Dodaj do ulubionych

zakochałam się:(

19.06.06, 23:39
W przyjacielu. Nieszczęśliwie. I co mam z tym fantem zrobić? On wyjeżdża
niedługo z kraju. Prawdopodobnie na zawsze. Może mi przejdzie. Ale co mam
odpowiadać na pytanie czemu się boczę, czemu jestem smutna i co się w ogóle ze
mną dzieje? Przecież nie mogę mu powiedzieć że jestem w nim zakochana.
Gdybaliśmy sobie czasem i wiem że on baaaardzo by nie chciał tego uczucia ode
mnie. A głupie serducho rozumu nie słucha. Zakochało się głupio i
nieszczęśliwie w przyjacielu. I co mam z tym zrobić??
Obserwuj wątek
    • facet.normalny Falling in love :). 20.06.06, 01:06
      Tell him all about it and, eventually, surrender (sweetly :).
    • rozyczka_z_kolcami Re: zakochałam się:( 20.06.06, 01:57
      Hehe, a co ja mam zrobic. Wyjezdzam, facet tez - w dodatku juz za kilka dni...
      oboje w rozne strony swiata. Oficjalnie jestesmy przyjaciolmi ale troche trudno
      zapomniec o tym, co miedzy nami bylo i co dale w jakis sposob sie rozwija, on
      sie zeni za jakis czas.. ta relacja 'tylko przyjaciele' wyszla od niego , ja
      nigdy bym tego nie zaproponowala bo widze w nim kogos wiecej niz tylko
      przyjaciela. Fakt, serducho rozumu zupelnie nie slucha.. rzecz wiadoma nie od
      dzis. A co do powiedzenia mu, ze sie w nim zakochalas... mam przyjaciela, ktory
      kiedys wlasnie mi powiedzial, ze sie we mnie zakochal - dalej sie przyjaznimy.
      A czy mozesz tym zniszczyc przyjazn.. trudno powiedziec, gdybys mu wyjasnila,
      ze nic od niego nie oczekujesz, ze po prostu musialas mu to powiedziec, mysle,
      ze nic bys tym nie zniszczyla. A jesli on na zawsze wyjezdza, to moze nie
      bedziesz juz miala szansy mu tego wprost powiedziec. Zyje sie raz
      • sweet_surrender1 Re: zakochałam się:( 20.06.06, 02:10
        żyje się raz. mogę stracić przyjaciela. choć i tak kontakt pewnie się urwie za
        jakiś czas. e-maile, smsy nie wystarczą do podtrzymania. tylko to cholernie
        boli. niełatwo mi się zakochać. drugi raz w życiu mi się trafia i drugi raz
        uczucie tylko w jedną stronę. myślałam o tym żeby mu powiedzieć. ale przez
        gardło mi to nie przejdzie. no i obawiam się że w razie gdyby jednak udało mi
        się to z siebie wyrzucić, to się odwróci ode mnie. chyba najlepiej by było gdyby
        pojechał już teraz, żebym nie miała szansy się już z nim spotkać przed wyjazdem.
        a z drugiej strony bardzo mocno chcę jeszcze z nim porozmawiać twarzą w twarz,
        nie przez telefon.
        Ty masz gorzej... on się żeni, ja mogę mieć jeszcze nadzieję.
        Ale z drugiej strony Ty wiesz co i jak, a ja będę dalej żyła chorą nadzieją i
        płakała w poduszkę.
        do d... z tym wszystkim.
        • kryzolia Re: zakochałam się:( 20.06.06, 07:34
          Powiedz MU, ze Go kochasz, powinien wiedzieć. Przeciez to nie musi kończyć
          waszej przyjaźni.....
      • moonbp Re: zakochałam się:( 20.06.06, 10:13
        o, a skąd wiesz, że raz?
    • dziewice Re: zakochałam się:( 20.06.06, 04:11
      tylko szczera rozmowa w spokojnym miejscu....

      Love Actually / To wlasnie milosc

      to.wlasnie.milosc.filmweb.pl/
      www.imdb.com/title/tt0314331/
      olej wszystko i jedz z nim !!!

      sweet_surrender1 napisała:

      > W przyjacielu. Nieszczęśliwie. I co mam z tym fantem zrobić? On wyjeżdża
      > niedługo z kraju. Prawdopodobnie na zawsze. Może mi przejdzie. Ale co mam
      > odpowiadać na pytanie czemu się boczę, czemu jestem smutna i co się w ogóle ze
      > mną dzieje? Przecież nie mogę mu powiedzieć że jestem w nim zakochana.
      > Gdybaliśmy sobie czasem i wiem że on baaaardzo by nie chciał tego uczucia ode
      > mnie. A głupie serducho rozumu nie słucha. Zakochało się głupio i
      > nieszczęśliwie w przyjacielu. I co mam z tym zrobić??
      • sweet_surrender1 Re: zakochałam się:( 20.06.06, 14:17
        nie daje mi szansy na rozmowe niestety. zajęty ostatnio bardzo. a i ja jakoś
        tracę ochotę ku temu....
    • telka_es Re: zakochałam się:( 20.06.06, 14:38
      powiedz mu i nie zapomnij dodać że w związku z tym nic od niego nie oczekujesz,
      jakoś sobie poradzisz, bo w końcu czas leczy rany.....

      .... a on moze jak bedzie wiedział ze z Twojej strony to coś więcej niż
      przyjaźn, z czasem zrozumie ze mu ciebie brakuje,k będzie wiedział ze moze na
      ciebie liczyć , bo w końcu często nie doceniamy czegoś co jest tuz obok, a po
      stracie zaczynamy rozumieć jak bardzo jst dla nas ważne....


      ... tak czy owak dobrze ze wyjeżdza, bo da ci sie wyleczyć z tego uczycia albo
      przyleci do ciebie na skrzydłachmiłości po krótkiej rozłące - różnie to w zyciu
      bywa......

      ... sory ze tak troche bez ładu i składu napisane ale się spiesze..
      • sweet_surrender1 Re: zakochałam się:( 20.06.06, 14:43
        brak mi dystansu do tego, nie umiem spojrzeć jakoś obiektywnie na sytuację. jego
        przyjaciel kiedyś zasugerował mi że powinnam coś zrobić w tym kierunku i będzie
        dobrze. potem się z tego wycofał. a ja mam prawie pewność że znam go lepiej niż
        tenże przyjaciel...
        • telka_es Re: zakochałam się:( 20.06.06, 17:15
          ja bym na twoim miejscu powiedziała, chociaż zdaje sobie sprawe jak trudno ci
          się do tego zabrać ........

          mam jednak nadzieje ze niezależnie od tego czy mu powiesz czy nie wszystko sie
          jakoś ułoży, niekoniecznie z nim ;p
    • kochanica-francuza Szczere kondolencje 20.06.06, 17:34
      zakochanie to nie jest nic dobrego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka