Gość: lustro
IP: 213.76.143.*
30.01.03, 14:06
Kto mi wyjaśni coś takiego. Słyszałam jak pewien pan powiedział, że jak
żonaty facet pójdzie do agencji towarzyskiej to to nie jest zdrada? Bardzo
mnie to zaszokowało, bo dla mnie nie ma znaczenia gdzie facet zdradza tylko
jak idzie z kimś do łóżka to to już jest zdrada. A może faceci myślą, że jak
tylko "fizyka" to zdrady nie ma, tylko jak jest i "fizyka" i uczucie. Proszę
mnie objaśnić.