kohinor
14.06.06, 15:19
Drogie panie.
Zaintygowal mnie post o kochaniu sie z dojrzalymi facetami.
Dla niektorych dziewczyn 45-latek to staruch dla innych - najlepszy kochanek.
Ze swojej - faceckiej - strony uwazam (z Kochanowskim), ze im czlowiek starszy tym ma korzen
twardszy - wiecej (dluzej) moze, ma doswiadczenie i WIE, czego trzeba kobiecie itd.
Jest jednoczesnie czulym kochankiem a jak trzeba - jurnym rumakiem. Ale bynajmniej nie jakims
byczkiem o twarzy onanisty (jak mi sie to okreslenie spodobalo) ktory raz-dwa-trzy zalatwia SWOJA
potrzbe i partnerka go juz nie interesuje.
Ale to MOJA (podkreslam) opinia.
Zwracam sie wiec do dziewczyn/kobiet ktore maja jakies doswiadczenia i z mlodymi i ze starszymi
kochankami.
Jakie macie opinie?
PS:
- nie pytam o jurnosc mezow (przynajmniej swoich ;) )
- nie pytam o opinie tych, ktore nie probowaly