jak sie zacznie pozniej to
        nowe... nowa przyjazn.
    • dorianne.gray Re: przyjaciel... 03.05.06, 01:01
      Nie rozumiem problemu :)
      Moim najlepszym przyjacielem jest mój facet właśnie :)
    • someday_somehow Re: przyjaciel... 03.05.06, 11:11
      black_stone napisał:

      > nie wiem czy to jest dobre miejsce, ale problem przyjaźni męsko damskiej
      > powinien być chyba rozpatrzony psychologiczne. najdziwniejsze co może
      > istnieć... od dłuższego czasu przyjaźnie się z pewnym chłopakiem -
      > rozmawiam z nim prawie codziennie a teraz odnoszę wrażenie że się w nim
      > zakochałam... co zrobić? nie mam pojęcia co on czuje...


      black_stone NAPISAŁ !!!!!
      To jesteś w końcu facetem czy kobietą?????????
      Poza tym podobny post założyłaś/eś na forum "mężczyzna" - i tamtejsze
      odpowiedzi wskazują, że jesteś facetem.




    • bossanova_nova_do_poduszki Re: przyjaciel... 03.05.06, 14:35
      Ja mam przyjaciel. Znamy sie od 4 lat, widujemy kilka razy w tyg choc na chwile a rozmawiamy prawie codziennie. On jest w stalym zwiazku od 3 lat, ja spotykalam sie z roznymi facetami(obecnie jestem szczesliwie zakochana w moim ksieciu. jestesmy razem od roku), ale neigdy nie bylo ani pomyslu, zeby sprobowac byc razem, ani zadnej sytuacji która mogłaby na to wskazywac. ufamy sobie, znamy sie na wylot i rozmawiamy o wszystkim. JEsteśmy dla siebei bardzo ważni ale to tylko albo az przyjazn. Jedyne co, to nie spotykamy sie w 4 bo to dosc specyficzna sytuacja dla 4 czworki. nasi partnerzy zaakceptowali nasza przyjazn. i kazdemu tego zycze
    • ikonka_20 Re: przyjaciel... 03.05.06, 20:46
      Przyjaźniłam się z pewnym facetem przez cztery lata i nagle on stwierdził, że
      się we mnie zakochał. I to od dawna. Zamurowało mnie :/ Z miłości nic nie
      wyszło, przyjaźń się popsuła... a szkoda, bo jako przyjaciel był niezastąpiony :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka