kira30
06.06.06, 09:55
5 lat po ślubie, dziecko.Małżeństwo niby udane,alesię pojawia w życiu kobiety
facet z przyszłości.Jest daleko,rozmowy na telefon, sms,net.Zakochuje się w
nim pora drugi w życiu.On - mówi ,ze przez cały ten czas( nie widzieli się od
7 lat) myślał o niej.Piszę codziennie, dzwoni dwa razy w ciągu dnia. Ona-
zapomina o świecie, warjuję,to była jej nigdyś niespełniona miłość.Po 9
miesiącach kontaktów, jedzie do niego.Spotykają się.Obłęd. Trwa to przez parę
dni, potem nagle dostaję wiadomość, ze on ją żegna. nie chcę z nią się
spotkać, nie chcę rozmawiać.Nie było kłótni przed tem, było namiętnie.Ale nie
doszło do scen łóżkowych, poprostu koniec. Co o tym sądzicie?