ad_hoc
04.01.03, 00:58
Mam drobny problem. Miszkam z koleżanką, do niej na weekendy przyjeżdza
chłopak (mieszka w innym mieście). I to jest w porządku ale męczy mnie jedna
rzecz, on nie zwracając uwagi na to, ze nie są sami poprostu ją obmacuje i do
tego jeszcze komentuje tzn. łapie ją za piersi i mówi "ale ci sterczą",
wkłada jej rękę miedzy nogi i do tego jakiś tekst. Czy to, że mi to
przeszkadza dowodzi, że jestem jakaś dziwna?
P.S. Proszę bez komentarzy, że jestem zazdrosna, bo to nie ten model.