glonik
31.05.06, 00:28
Dopóki jesteś, jesteś ze mną,
dzień jak kolęda się zaczyna
łagodną nutą, światłem sennym,
bladego świtu pajęczyną.
Dopóki oczu jasne niebo
otwierasz co dnia jak ramiona.
Dopóki jesteś, jesteś ze mną,
w obłoki płynę, płynę płonąc.
Dopóki jesteś, jesteś blisko,
w zasięgu ramion, oczu, dłoni.
Zapalasz lampę jak ognisko,
przy którym ja się mogę schronić.
Dopóki jesteś, jesteś ze mną
świat tu się kończy i zaczyna.
Dopóki jesteś, jesteś jeszcze,
dopóki mogę cię zatrzymać.
Dobra, prywata leci, nie pogniewam się za wywalenie. Ale ciekawa jestem, czy
potraficie powiedzieć Najważniejszemu człowiekowi, że jest tak ważny? I czy
tak samo łatwo przyjdzie Wam powiedzieć: " won!!! tu są walizki, wynocha,
tego kwiatu pół światu - a potem płakać?
Jak łatwo zranić jak trudno przeprosić...
Tomku, to dla Ciebie:
Przepraszam za...
- niecierpliwość
- męczenie Cię, co w mojej pracy
- za nieumiejętność oddzielenia pracy od Nas
- za niechęć do czytania na głos "Pianistki"