potworski
22.05.06, 17:53
Znamy się już z moją koleżanką kilka tygodni - całkiem atrakcyjna, długie
nogi, ładne włosy i brązowe spodnie w kantkę - słowem - Barbara. Przyszedł
czas na bzykanko. Zorganizowałem oczywiście romantyczny wieczór w swoim
stylu=poszliśmy zwiedzać fabrykę gwoździ, potem mały spacer po cementowni a
na końcu romantyczna kolacja u mnie=pomidorowa z ryżem i kotlety mielone.
Oczywiście nastawiłem płytę i zrobiłem nastrój wykręcając zarówkę z
żyrandola. Zaczynam akcję i tu pojawił się problem. Jak się okazało moja
kolezanka zamiast biustu ma faks! - prawdziwy, działający! Powiedziała, że to
podarek od rodziców z okazji komunii. Chcieli, żeby została w przyszłości
sekretarką i zafundowali jej taki prezent.
Powstała krępująca sytuacja, bo nie wiem co z tym zrobić. Ani to dotknąć, bo
plastikowe i hałasuje, ani pomiętosić, bo twarde. W dodatku co chwila
przychodzą do niej jakieś wydruki i radiogramy. Ostatnio jak siedzieliśmy w
kinie to przez 15 minut hałasował, bo przyszedł do niej 70-cio stronicowy
wydruk z jakiejś szwedzkiej firmy produkującej kefiry. Niby są plusy, bo mogę
sobie skorzystać jak muszę coś pilnie wysłać, no i przynajmniej odpada
kwestia prezentów na urodziny, bo ostatnio kupiłem jej zestaw kilku tuszy i
dwie ryzy papieru=piała ze szcześcia.No ale kompletnie nie wiem jak sobie z
tym poradzić w łóżku! Nie wiem, które części są wrazliwe=może te migające
kontrolki, albo przycisk "power"? No sam nie wiem.