Dodaj do ulubionych

co sądzicie?

06.06.06, 09:55
5 lat po ślubie, dziecko.Małżeństwo niby udane,alesię pojawia w życiu kobiety
facet z przyszłości.Jest daleko,rozmowy na telefon, sms,net.Zakochuje się w
nim pora drugi w życiu.On - mówi ,ze przez cały ten czas( nie widzieli się od
7 lat) myślał o niej.Piszę codziennie, dzwoni dwa razy w ciągu dnia. Ona-
zapomina o świecie, warjuję,to była jej nigdyś niespełniona miłość.Po 9
miesiącach kontaktów, jedzie do niego.Spotykają się.Obłęd. Trwa to przez parę
dni, potem nagle dostaję wiadomość, ze on ją żegna. nie chcę z nią się
spotkać, nie chcę rozmawiać.Nie było kłótni przed tem, było namiętnie.Ale nie
doszło do scen łóżkowych, poprostu koniec. Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • iberia30 Re: co sądzicie? 06.06.06, 09:59
      ze to wszystko mu sie wydawalo, i wspolczuje jej mezowi...
      • tylko-slowa Re: co sądzicie? 06.06.06, 10:06
        mam nadzieje ze u mnie się to troszke inaczej skończy....(moja sytuacja jest troche podobna do Twojej)kolejny dowód na to, że czasem od przeszłości trudno się od tak oderwać....
    • saskiaplus1 Re: co sądzicie? 06.06.06, 10:07
      Sądzę, że się, głupia, harlekinów naczytała i myśli, że wreszcie książę z bajki
      po nią przyjechał.
      A tak w ogóle to właśnie na streszczenie harlekina wygląda.
    • kira30 Re: co sądzicie? 06.06.06, 10:11
      harlekin?Kurczę, wygląda, ale tak rzeczywiście było.
      I męczy mi to dlaczego! I zła jestem na siebie ,że taka naiwna ,że poniosło, ze
      nie odpowiedzialnie i t.d.Ale się stało
      • tylko-slowa Re: co sądzicie? 06.06.06, 10:13
        może on chciał tylko sprawdzić jak szybko może mieć
        Ciebie spowrotem....
        • kira30 Re: co sądzicie? 06.06.06, 10:16
          tylko-sowa: ale po co?Codziennie rano sms- dzień dobry kochanie,a potem cały
          dzień. Dzwonienie, mejlowanie,miły słowa, których boli mi przytaczać, po co?
          żeby sie przykonać?
          • tylko-slowa Re: co sądzicie? 06.06.06, 10:36
            może nie wiem...może miał kryzys w swoim związku, może się bawi ludzmi amoże po prostu się przestraszył, może nie chce burzyć Twojego zycia....mam troche podobną sytuację do Twojej i mam nadzieje, że się tak nie skończy...:(
            • kira30 Re: co sądzicie? 06.06.06, 10:40
              też mam taką nadziję!!!
              • tylko-slowa Re: co sądzicie? 06.06.06, 10:51
                a niedałoby się z nim jeszcze pogadać, wszystko wyjaśnić???
                • kira30 Re: co sądzicie? 06.06.06, 11:01
                  od tamtego momentu minął już prawie rok,czułam się podle,ja postawiłam wszystko
                  na jedną kartę.......Teraz już nie ma co gadać.Powoli zaczynam z tego wychodzić.
                  Czy są tylko kobiety takie głupie?
                  • tylko-slowa Re: co sądzicie? 06.06.06, 11:13
                    a mówi się, że czas leczy rany....chyba nie bardzo:-(
                    kobiety są napewno naiwne, wciąż wierzą że milczenie oznacza, że coś się stało, że to na bank nie ignorancja....pewnie nie może, ciężki moment w życiu....później dociera i cholernie boli....potem podobno pzechodzi:)
                  • czarna.porzeczka Re: co sądzicie? 06.06.06, 21:03
                    Ja wychodzilam z zauroczenia facetem ( coprawda nie z przeszlosci tylko takim
                    ktory zawrocil mi w glowie) przez 5 lat....
          • deodyma Re: co sądzicie? 06.06.06, 11:09
            no wlasnie chyba tylko po to, zeby sprawdzic jak szybko moze cie miec
            spowrotem. chcial sie upewnic, czy cos jeszcze do niego czujesz. teraz wie, ze
            tak.
            • kira30 Re: co sądzicie? 06.06.06, 11:20
              I myszlisz,że znając ze ruszy mi całe życie, perfidnie to sprawdzał?
              On ma 33 lata, to nie szczyl, wszystko wskazywało na to że odpowiedzialności
              trochę ma, a przynajmniej zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji, albo z niego
              sku..syn ostatni...
              • tylko-slowa Re: co sądzicie? 06.06.06, 11:28
                trudno ocenia się ludzi, których się nie zna. Sa faceci dla których życie nie zależnie od wieku jest nieustającą zabawą są i tacy, którzy robią dwa kroki do przodu i pięć w tył...każdy jest inny. mogłobyc tak, że w pewnym momencie stwierdził, że to nie ma sensu, że ty masz rodzinę(może on też miał), że nie chce Tobie burzyć życia i odszedł...dokonał wyboru za Ciebie. a wiedział, że masz ułożone życie??
                • kira30 Re: co sądzicie? 06.06.06, 11:34
                  Wiedział, zresztą to wszystko się zaczeło tak po przyjacielsku bardziej, wiecie
                  jak to jest kiedy sie spotyka kogos z dawnych czasów, od razu opowiedziałam, ze
                  wyszłam za mąż, że mam dziecko.On jest kawalerem.Nie mogę sobie darowąc tego
                  wszystkiego, męczy mnie to że emocjonalnie zdradziłam,ze byłam gotowa pójść
                  dalej...I że tak sie oparzyłam...
                  • tylko-slowa Re: co sądzicie? 06.06.06, 11:55
                    i przez ten rok nie miałaś z nim kontaktu??nic a nic??nie prosiłaś o jakiekolwiek wyjaśnienie??
                    • kira30 Re: co sądzicie? 06.06.06, 12:10
                      Na początku owszem, bardzo mi zależało na rozmowie.Byłam przygotowana od samego
                      początku że nie skończy się to dobrze, niezależnie od werdyktu.A ni dla mojego
                      dzieciaka w razie gdy zostane z nim, ani dla mnie, gdy podejmę decyzję, że
                      przerywam, właśnie ze względu na dziecko.I bardzo chciałam rozmowy,bolesnej
                      owszem, ale rozmowy.A tu nic.Powiedział mi tylko, że kiedyś mi powie dlaczego
                      ale nie teraz.Powiedział...raczej przysłal mi smsa.Wkurzało mi to. Nie odbireał
                      moich telefonów, napisałam mu ,że to co on robi to nie jest odpowiedzialne,że
                      jezeli podjął decyzję jaka ona by nie była, musi mi powiedzieć ją w twarz.Nie
                      jak tchurz. A on nic. milczenie i tak do dzisiaj.Smutne! I to mi męczy!!!
                      • tylko-slowa Re: co sądzicie? 06.06.06, 12:24
                        może teraz spróbuj zadzwonić, a jak nie odbierze to jeszcze raz w koncu sie zmeczy, możesz też pojechac do niego tu chodzi o Twoj spokój i szczęście Twojej rodziny!!
    • yankak Re: co sądzicie? 06.06.06, 12:22
      ja miałam bardzo podobną sytuację,nie podołał poprostu.nagle uświadomił
      sobie,że cała ta miłość niesie ze sobą ogromne komplekację i nie byłoby nic
      złego w jego decyzji, gdyby nie ignorancja.A może sam to bardzo przeżył,może
      nie był w stanie s tobą o tym gadać , może go bolało to bardzo.I wybrał dla
      siebie najwygodniejszy sposób.
    • yankak Re: co sądzicie? 06.06.06, 12:29
      a ja myślę, ze nie powinnaś nigdzie jechać ani dzwonić.Było mineło!
      Po co się pakować w to gó.. po raz kolejny!
      • kasia_ruchasia Re: co sądzicie? 06.06.06, 21:49
        Smutne to
        zgadzam sie z yankak, ale też wpada mi pewna myśl.Być moze zaprzątałas mu myśli
        przez te wszytskie lata, nie pozwalałaś zbudowac nic nowego tzn pamięć o Tobie
        i "tęsknota" za kimś takim jak ty. Tylko w momencie gdy zmierzył się z tym,
        spotkał "wrócił" uznał zę to co było ulotniło się. Moze nie dał po sobie tego
        poznać ale poczuł ze to nie "to" i że wszystko za czym tęsknił zmienił czas.
        Was oboje zmienił czas i te wszystkie lata.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka