Dodaj do ulubionych

Mój mąż jest kochankiem..........

IP: *.acn.pl 02.01.03, 23:03
.......wiem to na pewno. Spotyka się z nią, tak często jak tylko może. Na
początku kłamał - to była po prostu żenada, ale chyba nie potrafi tego robić
(nigdy nie potrafił!), bo wyczułam Go bardzo szybko. To trwa już ponad pół
roku i w tej chwili też jest u niej.......
I co wy na to, jak nazwalibyście takiego osobnika.....
Obserwuj wątek
    • xanatos1 Re: Mój mąż jest kochankiem.......... 02.01.03, 23:37
      Gość portalu: asma napisał(a):

      > .......wiem to na pewno. Spotyka się z nią, tak często jak tylko może. Na
      > początku kłamał - to była po prostu żenada, ale chyba nie potrafi tego robić
      > (nigdy nie potrafił!), bo wyczułam Go bardzo szybko. To trwa już ponad pół
      > roku i w tej chwili też jest u niej.......
      > I co wy na to, jak nazwalibyście takiego osobnika.....


      Wpadnij w gniew. Oddaj się zemście...
      • Gość: brezka Re: Mój mąż jest kochankiem.......... IP: *.abo.wanadoo.fr 02.01.03, 23:48
        xanatos1 napisał:

        >
        > Wpadnij w gniew. Oddaj się zemście...


        Xanatos, asma przed- czy po-komunowa?


        pzdr

        brezka
        • xanatos1 Re: Mój mąż jest kochankiem.......... 02.01.03, 23:51
          Gość portalu: brezka napisał(a):

          > xanatos1 napisał:
          >
          > >
          > > Wpadnij w gniew. Oddaj się zemście...
          >
          >
          > Xanatos, asma przed- czy po-komunowa?
          >
          >
          > pzdr
          >
          > brezka


          E to jakiś pic. Naczytała się dziewczyna wątków o zdradzie. A jeszcze to
          dramatyczne "teraz jest u niej" mnie rozbawiło :)
    • Gość: brzoskwinka Re: Mój mąż jest kochankiem.......... IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 02.01.03, 23:38
      to moze to TY nam powiedz co TY na to???
      w koncu absolutnie bezposrednio to Ciebie dotyczy!!!

      ja mysle ze z niego kutas.
      • Gość: asma Re: Mój mąż jest kochankiem.......... IP: *.acn.pl / 10.66.0.* 03.01.03, 00:04
        A żebyś chciała wiedzieć, że k........i to prawdziwy.
        Zdjął obrączkę i na lalki......
        Na czacie flirtuje, pisząc SMS-sy flirtuje, w a-mailach fliruje o każdej porze -
        w dzień i w nocy. Telefon i komputer, komuter i telefon........................
        A i w końcu tego było mało - no to na północny-wschód do k.......
        Czego ten chłopak od życia chce, trudno wyczuć.
        Ja wiem jedno - zakochany mąż to.... trudno mi na razie znaleść słowa,zeby go
        określić, a mi zrobił wiele parszywych rzeczy o których może Wam opowiem....


    • melinek Re: Mój mąż jest kochankiem.......... 02.01.03, 23:44
      To forum powinno zmienic nazwe na forum kochankow i kochanek lub zdradzonych
      i zdradzajacych. Co drugi post jest na ten sam temat.
      Odnosze wrazenie, ze znalazlam sie na marginesie spoleczenstwa, bo nie
      zdradzam i nie jestem zdradzana.

      Jak go wyczulas? Czyzby zaczal pachniec inna kobieta?
      • rzulw Re: Mój mąż jest kochankiem.......... 02.01.03, 23:47


        Cze Melinku
        Wyjdz z cienia i zacznij. Na zdroffko :)
        • melinek Re: Mój mąż jest kochankiem.......... 02.01.03, 23:58
          Czesc Rzulwiku,
          Nie chce, nie jest mi to potrzebne.
          To co mam wole pielegnowac i nie chce niszczyc tego zdrada.

          Na marginesie ;)) czy juz wrociles?
          Domyslam sie, ze zabawa byla przednia.
          Pozdrowionka w ilosic 2003 ;)
          • rzulw Re: Mój mąż jest kochankiem.......... 03.01.03, 00:16
            Witaj.
            No i nie namawiam. A pro po wracania: ZOSTAJE
            Zapraszam na:
            www.polczat.pl/chat/?_room=POLONIA%26nbsp%3bna%26nbsp%3bBIS
            • Gość: asma Re: Mój mąż jest kochankiem.......... IP: *.acn.pl / 10.66.0.* 03.01.03, 01:01
              rzulw napisał:

              > Witaj.
              > No i nie namawiam. A pro po wracania: ZOSTAJE
              > Zapraszam na:
              > <a href="www.polczat.pl/chat/?_room=POLONIA%26nbsp%3bna%26nbsp%
              3bBIS"tar
              > get="_blank">www.polczat.pl/chat/?_room=POLONIA%26nbsp%3bna%26nbsp%3bBIS</a>
              Chętnie tylko daj instrukcę obsługi
              • rzulw instrukcja 03.01.03, 16:56
                klikasz na link (ten w tresci mojego postu), logujesz sie lub nie i juz :)
                • Gość: asma Re: instrukcja IP: 213.17.227.* 03.01.03, 17:03
                  rzulw napisał:

                  > klikasz na link (ten w tresci mojego postu), logujesz sie lub nie i juz :)

                  Dzięki, ale do tego miejsca doszłam już wczoraj. pojawiły się dwa okna z lewej
                  większe, z prawej mniejsze - w którym wpisane były osoby aktywne. I co
                  dalej..... a zresztą zaraz tam wchodzę może dzisiaj mi się uda.
                  • Gość: asma Re: instrukcja IP: 213.17.227.* 03.01.03, 17:09
                    Gość portalu: asma napisał(a):

                    > rzulw napisał:
                    >
                    > > klikasz na link (ten w tresci mojego postu), logujesz sie lub nie i juz :)
                    >
                    > Dzięki, ale do tego miejsca doszłam już wczoraj. pojawiły się dwa okna z
                    lewej
                    > większe, z prawej mniejsze - w którym wpisane były osoby aktywne. I co
                    > dalej..... a zresztą zaraz tam wchodzę może dzisiaj mi się uda.

                    Wiesz rzulwiku, chyba nic nie zdziałam, bo jestem tam sama
                    • rzulw Re: instrukcja 05.01.03, 00:11
                      wchodze i czekam
                      • rzulw Re: instrukcja 05.01.03, 00:16
                        Dobra, wychodze. Nie popatrzylem na date Twojego postu :)
      • Gość: asma Re: Mój mąż jest kochankiem.......... IP: *.acn.pl / 10.66.0.* 03.01.03, 00:06
        Jak go wyczułam...... po prostu zaczęłam zaglądać na forum..... Kobieta
        • Gość: brzoskwinka Re: Mój mąż jest kochankiem.......... IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 03.01.03, 00:15
          no! - ciekawe czy facet zorientowal sie co i jak! :-)

          a swoja droga - czy jest to Twoj sposobna zalatwienie tej sprawy? obawiasz sie
          z nim otwarcie o tym porozmawiac? udajesz ze nic sie nie dzieje? siedzicie przy
          stole w kochni naprzeciwko siebie kazdy wgapiony z swojego laptopa, co jakis
          czas podnosicie glowy i usmiechacie sie do siebie - Ty wkurwiona, On
          szczesliwy, ze na forum odstawia chwat chlopa ... ???
          • Gość: asma Re: Mój mąż jest kochankiem.......... IP: *.acn.pl / 10.66.0.* 03.01.03, 00:26
            Gość portalu: brzoskwinka napisał(a):

            > no! - ciekawe czy facet zorientowal sie co i jak! :-)
            >
            > a swoja droga - czy jest to Twoj sposobna zalatwienie tej sprawy? obawiasz
            sie
            > z nim otwarcie o tym porozmawiac? udajesz ze nic sie nie dzieje? siedzicie
            przy
            >
            > stole w kochni naprzeciwko siebie kazdy wgapiony z swojego laptopa, co jakis
            > czas podnosicie glowy i usmiechacie sie do siebie - Ty wkurwiona, On
            > szczesliwy, ze na forum odstawia chwat chlopa ... ???
            Hej brzoskwinka!
            Facet się zorientował? Sama mu powiedziałam, że wiem. A otwartej rozmowy się
            nie obawiam, tylko jak przemówić do zabujanego, ponad 30-letnigo faceta.
            A że odstawia to prawda. Zastanawaim sie tylko jak można kochać jedną kobietę,
            a drugiej wymienić zamki w drzwiach, żeby nie weszła do mieszkania i to przed
            samymi Świetami
            • Gość: brzoskwinka Re: Mój mąż jest kochankiem.......... IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 03.01.03, 00:37
              > Hej brzoskwinka!
              > Facet się zorientował? Sama mu powiedziałam, że wiem. A otwartej rozmowy się
              > nie obawiam, tylko jak przemówić do zabujanego, ponad 30-letnigo faceta.
              > A że odstawia to prawda. Zastanawaim sie tylko jak można kochać jedną
              kobietę,
              > a drugiej wymienić zamki w drzwiach, żeby nie weszła do mieszkania i to przed
              > samymi Świetami
              ___________
              wybacz, ze troszke nie lapie..
              Ma kochanice i nagle dotarlo do niego ze ja kocha. Ale to Ty jestes jego
              prawowita. Czy to Ciebie nei wpuszcza do domu? No niby to sensowne...
              Czego oczekujesz? przeciez powinnas go Ty wykopac z domu, lacznie z wszelkimi
              sladami po nim i wymienic zamki coby nie wszedl. Zreszta w ogole po co mialby
              wracac, skoro taaaki zakochany ...
              No niefajnie masz!
              • Gość: asma Re: Mój mąż jest kochankiem.......... IP: *.acn.pl / 10.66.0.* 03.01.03, 00:56
                Gość portalu: brzoskwinka napisał(a):

                > > Hej brzoskwinka!
                > > Facet się zorientował? Sama mu powiedziałam, że wiem. A otwartej rozmowy s
                > ię
                > > nie obawiam, tylko jak przemówić do zabujanego, ponad 30-letnigo faceta.
                > > A że odstawia to prawda. Zastanawaim sie tylko jak można kochać jedną
                > kobietę,
                > > a drugiej wymienić zamki w drzwiach, żeby nie weszła do mieszkania i to pr
                > zed
                > > samymi Świetami
                > ___________
                > wybacz, ze troszke nie lapie..
                > Ma kochanice i nagle dotarlo do niego ze ja kocha. Ale to Ty jestes jego
                > prawowita. Czy to Ciebie nei wpuszcza do domu? No niby to sensowne...
                > Czego oczekujesz? przeciez powinnas go Ty wykopac z domu, lacznie z wszelkimi
                > sladami po nim i wymienic zamki coby nie wszedl. Zreszta w ogole po co mialby
                > wracac, skoro taaaki zakochany ...
                > No niefajnie masz!

                A zebyś chciała wiedzieć,że wraca. Wraca po to aby zamienić brudne rzeczy na
                czyste, po to żeby wymienić zamki i po to żeby mi życie troche uprzykrzyć.
                A ja..... też wymieniłam i przez pewien krótki czas miałam trzy klucze i
                wyobraź sobie, że jeden mu zostawiłam! Myślisz, ,ze jestem niedzisiejsza.....
                po prostu nie chce mieć kłopotów z prawem, z tym samym prawem którego mój mąż
                jest znawcą -PRAWNIK
                • Gość: brzoskwinka Re: Mój mąż jest kochankiem.......... IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 03.01.03, 01:11
                  > A zebyś chciała wiedzieć,że wraca. Wraca po to aby zamienić brudne rzeczy na
                  > czyste, po to żeby wymienić zamki i po to żeby mi życie troche uprzykrzyć.
                  > A ja..... też wymieniłam i przez pewien krótki czas miałam trzy klucze i
                  > wyobraź sobie, że jeden mu zostawiłam! Myślisz, ,ze jestem niedzisiejsza.....
                  > po prostu nie chce mieć kłopotów z prawem, z tym samym prawem którego mój mąż
                  > jest znawcą -PRAWNIK
                  __________
                  posluchaj, wcale nie uwazam ze jestes niedzisiejsza! Jest mi naprawde przykro
                  ze cos takiego spotkalo Cie w zyciu - zdrada najblizszej osoby, do ktorej mailo
                  sie bezgraniczne - zakladam - zaufanie, jest czyms strasznym, okropnym, nie
                  fair, niesprawiedliwym, absurdalnym... itp inne epitety ...
                  TO jest Twoje prawo bronic wlasnego JA. To on Cie zdradza, a to ze jest
                  prawnikiem nie ma absolutnie nic do rzeczy. Jezeli sama nie znasz sie na prawie
                  rodzinnym powinnas udac sie po rade do specjalisty. Dla jakiegos prawnika (moze
                  poszukaj jakiegos jego kolegi, z ktorym sie nie lubia) twoja sprawa i
                  zalatwienie Ci dobrego rozwodu moze byc nie lada gratka.
                  Pomysl o tym.
                  Zdrada jest faktem obiektywnym, co do tego nei ma zadnych watpliwosci.
                  Chyba ze Ty masz cos na sumieniu i on o tym wie...
                  • Gość: asma Re: Mój mąż jest kochankiem.......... IP: *.acn.pl / 10.66.0.* 03.01.03, 01:25
                    Gość portalu: brzoskwinka napisał(a):

                    > > A zebyś chciała wiedzieć,że wraca. Wraca po to aby zamienić brudne rzeczy
                    > na
                    > > czyste, po to żeby wymienić zamki i po to żeby mi życie troche uprzykrzyć.
                    > > A ja..... też wymieniłam i przez pewien krótki czas miałam trzy klucze i
                    > > wyobraź sobie, że jeden mu zostawiłam! Myślisz, ,ze jestem niedzisiejsza..
                    > ...
                    > > po prostu nie chce mieć kłopotów z prawem, z tym samym prawem którego mój
                    > mąż
                    > > jest znawcą -PRAWNIK
                    > __________
                    > posluchaj, wcale nie uwazam ze jestes niedzisiejsza! Jest mi naprawde przykro
                    > ze cos takiego spotkalo Cie w zyciu - zdrada najblizszej osoby, do ktorej
                    mailo
                    >
                    > sie bezgraniczne - zakladam - zaufanie, jest czyms strasznym, okropnym, nie
                    > fair, niesprawiedliwym, absurdalnym... itp inne epitety ...
                    > TO jest Twoje prawo bronic wlasnego JA. To on Cie zdradza, a to ze jest
                    > prawnikiem nie ma absolutnie nic do rzeczy. Jezeli sama nie znasz sie na
                    prawie
                    >
                    > rodzinnym powinnas udac sie po rade do specjalisty. Dla jakiegos prawnika
                    (moze
                    >
                    > poszukaj jakiegos jego kolegi, z ktorym sie nie lubia) twoja sprawa i
                    > zalatwienie Ci dobrego rozwodu moze byc nie lada gratka.
                    > Pomysl o tym.
                    > Zdrada jest faktem obiektywnym, co do tego nei ma zadnych watpliwosci.
                    > Chyba ze Ty masz cos na sumieniu i on o tym wie...

                    Hej brzoskwinka
                    Rozwód już tuż, tuż.... za chwilę pierwsza rozprawa. Pozew złożył oczywiście
                    mój mąż. A że jest to absurdalne i niesprawiedliwe.... wiem.
                    W przeciągu jednego miesiąca przyniósl mi bukiet ponad 30 czerwonych róż i
                    powiedział,że mnie nie kocha. Po kolejnych trzech m-cach złożył pozew.
                    Chciałabym Cie zapytać- jeśli nie masz nic przeciwko temu- co według Ciebie
                    znaczy dobry rozwód.
                    A na sumieniu nie mam nic - jestem sama, tyle tylko, że nie muszę gotować dla
                    Nas, sprzątać Naszego mieszkania, prać i prasować m.innymi koszul męża.......
        • melinek To najciekawszy watek o zdradzie na tym forum. 03.01.03, 00:31
          Gość portalu: asma napisał(a):

          > Jak go wyczułam...... po prostu zaczęłam zaglądać na forum..... Kobieta

          Jesli w ten sposob rozpatrywac zdrade, to moj maz tez jest kochankiem na
          dodatek homo i zdradza mnie z niejakim Linuksem. Nie wtracam mu sie
          w jego "zwiazek", bo z ta pasja nie wygram. To ja dalam za wygrana ;))
          Dla niego to dobra odskocznia od domowych spraw a dla mnie odskocznia na
          forum.
          Wole byc na marginesie. Stamtad ma sie inna perspektywe.

          Ciekawie sie zapowiada ten watek. Jesli maz sie polapie, ze o niego chodzi,
          czy do konfrontacji miedzy wami dojdzie w realu czy na forum? Obstawiam, ze w
          realu :))
          • Gość: asma Re: To najciekawszy watek o zdradzie na tym forum IP: *.acn.pl / 10.66.0.* 03.01.03, 00:35
            melinek napisał:

            > Gość portalu: asma napisał(a):
            >
            > > Jak go wyczułam...... po prostu zaczęłam zaglądać na forum..... Kobieta
            >
            > Jesli w ten sposob rozpatrywac zdrade, to moj maz tez jest kochankiem na
            > dodatek homo i zdradza mnie z niejakim Linuksem. Nie wtracam mu sie
            > w jego "zwiazek", bo z ta pasja nie wygram. To ja dalam za wygrana ;))
            > Dla niego to dobra odskocznia od domowych spraw a dla mnie odskocznia na
            > forum.
            > Wole byc na marginesie. Stamtad ma sie inna perspektywe.
            >
            > Ciekawie sie zapowiada ten watek. Jesli maz sie polapie, ze o niego chodzi,
            > czy do konfrontacji miedzy wami dojdzie w realu czy na forum? Obstawiam, ze w
            > realu :))
            >
            W realu? no co Ty. Mój mąż jest teraz w Białymstoku.
            Na forum.... nie wiem czy bedzie miał odwagę, przeciez to Wasz dobry znajomy.
            • Gość: kama Re: To najciekawszy watek o zdradzie na tym forum IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 03.01.03, 00:46
              Gość portalu: asma napisał(a):

              > melinek napisał:
              >
              > > Gość portalu: asma napisał(a):
              > >
              > > > Jak go wyczułam...... po prostu zaczęłam zaglądać na forum..... Kobie
              > ta
              > >
              > > Jesli w ten sposob rozpatrywac zdrade, to moj maz tez jest kochankiem na
              > > dodatek homo i zdradza mnie z niejakim Linuksem. Nie wtracam mu sie
              > > w jego "zwiazek", bo z ta pasja nie wygram. To ja dalam za wygrana ;))
              > > Dla niego to dobra odskocznia od domowych spraw a dla mnie odskocznia na
              > > forum.
              > > Wole byc na marginesie. Stamtad ma sie inna perspektywe.
              > >
              > > Ciekawie sie zapowiada ten watek. Jesli maz sie polapie, ze o niego chodzi
              > ,
              > > czy do konfrontacji miedzy wami dojdzie w realu czy na forum? Obstawiam, z
              > e w
              > > realu :))
              > >
              > W realu? no co Ty. Mój mąż jest teraz w Białymstoku.
              > Na forum.... nie wiem czy bedzie miał odwagę, przeciez to Wasz dobry znajomy.
              _______
              no Moja Droga! - zaczyna palic mnie rzadza poznania jego imienia!
              rzuc go nam! psom na pozarcie :-))))
              • Gość: asma Re: To najciekawszy watek o zdradzie na tym forum IP: *.acn.pl / 10.66.0.* 03.01.03, 00:52
                Gość portalu: kama napisał(a):

                > Gość portalu: asma napisał(a):
                >
                > > melinek napisał:
                > >
                > > > Gość portalu: asma napisał(a):
                > > >
                > > > > Jak go wyczułam...... po prostu zaczęłam zaglądać na forum.....
                > Kobie
                > > ta
                > > >
                > > > Jesli w ten sposob rozpatrywac zdrade, to moj maz tez jest kochankiem
                > na
                > > > dodatek homo i zdradza mnie z niejakim Linuksem. Nie wtracam mu sie
                > > > w jego "zwiazek", bo z ta pasja nie wygram. To ja dalam za wygrana ;)
                > )
                > > > Dla niego to dobra odskocznia od domowych spraw a dla mnie odskocznia
                > na
                > > > forum.
                > > > Wole byc na marginesie. Stamtad ma sie inna perspektywe.
                > > >
                > > > Ciekawie sie zapowiada ten watek. Jesli maz sie polapie, ze o niego c
                > hodzi
                > > ,
                > > > czy do konfrontacji miedzy wami dojdzie w realu czy na forum? Obstawi
                > am, z
                > > e w
                > > > realu :))
                > > >
                > > W realu? no co Ty. Mój mąż jest teraz w Białymstoku.
                > > Na forum.... nie wiem czy bedzie miał odwagę, przeciez to Wasz dobry znajo
                > my.
                > _______
                > no Moja Droga! - zaczyna palic mnie rzadza poznania jego imienia!
                > rzuc go nam! psom na pozarcie :-))))

                Chwila cierpliwości, a może masz kogoś na myśli?
            • aankaa Re: To najciekawszy watek o zdradzie na tym forum 03.01.03, 01:02
              Gość portalu: asma napisał(a):

              > Na forum.... nie wiem czy bedzie miał odwagę, przeciez to Wasz dobry znajomy.

              to my takiego znajomego-świntuszka mamy ?
              no, no
              • Gość: asma Re: To najciekawszy watek o zdradzie na tym forum IP: *.acn.pl / 10.66.0.* 03.01.03, 01:04
                aankaa napisała:

                > Gość portalu: asma napisał(a):
                >
                > > Na forum.... nie wiem czy bedzie miał odwagę, przeciez to Wasz dobry znajo
                > my.
                >
                > to my takiego znajomego-świntuszka mamy ?
                > no, no

                No macie , a nie wiedzieliście o TYM?
                • aankaa Re: To najciekawszy watek o zdradzie na tym forum 03.01.03, 01:06
                  Gość portalu: asma napisał(a):

                  > No macie , a nie wiedzieliście o TYM?

                  nie wszyscy uprawiają tu spowiedź, wiele rzeczy pozostaje w naszych mrocznych
                  duszach
                  • Gość: asma Re: To najciekawszy watek o zdradzie na tym forum IP: *.acn.pl / 10.66.0.* 03.01.03, 01:12
                    aankaa napisała:

                    > Gość portalu: asma napisał(a):
                    >
                    > > No macie , a nie wiedzieliście o TYM?
                    >
                    > nie wszyscy uprawiają tu spowiedź, wiele rzeczy pozostaje w naszych mrocznych
                    > duszach

                    Muszę Ci powiedzieć, że mozna było się zorientować. Ja sie w tym połapałam
                    szybko, wiem, że miałam łatwiej, bo Wy znacie go tylko z tąd ( chociaż nie
                    wszyscy!!!!!), a ja również z reala i muszę przyznać, że na forum wypada dużo
                    lepiej...
                    • aankaa Re: To najciekawszy watek o zdradzie na tym forum 03.01.03, 01:16
                      Gość portalu: asma napisał(a):

                      > a ja również z reala i muszę przyznać, że na forum wypada dużo lepiej...

                      to nie czekaj dłużej i wyrzuć chłopa z domu, serca i życia.
                      Może (jakiś forumowy na początek) sympatyczny pan Ci się trafi :)
                      • Gość: asma Re: To najciekawszy watek o zdradzie na tym forum IP: *.acn.pl / 10.66.0.* 03.01.03, 01:29
                        aankaa napisała:

                        > Gość portalu: asma napisał(a):
                        >
                        > > a ja również z reala i muszę przyznać, że na forum wypada dużo lepiej...
                        >
                        > to nie czekaj dłużej i wyrzuć chłopa z domu, serca i życia.
                        > Może (jakiś forumowy na początek) sympatyczny pan Ci się trafi :)

                        Szczerze mówiąc to nie szukam-moją pasją jest teraz praca, nie rodzina.
                        • aankaa Re: To najciekawszy watek o zdradzie na tym forum 03.01.03, 01:56
                          Gość portalu: asma napisał(a):

                          > Szczerze mówiąc to nie szukam-moją pasją jest teraz praca, nie rodzina.

                          to chociaż tego drania wy...
                          i trzymaj się w nowym roku !!!
                          • napolka Re: To najciekawszy watek o zdradzie na tym forum 03.01.03, 11:53
                            aankaa napisała:

                            > Gość portalu: asma napisał(a):
                            >
                            > > Szczerze mówiąc to nie szukam-moją pasją jest teraz praca, nie rodzina.
                            >
                            > to chociaż tego drania wy...
                            > i trzymaj się w nowym roku !!!

                            O ile mi wiadomo jeżeli dobrze doczytałam to on ją wy.... zmieniając zamki w
                            drzwiach. Wiesz Asma widać że go kochasz ale też próbujesz go przed Nami
                            upokorzyć pisząc jakim jest k.... bo wymienił Ci zamki w drzwiach, wraca do
                            domu tylko przebrać się, w realu jest o wiele gorszy a na forum wypada świetnie
                            a w dodatku twierdzisz że go znamy. Jeżeli na forum wypada świetnie a my znamy
                            go dobrze to myślę, że musi być świetnym facetem też w realu. Przez ileś tam
                            miesięcy bo jest wiele osób które piszą tutaj od miesięcy nie da się udawać
                            kogoś innego niż się jest w rzeczywistości. Nie uważasz?
                            • Gość: asma Re: To najciekawszy watek o zdradzie na tym forum IP: 213.17.227.* 03.01.03, 16:51
                              napolka napisała:

                              > aankaa napisała:
                              >
                              > > Gość portalu: asma napisał(a):
                              > >
                              > > > Szczerze mówiąc to nie szukam-moją pasją jest teraz praca, nie rodzin
                              > a.
                              > >
                              > > to chociaż tego drania wy...
                              > > i trzymaj się w nowym roku !!!
                              >
                              > O ile mi wiadomo jeżeli dobrze doczytałam to on ją wy.... zmieniając zamki w
                              > drzwiach. Wiesz Asma widać że go kochasz ale też próbujesz go przed Nami
                              > upokorzyć pisząc jakim jest k.... bo wymienił Ci zamki w drzwiach, wraca do
                              > domu tylko przebrać się, w realu jest o wiele gorszy a na forum wypada
                              świetnie
                              >
                              > a w dodatku twierdzisz że go znamy. Jeżeli na forum wypada świetnie a my
                              znamy
                              > go dobrze to myślę, że musi być świetnym facetem też w realu. Przez ileś tam
                              > miesięcy bo jest wiele osób które piszą tutaj od miesięcy nie da się udawać
                              > kogoś innego niż się jest w rzeczywistości. Nie uważasz?

                              Cześć
                              Nikogo nie zamierzam upokarzać, nie jestem z tych. Piszę tylko jak jest, a i to
                              cząstkowo, bo jak można opisać w kiku zdaniach coś co wydarzyło sie w przeciągu
                              dłuższego czasu.
                              A co do tego reala to nie za bardzo się z Tobą zgadzam, bo czy możesz
                              powiedzieć z czystym sumieniem, że ktoś jest świetnym facetem,czy uroczą laską
                              tylko na podstawie wymiany poglądów na forum? Przecież nie masz możliwości
                              konfrontacji wyrażanych tu poglądów z rzeczywistym myśleniem, czy nawet
                              postępowaniem.
                        • aguszak Re: To najciekawszy watek o zdradzie na tym forum 08.01.03, 15:29
                          Gość portalu: asma napisał(a):

                          > aankaa napisała:
                          >
                          > > Gość portalu: asma napisał(a):
                          > >
                          > > > a ja również z reala i muszę przyznać, że na forum wypada dużo lepiej
                          > ...
                          > >
                          > > to nie czekaj dłużej i wyrzuć chłopa z domu, serca i życia.
                          > > Może (jakiś forumowy na początek) sympatyczny pan Ci się trafi :)
                          >
                          > Szczerze mówiąc to nie szukam-moją pasją jest teraz praca, nie rodzina.

                          A może On chciał założyć rodzinę i dlatego wasze dążenia i postrzeganie
                          wspólnej przeszłości się tak dalece "rozjechało".
                          Ja jestem zdania, że wina jest zawsze po obu stronach...
                          • Gość: asma Re: To najciekawszy watek o zdradzie na tym forum IP: 213.17.227.* 08.01.03, 15:50
                            aguszak napisała:

                            > Gość portalu: asma napisał(a):
                            >
                            > > aankaa napisała:
                            > >
                            > > > Gość portalu: asma napisał(a):
                            > > >
                            > > > > a ja również z reala i muszę przyznać, że na forum wypada dużo l
                            > epiej
                            > > ...
                            > > >
                            > > > to nie czekaj dłużej i wyrzuć chłopa z domu, serca i życia.
                            > > > Może (jakiś forumowy na początek) sympatyczny pan Ci się trafi :)
                            > >
                            > > Szczerze mówiąc to nie szukam-moją pasją jest teraz praca, nie rodzina.
                            >
                            > A może On chciał założyć rodzinę i dlatego wasze dążenia i postrzeganie
                            > wspólnej przeszłości się tak dalece "rozjechało".
                            > Ja jestem zdania, że wina jest zawsze po obu stronach...
                            >
                            Proszę o wyjaśnienie zwrotu "założyć rodzinę", bo moim zdaniem to nastąpiło już
                            kilka lat temu.
                            • napolka Re: To najciekawszy watek o zdradzie na tym forum 09.01.03, 07:51
                              Gość portalu: asma napisał(a):

                              > aguszak napisała:
                              >
                              > > Gość portalu: asma napisał(a):
                              > >
                              > > > aankaa napisała:
                              > > >
                              > > > > Gość portalu: asma napisał(a):
                              > > > >
                              > > > > > a ja również z reala i muszę przyznać, że na forum wypada d
                              > użo l
                              > > epiej
                              > > > ...
                              > > > >
                              > > > > to nie czekaj dłużej i wyrzuć chłopa z domu, serca i życia.
                              > > > > Może (jakiś forumowy na początek) sympatyczny pan Ci się trafi :
                              > )
                              > > >
                              > > > Szczerze mówiąc to nie szukam-moją pasją jest teraz praca, nie rodzin
                              > a.
                              > >
                              > > A może On chciał założyć rodzinę i dlatego wasze dążenia i postrzeganie
                              > > wspólnej przeszłości się tak dalece "rozjechało".
                              > > Ja jestem zdania, że wina jest zawsze po obu stronach...
                              > >
                              > Proszę o wyjaśnienie zwrotu "założyć rodzinę", bo moim zdaniem to nastąpiło
                              już
                              >
                              > kilka lat temu.

                              Ale rodzina jest pełną rodziną wtedy kiedy pojawiają się dzieci.
                              • aguszak Re: To najciekawszy watek o zdradzie na tym forum 09.01.03, 11:06
                                napolka napisała:

                                > Ale rodzina jest pełną rodziną wtedy kiedy pojawiają się dzieci.

                                Dzięki, Napolka, że mnie wyręczyłaś...

                                Asma, kilka lat temu to wy się pobraliście, czyli brzydko mówiąc zawarliście
                                związek małżeński...
                                • Gość: asma Re: To najciekawszy watek o zdradzie na tym forum IP: 213.17.227.* 15.01.03, 18:37
                                  aguszak napisała:

                                  > napolka napisała:
                                  >
                                  > > Ale rodzina jest pełną rodziną wtedy kiedy pojawiają się dzieci.
                                  >
                                  > Dzięki, Napolka, że mnie wyręczyłaś...
                                  >
                                  > Asma, kilka lat temu to wy się pobraliście, czyli brzydko mówiąc zawarliście
                                  > związek małżeński...

                                  Z Twojej wypowiedzi wynika, że zawarcie związku małżeńskiego jest czymś
                                  nieistotnym, a moim zdaniem to właśnie wtedy zakłada się rodzinę. Gdy na świat
                                  przychodzą dzieci, jest to rodzina pełna - owszem zgadzam się. Ale gdy np. ktoś
                                  z różnych powodów nie ma tych dzieci, to jego rodzina jest na pewno inna, ale
                                  czy gorsza?
                          • Gość: dru Re: To najciekawszy watek o zdradzie na tym forum IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.03, 21:30
                            Hop
            • Gość: Misia Re: To najciekawszy watek o zdradzie na tym forum IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.03, 22:43
              JESTEŚ GŁUPIA JAK BUT!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • Gość: asma Re: To najciekawszy watek o zdradzie na tym forum IP: 213.17.227.* 08.01.03, 13:30
                Gość portalu: Misia napisał(a):

                > JESTEŚ GŁUPIA JAK BUT!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                A ciekawe dlaczego?
      • Gość: asma Re: Mój mąż jest kochankiem.......... IP: *.acn.pl / 10.66.0.* 03.01.03, 00:12
        To ciesz się, że jesteś na marginesie.
        Ja też myślałam, że zdrada, kochanka - zdarza się ludziom, ale przeciez nie
        mnie - a jednak........



        melinek napisał:

        > To forum powinno zmienic nazwe na forum kochankow i kochanek lub zdradzonych
        > i zdradzajacych. Co drugi post jest na ten sam temat.
        > Odnosze wrazenie, ze znalazlam sie na marginesie spoleczenstwa, bo nie
        > zdradzam i nie jestem zdradzana.
        >
        > Jak go wyczulas? Czyzby zaczal pachniec inna kobieta?
        >
        • capa_negra Re: Mój mąż jest kochankiem.......... 03.01.03, 12:05
          Nie chce wnikać jaka jest twoja sytuacja ale zawsze mąz jest tym winnym
          sk...nem i do tego ta podła kochanka.

          Kazda zdradzana żona moim zdaniem powinna sobie odpowiedzieć na pare pytań:

          Co zrobiłam dla swojego związku????
          Co dałam mojemu męzowi??
          Gdzie byłam jak mi się małżeństwo sypało???
          Co zrobiłam żeby je ratowac??
          Nie ma dymu bez ognia - zdarzają sie wyjątki ale potwierdzaja że wina za rozpad
          zawiązku nigdy nie jest jednostronna
          pozdr.




          Gość portalu: asma napisał(a):

          > To ciesz się, że jesteś na marginesie.
          > Ja też myślałam, że zdrada, kochanka - zdarza się ludziom, ale przeciez nie
          > mnie - a jednak........
          >
          >
          >
          > melinek napisał:
          >
          > > To forum powinno zmienic nazwe na forum kochankow i kochanek lub zdradzon
          > ych
          > > i zdradzajacych. Co drugi post jest na ten sam temat.
          > > Odnosze wrazenie, ze znalazlam sie na marginesie spoleczenstwa, bo nie
          > > zdradzam i nie jestem zdradzana.
          > >
          > > Jak go wyczulas? Czyzby zaczal pachniec inna kobieta?
          > >
          • Gość: sabna Re: Mój mąż jest kochankiem.......... IP: *.x-net.gliwice.pl 05.01.03, 10:06
            No nieee z wyjatkiem sytuacji gdy żona zdradza męża - wtedy to tylko ona jest
            winna i qrwa.
    • azzizi Dwa rozwiązania problemu... 03.01.03, 01:22
      Możesz myśleć, że go kochasz, może nawet tak być, ale spalisz się jeśli tego
      nie przerwiesz. On ma kogo innego i już mu na Tobie nie zależy, musisz to sobie
      uświadomić.
      Są dwie drogi: łatwiejsza i modniejsza oraz trudniejsza i zupełnie nie na
      topie.
      Pierwsza to poprostu zostawić zdrajcę i ułożyć sobie życie od nowa (wydaje się
      to kosmiczne narazie, ale jak się zacznie to dalej samo leci).
      Inne rozwiązanie wzbudzające wewnętrzny bunt to postarać się go odbić. Jeśli
      wiesz, że go chcesz to spróbuj się go odzyskać. Nie masz nic do stracenia, a
      możesz dużo zyskać. Twoim podstawowym atutem jest to, że to przecież z Tobą
      wziął ślub i Ty byłaś dla niego kimś wyjątkowym, więc dlaczego nie może być tak
      ponownie... Modną drogą numer jeden możesz pójść zawsze. Pamietaj jednak, że
      obierając drugą ścieżkę będziesz musiala mu wybaczyć, a to jest cholernie
      trudne, uwierz mi :)))
      Silnej woli i pozdrowienia...
      • Gość: asma Re: Dwa rozwiązania problemu... IP: *.acn.pl / 10.66.0.* 03.01.03, 01:39
        azzizi napisał(a):

        > Możesz myśleć, że go kochasz, może nawet tak być, ale spalisz się jeśli tego
        > nie przerwiesz. On ma kogo innego i już mu na Tobie nie zależy, musisz to
        sobie
        >
        > uświadomić.
        > Są dwie drogi: łatwiejsza i modniejsza oraz trudniejsza i zupełnie nie na
        > topie.
        > Pierwsza to poprostu zostawić zdrajcę i ułożyć sobie życie od nowa (wydaje
        się
        > to kosmiczne narazie, ale jak się zacznie to dalej samo leci).
        > Inne rozwiązanie wzbudzające wewnętrzny bunt to postarać się go odbić. Jeśli
        > wiesz, że go chcesz to spróbuj się go odzyskać. Nie masz nic do stracenia, a
        > możesz dużo zyskać. Twoim podstawowym atutem jest to, że to przecież z Tobą
        > wziął ślub i Ty byłaś dla niego kimś wyjątkowym, więc dlaczego nie może być
        tak
        >
        > ponownie... Modną drogą numer jeden możesz pójść zawsze. Pamietaj jednak, że
        > obierając drugą ścieżkę będziesz musiala mu wybaczyć, a to jest cholernie
        > trudne, uwierz mi :)))
        > Silnej woli i pozdrowienia...


        Dzieki za podpowiedź- sama jeszcze nie wiem w którą stronę pójdę( droga nr
        jeden czy dwa)-czas pokaże.........
        Obie drogi wbrew pozorom są teraz dla mnie cholernie trudne.
        Dzieki za wsparcie w tym koszmarze, pozdrawiam.....
    • Gość: zdecydowany4 Re: Mój mąż jest kochankiem.......... IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 03.01.03, 01:56
      Gość portalu: asma napisał(a):

      > .......wiem to na pewno. Spotyka się z nią, tak często jak tylko może. Na
      > początku kłamał - to była po prostu żenada, ale chyba nie potrafi tego robić
      > (nigdy nie potrafił!), bo wyczułam Go bardzo szybko. To trwa już ponad pół
      > roku i w tej chwili też jest u niej.......
      > I co wy na to, jak nazwalibyście takiego osobnika.....

      A wieszcz Adam pisał....Szczęścia w domu nie znalazł bo go nie było w Ojczyźnie.

      Co Ty na to???? Najpierw wyścig żeby założyć facetowi obrączkę, a potem pocałuj
      mnie w nos. Chcesz coś to sobie zrób!!! To mam po siedmiu latach małżeństwa.
      Dlatego przy pierwszej sposobności zacznę wreszcie myśleć o sobie.
    • napolka Re: Mój mąż jest kochankiem.......... 03.01.03, 09:13
      Gość portalu: asma napisał(a):

      > .......wiem to na pewno. Spotyka się z nią, tak często jak tylko może. Na
      > początku kłamał - to była po prostu żenada, ale chyba nie potrafi tego robić
      > (nigdy nie potrafił!), bo wyczułam Go bardzo szybko. To trwa już ponad pół
      > roku i w tej chwili też jest u niej.......
      > I co wy na to, jak nazwalibyście takiego osobnika.....

      Hmmm, przeczytałam to wszystko i wiesz co, myślę, że jeżeli w małżeństwie
      dochodzi do zdrady to wina leży po obu stronach. (Chociaż trudno nazwać to
      zdradą bo piszesz, że niedługo będzie pierwsza sprawa rozwodowa). Może sama
      popełniłaś jakiś błąd, że odszedł od Ciebie. Może wtedy kiedy potrzebował
      Ciebie ty się od niego odwróciłaś? Może nie potrafiłas z nim rozmawiać? Czasami
      jest tak, że ludzie zajęci własnymi sprawami nie widzą co dzieje się z naszymi
      bliskimi, przestają ze sobą rozmawiać na błache tematy. Nie ważne jest to co
      czuje druga osoba, ważne jest tylko to co czuję ja. Przemyśl to.
    • leatisia Re: Mój mąż jest kochankiem.......... 03.01.03, 13:12
      Chyba wiem o kogo chodzi. Jakos nigdy nie darzylam go
      sympatia, na poczatku przedstawial sie jako kochajacy
      maz, facet, ktory niby rozumie kobiety. A tu prosze
      wymienia zamki w drzwiach, wiec zapowiada sie ostra walka
      w sadzie? Wspolczuje, ale chyba lepiej pozbyc sie jak
      najszybciej tego obludnika
      • napolka Re: Mój mąż jest kochankiem.......... 03.01.03, 14:28
        leatisia napisał:

        > Chyba wiem o kogo chodzi. Jakos nigdy nie darzylam go
        > sympatia, na poczatku przedstawial sie jako kochajacy
        > maz, facet, ktory niby rozumie kobiety. A tu prosze
        > wymienia zamki w drzwiach, wiec zapowiada sie ostra walka
        > w sadzie? Wspolczuje, ale chyba lepiej pozbyc sie jak
        > najszybciej tego obludnika

        Ja chyba też wiem, tylko ja zawsze go lubiłam i nadal lubię zresztą chyba jak
        większość kobiet z tego forum. A to co Asma pisze to są sprawy tylko między nią
        i mężem. Ona zaczyna wywlekać co ją boli, próbuje go ośmieszyć a trzeba umieć
        odejść z godnością.

        • leatisia Re: Mój mąż jest kochankiem.......... 03.01.03, 15:08
          napolka napisała:

          > leatisia napisał:
          >
          > > Chyba wiem o kogo chodzi. Jakos nigdy nie darzylam go
          > > sympatia, na poczatku przedstawial sie jako kochajacy
          > > maz, facet, ktory niby rozumie kobiety. A tu prosze
          > > wymienia zamki w drzwiach, wiec zapowiada sie ostra walka
          > > w sadzie? Wspolczuje, ale chyba lepiej pozbyc sie jak
          > > najszybciej tego obludnika
          >
          > Ja chyba też wiem, tylko ja zawsze go lubiłam i nadal lubię zresztą chyba jak
          > większość kobiet z tego forum. A to co Asma pisze to są sprawy tylko między
          nią
          >
          > i mężem. Ona zaczyna wywlekać co ją boli, próbuje go ośmieszyć a trzeba umieć
          > odejść z godnością.
          >
          Rozumiesz tylko jego, bo go lubisz. Dla mnie byl nieszczery od poczatku, zbyt
          piekne, zeby bylo prawdziwe, a z jaka czuloscia pisal o swojej zonie i
          malzenstwie.Smiechu warte. Ja ja rozumiem, pisanie o tym co ja boli jest swego
          rodzaju terapia dla niej. A widac ze facet nie potrafi odejsc z godnoscia, te
          zamki wymieniane w drzwiach.
          • Gość: Xanatos Re: Mój mąż jest kochankiem.......... IP: proxy / 213.17.170.* 03.01.03, 15:12
            leatisia napisał:

            > napolka napisała:
            >
            > > leatisia napisał:
            > >
            > > > Chyba wiem o kogo chodzi. Jakos nigdy nie darzylam go
            > > > sympatia, na poczatku przedstawial sie jako kochajacy
            > > > maz, facet, ktory niby rozumie kobiety. A tu prosze
            > > > wymienia zamki w drzwiach, wiec zapowiada sie ostra walka
            > > > w sadzie? Wspolczuje, ale chyba lepiej pozbyc sie jak
            > > > najszybciej tego obludnika
            > >
            > > Ja chyba też wiem, tylko ja zawsze go lubiłam i nadal lubię zresztą chyba
            > jak
            > > większość kobiet z tego forum. A to co Asma pisze to są sprawy tylko międz
            > y
            > nią
            > >
            > > i mężem. Ona zaczyna wywlekać co ją boli, próbuje go ośmieszyć a trzeba um
            > ieć
            > > odejść z godnością.
            > >
            > Rozumiesz tylko jego, bo go lubisz. Dla mnie byl nieszczery od poczatku, zbyt
            > piekne, zeby bylo prawdziwe, a z jaka czuloscia pisal o swojej zonie i
            > malzenstwie.Smiechu warte. Ja ja rozumiem, pisanie o tym co ja boli jest
            swego
            > rodzaju terapia dla niej. A widac ze facet nie potrafi odejsc z godnoscia, te
            > zamki wymieniane w drzwiach.



            Nie chcę być wścibski, ale który to :)
          • Gość: Visa Re: Do leatisi IP: 213.17.227.* 03.01.03, 15:57
            leatisia napisał:

            > napolka napisała:
            >
            > > leatisia napisał:
            > >
            > > > Chyba wiem o kogo chodzi. Jakos nigdy nie darzylam go
            > > > sympatia, na poczatku przedstawial sie jako kochajacy
            > > > maz, facet, ktory niby rozumie kobiety. A tu prosze
            > > > wymienia zamki w drzwiach, wiec zapowiada sie ostra walka
            > > > w sadzie? Wspolczuje, ale chyba lepiej pozbyc sie jak
            > > > najszybciej tego obludnika

            Chyba masz wiadomość w swojej skrzynce ....
            > >
            > > Ja chyba też wiem, tylko ja zawsze go lubiłam i nadal lubię zresztą chyba
            > jak
            > > większość kobiet z tego forum. A to co Asma pisze to są sprawy tylko międz
            > y
            > nią
            > >
            > > i mężem. Ona zaczyna wywlekać co ją boli, próbuje go ośmieszyć a trzeba um
            > ieć
            > > odejść z godnością.
            > >
            > Rozumiesz tylko jego, bo go lubisz. Dla mnie byl nieszczery od poczatku, zbyt
            > piekne, zeby bylo prawdziwe, a z jaka czuloscia pisal o swojej zonie i
            > malzenstwie.Smiechu warte. Ja ja rozumiem, pisanie o tym co ja boli jest
            swego
            > rodzaju terapia dla niej. A widac ze facet nie potrafi odejsc z godnoscia, te
            > zamki wymieniane w drzwiach.
    • gerda2 Re: Mój mąż jest kochankiem.......... 03.01.03, 15:55
      Droga Asmo, strasznie to przykre i smutne co piszesz, bardzo Ci współczuję. Co
      prawda nie rozumiem tego za bardzo bo nie jestem stałym uczestnikiem tego
      forum, jednak Twój watek bardzo mnie zainteresował. Z różnych powodów - może
      trochę dlatego, że sama przeżyłam podobne historie. Aż trudno w to uwierzyć,
      nie? Jedno, co mogę Ci powiedzieć, to tyle, że Twój ból i cierpienie są tylko
      przejściowe. Musisz teraz mieć dużo siły i wiedzieć czego chcesz od życia i
      konsekwentnie do tego dążyć. Na pewno Ci się uda - tylko nie poddawaj się
      żalowi i rozpaczy. Jeśli masz ochotę - pisz do mnie na @ - może coś wspólnie
      wymyślimy mądrego. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego :)))) Gerda
    • melinek Asma, nie wierze, twoj watek to podpucha;)) n/t 05.01.03, 00:10

      • Gość: asma Re: Asma, nie wierze, twoj watek to podpucha;)) n IP: 213.17.227.* 06.01.03, 09:42
        melinek napisał:

        >
        Tobie też ta historia wydaje się nieprawdopodobna i nie wierzysz?
        Ja też na początku nie chciałam, ale fakty mówiły i nadal mówią swoje.

        • melinek Re: Asma, nie wierze, twoj watek to podpucha;)) 07.01.03, 22:58
          Wraz z rozwojem techniki doczekalismy sie nowego rodzaju zdrady poza czynem
          i mysla dochodzi teraz wiertualnie.))
    • paw_dady bezdomnym 07.01.03, 22:48
      bo jak nie spisaliscie intercyzy to wszytsko jest twoje
      a on wypierdala...
      • aguszak Re: bezdomnym 08.01.03, 15:23
        paw_dady napisała:

        > bo jak nie spisaliscie intercyzy to wszytsko jest twoje
        > a on wypierdala...

        Wydaje mi się, że jednak będą musieli się podzielić, bo majątek nabyty podczas
        małżeństwa należy w równej mierze do dwojga małżonków, a po rozwodzie dzielą
        się fifty-fifty...
        • paw_dady Re: bezdomnym 08.01.03, 20:13
          aguszak napisała:

          > Wydaje mi się, że jednak będą musieli się podzielić,
          bo majątek nabyty podczas
          > małżeństwa należy w równej mierze do dwojga małżonków,
          a po rozwodzie dzielą
          > się fifty-fifty...
          >

          ale to on zdradzal i to z jegfo winy wiec dostanie
          wiecej... kwestia prawnika ;o)
          • liloom Re: bezdomnym 08.01.03, 20:19
            paw_dady napisała:

            > aguszak napisała:
            >
            > > Wydaje mi się, że jednak będą musieli się podzielić,
            > bo majątek nabyty podczas
            > > małżeństwa należy w równej mierze do dwojga małżonków,
            > a po rozwodzie dzielą
            > > się fifty-fifty...
            > >
            >
            > ale to on zdradzal i to z jegfo winy wiec dostanie
            > wiecej... kwestia prawnika ;o)


            E tam, bredzicie, zawsze mozna sie wykrecic, ze wiekszosc rzeczy w domu to w
            prezencie od JEGO rodzicow. Znam takiego aparata.
            • paw_dady Re: bezdomnym 09.01.03, 21:26
              liloom napisała:
              > E tam, bredzicie, zawsze mozna sie wykrecic, ze
              wiekszosc rzeczy w domu to w
              > prezencie od JEGO rodzicow. Znam takiego aparata.

              kolezanka miala kiepskiego adwokata...

              a) wpierw ze wspolnego konta sie wyciaga WSZYSTKIE
              pieniadze.

              b) potem donosic na meza do urzedu skarbowego ( kazdy im
              cos jest winien).

              c) potem idzie na obdukcje i dzwoni do organizacji
              kobiecych (ze maz to swinia)

              d) potem wziasc dobrego adwokata samemu dbajac, zeby
              oficjalnie malo zarabiac.


              mysle, ze twoja znajoma miala kiepskiego. kazdego mozna
              zalatwic.
    • Gość: Mrufka. Re: Mój mąż jest kochankiem.......... IP: *.abo.wanadoo.fr 07.01.03, 23:10
      Moze uwierzylabym, ze tekst jest prawdziwy, gdyby nie ten fragment:

      > i w tej chwili też jest u niej.......

      Watpie (i to bardzo), zeby zdradzana kobieta mogla gawedzic sobie spokojnie na
      forum wiedzac, ze w tym samym czasie jej mezulek siedzi u kochanki.

      The end.

      Mrufka.





      • bardzo_smutna Re: Mój mąż jest kochankiem.......... 08.01.03, 02:42
        dlaczego????? myślę, ze Ona właśnie chce w ten sposób WYKRZYCZEC swój ból....a
        nie ma komu, wiec robi to w tu, na forum.... uwierz mi.... ja to
        tez "przerabiałam...", wiec znam z własnego doświadczenia.....
      • Gość: asma Re: Mój mąż jest kochankiem.......... IP: 213.17.227.* 08.01.03, 13:34
        Gość portalu: Mrufka. napisał(a):

        > Moze uwierzylabym, ze tekst jest prawdziwy, gdyby nie ten fragment:
        >
        > > i w tej chwili też jest u niej.......
        >
        > Watpie (i to bardzo), zeby zdradzana kobieta mogla gawedzic sobie spokojnie
        na
        > forum wiedzac, ze w tym samym czasie jej mezulek siedzi u kochanki.
        >
        > The end.
        >
        > Mrufka.
        >
        >
        > A co mam robić - płakać do poduszki?
        >
        >
    • Gość: taki1 Re: Mój mąż jest kochankiem.......... IP: *.flow.com.au 08.01.03, 03:05
      Musisz sie zapytac' sama siebie:

      1) czy ja sie do tego jakos' przyczynilam?
      2) czy mi ten stan odpowiada?
      3) czy moge, pozwolic' zeby ta sytuacja dalej trwala?

      kazda z odpowiedzi moze dac' ci instrukcje, jak dalej posta,pic' zeby ta,
      sytuacje, zmienic' Musze, przyznac' po chwili refleksji ze drugie pytanie
      miejako sama juz odpowiedzialas' bo nie krzyczysz ze: "chuja porzuce,!!"

      musisz podja,c' trudne decyzje!!! nie wiadomo moze kogos' fajnego spotkasz....

      jurek g.
      • Gość: Clin Re: Mój mąż jest kochankiem.......... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.01.03, 22:17
        Gość portalu: taki1 napisał(a):

        > Musisz sie zapytac' sama siebie:
        >
        > 1) czy ja sie do tego jakos' przyczynilam?
        > 2) czy mi ten stan odpowiada?
        > 3) czy moge, pozwolic' zeby ta sytuacja dalej trwala?


        Kochany ,co ty pier...sz?Jak ta dziewczyna może się zastanawiac nad tymi
        pytaniami.Przecież ją boli każdy centymetr ciała.Czuje się jak by ją ktos cała
        okropnie posiniaczył .Prawdę mówiąc dziwię sie ze ma siłe pisać na kompie,bo na
        jej miejscu wiele/wielu leżało by bez ruchu i czucia.

        > kazda z odpowiedzi moze dac' ci instrukcje, jak dalej posta,pic' zeby ta,
        > sytuacje, zmienic' Musze, przyznac' po chwili refleksji ze drugie pytanie
        > miejako sama juz odpowiedzialas' bo nie krzyczysz ze: "chuja porzuce,!!"
        >
        > musisz podja,c' trudne decyzje!!! nie wiadomo moze kogos' fajnego spotkasz....

        Decyzję jakąkolwiek to ona moze podjąć jak się otrząśnie z bólu i
        wściekłości.Dla zobrazowania:wypij litr wódki i podejmuj decyzję.Będziesz
        potrafił?
        > jurek g.

        Asma ,trudno mi teraz odnieść sie do waszych problemów .Znam tylko Twoją
        wersję.Na pewno Ci jednak bardzo współczuję.I na pewno wiem ,ze czas leczy
        rany.Za kilka miesięcy będziesz juz inna kobietą i może nawet będziesz się
        cieszyła ,ze jestes wolna.

        Jeśli masz ochote to pisz :szarak1@gazeta.pl Jeżeli będe w stanie ,to chętnie
        Ci pomogę.
        • sympatyczny1 . 10.01.03, 09:59
          A co się stało z tymi kluczami.Zmienił zamek czy ty zmieniłaś?
    • leatisia Re: Mój mąż jest kochankiem.......... 08.01.03, 15:57
      Dzieki za maila. Mam nadzieje, ze czujesz sie troche lepiej.
    • Gość: viki Re: Mój ma˛z˙ jest kochankiem.......... IP: *.u.mcnet.pl 16.01.03, 17:17

      > I co wy na to, jak nazwalibys´cie takiego osobnika.....

      ja bym nie nazywal. znam odwrotna sytuacje. zwyczajnie sie rozejsc jesli
      nie ma dzieci i zwiazac sie z kims innym. ale gwarancji na lojalnosci i
      uczciwosc nikt nie da. to loteria...
      • farsa Re: Mój ma˛z˙ jest kochankiem.......... 16.01.03, 20:18
        Gość portalu: viki napisał(a):

        > zwyczajnie sie rozejsc jesli
        > nie ma dzieci i zwiazac sie z kims innym.

        a jeśli są dzieci?
        • Gość: kobieta po przejśc Do napolki IP: 213.76.143.* 17.01.03, 09:19
          Mylisz się, można udawać na czacie i na forum innym niż się jest, szeptać cicho
          czułe słowka do telefonu, wydawać majątek na internet, a w domu uderzyć nie raz
          żonę, odpychać ją, mówiąc, że coś się wypaliło, upijać się i tańczyć z
          panienkami w pubie, a na czacie i przez tel. udawać słodkiego chłopczyka, wiem
          to , bo to przeżyłam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka