Dodaj do ulubionych

niebezpieczni staruszkowie

19.05.06, 11:36
mam dosc starych bab ktore nie umieją zachowac sie w srodkach komunikacji- oto
migawka z mojego dnia-
rano- pada deszcz,
tlok w autobusie,
dostaje buciorami od staruchy ktora chce wysiadac- wiadomo kilowetr przed
przystankiem, ona nie zuwazyla ze kogos upackala- co tam
inne stare baby nie chca usiazc na wonym miejscu - niech mlodzi siedzą-mowia z
przekasem stare masochistki

wracam do domu- wsiadam do tramwaju- dostaje od inej staruchy w biodro laska.
ona tez nie zuwaza ze zagraza innym paradując z ta laską,
przyjazdzam upackana do domu,
ale w tym tyg mialam jeszcze okazje do innych doswiadczen-
para staruchów( kilometr przed przystankiem) doslownie owija sie kolo mnie i
ona z wyrzutem czy sie przesunę bo ONA WYSIADA i jest jej CIEZKO!
coż gbyby sie kolo mnie nie owineli, gdyby nie tlum nawet by o to nie musiala
prosic- sama bym stamtad spylala,
bo i tak robie kiedy widzeze ptoblamowa starsza osoba zamiaza wsiążć i zacząc
umilac innym zycie.
jeszcze inny przejaw ciemnoty- do autobusu wsiadają dwie mlode dziewczyny-
maja powazny problemy ze wzrokiem- grube szkla, zez i widac ze wiecej czasu
zabiera im wsiadanie do autobusu- ale cotam staruchy doczepiaja sie ze jedna z
nich ciagnie polar po ziemi- no tak nie sznują nie szanują , nic ich nie
obchodzi- grzmią kretynki!miakam ochote powiedziec cos ,ale poszlam na drugi
koniec autobusu, poprostu rece opadają,
mam wrazenie ze ci starsi budzący szacunek ludzie juz wymarli, zostali chamscy
i agresywni
Obserwuj wątek
    • iberia30 Re: niebezpieczni staruszkowie 19.05.06, 11:44
      dopoki jezdzilam komunikacja miejska zawsze zastanwial mnie pewnien fenomen
      zachowania starszych ludzi:przy wsiadaniu do tramwaju/autobusu babcie dostawaly
      max speeda, zeby tylko jak najszybciej wsiasc i zajac miesjce siedzace,
      natomiast gdy ta sama babcia przechodzila na pasach to jakos ....hm powolutku
      jej to szlo.
      Pomijam fakt, ze do szewskiej pasji doprowadzalo mnie gdy chcialam wysiasc a
      pasazerowie najpierw chcieli wsiasc, logiczne jest, ze najpierw sie wysiada po
      to by inni mogli wsiasc i babcie tu pokazywaly wlasnie ile maja krzepy....
      • deodyma Re: niebezpieczni staruszkowie 19.05.06, 19:34
        skad ja to znam! codziennie jezdze do pracy mpk i krew mnie zalewa, gdy widze
        co ci 'schorowani staruszkowie' wyprawiaja. stoje na przystanku i czekam na
        autobus. na przystanku siedza starsi schorowani ludzie. nie ma nawet skrawka
        wolnego miejsca. slysze tylko, jak sie skarza miedzy soba na rozne ze
        dolegliwosci zdrowotne. LEDWO CHODZE, WSZYSTKO MNIE BOLI. BOLA MNIE RECE, BOLA
        MNIE NOGI, BOLI MNIE GLOWA, KREGOSLUP. slysze jedna wielka litanie skarg. i
        nagle podjezdza autobus. co sie dzieje? ci starsi i chorzy ludzie dostaja nagle
        takiej sily i energii, ze natychmiast zrywaja sie ze swoich miejsc i WBIEGAJA
        do autobusu!!! 10 lat temu moja mama o malo nie zostala przez takich
        stratowana, gdy usilowalysmy wraz z bratem dostac sie do autobusu. a miala
        wtedy 46 lat!
        • pipi43 Re: niebezpieczni staruszkowie 19.05.06, 21:17
          No cóż, z jakieś 15-20 lat twoja mama będzie taranować młodych - ty do tej
          grupy nie będziesz już należała ;)
          A za 40 lat - strach pomyśleć ile będzie werwy w twoim starczym ciele...
    • wiktoryna25 Re: niebezpieczni staruszkowie 19.05.06, 11:45
      a) moze powinnas przejechac sie autobusem wypchanym kibicami wracajacymi z meczu
      i potem opisac na forum swoje wrazenia z wycieczki
      b) byc moze powinnas przestac korzystac z komumikacji miejskiej i przerzucic sie
      na prywatna
      c) wiecej zrozumienia dla starszych osob
      d) byc moze Ty tez kiedys bedziesz niebezpieczna starucha z laską ...
      • miang Re: niebezpieczni staruszkowie 19.05.06, 12:32
        > a) moze powinnas przejechac sie autobusem wypchanym kibicami wracajacymi z mecz
        > u
        > i potem opisac na forum swoje wrazenia z wycieczki

        darli ryja, bluzgali i machali szalikami przez okna....ale babciom nie dorownali
    • morelka77 Re: niebezpieczni staruszkowie 19.05.06, 11:46
      Też kiedyś będziesz stara. Przeraża mnie, że nie masz za grosz szacunku w
      stosunku do tych ludzi - "staruchy". Ech, brak słów.
      Bez komenatrza.
      Bez pozdrowień.
      • justynnka Re: niebezpieczni staruszkowie 19.05.06, 11:55
        niestety autorka wątku ma rację:)to co podobno słabi i schorowani podobno
        starzy ludzie wyczyniają w sklepach,bankach,nawet na ulicach ( komunikacją
        miejską nie jeżdzę wiec nie wiem)to poprostu szczyt. na młodziez to plują a
        sami zapomnieli o swojej bujnej młodości i zasadach normalnego zachowania. co
        ciekawe - najlepsze są stare babki,te ufarbowane na czerwono albo w
        perukach,przezywające 5 albo i 6 młodość.
      • zuzka_zuzka1 Re: niebezpieczni staruszkowie 19.05.06, 11:57
        to przepraszam są rowni i rowniejsi? mam miec inny szacunek dla starszych i inny
        dla innych?
        absurdalne! ludzie sa ludzmi,nie mozna nie szanowac starych,a sznowac niestarych
        niezaleznie od wieku wszystkich odowiązuja normy zachowania sie w miejscach
        poblicznych!
        fajnie ze mi przypominarz sie ja bede stara!a moze nawet juz jestem?w twoim
        mniemaniu?moze ja poprostu obiektywnie patrze, bo wiek nie zwalnia z pewnych rzeczy!
        mozna byc przerazonym gdy przyzwala sie na tolerowanie braku kultury- tych ludzi
        tego nigdy nie nauczono a teraz z racji wieku panoszą sie ze swoimi przywilejami!
    • aiczka Re: niebezpieczni staruszkowie 19.05.06, 11:52
      Komunikacyjna "Gruba Baba (z siatami)" jest zjawiskiem dobrze znanym i zbadanym
      przez społeczności miejskie, ale zagadka szybkości osiąganej przez nią przy
      dobieganiu do tramwaju z obciążeniem w postaci gigantycznych siat (zazwyczaj
      takich ceratowych, w jakich handlarze uliczni i stadionowi przenosza towar)
      pozostaje nierozwiązana.
      • dunia77 Re: niebezpieczni staruszkowie 19.05.06, 12:42
        Jakies dziesiec latemu dostalam taka siata po glowie przy okazji wsiadania do
        pociagu relacji Wroclaw-Warszawa... Niezapomniane wrazenie ;-(
        Babcia miejsce oczywiscie zajela ;-)
    • kowianeczka Re: niebezpieczni staruszkowie 19.05.06, 11:54
      Zuzia, a nie mozesz ich zwyczajnie omijac? Nie rozumiem Cie. To nie jest trudne.

      k.
      • zuzka_zuzka1 Re: niebezpieczni staruszkowie 19.05.06, 11:59
        widzisz ja ich omilam, juz tak jezdze ze 6 lat bezkolizyjnie:)
        ale w tym tygodniu to jakies fatum:)
    • livian Re: niebezpieczni staruszkowie 19.05.06, 12:03
      Ogólnie korzystanie z komunikacji miejskiej jest stresogenne. Młodzież jest
      zbyt hałaśliwa, staruszkowie za grubi i zbyt nachalni w domaganiu sie swoich
      praw, kobiety w średnim wieku przyprawić mogą o depresję - prawie wszystkie
      zaniedbane, zahukane, widać, że tylko robota i dom i ledwo im starcza do
      pierwszego, od wielu osób normalnie śmierdzi, a w dodatku można sie natknąc na
      kieszonkowca lub zboczeńca, który się ociera wzwodem o moj tyłek. Trzeba sobie
      kupić hulajnogę lub rowerek i tak sie przemieszczać po mieście. Podróżowanie
      tramwajami jest jak mieszkanie w bloku - trzeba sie wzajemnie tolerować, a nie
      każdy sąsiad jest miły.
      • kryzolia Re: niebezpieczni staruszkowie 19.05.06, 12:10
        popieram
      • justynnka Re: niebezpieczni staruszkowie 19.05.06, 12:12
        nie masz racji:) na uciązliwego sąsiada w bloku są sposoby:) a na horrory
        miejskiej klomunikacji nie ma. jeśli miałabym jechać gdzieś miejską
        komunikacją, pociągniem czy pekaesem to nie pojadę. po takiej podrózy mozna
        zostać socjopatą do końca zycia.
    • dzikoozka Brzmisz jak zwolenniczka eutanazji... 19.05.06, 12:12
      i to przymusowej, myslisz, ze ona nosi tę laskę dla ozdoby?
      Ludzie schorowani, często niedowiczący, niedosłyszący, poruszaja sie wolniej,
      czas reakcji maja opóźniony... to wszystko normalna sprawa w tym wieku.
      Kiedys też bedziesz stara, życzę ci zebyś nie napotkała na swej drodze
      takich "życzliwych" współpasażerów.
      PS. Baba z siatami - myślę ze gdyby stać ja było na własny samochód, wolałaby
      nim jeździć z tymi siatami a tak jest skazana po prostu na dowiezienie tych
      siat komunikcja miejską.
      • justynnka Re: Brzmisz jak zwolenniczka eutanazji... 19.05.06, 12:13
        to wytłumacz mi dlaczego mający duzo czasu emeryci i renciści stoją w banku o
        godz. 17 i jeżdza po mieście w godzinach szczytu kiedy mają duzo wolnego czasu
        i nie muszą utrudniac zycia tym którzy go mają mało?
        • livian Re: Brzmisz jak zwolenniczka eutanazji... 19.05.06, 12:27
          Ja nie wiem, czy coś Ci wyjaśnie, ale normalnie nie mogę tego czytac: Co ty
          sobie wyobrażasz, że jak ktoś ma ileś tam lat, to jego głównym celem życia
          powinno być zastanawianie jak to sobie wszystko zorganizowac, żeby nie
          przeszkadzać innym, młodszym, zabiegany,? Chodzą do banku i jeżdzą autobusami o
          której im pasuje, nie bedą sie dopasowywać do Twojego rozkladu zajeć, mają do
          tego swięte prawo załatwiac swoje sprawy wg swojego harmonogramu, nawet jeśli
          on koliduje z Twoim. A poza tym czesto przez cały dzień pilnują wnuków, gotują
          obiady dla zapracowanych synowych, uprawiają grządki, plotkują z sąsiadkami i
          łażą po przychodniach. A nawet gdyby do 17 leżeli na kanapie z dupą do góry to
          po prostu wolno im.
          • miang Re: Brzmisz jak zwolenniczka eutanazji... 20.05.06, 13:16
            tylko z jakiej racji taka osoba po powrocie z tego banku truje dupe ze musiala
            stac w kolejce , chociaz doskonale wie ze mogla pojsc wczesniej i nie stac. a na
            drugi raz i tak pojdzie o 17 bo ona te kolejki po prostu lubi, nie wiem, moze
            jej mlodosc spedzona w komunie przypominaja czy co?
        • piekielnica1 Re: Brzmisz jak zwolenniczka eutanazji... 19.05.06, 12:30
          justynnka napisała:

          > to wytłumacz mi dlaczego mający duzo czasu emeryci i renciści stoją w banku o
          > godz. 17 i jeżdza po mieście w godzinach szczytu kiedy mają duzo wolnego
          czasu
          > i nie muszą utrudniac zycia tym którzy go mają mało?

          Amoże takiej jak ty "córuni" pilnowała dzieci, gotowała jej obiadek, prała,
          prasowała i sprzątała?
          Tachała toboły z praniem i garami dla wygodnego synusia?
          Zacznij od swoich bliskich, pozbądź się ich, będziesz miała w autobusach,
          tramwajach i bankach trochę luzu.
          I pamiętaj "młodość to wieczność"
          Wydaje mi się, że twoja mama poświęciła ci wiele, bo żyjesz w przekonaniu, że
          należy ci się absolutnie wszystko.
          Dostało ci się również za zuzę.
          Nie znaczy wcale, że nie mam zastrzerzeń do starszych, ale żeby az tak
          bezdusznie?
          • justynnka Re: Brzmisz jak zwolenniczka eutanazji... 19.05.06, 12:41
            nie widzę zeby mi się cokolwiek ,,dostało":P mam swoje zdanie i będę go bronić;)
            a jak sie babica czy teściowa dałą sprowadzić do roli służacej to cóz- jej
            problem:)
            • bez.wyksztalcenia Re: Brzmisz jak zwolenniczka eutanazji... 19.05.06, 15:42
              czy swoich rodzicow, kiedy beda juz starsi i na emeryturze, bedziesz tak samo
              traktowac?
              • justynnka Re: Brzmisz jak zwolenniczka eutanazji... 19.05.06, 15:59
                mo rodzice w takim wieku to szybko nie będa:) pozatym- nie bedę dopuszczała do
                sytuacji aby musieli np. stać na poczcie w kolejce,jeżdzić z zakupami autobusem
                itd.
                • piekielnica1 Re: Brzmisz jak zwolenniczka eutanazji... 19.05.06, 22:32
                  justynnka napisała:

                  > mo rodzice w takim wieku to szybko nie będa:) pozatym- nie bedę dopuszczała
                  > do sytuacji aby musieli np. stać na poczcie w kolejce,jeżdzić z zakupami
                  > autobusem itd.

                  Dziecko drogie, współczuję, (albo dobrze im tak) twoim rodzicom, a zwłaszcza
                  dziadkom.
                  I zapewniam Cię, że życia w bardzo okrutny sposób weryfikuje poglądy na życie i
                  często bierze odwet na osobach tak bezdusznych jak ty.
        • viola2 Re: czepiacie sie 19.05.06, 12:32
          Ty tez nie musisz im utrudniac zycia i zmienic tryb swojego, i jezdzic kiedy
          indziej lub chodzic na pieszo, jesli tak ci to przeszkadza.
          Czesciowo zgadzam sie z autorka watku, ALE, to nie jest regola.
          A to ze komus ledwo starcza do pierwszego, to sorry ale co cie to obchodzi.
          Zreszta jak widac ciebie tez nie stac na auto , czy taxi zeby nie jezdzic
          komunikacja miejska.
          Mnie to ostatnio wkur.. taka paniusia, wiek ok 50 lat, wypindrowana w
          szpileczkach, i powiedziala: "wpycha sie ( w kolejke) i mowi, ze tu stala".
          OPczywiscie mowila do mnie, a to ona sie wepchala,a ja stalam lekko z boku
          zeby nie torowac przejscia, ale ten bezmozgowiec najwidoczniej nie wpadl na to.
          Zmeczona bylam, i nie chcialo mi sie dyskutowac z babsztylem, ze nie jestem dla
          niej na "ty". Glupia baba
          Tez jezdze kom. miejska, ale jak cos mi smierdzi, pcha sie, czy molestuje w
          taki czy inny sposob, to albo sie odsuwam, albo zwracam grzecznie uwage. I tyle
        • mathias_sammer Re: Brzmisz jak zwolenniczka eutanazji... 19.05.06, 12:37
          Justynnka, bardzo sluszna uwaga. W Hong Kongu ( w Pekinie juz nie) ludzie na
          emeryturze (nie znaja pojecia rent)wychodzac z domu zakladaja specjalne
          uniformy, ktore przechodniowi mowia : "jestem juz na emeryturze, pracowalem
          cale zycie, teraz mam duzo czau". Przechodzien taka osobe traktuje z najwyzszym
          szacunkiem , gdyz przepracowal cale zycie, staruszek traktuje pedzacego do
          pracy mlodego czlowieka rowniez z calym szacunkiem, bo wie co oznaczaja praca i
          obowiazki. A najbardziej zaskoczyl mnie wlasnie fakt, gdy tlumaczyli mi
          Azjaci, ze osoba w uniformie zasluzonego emeryta idac chodnikiem schodzi z
          drogi idacym osobom mlodszych w wyrazie szacunku , bo on "ma teraz wiecej czasu
          i jemu nie spieszy sie".

          Zafascynowala mnie ta sytuacja. Ile jeszcze mozemy nauczyc sie od innych kultur.

          Einfach- spitze Klasse!

          M.S.
      • kryzolia Re: Brzmisz jak zwolenniczka eutanazji... 19.05.06, 12:13
        również popieram
      • horpyna4 Re: Brzmisz jak zwolenniczka eutanazji... 19.05.06, 12:21
        To niezupełnie tak. Są ludzie kulturalni, są i chamscy. Wiek nie ma tu nic do
        rzeczy. Dziwne byłoby, gdyby z młodego, pewnego siebie chama zrobił się na
        starość kulturalny pan. Albo z jazgoczącej przekupki miła starsza dama. Tyle,
        że po starzych ludziach oczekujemy spokojnego zachowania, trochę z powodu
        doświadczenia życiowego, a trochę też z racji mniejszej sprawności fizycznej.
        I dlatego ich nieodpowiednie zachowanie tak bardzo rzuca się w oczy. No bo kto
        by się spodziewał, że trzęsąca się starowina jednym susem znajdzie się na
        odległym wolnym miejscu, tratując po drodze kilka osób.
        • livian Re: Brzmisz jak zwolenniczka eutanazji... 19.05.06, 12:29
          Byc może te starowiki dostają takiego speedu w autobusach, bo wiedzą, że to
          jedyna szansa dla ich nóg, żeby nie stac, bo żaden młodzian ni młodzianka nie
          ustąpi im miejsca, jeśli sami sobie go nie dorwą. Innymi słowy, gdyby młodzież
          była lepiej wychowana, być moze i staruszkowie nie musieliby tak się
          zachowywać.
        • aiczka Re: Brzmisz jak zwolenniczka eutanazji... 19.05.06, 12:30
          Właśnie, to po prostu frapujące.
    • exit.ka Re: niebezpieczni staruszkowie 19.05.06, 12:31
      Jesteście okropni... no nie wszyscy, ale...
      Ciągle zabiegani, zestresowani - wkurzamy się
      dosłownie o byle co. Nie zaprzeczam, że
      są starsi ludzie, którzy potrafią
      doprowadzić do szału, ale młodzi też potrafią nieźle wkurzyć,
      np: idąc, powiedzmy we trójkę, zajmują całą szerokość chodnika
      i nawet nie myślą, żeby ustąpić przejścia osobie idącej z naprzeciwka.
      I to nieważne czy jeździmy autobusami, rowerami,
      samochodoami, czy też chodzimy pieszo - zawsze
      znajdzie się coś lub ktoś, kto nas zdenerwuje.
      Bo teraz to takie czasy są... nerwy są "w modzie"...
      Najzwyczajniej, trzeba się wyluzować.

      Pozdrawiam
    • nycole Re: niebezpieczni staruszkowie 19.05.06, 12:32
      www.youtube.com/watch?v=WWlM_edE-yQ
      ja również nie przepadam za starszymi ludzmi ,którym sie wydaje ,ze są pepkiem
      swiata z racji swego wieku .
      • viola2 Re: niebezpieczni staruszkowie 19.05.06, 12:38
        gdyby nie oni, ciebie by tu nie bylo.
        Troche szacunku "mloda damo"
        • nycole Re: niebezpieczni staruszkowie 19.05.06, 12:46
          To było do mnie?????/
          A co ja takiego napisałam?
          swoich dziadków kocham ale ludzie ,jak to ludzie - w każdym wieku bywają
          upierdliwi...
      • livian Re: niebezpieczni staruszkowie 19.05.06, 12:47
        Nikt nie przepada za takimi ludzmi. Również nikt nie przepada za młodzieża,
        której z racji tego, ze ma naście lat wydaje się, ze może stac z papierosem na
        przystanku, w autobusie rozmawiać z przyjaciółmi tak głośno, że wszyscy słyszą,
        nikt też nie lubi osób, które nie licząc się z obecnościa innych używają
        wulgaryzmów lub straszą nieogoloną skrzywioną gebą po kilkunastu godzinach
        pracy na budowie. Ale tak właśnie wygląda życie, gdy się nie mieszka na
        pustyni, nie ma swojego samochodu. Trzeba sie tolerować nawzajem i nie ziać do
        siebie taką pogardą i nienawiścią. Ostatecznie podróż tramwajem nie trwa
        wiecznie, w końcu wrócisz do domu i znajdziesz sie w otoczeniu, w którym
        czujesz sie dobrze, bez staruchów, bez rozwrzeszczanych gó..arzy, bez
        upoconych dresów.
    • krwawabestia Re: niebezpieczni staruszkowie 19.05.06, 13:39
      babcie jak i dziadki czesto sa wredne i jak znajda kogos komu moga w jakis
      sposob dopie..c to maja z tego wielka frajde
      • krwawabestia Re: niebezpieczni staruszkowie 19.05.06, 13:46
        kiedy sie z takim dziadkiem lub babcia dyskutuje nie mozna byc zbyt uprzejmym
        bo pomysla ze mieczak i wyskocza z jadaczka najlepiej odpowiadac połsłówkami
        takie burkniecie i spojrzenie spode łba - ja to stosuje jak babcie czepiaja
        sie ze jezdze rowerem po parku- działa wysmienicie - tym bardziej ze mam mocny
        głos
    • aaki a ile ty masz lat ? 19.05.06, 15:33
    • widokzmarsa Re: niebezpieczni staruszkowie 19.05.06, 16:12
      nie martw się, wszaytkie lodziary genetycznie nie lubią starych ludzi. To nie
      twoja wina
    • glonik Re: niebezpieczni staruszkowie 19.05.06, 16:38
      Sformułowania w twoim poście, tudzież użyte słownictwo, każą mi podejrzewać, że
      będziesz na starość taka sama, jak ci, których tu tak kulturalnie opisujesz.
    • rebella Re: niebezpieczni staruszkowie 19.05.06, 17:21
      Scenka z mojego dzisiejszego poranka:
      rano, przed pracą poszłam do optyka. Stoje w kolejce. Już nadchodzi moja kolej,
      otwieram usta, żeby powiedzieć sprzedawczyni, o co chodzi, a tu nagle wciska
      się przede mną drżący staruszek z laską i zaczyna załatwiać swoje sprawy. Ja
      osłupiała, wkurzona, bo do pracy sie śpieszę, a tu mi się wpycha ktoś. Czy
      często się zdarza, że ktoś młody postępuje dziś tak, jak ten dziadek? Nie!
      Tylko starsze osoby, nie wiedzieć czemu, tak się bezczelnie potrafią zachować.
      Maja roszczeniową postawę wobec świata, wydaje im się, że skoro już maja siwe
      włosy, to wolno im wszystko, nawet podeptać po młodszym człowieku. To się
      nazywa... jak? starość? nie o starość tu przecież chodzi, tylko o pewne
      zjawisko - o brak elementarnej kultury osobistej.
      Zauważyłam, że starszym ludziom jest często "wszystko jedno" - nie maja wstydu.
      Nie wszyscy oczywiście.
      Ja takich osób nie szanuję, nawet gdyby miały po 30, 18, czy iles tam lat.
      Chamstwo to chamstwo i ja takim zachowanie gardzę.
      Zachowaniem, a nie starszymi ludźmi - podkreslam.
      Dziwne tylko to, że własnie tak wiele starszych osób własnie tak sie zachowuje.
    • luna67 Re:Sa ludzie i ludziska sa dziadkowie i dziadostwo 19.05.06, 18:11


      Przypomnialam sobie sytuacje jak autobusem codziennie jezdzilam z kolezanka do
      szkoly, pewnego ranka do autobusu weszla mloda mama z synkiem rozdzierajacego
      sie w nieboglosy, bo jak sie okazalo nie dostal takiego cukierka jak chcial.

      Usiadla z synkiem na przeciwko nas, (dodam, ze padalo niemilosiernie i chlopczyk
      mial brodne buty (prawie po pas);-), zaczelo sie nudzic malemu, wiec znalazl
      sobie zaraz zajecie, a mianowiecie kopanie brudnymi butami moja kolezanke (miala
      jasne spodnie). Mama widzac to nie zareagowala, wiec moja kolezanka zwrocila
      uwage malemu.... Jak ta matka sie nie rozdarla na caly autobus, "prosze nie
      zwracac mojemu synkowi uwage, on jest wychowywany bezstresowo"....
      na szczescie autobus zblizal sie do naszego przystanku, a ja wstawajac
      wyciagnelam gume do zucia i przykleilam jej na czolo, mowiac: "ja tez bylam
      wychowywana bezstresowo".... Jak wysiadalismy to caly autobus wyl ze smiechu,
      szkoda ze nie wiedzieliscie mine mamusi;-)

      Inna sytuacja nie jest juz taka smieszna bo bylam w 9 miesiacu ciazy, usiadlam
      na miejscu dla uprzywilejowanych bo to bylo jedno wolne miejsce.
      Na jednym z przystankow wsiadla starsza pani (bez laski;-)), i pokazujac mi
      jakis dowodzik doslownie przed nosem (nie wiem juz jaki, bo jego odstemp od
      moich oczu moze wynosil 1 cm, wiec nie moglam przeczytac (chyba ze jest
      rencistka), zaczela glosno mnie "mobilizowac" do ustapienia jej miejsca, a ten
      ton jej glosu byl tez nie na miejscu.
      Poinformowalam ja spokojnie, ze ja tez jestem tak jak ona uprzywilejowana, a ona
      na to, ze mam jej pokazac ksiazeczke ciazy....a bylam w 9 miesiacu (nie do
      przeoczenia). Naturalnie ktos inny ustapil jej miejsce, ale przez cala droge cos
      pod nosem gdakala, cos o robieniu dzieci czy cos takiego, jeden pasazer zwrocil
      jej uwage, ale to byla tylko oliwa do ognia;-))))

      Od tamtej pory jezdze moim autkiem, i modle sie zeby sie nie rozkraczyl;-)
      • rebella luna67 :)))))))) 19.05.06, 19:00
        niby śmieszne (bo uśmiałam się szczerze, czytając Twoja opowieść), a
        jednocześnie straszne! że też są tacy ludzie... szok!

        A co powiecie o babciach w przychodniach, bankach (tzn. chyba tylko w banku PKO
        BP - bo w innych nie zauwazyłam takich akcji), aptekach - kiedy ludzie czekają,
        a te starsze szanowne panie urządzają sobie przygodę - kto dłużej wstrzyma
        kolejkę, kto dłużej pogada z panią z okienka (no tyle przecież spraw życiowych
        trzeba przy okazji opowiedzieć tej obcej dziewczynie z okienka - a to wnuczuś
        taki kochanieńki, a to piesek chory i na leki pieniążki przyszłam pobrać, a to
        pogoda dzisiaj taka jakaś, etc...) ?
        Albo kto bezczelniej wepchnie się w kolejke do lekarza... Straszne.
        Większość ludzi w Polsce traci chyba na starośc jakieś poczucie samokrytycyzmu
        i wstydu.
        • seerena Re: luna67 :)))))))) 19.05.06, 19:28
          A mi się wydaje że uogólniacie i to bardzo. Tak samo można spotkać niegrzeczną
          staruszkę paćkającą błotem jak i młodego 20latka rozpychającego się łokciami i
          walącego na cały głos taką gwarą że uszy więdną i opadają - a może ja nie mam
          ochoty go słuchać? Albo panią w sile wieku, która włąsnie uważa że najpierw musi
          wsiąść!! I się pchającą na mnie podzcas gdy ja nie mogę wysiąść. Zwróciłam
          takiej uwagę to się wydarła - no bo ja WSIADAM! Ło rany boga ;)))) A ja tańczę
          kankana chyba. Oczywista jest zasada że najpierw się wysiada a potem wsiada. Tak
          samo najpierw się wychodzi np z banku czy sklepu a potem wchodzi. I ta pani
          wcale nie była stara, za to agresywna a owszem.
          Na szczęście komunikacja to mi się zdzraz raz na rok, jezdzę samochodem. A za
          kierownicą i na drogach jest jeszcze gorzej ;)
      • pipi43 Re:Sa ludzie i ludziska sa dziadkowie i dziadostw 19.05.06, 21:32
        Z tym bezstresowym wychowaniem to dowcip stary jak świat;(
        Jasne spodnie koleżanki i tak były do prania, skoro (jak twierdzisz)
        niemiłosiernie padało, więc parę plam więcej...
      • pump_it_up Re:Sa ludzie i ludziska sa dziadkowie i dziadostw 19.05.06, 22:26
        nie uczyla cie mama, ze to brzydko klamac? przeciez ta historia z guma to urban
        legend!
        • luna67 Re:Sa ludzie i ludziska sa dziadkowie i dziadostwo 20.05.06, 13:16
          prosze cie napisz mi jak dlugo znasz ta legende z guma, ja moge to przy
          swiadkach poswiadczyc, ze to prawda, a bylo to ok. 25 lat temu. Brzydze sie
          klamstwem:-(((((
          • pipi43 Re:Sa ludzie i ludziska sa dziadkowie i dziadostw 20.05.06, 23:11
            luna67 napisała:

            > prosze cie napisz mi jak dlugo znasz ta legende z guma, ja moge to przy
            > swiadkach poswiadczyc, ze to prawda, a bylo to ok. 25 lat temu. Brzydze sie
            > klamstwem:-(((((
            No właśnie - legendę...
    • kobieta_na_pasach jak bedziesz sama starucha to ktos 19.05.06, 19:35
      na pewno ci odplaci....
      • zuzka_zuzka1 Re: jak bedziesz sama starucha to ktos 19.05.06, 19:48
        dejavu
        troche to zabawne bo takie teksty to puszczają zapici bezdomni wsciekli ze sie
        nie pali i nie da faj albo nie zafunduje taniego winka
        • izabella1991 Re: jak bedziesz sama starucha to ktos 19.05.06, 20:31
          Swieta prawda,moi drodzy!
          Jak lubie ludzi (starszych i mlodszych)kulturalnych,uprzejmych,na poziomie,tak
          zapieklych,nienawidzacych wszystkiego i wszystkich NIE CIERPIE Z CALEGO SERCA!
          Mam nieprzyjemnosc(niestety) posiadac takich rodzicow!Im przeszkadzaja.
          -dzieci i wnuki(zarowno wlasne jak i cudze),
          -koty za oknem(bo miaucza,a co do diabla maja robic?arie operowe spiewac!!)
          -ptaki za oknem(sic!!!) wyslali petycje do Urzedu Miasta,coby sciac drzewo,bo
          im krakanie wron przeszkadza spac(wyobrazacie to sobie??)
          -i jeszcze 100 000 innych rzeczy!
          Za to pieprz...e Ojca Rydzyka w Radiu Maryja jakos im nie przeszkadza(niestety
          sluchaja namietnie)
          • cala_w_kwiatkach Re: jak bedziesz sama starucha to ktos 19.05.06, 20:47
            a ja odnosze wrazenie ze ci starsi ludzie juz widzac mlodych maja negatywne
            nastawienie do nich: ze nie kulturalni, ze NA PEWNO nie ustapia miejsca itp.
            potrafia byc zgryzliwi

            a najbardziej dziwi mnie tramwaj pelen 80-letnich babinek o godz. 7 (!) rano;)

            raz doswiadczyłam awantury i niemilych epitetow pod moim adresem od babci,
            ktora jadac jeden przystanek prawie siadała mi na kolanach dajac do zrozumienia
            ze ona musi usiasc, ludzie patrzyli sie na mnie z potepieniem a ja nie
            drgnełam, bo akurat wracałam po ciezkim dniu z 39stopniowa goraczka i ledwo
            trzymałam sie na nogach, wiec powiedziałam ze niestety ale mi słabo i nie mam
            sily stac

            • luna67 Re: jak bedziesz sama starucha to ktos 20.05.06, 13:21
              cala w kwiatkach napisalas:
              "a najbardziej dziwi mnie tramwaj pelen 80-letnich babinek o godz. 7 (!) rano;)"
              co nie wiesz o problemach staruszkow ze spaniem:-)
      • maialina1 ZA CO odplaci? 19.05.06, 21:16
        kobieta_na_pasach napisał:

        > na pewno ci odplaci....


        Ty kobieto_na_pasach przeczytalas chociaz watek??
        Bo mam wrazenie ze nie!
        ZA CO niby maja jej odplacic, skoro to ona zostala w tym
        przypadku "poszkodowana"?

        Cos ci sie pokrecilo.
        Doczytaj.
        • maialina1 jeszcze jedno, do zuzki_zuzki 19.05.06, 21:19
          Zuzka_zuzka, swietnie cie rozumiem, bo przypominaja mi sie moje licealne czasy
          i przejscia ze zlosliwymi staruchami w zatloczonych autobusach.
          Co ciekawe: nigdy sie nie czepiaja chlopakow, a juz w szczegolnosci tych w
          dresach!
          Tylko do niewinnych skromnie wygladajacych dziewczyn sie dowalaja, bo wiedza ze
          moga sobie bezkarnie popyskowac. Ot co!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka