Dodaj do ulubionych

List tygodnia

24.01.03, 14:48
Ma Pani bardzo optymistyczna wizje krajow czlonkowskich Unii
Europejskiej i ich mieszkancow. Od kilku lat mieszkam we Francji
i coz, chodniki tutaj nierowne, dzis wlasnie lataja straszne
dziury przed moja praca (a byly w jezdni od ...dawna). Na
ulicach, chodnikach, w metrze i pociagach brudno (o czystosci
Francuzow juz nie wspomne), towary w supermarketach leza
dokladnie tam gdzie upadna i nikt nie schyla sie zeby je
podniesc. Zeby isc do lekarza...trzeba umowic sie wczesniej na
wizyte co w praktyce przeklada sie na prognozowanie tego, ze
jutro zaczne miec zapalenie pluc (bo grypa to nie zadna
choroba). Tutejsza administracja...potrafi doprowadzic do
szalenstwa nawet rodowitego Francuza. Same ujemne cechy...ale
wbrew temu wszystkiemu jednak tutaj zyje sie latwiej, lzej,
przyjemniej!
Obserwuj wątek
    • Gość: Me Re: List tygodnia IP: *.kat.chalmers.se 24.01.03, 16:14
      Bardzo optymistyczne podejscie do sprawy - i mam tu na mysli nie
      tylko marzenia autorki o czystych ulicach, usmiechnietych
      urzednikach itp. (co akurat w Unii rzeczywiscie nie jest az tak
      powszechne, przychylam sie do opinii z poprzedniego komentarza),
      ale przede wszystkim stwierdzenie "Bo przecież za unijne
      pieniądze wybudujemy nową Polskę." Czyli to, czego w Polsce
      najbardziej brakuje, to wlasnie pieniadze? Nie przypadkiem
      podstawowa, obywatelska uczciwosc, dobra organizacja (z ktorej
      braku zawsze slynelismy), kultura osobista, protestancki etos
      pracy? Czy nie nazbyt wielu obywateli w naszym kraju siedzi
      sobie wygodnie w fotelach i marzy, ze pewnego dnia przyjda jacys
      czarodzieje i rozwiaza wszystkie nasze narodowe problemy za
      pomoca pieniedzy z Unii?
      • Gość: ev va Re: List tygodnia IP: 62.233.197.* 24.01.03, 23:15
        bardzo się zgadzam - przeciez to właśnie pracowitość
        (protestancka pracowitość), uczciwość obywatelska i dbałość o
        codzienność przybiosła podwaliny tego co jest uważane za sukces
        ZACHODNIEJ Europy.
        U nas za dużo kozactwa (szczególnie na drogach) i popisywania
        się ("właśnie wróciliśmy z Dominikany") często ponad stan. Brak
        oszczędności i narodowej solidarności (tak widocznej choćby w
        preferencjach motoryzacyjnych Niemców). A nie ma kto posprzątać
        śmieci przed swoim domem . Nie mówiąc już o śmieciach w
        polskich lasach...
        • Gość: Lisek Re: List tygodnia IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 25.01.03, 11:50
          Jak się czyta taki tekst jak dzisiejszy list tygodnia to ręce
          opadają do kostek! Przyjdzie dobra wróżka Unia Europejska i da
          za darmo, najlepiej każdemu po równo, a jeszcze po drodze
          wyrówna chodniki i sprawi że ludziom przestanie smierdzieć spod
          pachy. Ludzie, ruszcie szarymi komórkami na litość Boską! Unia
          to nie dobra ciocia które komukolwiek coś da za darmo, a juz
          napewno nie będzie się zajmować budową nowej Polski ani drugiej
          Japonii. NIe ma czegoś takiego jak darmowy lunch.
          nasza młodzież pokazywana skwapliwie przez telewizję snuje plany
          zagranicznych wojaży - a ja sie pytam za co , dokąd , jako kto?
          Ilu z nich obejmie intratne posady w Brukseli, czy zasili rzesze
          niemieckich informatyków? A ilu bez jezyka i pieniędzy bedzie
          czysciło kible, zmywało gary, kopało rowy i obsługiwało
          niedołężnych starców. Europa chętnie zobaczy naszą młodzież jako
          najniżej wykwalifikowana siłą roboczą płacącą regularnie
          podatki, bo dość juz ma leniwych Turków, pakistańcyków, murzynów
          różnej maści, podejżliwie wygladających arabów. Co da dobra
          ciocia Unia ludziom z zamykanych fabryk którzy przepracowali w
          nagle niepotrebnej branży 20 lat ?
          NIe zatrzymamy juz walca historii, ale przynajmniej naiwnie go
          nie gloryfikujmy.
    • Gość: Wanda Re: List tygodnia IP: *.acn.pl / 10.72.4.* 26.01.03, 19:55
      Nierealna wizja ale i tak nie pozbawiona optymizmu.
      Od maja 2004r. ci sami lekarze nas będą leczyć,ci sami będą
      prawnicy,policjanci,sprzedawcy,nauczyciele itd. ale mam
      nadzieję, że prawo będzie silniejsze, bo już nie tylko polskie
      ale i europejskie, co przekładać się będzie na większą ochronę
      społeczną. Jeżeli będę chciała udowodnić błąd lekarzowi,
      prawnikowi, policjantowi, sprzedawcy czy nauczycielowi( np.nauki
      jazdy), to nie stracę na to majątku i reszty życia. Chyba, że
      się mylę.
      • Gość: ginger Re: List tygodnia IP: *.nhs.uk 26.01.03, 22:24
        zgadzam sie z opiniami niepochlebnymi o Unii poniewaz sama
        mieszkam w Wielkiej Brytanii od paru lat.Na szczescie nie w
        Londynie gzie Polakow jest w brod i walka o prace jest zazarta.
        Co do czystosci mam naprawde duze zaszczezenia,Anglik naprawde
        nie bedzie szukal kosza zeby wyrzucic smieci bo wie ze ktos po
        nim posprzata,stan drog jak i chodnikow(z wyjatkiem autoatrad)
        maja wiele do zyczenia a psie odchodu sa czesto
        spotykane,zapomnialam dodac ze mieskam w Oxfordzie takze
        wytlumaczenie o braku wyksztalcenia czy tez pieniedzy nie
        wchodzi w rachube. Ich sluzba zdrowia(NHS) jest czasami
        skandaliczna. Na proste badanie musialam czekac pod miesiac
        czasu przy czym mialam wyznaczona dokladna godzine-9 rano przy
        czym po dwoch godzinach czekania z pelnym pecherzem ,to wymagalo
        badanie,na moje pytanie jak dlugo mam jeszcze czekac
        poinformowano mnie ze nie wiedza poniewaz maja nadliczbowa
        ,niespodziewana ilosc pacjentow .dopiero gdy zdesperowana
        powiedzialam ze wychode bo jest ponad moje nerwy ,nagle znalazl
        sie ktos kto mial jednak czas.
        pomijajac to wszystko Polska startuje 50 lat pozniej od Zachodu
        ,niestety ominal nas plan Marshalla i nigdy juz nie dostaniemy
        tej szansy poniewaz Unia nam nic nie da za darmo. i dodam jezcze
        ze U.K. po szcycie w Kopenhadze nasz premier byl wrecz uwazany
        za kogos bezczelnego-jakim prawem on sie domagal wiekszych
        pieniedzy(chociaz i tak ich jest za malo) jak powinnismy byc
        szczesliwi i wdzieczni za sam fakt przyjecia nas do Unii.
        niestety oni juz nie pamietaja o II wojnie swiatowej i ile nam
        zawdzieczaja
    • Gość: mala Re: List tygodnia IP: *.abo.wanadoo.fr 27.01.03, 13:56
      ta wizja jest rewelacyjna, ale niestety opisuje raczej raj, a
      nie UE!!!!! Bardzo mi przykro, ze musze Pania tak rozczarowac,
      ale - chodniki i ulice sa rowne w Niemczech, a np. we Francji
      przypominaja raczej polskie, kierowcy nie tylko nie przeprosza
      jak ochlapia, ale nawet nieraz na przejsciu dla pieszych
      pieszego nie przepuszcza, termin wizyt u lekarza - a tak jakies
      na 2 mies wczesniej i nigdy w godzinach dogodnych dla pacjenta,
      tylko dla lekarza, wiec jest to rownoznaczne z wychodzeniem z
      pracy (chociz we Francji spotkalo mnie mile rozczarowanie -
      dentysta przyjmujacy pacjentow w sobote!!!!!!)... itp, itd.
      Przyklady "europejskiej rzeczywistosci" moznaby mnozyc i
      uzyskany obraz bylby coraz dalszy od opisanego przez Pania, ale
      mysle, ze ten stan rzeczy ma niewiele wspolnego z UE a duzo z
      ludzmi i ze do idealu mozemy zaczac sie zblizac juz teraz -
      musimy tylko tego chciec!!!! Bo zeby byc milym czy uczynnym, nie
      potrzebujemy UE!
    • Gość: Madziara UTOPIA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.03, 09:39
      UTOPIA - miejsce którego nie ma; wizja idealnego społeczeństwaw
      którym nie ma miejsca na zło i niesprawiedliwość społeczną;
      wizja nie licząca sie z obiektywna rzeczywistością społeczną i
      przez to nie majaca szans realizacji
    • Gość: Alina B. Re: List tygodnia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.03, 15:43

      Wyśmiano moje marzenia, odebrano nadzieję...
      Smutno mi Boże....


      Autorka Listu tygodnia
      • Gość: dyrektor..... Re: List tygodnia IP: 212.244.126.* 30.01.03, 13:12
        Alinko, nie przejmuj się nierozważnymi opiniami innych... Nie
        wiedzą co piszą, a chcą napisać nawet jeśli nie trzyma się to
        przysłowiowej kupy.....
        A mnie osobiście bardzo podobał się Twój list.... Proszę o
        więcej....
        Pozdrawiam....
    • Gość: Ewa Re: List tygodnia IP: *.acn.pl / 10.72.4.* 29.01.03, 20:15
      Do rozczarowanej opiniami autorki listu.
      Z tym wyobrażaniem sobie różowej przyszłości, to zupełnie tak
      samo jak z oczekiwaniem na przyjazd dalekiego kuzyna z
      zagranicy. Pogrzewamy atmosferę wyczekiwania, spodziewając się
      wizyty kogoś lepszego, zmienionego, zachodniego, modnego,
      odświętnego, bogatego...innego.
      A tu w drzwiach staje,osobnik z polskim piętnem na twarzy,
      pachnący przeciwinfekcyjnym czosnkiem, stary, zmęczony i głodny
      ojczyzny. Ktoś, kto z torby wyjmuje nietrafione suweniry ( o
      jakie u nas łatwiej na ulicznym straganie) i największy swój
      skarb-starą 30 letnią fotografię rodzinną.
      Ten ktoś będąc tam, chciał żyć po trosze jak my tu-po polsku, i
      odwrotnie, my całe życie pragniemy, wzorując się chociażby na
      filmowych wzorcach, żyć optymistyczniej, zamożniej, choćby w
      detalach, tutaj. Każdy o czymś marzy i do czegoś innego niż ma,
      dąży.
      I pewnie sądzi, że gdyby miał okazję i warunki, jak ten drugi,
      to on by pokazał ile byłby wstanie osiągnąć, jakie on by
      chodniki gładkie układał,jaki był życzliwy, uprzejmy, uczciwy.
      Ale dopóki, u nas, życie nie różnicuje w żaden sposób (w
      kategoriach prawanych nie moralnych)skutków zachowań ani postaw,
      to niezmotywowany w nalezytym stopniu, pewnie sobie powie:po co
      mam się wysilać? I tak nie jest sprawiedliwie.
      Koszt źle ułożonego chodnika będzie większy od trwałego,
      solidnie ułożonego, bo była okazja zarobić na sprzedaży kilku
      metrów koledze,a że każdy coś ukręcił, to nikt nikogo nie wsypie.

      Ale jedno jest pewne, wszystko w naszych rękach. Tylko czy to
      jest optymistyczne...
    • Gość: Anna Withers Re: List tygodnia IP: proxy / *.server.ntli.net 30.01.03, 15:59
      I'm writing in English as, although I have a reasonable enough
      knowledge of Polish, it's easier and quicker!
      Although I was born in U.K, I have close family connections in
      Poland, visit them, and love the country. Having found your
      website, I can now regularly read Gaz.Wyborcza. There are
      obviously enormous, enormous, differences in every aspect of
      life between our countries due, of course, to
      historical,political and religious factors.
      I read Alina's letter, and the repies with interest. Initially,
      I thought her letter was meant to be 'ironic' and 'tongue in
      cheek'. But from the ensuing responses - obviously not.
      Such 'day-dream' naievety as Alina's is indeed charming in
      today's cynical world, and I hate to bring in a touch of grim
      reality. But the 'Unia Europejska' she imagines is in NO WAY
      the 'Unia Europejska' of Britain,for example. I, more than
      anything, wish Poland, and my beloved family, every great
      opportunity that (hopefully) entry into E.U may provide. It just
      won't be 'utopia',and it will come at a price.
      On the subject of Zofia Milska-Wrzosinska's article "Czy
      meszczyzna potrzebuje...." - this was the 'hot topic' of
      discussion here about 20 years ago! BUT, by saying that I'm not
      being patronising - the issue is still unresolved here, and
      still going strong! So, wishing you 20 more years of the
      same...on that particular subject!!
      Don't know if it will be possible to include this in your forum,
      but thank you for a great insight into 'Polish life'!
      Anna.
    • Gość: Alina B. to Anna W Re: List tygodnia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.03, 20:17
      Dear Anna
      I have read your letter. Thank you for your opinion which is
      very nice.
      Yours sincerely
      Alina B.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka