zupka.vifon
03.07.06, 18:57
Dzis zadzwonil do mnie Exio, w jakiejs tam sprawie i przy okazji pyta:
powiedziec Ci nowine? Ja mowie: no pewnie!
A Exio na to: jestes pierwsza osoba ktorej o tym mowie, ale swiezo
dowiedzialem sie ze bedziemy mieli dziecko ( on i Nexia).
Rodzicom jeszcze nie powiedzial a do mnie, czyli bylej zonki zadzwonil.
Ciesze sie bardzo z dziecka.
Ciesze sie z jego szczescia.
Coprawda nie wiem kim jest Nexia, ale chyba ja znam bo sie tlumaczyl ze z nia
nie kombinowal za naszych czasow. W sumie w miare nie jest to wazne.
Sama zyje w cudownym zwiazku z cudownym facetem.
Ale... jakie macie uwagi, co Wam przychodzi do glowy kiedy to czytacie?
Czy to normalne ze on do mnie pierwszej dzwoni z takim newsem, przeciez to ja
go zostawilam.
Czy to nie jest nielojalne wobec tej nowej dziewczyny? I ich rodzicow?
Bylismy ze soba dobrych kilka lat, w koncu zostawilam go dla Mojej WIelkiej
Milosci. Ale nie opowiadam mu o moim szczesciu i realizacjach, bo jakos nie
wydaje mi sie zeby to byl najlepszy temat pod sloncem.
Co myslicie?