Dodaj do ulubionych

Facet z problemem

08.06.06, 14:27
dzień dobry!
Potrzebuję pomocy kobiecej.Jestem starszym facetem, mam żonę i dwójkę dzieci
ale mam też kochankę.Dziewczynę w wieku 25 lat.Kochamy sie. Banalnie.
Problem polega na tym, ze mógłbym dla niej zmienić swoje życie ale boję się
ze w jej wieku uczucie jest jeszcze chwiejne.Czy się mylę?
Obserwuj wątek
    • kryzolia Re: Facet z problemem 08.06.06, 14:28
      nie mylisz się
    • krambambulia [ziew] nt 08.06.06, 14:29

      • malutka_lilu Re: [ziew] nt 08.06.06, 14:30
        to zalezy tylko od dziewczyny! a, przepraszam, jaka roznice w wieku macie?
    • sylwiaso Re: Facet z problemem 08.06.06, 14:30
      w jej wieku jakie uczucie?do starego grzyba z kasą?bo to sie napewno liczy nie
      wierze ze masz dochody 1200 netto,przejrzyj chlopie na oczy
    • bajka228 Re: Facet z problemem 08.06.06, 14:33
      typowe... chciałbym a bałbym. jak juz bawisz sie w sporty ekstremalne, to miej
      jaja.

      odp. na pytanie: zalezy od dziewczyny, nikt z nas jej nie zna, skad mamy
      wiedziec.
      • krem_zjem Re: Facet z problemem 08.06.06, 14:36
        Nasza róznica wynosi 20 lat, chyba typowa dla takich przypadków i boje się ze
        jezeli wszystko zmienie to ona nie podoła może ją rajcuje taki związek,
        przynosi emocję, potem może ich zabraknąć
        • sylwiaso Re: Facet z problemem 08.06.06, 14:37
          mysle ze emocje z jej strony moga wynikac tylko z faktu w ktorym momencie
          kopulacji kopniesz w kalendarz!
          • krem_zjem Re: Facet z problemem 08.06.06, 14:39
            Pani sylwiaso - ja ją naprawde bardzo kocham, wszedłem tu aby zadać pytanie i
            uzyskać poważną odpowiedż.Jestem zarzenowany,że muszę się podpytywać, ile ja
            mam lat, ale liczę na poważne potraktowanie mojego listu.
            • sylwiaso Re: Facet z problemem 08.06.06, 14:40
              panie zazenowany chce pan odpowiedzi to sie zapytaj zony,ona tez miala kiedys
              25 lat
    • krem_zjem Re: Facet z problemem 08.06.06, 14:42
      Żona, to jest straszna rana, ale jestem dosyć zamążny, żeby była szczęścliwa po
      moim odejściu.
      • sylwiaso Re: Facet z problemem 08.06.06, 14:45
        chyba mam wrazenie ze pomylil pan fora.prosze poszukac sado-maso
        gdzieindziej,nie chce mi sie gadac,jak moj maz bedzie w tym wieku tak pieprzyl
        glupoty sama go oddam jakiejs mlodej siksie
      • bri Re: Facet z problemem 08.06.06, 14:45
        A dzieci? Też będą takie szczęśliwe?
      • bajka228 Re: Facet z problemem 08.06.06, 14:45
        jesli utrzymujesz kochanke i tak zaczal sie wasz romans - to nie licz na to, ze
        ona jest z Toba z faktycznej milosci.
    • kryzolia Re: Facet z problemem 08.06.06, 14:45
      chyba nie spodziewałeś sie , mając trochę lat , że w takiej kwestii uzyskasz
      odpowiedziedź na Twój problem na forum. NIkt Ci nie da takiej odpoiwiedzi , a
      nawet jeśli ktoś sie na to odważy, to wybacz - skąd on to może wiedzieć. Może
      poczekasz jakiś ( dłuższy czas) na swoją odpowiedx, którą CI da życie....
      • krem_zjem Re: Facet z problemem 08.06.06, 14:47
        Może i tak,może nie jest to odpowiednie miejsce i trudne pytanie, ale chyba
        jesteście jej rówieśniczkami mniej więcej, stąd mije pytanie
        • krem_zjem Re: Facet z problemem 08.06.06, 14:52
          Dzieci pozakładały własne rodziny, nie muszę się tłumaczyć
        • kryzolia Re: Facet z problemem 08.06.06, 14:53
          nie śpiesz sie z decyzjami, poczekaj, nawet pare lat, wtedy bedziesz więcej
          wiedział......
    • frutinka Re: Facet z problemem 08.06.06, 15:50
      Stałość uczuć nie zależy wyłącznie od wieku. Pan ma lat 45 i nie jest pan zbyt
      stały w uczuciach (skoro rozważa pan zostawienie żony z 2 dzieci dla młodszej,
      pewnie ładniejszej). Ja natomiast ma lat 24 i raczej stała w uczuciach jestem.
      Jak, więc widac - nie wszystko zalezy od wieku.
      Na pańskim miejscu bardziej bym sie obawiała, że za 10 lat ona wciąż będzie
      młodą kobietą, natomiast pan będzie starszym człowiekiem, niekoniecznie tak
      energicznym, by zaspokoić wszystkie potrzeby swej kobiety. W ten sposób bardzo
      często rodzi się zazdrość i zaborczość ze strony starszego, nie tak
      atrakcyjnego juz mężczyzny.
      Niestety - czasu nie da się oszukać. Mój ojciec jest w pana 3 wieku i
      choć jest bardzo energiczny i wysportowany, i podoba się wielu kobietom, nie
      wyobrażam sobie żadnej z moich koleżanek u jego boku. To by wyglądało
      przesmiesznie! Albo żałośnie - jak kto woli.
      Mam też wujka w pana wieku, który zostawił żonę i dwójkę dzieci dla laski w
      wieku swojego syna. Mają razem drugie dziecko i duzy dom. Tylko podobno jakis
      takizmęczony chodzi po tych kilku latach. I jakby się przestał uśmiechać. I
      chyba z żoną drugą śreni ma kontakt. Za to jego córka fantastyczny - razem na
      dyskoteki chodzą:) A starszy człowiek w domu po proacy odpoczywa:) Fajnie ma,
      nie? Taką młodą dupę sobie wyrwał!
      • sylwiaso Re: Facet z problemem 08.06.06, 15:57
        Jak to dobrze ze nie wszystkie mlode dziewczyny sa głupie!!Mądre słowa z młodej
        glowy.Zgadzam sie z tobą.
    • uwaga_tramwaj Re: Facet z problemem 08.06.06, 16:29
      "jestem starszym facetem", nie znam samca który tak się z własnej woli określi
      nawet w wieku 100 lat. podpucha. to jak "jestem szarą myszką z kompleksami".
    • zupka.vifon Re: Facet z problemem 08.06.06, 17:43
      Mysle ze tak jak wiele osob tu wczesniej pisalo - roznica wieku ma sporo
      minusow. Z jednej strony facet starszy o 20 lat daje dziewczynie 25letniej
      spokoj i poczucie bezpieczenstwa. Poczatkowo seks jest fantastyczny, ale ona
      caly czas jest w swoim najlepszym wieku, podczas kiedy Ty sie nieuchronnie
      starzejesz. Kiedy ona bedzie ryczaca 30tka, Ty bedziesz 50latkiem.
      Kiedy ona bedzie miala 35lat i nadal szczyt swoich mozliwosci fizycznych mozesz
      dostac przy niej delikatnej zadyszki.

      Poza tym, ona w pewnym momencie bedzie chciala miec dziecko, dzieci. Czy masz
      sile i chec by miec kolejne dzieci? Od poczatku bawic sie w pieluszki,
      smoczki, szkoly, caly ten majdan?

      To sa mankamenty techniczno - zyciowe.

      Ale jesli ja kochasz i wiesz ze to napewno ta osoba, zas z zona naprawde NIC
      Cie nie laczy to bierz sie do roboty i miej odwage zmienic swoje zycie.
      I nie badz tchorzem jak cala masa facetow, tylko odwaz sie zrobic krok, by miec
      choc kilka tak cudownych, warto zaryzykowac dla odrobiny szczescia.

      Trzymam kciuki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka