kaktusik0 05.07.06, 11:32 biegam od tygodnia i zaczynam to lubić, mimo że jeszcze niedawno był to mój najbardziej znienawidzony sport. Postanowiłam się przełamać i... i jest SUPER :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ulaa4 Re: w biegu :) 05.07.06, 11:41 gratulacje :) ja nadal siedze, siedze i siedze i plecy juz mnie bolą... :/ Odpowiedz Link Zgłoś
vanilla5 Re: w biegu :) 05.07.06, 12:49 Bieganie to jest bardzo dobry sport:) Wystarczy chęć i chwilka wolnego czasu:) Ja również biegam, głównie popołudniami i wieczorami:) A Ty w jakich porach? Polecaaamm i pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
kaktusik0 Re: w biegu :) 05.07.06, 14:52 biegam rano. wstaję 7.30 potem lekkie śniadanko, chwilka rozgrzewki i przed 8.00 zaczynam :) potem prysznic i jestem jak nowa. Po 3 dniach przestałam chodzić po schodach, ale już nabrałam kondycji i jest spoko. Tylko narazie króciutkie dystanse przebiegam (ok 2km) ale od czegoś trzeba zacząć :) Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: w biegu :) 05.07.06, 17:27 ja biegalam przez 2 mce, teraz czas na tenis :) Odpowiedz Link Zgłoś
hellena8 Re: w biegu :) 05.07.06, 21:17 Podziwiam twoją siłę woli, biegać w takie gorąco... Ja biegałam zimą wieczorami, jak się ściemni, po pierwsze dlatego, że się wstydzę, a po drugie, że jest mi zawsze strasznie gorąco, a wtedy nie potrafię ruszyć się z miejsca. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kaktusik0 Re: w biegu :) 05.07.06, 23:00 wieczorem trochę bym się bała. Biegam w poliżu różnych krzaków i w ogóle. Wstydzić się nie mam czego, bo i tak z reguły nie mam żadnej publiczności. A gorąco jakoś specjalnie nie jest jeszcze o tej 8.00. Ale jak zacznę biegać dalej to będę musiała zaczynać wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawabestia Re: w biegu :) 05.07.06, 22:03 2km??? to ja sie nawet nie zdaze rozpedzic :) moje ulubione dystanse to 10-15 poczatek mam kiepski rozpedzaqm sie dopiero po 5 km :) Odpowiedz Link Zgłoś
kaktusik0 Re: w biegu :) 05.07.06, 22:57 > 2km??? to ja sie nawet nie zdaze rozpedzic :) > moje ulubione dystanse to 10-15 poczatek mam kiepski rozpedzaqm sie dopiero po > 5 km :) no zaczynam dopiero. od tygodnia biegam (to jest jedyny sport którego unikałam jak ognia przez całe życie). nie chcę się kontuzji nabawić. Ale nie martw się, dobiję kiedyś do 15km ;P Odpowiedz Link Zgłoś
tomq Re: w biegu :) 05.07.06, 23:54 ostrzegam bieganie uzależnia, zapraszam na www.biegajznami.pl Odpowiedz Link Zgłoś
krwawabestia Re: w biegu :) 06.07.06, 10:34 ja biegam raz na tydzien :) nie ma lepszego sportu niz bieganie godzina biegu to tak jak 100 na rowerze takie mam dotlenienie Odpowiedz Link Zgłoś
occasion Re: w biegu :) 06.07.06, 10:17 też biegam regularnie...świetna sprawa:) gratuluję przełamania:) Odpowiedz Link Zgłoś
hellena8 Re: w biegu :) 06.07.06, 10:30 Opowiedzcie, jak, kiedy i gdzie biegacie? Jaka jest reakcja ludzi, których spotykacie podrodze? Odpowiedz Link Zgłoś
occasion Re: w biegu :) 06.07.06, 10:32 biegam rano przed pracą, wstaje o 6 i biegam ok 35min. kieruję sie na pobliskie "tereny zielone":); ludzie patrzą na mnie, jak na wariatkę, ale mam to głęboko...po paru km zaczęło mi to zwisać:) Odpowiedz Link Zgłoś
runner5 Re: w biegu :) 06.07.06, 11:03 Ja już napisano powyżej wszyscy, którzy biegali, biegają lub będą biegać powinni zajrzeć na forum dyskusyje biegajznami.pl Jest to kopalnia informacji na temat biegania, no i można tam znaleźć innych biegaczy ze swojego miasta i umówić się na wspólne treningi. Odpowiedz Link Zgłoś
wuj_truj Re: w biegu :) 06.07.06, 12:07 Ja mieszkam w dobrym miejscu - tuż przed domem Trójmiejski Park Krajobrazowy, tak że o najróżniejszych porach biegam po lesie, dość nieregularnie od jakichś 2 lat - aktualnie mam przerwę, bo to albo alergia, albo upały, więc las zamieniłam na basen, ale że teraz basen mi zamknęli, wracam do lasu. Na początku faktycznie trochę się wstydziłam, miałam jazdy, że "ludzie dziwnie patrzą", teraz naprawdę się tym nie przejmuję, tym bardziej, że wcale dziwnie nie patrzą;) Coraz więcej ludzi biega, po jakimś czasie zaczęłam rozpoznawać znajome twarze, zresztą biegacze tworzą coś w rodzaju nieformalnej wspólnoty, zawsze conajmniej uśmiechamy się do siebie, wymieniamy "cześć", co oczywiście jest nie do pomyślenia między zwyczajnymi rodzinnymi spacerowiczami. Fajnie jest, nie ma co się przejmować ludźmi. Odpowiedz Link Zgłoś