Dodaj do ulubionych

Ja nie chcę!!! :((

17.06.06, 11:20
Kilka dni temu zrobiłam test i wyszedł pozytywnie, dziś powtórzyłam i znów to
samo :( Jestem w ciąży! Płaczę. Miałam tyle planów, chciałam wyjechać i
przenieść się do innej filii firmy w innym kraju by być z mężczyzną, którego
pokochałam. Chciałam iść na drugie studia, chciałam odejść od faceta. Chciałam
go zostawić i związac się z innym. Wszystko było na dobrej drodze :((( On
zawsze używał prezerwatywy, to miał być już ostatni raz, już go psychicznie
przygotowywałam do rozstania :( Wszystko się zawaliło, wszystko. Chciałabym
nie być, nie istniec. Nie poradzę sobie i nie nadaję się na matkę. Strazsnie
się boję.

Boję się, że nigdy nie pokocham tego dziecka
Boję się co ludzie powiedzą kiedy okażę się złą matką, albo gdy je zostawię.
Boję się być w ciąży,
Boję się porodu
Boję się odpowiedzialności
Boję się, że teraz już nigdy nie odejdę od ojca dziecka i nigdy nie będę z
tamtym, - z tym którego naprawdę kocham i do którego tęsknię.

Płaczę, bo zawaliły się moje plany i marzenia
Płaczę, bo już nigdy nie będzie tak jak dawniej
Placzę, bo załuję że nie zerwałam wcześniej, od razu nie wiedząc jak to zrobić

Gdyby to się stało rok temu, nie płakałbym, nie bałabym się tak bardzo. Nie
czułabym, ze wszystko tracę. Dlaczego teraz? Dlaczego? Ja nie chcę!!!!
Obserwuj wątek
    • magnusg Re: Ja nie chcę!!! :(( 17.06.06, 11:34
      I jakiej porady tu oczekujesz??Chcesz ulsyszec zdanie-"idz i usun"??Zaden
      odpowiedzialny czlowiek takiej rady ci nie da,bo nie ma implikacji,zeby ciaze
      usunac.Sytuacje masz oczywiscie nieciekawa,ale pamietaj,ze ty jako dorosla
      osoba ponosisz za nia odpowiedzialnosc,a nie to niewinne dziecko.Wiem,ze latwo
      sie tak mowi nie beda na twoim miejscu,ale tak niestety obiektywnie twoja
      sytuacja wyglada.
      • szefu13 Re: Ja nie chcę!!! :(( 17.06.06, 15:36
        Jeśli można par excellence się wciąć nieco nie na temat, to ja bym chciał tu
        niniejszym zaznaczyć, że "implikacje", to wnioski, skutki, wynikanie, itp. o ile
        mi wiadomo, oczywiście, bo ja się mogę mylić :)))) więc w Twojej wypowiedzi
        należało by użyć słowa "przesłanek", "warunków", itp.
        Człowiek się uczy przez całe życie .... :)))))))))))))
    • miss.laura Muszisz byc silna!!!!! 17.06.06, 11:40
      Ciaze potwierdza lekarz, potwierdzic moze dopiero po tym jak uslyszy bicie jego
      serduszka,wiec sa jakies znikome szanse, ze moze nie jestes w ciazy?

      A z drugiej strony jesli juz sie tak stalo, to musisz wziasc sie w garsc.Nic
      innego Ci nie pozostaje.Musisz byc silna.Teraz nie ma juz JA i moje pragnienia
      tylko masz - MY czyli Ty i Twoje dziecko, i musisz myslec o Was obojgu.
      Wszystko to co napisalas wyzej moze sie spelnic...nie bedzie to teraz, zaraz za
      rok, ale za 2-3 latka jak odchowasz dziecko, jestes w stanie to
      osiagnac.Znalezc lepsza prace, zrobic drugie studia, nawet byc z mezczyzna
      ktorego pokochalas, jesli nie ulozy Ci sie z ojcem dziecka.Wiec, glowa do gory.
      Nie lam sie!!!
      Dzieci daja Ci tyle energii, ze zobaczysz ile w stanie jestes jeszcze udzwignac
      i wywalczyc w zyciu.Wiec nie poddaw3aj sie, tylko walcz i badz silna.
    • kas_rom Re: Ja nie chcę!!! :(( 17.06.06, 11:47
      Za kilka dni popatrzysz na to innymi oczami.Takie syuacje tylko na początku
      wydaja sie bez wyjścia.Sama kiedys byłam w podobnej i też wydawało mi się,że
      świat się zawalił.Dziś nie żałuję niczego.Mam wspaniałą córkę z tamtych lat i od
      roku cudownego syna z mężczyzną, którego kocham.Życie płata nam figle ,ale nie
      wolno mu się poddawać.Nie rób tylko niczego na siłę.Ale pamiętaj że dziecko to
      dar.Jeśli potrafisz kochać to nie jest możliwe ,żebyś nie pokochała swego
      maleństwa.Pamiętaj,że praca ,podróże ,wspaniali mężczyźni to wszystko może się
      dziać również wtedy gdy(jsteś) będziesz matką.A być matką to wspanała rola nawet
      jeśli teraz wydaje ci się to katastrofą. Dziecko jest w stanie ustalić w życiu
      wartości i cele i wcale nie musi być końcem świata.Zapach dziecka ,cudowny dotyk
      jego dłoni potrafi ukoić .Nie zabieraj sobie tej szansy tylko dlatego że nie
      kochasz swego partnera.Jeśli go nie kochasz -zostaw.Bycie samotną matką jest
      trudne ,ale nie niemożliwe.A co do tego którego kochasz to teraz się okaże....
      Może to głupio,że tak piszę ale wiem co czujesz bo twoja historia jest mi bardzo
      bliska i wiem że ,będzie toczyć się teraz bardzo szybko.Pamiętaj,że tylko od
      ciebie zależy ile stracisz, a ile zyskasz.Życzę ci odwagi i miłości .
    • maialina1 Re: Ja nie chcę!!! :(( 17.06.06, 11:55
      Moja droga,
      dziecko to nie koniec swiata.
      Poczatek nieplanowanej ciazy ZAWSZE jest trudny, ale w ogromnej wiekszosci
      przypadkow kobiety sa potem szczesliwe. Ostatecznie lepiej miec za wczesnie niz
      za pozno.
      Dziecko na pewno pokochasz, chociaz moze byc tak ze na poczatku po porodzie
      bedziesz w szoku i bedzie ci sie one wydawac brzydkie i jakies takie nie twoje.
      Natomiast po paru miesiacach nie ma opcji zebys go nie pokochala.
      Nic nie pisalas o tym co na to wszystko rodzina, ale jestem pewna ze nawet
      jesli w pierwszej reakcji mieliby cie wygnac z domu czy cos, to potem beda
      najszczesliwszymi dziadkami swiata.
      Uwierz mi, nie ty pierwsza na swiecie zaszlas w niechciana ciaze.
      Ostatecznie, jesli naprawde nie bedziesz mogla przywyjknac do bycia matka, w co
      watpie, to mozesz oddac dziecko do adopcji, badz pod opieke klomus z rodziny
      (wtedy go nie stracisz "na zawsze", bedziesz wiedziala ze zawsze jest droga
      odwrotu, ze mozesz sie jeszcze namyslic i po nie wrocic).

      Co sie tyczy faceta to uwazam ze to jest podrzedna sprawa.
      Nie jestesmy w sredniowieczu, nie musisz za niego wychodzic. NIC cie do tego
      nie obliguje. Nic i nikt.

      Szkoda mi tylko ze zakochalas sie w tym nowym...moze byc tak ze nie zaakcpetuje
      faktu ze jestes w ciazy ale nie z nim. Jednak ja wierze w prawdziwa milosc, i
      jesli taka jest miedzy wami to tak czy inaczej kiedys bedziecie razem. Dziecko
      to nie zadna skaza, nie nalezy tak tego traktowac.

      Co sie zas tyczy samego porodu, to jesli strasznie strasznie strasznie sie
      boisz mozesz zdecydowac sie na cesarke. Porodu nie poczujesz. Tylko potem
      bedzie troche bolalo. Ale po zwyklym porodzie tez boli, wiec roznica niewielka
      (na ten temat tocza sie czasem zazarte dyskusje na forum "zdrowie kobiety",
      mozesz isc i tam poczytac, zobaczysz ktory porod bardziej ci odpowiada).

      Nie mow ze zawalily cie plany. One sie po prostu ZMIENILY. I tyle. Zdarza sie.
      Trzeba stawic czola sytuacji, zamiast uciekac w depresje.


      • maialina1 Re: Ja nie chcę!!! :(( 17.06.06, 11:58
        Jeszcze dopisze to; mialam na studiach kolezanke ktora zaszla w ciaze z jednym
        z wykladowcow. Oczywiscie nie sa razem. Po studiach to ona pierwsza znalazla
        prace, bo dziecko juz chodzilo do przedszkola i pracodawcy nie patrzyli na nia
        jak na pijawke ktora chce dostac prace i wyrwac im kase na urlop macierzynski.
        Niestety, w takiej sytuacji sa bardzo czesto kobiety ktore zaraz po studiach
        wychodza za maz. Pracodawcy nie chca ich zatrudniach bo wiedza ze zaraz taka
        zajdzie w ciaze i zadny bedzie z niej pozytek, tylko trzeba jej bedzie placic
        za macierzynski.
        • 2kible daj dziecko do adopcji,najlepiej do USA 17.06.06, 12:05
          • szefu13 Re: daj dziecko do adopcji,najlepiej do USA 17.06.06, 15:39
            Sam się daj do adopcji :))))).
    • vandikia Re: Ja nie chcę!!! :(( 17.06.06, 12:17
      coraz częściej dochodzę do wniosku, że dziecko to dar. widzę też, że duża
      odpowiedzialność.
      nie załamuj się, bo to źle wpłynie na tą kropelkę w Tobie. przyjmij to co dał
      Ci teraz los.
      porodu boi się chyba większość kobiet, co do ojca dziecka - nie masz obowiązku
      z nim być, musisz tylko zebrac w sobie siły, zeby od niego odejść. przecież
      może spełniać rolę ojca nie będąc jednoczesnie Twoim partnerem.
      głowa do góry, wszystko się samo ułoży :)
    • nombrilek Re: Ja nie chcę!!! :(( 17.06.06, 12:31
      Sorki, ale piszesz ze kochasz innego a z tym bara bara??? To tez troche okresla
      ciebie i wogole ci nie wspolczuje raczej temu biednemu dzidziusiowi
      • vandikia Re: Ja nie chcę!!! :(( 17.06.06, 12:52
        nombrilek napisała:

        wogole ci nie wspolczuje


        a to określa Ciebie
    • mahadeva Re: Ja nie chcę!!! :(( 17.06.06, 14:33
      kobiety z dzieckiem sa twardsze, zawsze sie wszystko jakos uklada, zawsze jest
      rozwiazanie. a jesli chcesz to usun.
      • mahadeva Re: Ja nie chcę!!! :(( 17.06.06, 14:35
        poza tym trzeba ponosic konsekwencje swoich dzialan, kazdy tak ma, to naturalna
        droga, poczytaj sobie buddystow

        mahadeva napisała:

        > kobiety z dzieckiem sa twardsze, zawsze sie wszystko jakos uklada, zawsze
        jest
        > rozwiazanie. a jesli chcesz to usun.
    • bleman Przeprasza...to firma zabroni ci wyjechac do innej 17.06.06, 14:39
      filli jak jestes w ciazy ?

      Czy facet ktorego kochasz nie zaakceptuje dziecka ?
      Czy w kraju do ktorego jedziesz aborcja na zyczenie jest zakazana ?

      Przeciez nie musisz zostawac ze swoim starym facetem.
    • misiaptysia Re: Ja nie chcę!!! :(( 17.06.06, 14:49
      po co sie chodzi do lozka z kims z kim ma sie rozstac????trzeba sie bylo nie
      pieprz......chowaj teraz bahorka. buha ha ha
      • mahadeva Re: Ja nie chcę!!! :(( 17.06.06, 14:58
        no dobra, kazdemu sie moze zdarzyc :) a w ostatnim miesiacu nie wiedzialabym
        nawet kto jest ojcem, gdyby cos sie stalo, ale teraz juz biore tabletki, skoro
        autorka nie brala ich sama powinna znac ryzyko i poniesc konsekwencje, moze
        podswiadomie chce dziecka???????

        misiaptysia napisała:

        > po co sie chodzi do lozka z kims z kim ma sie rozstac????trzeba sie bylo nie
        > pieprz......chowaj teraz bahorka. buha ha ha
    • deodyma Re: Ja nie chcę!!! :(( 17.06.06, 15:13
      czegos tu nie rozumiem. chcialas zostawic swojego faceta, zeby zwiazac sie z
      innym ale w ramach pozegnania poszlas z nim do lozka??? jak wiec chcialas
      odejsc od niego to po kiego groma z nim jeszcze spalas???
      • vandikia Re: Ja nie chcę!!! :(( 17.06.06, 15:38
        ale to nie jest odp na temat
    • szefu13 Re: Ja nie chcę!!! :(( 17.06.06, 15:46
      Słuchaj, ja chyba mam rozwiązanie sprawy. Galopkiem pojedź do tego drugiego
      faceta, w którym się zakochałaś, bzyknijcie się, potem powiedz mu, że jesteś z
      nim w ciąży i po problemie! Same zalety:
      - ukochany Twój i to na dobre,
      - masz na niego od razu trzymanko,
      - może uda się od razu ślub przed widoczną ciążą :),
      - firma Ci nie będzie robić trudności (prawdopodobnie), bo w sumie, to normalne,
      że podąża się za głosem serca :),
      - dzuiecko automatycznie pokochasz, bo w ten sposób ono pomoże Ci galopkiem
      osiągnąć Twoje marzenia :)))).
      Jest tylko jeden szkopuł: ten Twój ukochany - czy on w ogóle wie o Twoim
      istnieniu? :)))))))
    • oollaa3 Re: Ja nie chcę!!! :(( 17.06.06, 16:21
      To idź się wyskrob głupia.
      Kochasz ionnego, a walisz się z facetem od którego odchodzisz?
      Dla mnie to podpucha, nie można być takim głupim.
      • snegnat Re: Ja nie chcę!!! :(( 17.06.06, 16:26
        > Dla mnie to podpucha, nie można być takim głupim.

        Niestety można. Nie zapominaj, że żyjemy w kraju, w którym Roman G. i Andrzej L.
        weszli do rządu ;-)
        • oollaa3 Re: Ja nie chcę!!! :(( 17.06.06, 17:59
          Uważasz, że za czasów Olechowskiego mniej było głupich?
          Ja akurat szanuję tych wymienionych przec Ciebie panów, a nie czuję się
          głupkiem czy wyrzutkiem społeczeństwa. Przeciwnie, jestem dobrze wykształconą i
          zarabiającą zwolenniczką tych partii. Dla mnie to nie obciach.
          Ale to nie temat. Autorka wątku poradzi sobie, zawsze może powiedzieć że to
          dziecko tego NOWEGO./ I jak romantycznie będzie.
          • snegnat Re: Ja nie chcę!!! :(( 17.06.06, 18:04
            Przeciwnie, jestem dobrze wykształconą i
            >
            > zarabiającą zwolenniczką tych partii.

            Cóż, narodowych socjalistów nie brakuje :-/

            Autorka wątku poradzi sobie, zawsze może powiedzieć że to
            > dziecko tego NOWEGO

            Gorzej jeżeli z tym nowym nie spała od kilku miesięcy. Jeżeli facet nie jest
            głupi to nie da się nabrać ;-))
            • oollaa3 Re: Ja nie chcę!!! :(( 17.06.06, 18:07
              Ale dlaczego Pan mnie obraża? czy ja Pana obrażam, odpisałam tylko na
              wcześniejszy post. A tu od razu niestosowny komentarz. Tolerancji trochę dla
              innych.
              • snegnat Re: Ja nie chcę!!! :(( 17.06.06, 18:09
                > Ale dlaczego Pan mnie obraża? czy ja Pana obrażam, odpisałam tylko na
                > wcześniejszy post. A tu od razu niestosowny komentarz. Tolerancji trochę dla
                > innych.

                Spokojnie. Bez nerwów. Ja Ciebie nie obrażam tylko stwierdzam, ze narodowych
                socjalistów nie brakuje. O ile wiem to nie jest to obraźliwe stwierdzenie.
                • oollaa3 Re: Ja nie chcę!!! :(( 17.06.06, 18:19
                  O mój spokój proszę się nie martwić.
                  "Narodowy socjalista"- to jakiś twór językowy?
                  Czy ja "wymyślam" komuś od zagranicznych liberałów? Głupio brzmi.
                  Chyba można mieć swoje poglądy polityczne jeszcze?
                  • snegnat Re: Ja nie chcę!!! :(( 17.06.06, 18:22
                    > "Narodowy socjalista"- to jakiś twór językowy?

                    Nie wiesz co to jest narodowy socjalizm? A wiesz co to było NSDAP?

                    > Czy ja "wymyślam" komuś od zagranicznych liberałów?

                    Głupio by wyszło z tym zagranicznym, ale liberał to raczej komplement a nie
                    obelga :-)

                    > Chyba można mieć swoje poglądy polityczne jeszcze?

                    Jeszcze można, ale nie wiem jak długo PiS i Spółka na to pozwolą :-)
                    • oollaa3 Re: Ja nie chcę!!! :(( 17.06.06, 18:26
                      Jedno z drugim nie ma nic wspólnego.
                      "liberał" dla pana komplement, dla mnie to obelga. Kwestia siedzenia.
                      • snegnat Re: Ja nie chcę!!! :(( 17.06.06, 18:34
                        > Jedno z drugim nie ma nic wspólnego.
                        > "liberał" dla pana komplement, dla mnie to obelga. Kwestia siedzenia.

                        Dziwna obelga, która za razem jest komplementem. Chcąc kogoś obrazić komplementy
                        mu się prawi :-)
                        • oollaa3 Re: Ja nie chcę!!! :(( 17.06.06, 19:01
                          Jakoś nie chce mi się z panem już gadać. A podobno liberałowie są tolerancyjni.
                          • snegnat Re: Ja nie chcę!!! :(( 17.06.06, 19:05
                            > Jakoś nie chce mi się z panem już gadać.

                            O'kay

                            >A podobno liberałowie są tolerancyjni.

                            Bo są. Gdybym był nietolerancyjny to obrażałbym Panią a tego nie robie.
                            Rozumiem, że ma Pani narodowo socjalistyczne poglądy i to szanuje. W
                            dzisiejszych czasach za dużo jest osób, które nie mają żadnych poglądów
                            politycznych :-)

                            Pozdrawiam.
            • bleman Re: Ja nie chcę!!! :(( 17.06.06, 19:04
              > Przeciwnie, jestem dobrze wykształconą i
              > >
              > > zarabiającą zwolenniczką tych partii.
              > Autorka wątku poradzi sobie, zawsze może powiedzieć że to
              > > dziecko tego NOWEGO

              Widac jaka postawe moralna reprezentuja zwolennicy tych partii...szkoda gadac :/
              • oollaa3 Re: Ja nie chcę!!! :(( 17.06.06, 19:14
                Szkoda, ze nie łapiesz ironii.
    • nemo536 Usun... 17.06.06, 16:44
      Jesli nie chcesz tego dziecka i wlasnie planowalas odejsc od faceta i na dodatek myslisz o aborcji, to sie nie wahaj. Tylko pamietaj, ze to musi byc w 100% Twoja decyzja!!!

      Jeszcze jedno...NIGDY nie bierz pod uwage i nie przejmuj sie tym, co powiedza inni...Ludzie uwielbiaja krytykowac, oceniach, wypowiadac sie na tematy innych, bo w ten sposob zapominaja o wlasnych problemach. Zyjemy w spoleczenstwie, gdzie prawie kazdy w pewnym stopniu przywiazuje wage do opinii innych ludzi, a to jest przeciez pozbawione sensu, gdyz to jest Twoje zycie i w momencie kiedy zaczynasz liczyc sie ze zdaniem innych, oddajesz Twoje zycie we wladanie obcych ludzi!!

      Pozdrawiam i zycze podjecia samodzielnej decyzji w zgodzie z Toba, a nie Twoim otoczeniem...
      • mahadeva Re: Usun... 17.06.06, 17:36
        bardzo madre rzeczy :)
        • good_boy Re: Usun... 17.06.06, 18:44
          Tez jestem za tym. Przemyśl, na ile rzeczywiście dziecko komplikuje Ci życie. Jeśli tak, bo nie z tym co trzeba, nie teraz, kiedy zaczynasz wychodzić na prostą - usuń. Jeśli jesteś w pierwszych tygodniach - można pigułką. Odczuwalne podobno jak większy, ciut bardziej bolesny okres niż zwykle. Prawdziwa aborcja przez wyłyżeczkowanie - okalecza. Doradzam też zgloś się do psychologa. jeszcze przed, ale musi być ktoś rekomendowany, z duzym doświadczeniem w pracy z kobietami. A przede wszystkim po fakcie - pomoże się otrząsnąć. I głowa do góry :-) Dla Ciebie Ty jesteś najważniejsza, nie inni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka