Nie potrafię zrozumieć

26.06.06, 13:50
Pierwszy raz piszę na forum ponieważ mam ogromny problem.Mam 22 lata, byłam z
chłopakiem 4 lata (sześć dni temu ze mną zerwał)i było naprawde
cudownie.Wspólne plany, małżeństwo, dzieci itd.Jakiś czas temu coś zaczęło się
psuć, niby wszystko było tak jak dawniej-spotykaliśmy się
normalnie,wyznawaliśmy sobie miłość, ale przez ostatnie cztery miesiące nie
kochaliśmy się ze sobą.To ja próbowałam się do niego zbliżyć, inicjonowałam,
ale on zawsze mnie odrzucał tłumacząc się tym że po prostu nie ma
ochoty.Przyjmowałam to, bo myślałam że to tylko przejściowe, że może ma jakiś
problem o którym nie chce mi powiedzieć.Chociaż było to dla mnie okropnie
trudne bo przecież jesteśmy młodzi (on jest rok ode mnie starszy).Zaczęłam
myśleć że może ma kogoś,ale z drugiej strony nie dał mi żadnych innych powodów
do takiego myślenia, a zresztą mieszkamy w bardzo małym mieście i od razu bym
o tym wiedziała(znajdzie się pare "życzliwych" osób).W zeszły tygodniu zerwal
ze mną bez żadnego wyjaśnienia- powiedział mi tylko że sie rozchodzimy.Nie
chciał nawet ze mną porozmawiać,dać jakieś wyjaśnienia.Nie wiem dlaczego tak
się stało, zwłaszcza że dzień wcześniej mówił mi że mnie kocha.Boli mnie to że
wyrzucił cztery szcześliwe lata do kosza, nie oglądając sie za siebie
Może Wy potraficie pomóc mi to wyjaśnić...
    • skorpionica11 Re: Nie potrafię zrozumieć 26.06.06, 13:56
      typowe zachowanie jak dla tak mlodego chlopaka ,moze od jakiegos czasu juz nie
      czuje do ciebie tego co ty albo znudzil sie toba
      dziwie sie tobie dlaczego nie spytalas sie dla czego zrywa z toba
      jestes mloda wiec tego kwiatu to pól światu

      3-maj sie
      • sylwka2 Re: Nie potrafię zrozumieć 26.06.06, 14:10
        Chciałam z nim porozmawiać, dać sobie trochę czasu na przemyślenie ale on nawet
        nie chciał tego zrobić.Przecież każdemu należą sie wyjaśnienia.
    • lisa2222 Re: Nie potrafię zrozumieć 26.06.06, 13:56
      nie wiem, mi po przeczytaniu Twojego posta przyszło na mysl tylko jedno, ze
      może jest chory na cos, nie wiem i nie chce zCi o tym powiedziec, bo tak bez
      powodu nie wiem... skoro jestes pewna ze nie ma nikogo, to tylko to mi przyszło
      do głowy.ale moge sie mylic
    • lucjaneck Re: Nie potrafię zrozumieć 26.06.06, 14:17
      zakochany mezczyzna nie odchodzi bez wytlumaczenia dlacvzego to zrobil,miasto
      male ale czy nie jezdzi do wiekszego np na studia do pracy?tam nikt nie bedzie
      wiedzial o romansie.Najlepiej jak sie uprzesz i poprosisz o wyjasnienia,latwiej
      ci bedzie przezyc te ciezkie chwile wiedzac na czym stoisz
      • sylwka2 Re: Nie potrafię zrozumieć 26.06.06, 14:27
        Też o tym myślałam żeby nie dać za wygraną, ale nie mam już chyba siły na
        kolejne odrzucenie.Może za jakiś czas...A zreszta nie chcę dać mu satysfakcji że
        proszę go o coś, zwłaszcza że gdy były jakieś kłótnie między nami to ja zawsze
        pierwsza wyciągałam rękę bo nie chciałam tracić czasu.Zawsze wierzyłam w to że
        jak się kogoś kocha to mimo wszystko i najmocniej jak się tylko da.I myślę że
        chyba miał za dobrze bo ja zawsze przy nim byłam,niezależnie od tego co się
        działo.Tylko że myślałam że jak się kogoś kocha to nie liczą się żadne
        bariery.Wiem że moje rozumowanie jest może dziecinne,ale nadal bardzo go kocham...
    • nglka Re: Nie potrafię zrozumieć 26.06.06, 14:25
      Smutne, że w takich chwilach od największego wroga dostaje się więcej praw i życzliwości niż od osoby, która jeszcze chwilę temu zarzekała się, że kocha.
      Teraz o nic nie pytaj bo i tak Ci nie powie. Odczekaj troche chociaż zdaję sobie sprawę, że to piekielnie trudne.
      Niestety nie masz wyjścia jak tylko czekać aż sam poczuje jakie świństwo zrobił zostawiając Cię bez wyjaśnień.
      • sylwka2 Re: Nie potrafię zrozumieć 26.06.06, 14:31
        Tak samo to odbieram.Chiałabym być z nim nadal, ale już bym chyba nie potrafiła
        zapomnieć jak mnie potraktował.Kocham go ale spróbuję przestać.Chcę mieć
        mężczyznę a nie małe dziecko któremu znudziły się zabawki i wywala je do
        śmieci.To facet powinien zabiegać o kobietę a nie na odwrót.Nawet jeśli chciałby
        do mnie wrócić to nie mam pewności że za rok lub dwa nie zostawi mnie w ten lub
        inny sposób.
        • sekretka1 Re: Nie potrafię zrozumieć 26.06.06, 14:40
          a mi natomiast zucila sie pierwsza mysl---moze interesuja go chlopcy,moze
          zrozumial to dopiero teraz i nie chce Ci tego wyjasniac,sama nie wiem...
          • sekretka1 Re: Nie potrafię zrozumieć 26.06.06, 14:42
            rzucila-sorki za blad
          • sylwka2 Re: Nie potrafię zrozumieć 26.06.06, 14:43
            Może i tak hihi.Wkońu sposób w jaki się wobec mnie zachował wskazuje na to że
            nie ma w nim ani grama męskości....Szkoda tylko że musiały minąć cztery lata
          • waranka Re: Nie potrafię zrozumieć 26.06.06, 14:45
            hahha tlumaczenie wszytskiego ukrytym homoskeulazem jest zabawne ,to jak
            tlumaczenie robienia bledow dyskleksja....:):):)to dotyczy niewilekiego
            procentu tylko:):):)
            a moim zdaniem powili soebie zyj..nie czekaj na nic..bo wszytsko moze sie
            zdarzyc...
    • womann Re: Nie potrafię zrozumieć 26.06.06, 14:53
      Cześć! No niestety My tu chyba mało wyjaśnimy.. bo najlepiej czemu tak się
      stało wie on sam!! A jeśli nie chce gadać to kij mu w bary!! dzieciak:) Ważne
      żebyś Ty się nie nakręcała i w ogóle nie kminiła a czemu, a czemu:) Pewnie ma
      jakiś problem ze sobą.. albo jego uczucie wygasło niestety!! Pora zacząć żyć..
      takie piękne lato mamy:) buźki, będzie dobrze:*
    • lisa2222 Re: Nie potrafię zrozumieć 26.06.06, 16:31
      powem Ci jeszcze tak byłam kiedys w zwiazku bajka po prostu, wielka miłości,
      wielkie plany,a potm pozostał tylko bol, kiedy juz było miedzy nami cos nie tak
      i ja to czułam, zadzwonił do mnie i powiedział ze kocha, o czym po dwóch dniach
      stwierdził ze to koniec ze do siebie nie pasujemy, kiedy zapytalam po co było
      to kocham... odpowiedział ze wiedział ze ciezko przezyje rozstanie i powiedział
      to bo było mnie mu zal.... no comment. mineło juz duzo czasu ae jestem
      szczesliwa ze nie jestem z nim, teraz wiem ze bycie z nim byłoby czyms
      najgorszym co mogłoby mi sie zdarzyc w zyciu...
      • horpyna4 Re: Nie potrafię zrozumieć 26.06.06, 17:05
        Wiesz co? Na wszelki wypadek się przebadaj, bo może coś załapał i nie potrafi Ci
        tego powiedzieć.
    • krwawabestia Re: Nie potrafię zrozumieć 26.06.06, 19:09
      dla mnie to wyglada na zdrade z Twojej strony
      ja bym sie tak na jego miejscu zachował

      -przestałbym sie z toba kochac a w koncu bym odszedł nic nie mowiac
    • agata206 Re: Nie potrafię zrozumieć 26.06.06, 20:17
      wypisz wymaluj moje zycie;) identycznie. a teraz minal rok w przyszlym mam slub,
      jestem szczesliwa. Moze teraz w to nie wierzysz ale bedzie dobrze.
      • sylwka2 Re: Nie potrafię zrozumieć 26.06.06, 20:37
        Dzięki Wam wszystkim za te posty, naprawdę.Ja nie chcę już z nim być, chcę
        nauczyć się od nowa oddychać sobą nie nim, tylko najbardziej męczy mnie to że
        nie wiem dlaczego się tak okropnie zachował.Tego mi brakuje żeby zamknąć za sobą
        drzwi.Nie wiem czy to dobrze czy nie ale rzucę się w wir nowych znajomości.MOże
        w ten sposób uda mi się szybciej zapomnieć..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja