Dodaj do ulubionych

Zmiana planow

01.07.06, 23:18
Jestem teoretycznie normalna dziewczyna. Zawsze chcialam miec meza, dom,
dzieci, no i oczywiscie rozwijac sie, jak tylko sie da. Zawsze bardzo sie
staralam i chcialam byc dobra kandydatka na zone. Tymczasem jakis czas temu
te plany okazaly sie niemozliwe do zrealizowania, bo nikt mnie nie chce (byly
jakies proby zwiazków, ale chlopcy szybko sie wycofywali, straszne przezycia
i nie mam juz na nie sily). Jak teraz zyc? Chce, zeby ludzie mnie szanowali,
chce byc szczesliwa i realizaowac sie, jak kiedys, nim weszlam w 'wiek
malzenstwa'. Nie moge juz uznac za mobilizujacy cel zalozenie szczesliwej
rodziny. Wydaje mi sie, ze sie do tego bardzo nadaje, ale moze jestem bardzo
nieatrakcyjna lub cos tam i dlatego nikt, kim jestem zainteresowana nie chce
sie ze mna zwiazac. Fakt jest tez taki, ze bycie osoba samotna ma negatywny
obraz w naszym spoleczenstwie. Nie czuje sie gorsza i nadal chce byc
szanowana. Jak to zrobic, zeby brak meza nie przeszkadzal w dobrym zyciu?
Mysle o tym od roku i jeszcze nie do konca mam rozwiazanie....
Obserwuj wątek
    • aremo Re: Zmiana planow 02.07.06, 00:09
      A co to za "straszne przeżycia", o których piszesz? Przeczytałam sobie parę
      Twoich wpisów i sama nie wiem: chyba sobie robisz jaja. Jeśli piszesz serio to
      nudziara jesteś i dlatego inni od Ciebie uciekają.
    • kula_w_leb Re: Zmiana planow 02.07.06, 00:49
      Mahadevo - mam to samo tylko odwrotnie, bo jestem facetem ;)
      Zegar biologiczny bije u obu płci tak samo i jego sie nie oszuka - w pewnym
      wieku przychodzi wewnętrzna potrzeba "ustatkowania się" - i większości się to udaje.
      Ale kto powiedział że w życiu wszystko ma się udawać? Nie znalazłam/em
      odpowiedniej/ego partnera/ki? Cóż... Patrzmy do przodu, bo gdzie jeśli nie w
      przyszłości czeka na nas "ten jedyny/ta jedyna"?
      głowa do góry!
    • iberia30 Re: Zmiana planow 02.07.06, 10:32
      cos mi sie wydaje , ze jestes typem kobiety dla ktorej glownym celem w zyciu
      jest ....biala sukienka..., ktora tak naprawde niczego nie gwarantuje.
      Nic na sile, co ma byc to bedzie.
      • skorpionica11 Re: Zmiana planow 02.07.06, 10:47
        ja tam nie mam zadych z tego powodu problemów
        zabardzo sie przjmujesz co ludzie o tobie mysla
        w zyciu trzeba byc troche egoista

        ps. tez mi sie wydaje ze jestes taki typ kobiet jak opisała iberia30
        • mahadeva Re: Zmiana planow 02.07.06, 15:46
          kiedys myslalam, ze wszystko jest ze mna ok, dopiero teraz sie okazuje, ze nie,
          bo nie mam nawet kandydata na meza i w ocenie innych to zle o mnie swiadczy;
          musze ich jakos przekonac, ze mimo to jestem porzadna osoba i ze wymogi
          spoleczne do mnie zupelnie nie pasuja, musze podwazyc te odwieczne przekonania,
          ze jestem beznadziejna, skoro nikt mnie nie chce
          • iberia30 Re: Zmiana planow 02.07.06, 17:42
            mahadeva napisała:

            > kiedys myslalam, ze wszystko jest ze mna ok, dopiero teraz sie okazuje, ze
            nie,


            co ma piernik do wiatraka???Czy jest jakis nakaz aby miec meza w wieku 20 kilku
            lat??????

            >bo nie mam nawet kandydata na meza i w ocenie innych to zle o mnie swiadczy;

            taaa presja spoleczenstwa.....

            > musze ich jakos przekonac, ze mimo to jestem porzadna osoba

            aha czyli jak mezatka = porzadna, a osoba bez partnera tudziez singiel = nie
            porzadna????boshhhhhhhhhhh


            >i ze wymogi spoleczne do mnie zupelnie nie pasuja,

            sa takowe wymogi???????

            > musze podwazyc te odwieczne przekonania,ze jestem beznadziejna, skoro nikt
            mnie nie chce

            litosci........bo jeszcze chwile a pomysle, ze to prowokacja, naprawde masz
            taka niska samoocene???????
            • mahadeva Re: Zmiana planow 02.07.06, 17:55
              chodzi o to, ze z tego, co mowi inni tak wynika, ja nie jestem do tego
              przyzwyczajona, ale chyba musze im odpowiadac, ze gadaja glupoty :)
              • iberia30 Re: Zmiana planow 02.07.06, 18:55
                mahadeva napisała:

                > chodzi o to, ze z tego, co mowi inni tak wynika, ja nie jestem do tego
                > przyzwyczajona, ale chyba musze im odpowiadac, ze gadaja glupoty :)

                dokladnie, to jest TWOJE zycie i dopoki nikomu krzywdy nie robisz to innym NIC
                do tego.
                Poza tym wychodze z zalozenia, ze jesli mam byc z byle kim albo z pierwszym
                lepszym to lepiej byc samemu:-)Nic na sile :-).
                • mahadeva Re: Zmiana planow 02.07.06, 21:55
                  Dzieki! :)
                  • agnieszka-maria Re: Zmiana planow 02.07.06, 22:15
                    mahadeva, ty za bardzo szukasz! wiem ze to trudne ale postaraj sie nie myslec
                    przez jakis czas o sobie jako o kobiecie ktorej nie "udalo sie" wyjsc za maz.
                    wyjdz do ludzi, zainteresuj sie czyms...troche odetchniesz a moze i poznasz
                    kogos ciekawego:)wszystkiego dobrego!
                    • mahadeva Re: Zmiana planow 02.07.06, 22:32
                      tak wlasnie planowalam po rozstaniu rok temu z chlopakiem, ale nagle spadł mi z
                      nieba pewien ciekawy osobnik, z ktorym jednak nie moge sie dogadac, choc znamy
                      sie od sierpnia... to w sumie jedyny fajny wolny facet jakiego znam, ale on
                      twierdzi, ze nie chce sie z nikim wiazac i 10 razy dziennie mnie prosi o seks
                      tylko i tak od prawie roku... chce byc dla niego miala, bardzo go lubie, ale
                      planowalam sobie w samotnosci odpoczac od emocjonujacych relacji, bo poprzedni
                      bardzo mnie zmeczyl... po kazdym spotkniu z tym gosciem, czuje, ze jestem w nim
                      zakochana, ale obawiam sie, ze to nie ma sensu, nawet nie jestesmy z swoim
                      typie... trudnosc zwiazkow mnie przerasta, dlatego chetnie bede sama, ale zal
                      mi goscia, tak bardzo sie staral tak dlugo
      • mahadeva Re: Zmiana planow 02.07.06, 14:04
        chyba kazda ma taki cel... zreszta chetnie zamienie go na inny :)
        • iberia30 Re: Zmiana planow 02.07.06, 14:19
          mahadeva napisała:

          > chyba kazda ma taki cel...

          nie mierz innych swoja miara.....

          >zreszta chetnie zamienie go na inny :)
          it's up to you.
          • mahadeva Re: Zmiana planow 02.07.06, 15:26
            ale wiecie, trzeba byc twardym, zeby byc innym :)

            iberia30 napisała:

            > mahadeva napisała:
            >
            > > chyba kazda ma taki cel...
            >
            > nie mierz innych swoja miara.....
            >
            > >zreszta chetnie zamienie go na inny :)
            > it's up to you.
    • seth.destructor Re: Zmiana planow 02.07.06, 15:20
      Naprawde jestes taka paskudna, ze od cibie uciekaja? Chodzi o wyglad, czy
      chartakter?
      • mahadeva Re: Zmiana planow 02.07.06, 15:34
        nie wiem :) moge Ci przeslac zdjecie na priva, a co do charakteru, to staram
        sie byc przyzwoitym czlowiekiem... ale chodzi mi o to, czy takie monstra jak
        ja, moga sobie znalezc dobre miejsce i szacunek w spoleczenstwie, mimo swojej
        innosci :) jak to zrobic?

        seth.destructor napisał:

        > Naprawde jestes taka paskudna, ze od cibie uciekaja? Chodzi o wyglad, czy
        > chartakter?
        • seth.destructor A moze 03.07.06, 19:06
          Po prostu myslisz o sobie ze jestes monster i ta negatywna energia, ktora
          promieniujesz zrazasz do siebie? Moze zmien nastawienie?
          • mahadeva Re: A moze 03.07.06, 23:15
            dzis uslyszalam od kolezanek z dzialu, w ktorym pracowalam kiedys, ze
            promienieje :) mmmmm jest tyle fajnych rzeczy przede mna :) przed nami
            wszystkimi :)

            seth.destructor napisał:

            > Po prostu myslisz o sobie ze jestes monster i ta negatywna energia, ktora
            > promieniujesz zrazasz do siebie? Moze zmien nastawienie?
    • ravicowa Re: Zmiana planow 02.07.06, 15:57
      Może to co napisałaś trochę przesadzone, ale coś w tym jest. Moja przyjaciółka,
      super kobieta, która na pewno nie obrała sobie w życiu za cel - wyjść za mąż,
      coraz częściej odczuwa brak partnera.Zaproszenia na głupie imieniny, urodziny,
      inną imprezę - i każdy z kimś, a ona zawsze sama (była przez kilka lat w
      nieudanym związku, który zamykał jej drogę do poznania kogoś normalnego i wtedy
      też częśto chodziła sama). Kiedyś to nie było tak odczuwalne, ale obecnie
      większość już kogoś ma na stałe (około 28 lat), zmienają się priorytety,
      pojawiają się dzieci. Przyjaciółka to samodzielna osoba, ciekawa świata, ludzi,
      sympatyczna, uczynna i coraz bardziej - jak mówi - samotna.I zdarza się, że jest
      jej po prostu głupio - np.zaproszenie na wesele.Nie mówiąc o rodzinie, która ją
      wciąż pyta -czy kogoś poznała.
      • mahadeva Re: Zmiana planow 02.07.06, 16:31
        mi jest tak bardzo dobrze samej, dlaczego tego nikt nie rozumie? gdy bylam z
        moim bylym byl szacunek innych, a teraz glupie komentarze od szefow w pracy,
        znajomych ze studiow, jestem profesjonalistka i zycie zawodowe jest dla mnie
        wazne, i dlatego nie chce, zeby taki drobiazg, jak brak meza psul mi
        satysfakcje

        ravicowa napisała:

        > Może to co napisałaś trochę przesadzone, ale coś w tym jest. Moja
        przyjaciółka,
        > super kobieta, która na pewno nie obrała sobie w życiu za cel - wyjść za mąż,
        > coraz częściej odczuwa brak partnera.Zaproszenia na głupie imieniny, urodziny,
        > inną imprezę - i każdy z kimś, a ona zawsze sama (była przez kilka lat w
        > nieudanym związku, który zamykał jej drogę do poznania kogoś normalnego i
        wtedy
        > też częśto chodziła sama). Kiedyś to nie było tak odczuwalne, ale obecnie
        > większość już kogoś ma na stałe (około 28 lat), zmienają się priorytety,
        > pojawiają się dzieci. Przyjaciółka to samodzielna osoba, ciekawa świata,
        ludzi,
        > sympatyczna, uczynna i coraz bardziej - jak mówi - samotna.I zdarza się, że
        jes
        > t
        > jej po prostu głupio - np.zaproszenie na wesele.Nie mówiąc o rodzinie, która

        > wciąż pyta -czy kogoś poznała.
        • iberia30 Re: Zmiana planow 02.07.06, 17:45
          mahadeva napisała:

          > mi jest tak bardzo dobrze samej,

          i tego sie trzymaj!!!!!

          > dlaczego tego nikt nie rozumie?
          no tak nie ma to jak sie wtracac w cudze zycie....

          > gdy bylam z moim bylym byl szacunek innych, a teraz glupie komentarze od
          szefow w pracy, znajomych ze studiow,

          moze im zal, ze najlepsze jeszcze prze toba, a czy oni naprawde sa szczesliwi w
          tych zwiazkch?Czy mzoe po prostu zal im, ze sami sobie zycie zamotali .

          > jestem profesjonalistka i zycie zawodowe jest dla mnie
          > wazne, i dlatego nie chce, zeby taki drobiazg, jak brak meza psul mi
          > satysfakcje

          brawo :-), wreszcie cos sensownego napisalas:-)
    • zeberdee24 Re: Zmiana planow 02.07.06, 16:39
      Nie chcę docinać - ale twoje posty na forum są niezbyt zachęcające, jeżeli tak
      samo zachowujesz się w rzeczywistości to naprawde kicha.
      • mahadeva Re: Zmiana planow 02.07.06, 16:41
        ja przynajmniej nikomu nie docinam :)

        zeberdee24 napisał:

        > Nie chcę docinać - ale twoje posty na forum są niezbyt zachęcające, jeżeli tak
        > samo zachowujesz się w rzeczywistości to naprawde kicha.
      • mahadeva Re: Zmiana planow 02.07.06, 16:43
        a ktore? nie widze nic zlego w tym, ze zachecam innych do czerpania radosci z
        anala :)
        hmmm po takich postach, jak Twoj, chyba przestane odwiedzac forum

        zeberdee24 napisał:

        > Nie chcę docinać - ale twoje posty na forum są niezbyt zachęcające, jeżeli tak
        > samo zachowujesz się w rzeczywistości to naprawde kicha.
        • zeberdee24 Re: Zmiana planow 02.07.06, 16:49
          NO właśnie - non stop o seksie są te posty, nie chodzi mi o to że to
          bulwersujące tylko o to że to trochę nudne... A forum chyba nie masz co
          opuszczać, bo jak narazie tylko mój post był taki jak mój:)
          • mahadeva Re: Zmiana planow 02.07.06, 17:32
            ale mnie nastraszylas :) ale znam osoby, ktore mowia duuuuuzo wiecej o seksie :)

            zeberdee24 napisał:

            > NO właśnie - non stop o seksie są te posty, nie chodzi mi o to że to
            > bulwersujące tylko o to że to trochę nudne... A forum chyba nie masz co
            > opuszczać, bo jak narazie tylko mój post był taki jak mój:)
            • zeberdee24 Re: Zmiana planow 02.07.06, 17:42
              > ale mnie nastraszylas :) ale znam osoby, ktore mowia duuuuuzo wiecej o seksie :
              > )
              No chyba cię to równo zirytowało - 3 odp. na jeden post...
              • mahadeva Re: Zmiana planow 02.07.06, 17:54
                tak :) jestem obrazalska :)
                • zeberdee24 Re: Zmiana planow 02.07.06, 18:04
                  mahadeva napisała:

                  > tak :) jestem obrazalska :)
                  to dobra cecha
                  • mahadeva Re: Zmiana planow 02.07.06, 21:56
                    ochronna :)

                    zeberdee24 napisał:

                    > mahadeva napisała:
                    >
                    > > tak :) jestem obrazalska :)
                    > to dobra cecha
      • mahadeva Re: Zmiana planow 02.07.06, 16:46
        niektorzy sa tu dla mnie bardzo mili...

        zeberdee24 napisał:

        > Nie chcę docinać - ale twoje posty na forum są niezbyt zachęcające, jeżeli tak
        > samo zachowujesz się w rzeczywistości to naprawde kicha.
        • dziewczynazbagien Re: Zmiana planow 02.07.06, 18:05
          taaaa niezbyt zachecajace, i jeszcze nie maja takiego powodzenia jak takie
          posty w stylu bzyknelam sie z najlepszym przyjacielem mojego
          chlopaka,zauwazylam ze im glupszy post tym wieksze wzbudza zainteresowanie.a jak
          ktos chce sie podzielic swiimi odczuciami to sie pare osob nad nim popastwi i do
          widzenia.pozdrawiam
          • zeberdee24 Re: Zmiana planow 02.07.06, 18:10
            Nie miałem na myśli tego postu, tylko posty autorki wątku o zamiłowaniu do
            jechania w d... i o tym że nie ma jej kto prze......ć.
            • asiulka81 Re: Zmiana planow 02.07.06, 18:11
              czepiasz sie jej. dziewczyna jest kontrowersyjna, ale znosna. poza tym bawi
              mnie :D
              • zeberdee24 Re: Zmiana planow 02.07.06, 18:15
                Pewnie że się czepiam:) Zepsuł mi się komputer do giercowania i nie mam co
                dzisiaj robić więc się czepiam:D
            • mahadeva Re: Zmiana planow 02.07.06, 22:09
              :) bo na tym forum wreszcie mozna powiedziec, co ma sie na dnie duszy :)

              zeberdee24 napisał:

              > Nie miałem na myśli tego postu, tylko posty autorki wątku o zamiłowaniu do
              > jechania w d... i o tym że nie ma jej kto prze......ć.
              • zeberdee24 Re: Zmiana planow 02.07.06, 22:15
                Trochę smutny obraz tego dna duszy malują posty z forum kobieta...
    • telka_es Re: Zmiana planow 02.07.06, 17:58
      rozumiem cie, ale nic nie moge niestety poradzi ć....


      a najgorsze to są te ciagłe pytanie kiedy kogoś sobie znajdziesz? czy masz
      kogoś? dlaczego nie? itp. itd. to zniecheca do bywania w towarzystwie, które
      nallega na to byśmy sobie w końcu kogoś znalezli...

      co do tego czy można być naprawde szczęśliwym całkiem samemu msm duze
      wątpliwości....

      a Ty TRzymaj sie w końcu kazda potwora znajdzie swego amatora ty i ja i wiele
      innych na pewno kiedyś...........
      pozdrawiam
      • asiulka81 Re: Zmiana planow 02.07.06, 18:03
        telka_es napisała:


        > a najgorsze to są te ciagłe pytanie kiedy kogoś sobie znajdziesz? czy masz
        > kogoś? dlaczego nie? itp. itd. to zniecheca do bywania w towarzystwie, które
        > nallega na to byśmy sobie w końcu kogoś znalezli...


        .... ostatnio nawet moi koledzy-geje zaczeli sie dopytywac o towarzysza
        zycia..., chyba wiekszosc ludzi lubi sie wpieprzac w czyjes sprawy... :/
        • telka_es Re: Zmiana planow 02.07.06, 18:15
          >
          > .... ostatnio nawet moi koledzy-geje zaczeli sie dopytywac o towarzysza
          > zycia..., chyba wiekszosc ludzi lubi sie wpieprzac w czyjes sprawy... :/
          >

          zebyś wiedziała zelubią musz dokładnie wiedziec kto z kim i co . Ja nie wiem po
          co to komu, a ja moze jestem sama bo tak na razie wybrałam, na razie nie mam
          czasu i ochoty na związek ale wiem ze sama nie wytrzymam do konca zycie - chyba
          ze bede musiała... ale nikomu tłumaczyć mi sie tego nie chce,,,,,,
          no po prostu mnie nie rozumieją i moze maja nadzieje ze te ich dopytki coś na
          mnie wymuszą ....
    • mahadeva Re: Zmiana planow 03.07.06, 00:58
      Fajnie, ze nie trzeba wstepowac do klasztoru, zeby z godnoscia byc samemu :)
      Jest coraz fajniej :)
    • krwawabestia Re: Zmiana planow 03.07.06, 10:05
      pewnie by Ci pasowało byc w takim zwiazku jakim ja jestem
      tzn ze nie jestescie ze soba cały czas tylko ze mieszkacie razem przez 3-4 dni
      w tygodniu :) nie traci sie wtedy swojej niezaleznosci, zwiazek sie nie nudzi
      seks rewelacja, ma sie ta druga połowke na ktora zawsze mozna liczyc, człowiek
      czuje sie kochanym - jednym słowem same pozytywy :)
      • mahadeva Re: Zmiana planow 03.07.06, 10:08
        i know, i know :)
      • mahadeva Re: Zmiana planow 03.07.06, 10:12
        tylko trzeba znalezc odpowiedniego partnera :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka