m3m8
10.07.06, 16:30
Co byście zrobiły gdyby wasz ukochany mężczyzna przywiózł wam z zagranicznych
wakacji (był sam, gdyż ja nie mogłam) prezent w formie wisiorka
mikroskopijnego delfinka czy coś w tym stylu... bo dokładnie nie widać, taki
jest mały. Jak twierdzi mój ukochany kupił to specjalnie dla mnie na targu
staroci. Nie podoba mi się ten prezent, spodziewalam się po nim czegoś
więcej, bo znam jego gust. Jestem zawiedziona, rozgoryczona i nie wiem czy
powiedzieć mu to prosto w oczy czy przemilczeć sprawę i cieszyć się, że w
ogóle coś dostałam i że kupując to maleństwo myślał o mnie. Nie chcę, by coś
podobnego powtórzyło się w przyszłości. Mając na myśli prezent wcale nie
oczekiwałam naszyjnika z pereł aczkolwiek nie spodziewałam się infantylnej
zawieszki - delfinka. Czy przydarzyło się wam coś podobnego, proszę o
psychiczne wsparcie :)