Dodaj do ulubionych

nie mam juz nic... :(((((

13.07.06, 18:41
pisze, bo nie mam nawet z kim pogadac:( z oczu plyna mi lzy i zastanawiam sie
nad wlasnym zyciem... zrozumie tylko ten kto poczul. zrozumialam ze chlopak
nie ma do mnie szacunku, kolezanki stracilam juz dawno bo maja swoich
chlopakow i chyba o mnie zapomnialy, moj chlopak powiedzial mi ze mnie
nienawidzi i chce zebym przestala go kochac, ze ma mnie dosyc:(( nie chce mi
sie dluzej zyc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! chce to wszystko skonczyc, juz nie
mam sily!!!!!!!!!!!!!! mam prawie 20 lat i nic nie osiagnelam w zyciu, nic!
nie skonczylam jeszcze liceum nawet! nie mam sily na nic, chce zasnac i nigdy
sie nie obudzic!!!! doluje sie od jakiegos czasu a mojego chlopaka to chyba
niezbyt obchodzi:(((((( a napisalam po to zeby chociaz nie tlumic tego w
sobie.
mozecie pisac co chcecie, juz i tak nie moze byc gorzej...
Obserwuj wątek
    • f_emmefatale Re: nie mam juz nic... :((((( 13.07.06, 18:42
      Hmm...
      Masz mail.
      • evel86 Re: nie mam juz nic... :((((( 13.07.06, 18:48
        to pytanie czy twierdzenie?
        • f_emmefatale Re: nie mam juz nic... :((((( 13.07.06, 18:49
          Twierdzenie :)
          Dostałaś ode mnie maila.
          • evel86 Re: nie mam juz nic... :((((( 13.07.06, 18:54
            ok
        • natalia177 Re: nie mam juz nic... :((((( 13.07.06, 18:55
          nie załamuj się dziewczyno!! jeśli on tak chce to nie jest Ciebie wcale wart!!
          • apaczka7 Re: nie mam juz nic... :((((( 13.07.06, 21:10
            witaj w klubie jak bedziesz chciala pogadac to pisz do mnie na maila, chetnie
            tez sie komus wyzale, komus kto mnie zrozumie bo jestem w podobnej sytuacji
    • esperanta Re: nie mam juz nic... :((((( 13.07.06, 19:23
      "Kiedy nie pozostawia nam juz nic, zawsze mamy jeszcze przyszlosc" Yoko
      Matsushita "Synowie Ciemnosci".
      Wiem, ze teraz nic Cie nie pocieszy, ale wytrzymaj. Masz przed soba cale zycie
      i tylko kilka dni tak wielkiej rozpaczy jak teraz.
      • evel86 Re: nie mam juz nic... :((((( 13.07.06, 19:29
        dzieki za wszystkie slowa pocieszenia
        • dagps Re: nie mam juz nic... :((((( 13.07.06, 19:40
          masz 20 lat i liceum do skonczenia:)
          • evel86 Re: nie mam juz nic... :((((( 13.07.06, 19:43
            tylko pytanie: po co? mecze sie tylko
            • f_emmefatale Re: nie mam juz nic... :((((( 13.07.06, 19:47
              Po to by mieć je juz z głowy-przecież tylko sie męczysz.
              Zamkniesz kolejny etap i zaczniesz nowy.
              Zaczynac można codziennie,więc o to się nie martw.
    • progtom Re: nie mam juz nic... :((((( 13.07.06, 19:50
      Nie masz koleżanek, bo one mają swoich chłopaków? A co ma piernik do wiatraka?
      • f_emmefatale Re: nie mam juz nic... :((((( 13.07.06, 19:52
        Miałaś/eś kiedyś 20 lat?
        To ma do siebie BARDZO dużo w tym wieku.
      • evel86 Re: nie mam juz nic... :((((( 13.07.06, 19:53
        bo dziewczyny sa takie ze jak juz maja chlopaka to caly swiat dla nich
        przestaje istniec! nie wszystkie oczywiscie, ale moje kolezanki niestety tak.
        • evel86 Re: nie mam juz nic... :((((( 13.07.06, 19:54
          tak maja;)
      • twojahanus Re: nie mam juz nic... :((((( 13.07.06, 19:56
        Brak koleżanek bo mają chłopaka ma dużo wspólnego. Bo koleżanki są takie mądre
        że jak mją facetów to zrywają wszystkie inne kontakty towarzystkie, zrywają
        przyjaźnie. Takie sa mądre. A jak dochodzi do rozstania to nagle się okazy=uje
        ze sa same.
        • evel86 Re: nie mam juz nic... :((((( 13.07.06, 20:04
          no ale jak ja strace swoje go to tez na tym ucierpie, choc wkurza mnie
          strasznie to co one robia... coz, skoro tak chca to nic na sile no nie?
    • aalissson Re: nie mam juz nic... :((((( 13.07.06, 20:03

      Ja miałam to samo jakieś 8 miesięcy temu..Zostawił mnie chłopak,po dwóch latach bycia razem..Zrobił to niezbyt elegancko,bo przez telefon,ale to,co przeżywałam wtedy to był najgorszy okres w moim życiu.To było jeszcze przed Świętami,przed Sylwestrem,mieliśmy plany..Okazało sie,ze poszedł do innej,starszej ode mnie o 6 lat dziewczyny..Przez miesiąc siedziałam i ryczałam,nic nie jadłam prawie,schudłam 6 kg,myślałam,że nic mnie juz w zyciu nie spotka..

      A teraz mam cudownego chłopaka,kochamy się bardzo,zaczynamy urządzać sobie wspólnie mieszkanko,jest cudownie..
      A wtedy nawet nie przyszłoby mi do głowy,ze spotka mnie taka miłość.

      Nie masz się co załamywać.Uszy do góry,wiem co czujesz..Jutro będzie lepiej..
      A o tym swoim zapomnij,bo nawet na Ciebie nie zasługuje.
      • evel86 Re: nie mam juz nic... :((((( 13.07.06, 20:07
        ja juz tak raz mialam, bylam 1,5 roku z chlopakiem i zerwalam z nim bo
        przestalam kochac, a teraz jest jeszcze gorzej. tez juz jestem z tym 1,5 roku,
        w nastepne zwiazki nie wierze, a nawet nie chce o tym myslec, bo to mi sie
        tylko z bolem kojarzy:(
    • mmajja Re: nie mam juz nic... :((((( 14.07.06, 01:10
      Obiecuje Ci ze to minie.
      Chlopaka wyslij na drzewo, przetrzyj oczka i usmiechnij sie do siebie. Napewno
      nie jest tak zle z tymi kolezankami.
      Nos do gory:))
      • kama1976 Re: nie mam juz nic... :((((( 14.07.06, 01:21
        Może zamiast o chłopakach zacznij myśleć o nauce, bo jak będziesz miała pusto w
        głowie to żadnemu porządnemu i tak nie zaimponujesz.
        Pzdr
        • pik24 Re: nie mam juz nic... :((((( 14.07.06, 09:27
          dziewczyno ty masz dopiero 20 lat i jestes tak bardzo zalamana rozstaniem z
          facetem? a co ty chcialas juz sie z nim zenic? ludzie przeciez ty masz jeszcze
          szanse miec kilku facetow po to jest okres narzeczenstwa zeby probowac zeby
          szukac, pozniej jak bedziesz miala meza i dzieci to mozesz rwac wlosy z glowy
          jesli od ciebie odejdzie a teraz- swiat nalezy do ciebie, sa wakacje moze jakas
          nowa milosc sie pojawi? uwierz mi ja mam 35 lat i 2 dzieci i czasami z
          rozzewnieniem wspominam jak to bylo cudownie zmieniac facetow- zawsze cos
          nowego nowe doswiadczenia nowe dreszcze emocji- a teraz to co ja moge, juz
          raczej musze byc do konca z tym jednym facetem )( ta swiadomosc mnie troche
          ogranicza)- matko jak ja ci zazdroszcze jestes wolna- czas na nowe przezycia.
          ludzie jak ja ci zazdroszcze
          • evel86 Re: nie mam juz nic... :((((( 14.07.06, 19:56
            wiesz, to nie chodzi o chlopaka, bo to jakos przezyje, ale komu mam sie
            wyzalic??? z kim porozmawiac? nie mam z kim, kolezankom nie bede zawracac glowy
            skoro tak wybraly...i wlasnie to mnie najbardziej boli!
    • krambambulia nieprawda 14.07.06, 20:38
      masz przed sobą całe życie.
      Wiem, ze mi teraz nie uwierzysz, ale...

      ...ja mam prawie 23 lata, niedawno zostawił mnie facet, parę razy chciałam ze
      soba kończyć, nawet wylądowałam u psychiatry. Zaczęłam studia, ale ich nie
      skończyłam, znudziły mnie, a do tego miałam kłopoty z dogadaniem sie ze swoja
      własną rodziną.
      Mieszkam sama, źle sypiam i generalnie nie jest mi fajnie...

      ...ale...

      ...codziennie sie budzę i widzę pusta ramkę po zdjęciu faceta. I sie mimo bólu
      cieszę, bo bym sie zamęczyła.
      Mam przyjaciół, którzy nie odzywali sie do mnie długo, ale wreszcie odzyskałam
      z nimi kontakt. Bez nich nie przetrwałabym piekła, jakie mi zafundował facet.
      Dzięki nim i swojej złości na faceta uwierzyłam w siebie. Szukam nowej, lepszej
      pracy, zaczynam zaraz nowe studia, nawiązałam kontakty z białoruską opozycją.
      Uczę się białoruskiego. Zaczęłam sie lepiej ubierać, uśmiecham sie do mężczyzn
      i widzę (ku mamu zdumieniu) że odwzajemniaja usmiechy i mówia mi piękne
      komplementy. Dbam o siebie i o swoje ciało. W 2 miesiące schudłam z dużego 44
      do 40 (juz za luzne). Wyszperałam w sklepach parę ciuchów, które zmieniły mnie
      z podlotka w kobietę z pazurem (koronkowe rękawiczki, kapelusze, oryginalna
      bizuteria). Zaczęłam słuchać dziwnej muzyki - białoruskiego rocka, folku,
      ukraińskiego techno i dance, rosyjskiego popu. Dzięki temu poznałam nowych
      ludzi.
      Poznałam wreszcie ciekawych mężczyzn, byc może tylko na jednorazową przygodę,
      ale jest ich coraz więcej. Są różni i to jest fascynujące - postrzelony chłopak
      z Kazachstanu, romantyczny satanista z Kielc, wrażliwiec z Mohylewa, koszmarnie
      brzydki i bardzo dowcipny prezes spółki. Za jakiś czas znajdę własciwego.

      Nie masz jeszcze 20 lat, wciąż jesteś młodziutka. Spójrz w lustro - masz na
      pewno ładne włosy, oczy. Za chwilke skończysz liceum i zaczniesz nowe zycie -
      może jakieś ciekawe studia, na których poznasz fajnych ludzi? Przyszłość jest
      przed Tobą. Nie znasz jej (i mnie nie pytaj, choć stawiam Tarota - nic nie
      powiem...) i to jest piękne. Może ktoś dostrzeże, że masz jakis niepowtarzalny
      talent?
      Zastanów się co cię interesuje, co umiesz dobrze robić. Może dobrze piszesz?
      Uderzaj do lokalnych gazet! Malujesz? Próbuj na ASP, szukaj pism artystycznych
      i awangardowych! Lubisz pomagac innym? Poszukaj organizacji, w której sie
      spełnisz!
      Świat jest wielki, a Ty mała. Jest mnóstwo możliwości. Tylko wyjdź z domu i sie
      rozejrzyj!

      Uwierz mi, że dla ciebie zaświeci słońce. Ja w to wierzę.
      • progtom Re: nieprawda 14.07.06, 22:21
        I będziesz w Polsce hachłaczyć?
      • evel86 :) dzieki 14.07.06, 22:57
        wiem, wiem powinnam sie czyms zajac, poznac nowych ludzi. w glebi mojej duszy
        cos wola ze bardzo chce zyc, cos osiagnac! wiem ze to przyniesie mi
        szczescie!!! i tak zrobie, jeszcze tylko rok tej szkoly a pozniej ide dalej!
        dziekuje wszystkim za slowa otuchy:)
        • krambambulia Re: :) dzieki 14.07.06, 23:02
          do przodu kobitko, dobrze bedzie :)
    • telka_es Re: nie mam juz nic... :((((( 14.07.06, 22:35
      kobito weź sie w garść..... ni ma co za chlopem rozpaczac.......

      nie ten to inny tyle ich po świecie chodzi...... ;p
      • evel86 Re: nie mam juz nic... :((((( 14.07.06, 22:55
        alez ja to wiem bardzo dobrze, jak juz pisalam najbardziej martwi mnie sprawa
        moich bylych :( przyjaciolek, bo po prostu olaly wszystko, a w tym mnie...
        facetow jest wiele, ale dlugoletnich przyjazni szkoda!
        • telka_es Re: nie mam juz nic... :((((( 14.07.06, 23:00
          a jak ty byłas w zwiazku to ich przypadkiem tez nie olewałas...?//

          bo tak zazwyczaj jest....
          • evel86 Re: nie mam juz nic... :((((( 14.07.06, 23:13
            nie!!! ja tego wlasnie nienawidze kiedy dziewczyny tak robia! zawsze im
            powtarzalam ze jak chca sie spotkac to moge powiedziec mojemu ze sie z nim nie
            spotkam, ale one chyba nie rozumialy...bo w koncu przyjazn najwazniejsza jest?
            ale bardzo krucha w moim przypadku, poza tym odnosze wrazenie ze sa nieszczere
            w stosunku do mnie, a to tez jest przykre..
            • evel86 Re: nie mam juz nic... :((((( 14.07.06, 23:13
              szczerze mowiac wole zeby ktos mi powiedzial ze ma mnie dosyc niz zeby krecil
              • telka_es Re: nie mam juz nic... :((((( 14.07.06, 23:16
                znam ten ból wraz z miłościa przyjaciołki odchodzą a jak sie zaczyna coś
                piprzyc w ich zwiazku to szukają kolezanek......
                nienawidze tego....
                drugi człowiek to nie zabawka....... którą mozna odstawić w kąt jak sie znudzi,
                a jak się nam przypomni tO CIĄgac ją w każde miejsce..... ;p
            • ania1022 Re: nie mam juz nic... :((((( 14.07.06, 23:17
              Tak jak mowisz, to chyba nie byly prawdziwe przyjaciolki a raczej znajome,
              kolezanki. Jak sie juz naciesza swoimi chlopakami to powroca. Zycie takie jest,
              to nie ich wina.
              A teraz mozesz tutaj sie wygadac.
              • evel86 Re: nie mam juz nic... :((((( 14.07.06, 23:52
                ja watpie ze powroca, zreszta juz chyba nawet nie chce... czuje sie przez nie
                zdradzona i osamotniona. mam tego dosc, musze zapomniec, ze kiedys bylo super.
                • noirdesir2 Re: nie mam juz nic... :((((( 15.07.06, 00:31
                  nie rozpaczaj po utracie słońca, bo łzy przesłonią ci miliony gwiazd!!
                  • telka_es Re: nie mam juz nic... :((((( 15.07.06, 11:13
                    pieknie powiedziane..;p
                  • evel86 Re: nie mam juz nic... :((((( 15.07.06, 13:19
                    a Ty jestes plci meskiej? takiego to jeszcze nie spotkalam... ;)
    • vandikia Re: nie mam juz nic... :((((( 15.07.06, 01:21
      spokój! liceum skonczysz jak sie postarasz, nie jest napisane nigdzie, ze
      trzeba je konczyc koniecznie majac lat 18 :)
      a z chlopakiem....młodziutka jestes, nie pierwszy i nie otatni, nie warto
      wylewac łez na kogos, kto Cie tak traktuje. Głowa do góry, chwile zwątpienia ma
      każdy :)
    • agniecha75 dziecko jeszcze jestes .... 15.07.06, 11:45
      hej!
      jak juz przestaniesz miec sile zeby plakac to uswiadom sobie ze dziecko jeszcze
      jestes. A co ty chcialabys w tym wieku osiagnac???
      Ja majac 30 na karku podjelam decyzje o wyjezdzie z tego kraju-raju i
      rozpoczeciu wszystkiego od nowa. Bo tez nic nie osoagnelam tutaj za wyatkiem
      skonczonych styudiow i doswiadczenia zawodowego.
      Twoje kolezanki, ktore opuscicly Cie dla swoich chlopakow - pokazaly swoja
      niedojrzalosc. Ale tak sie dzieje w tym wieku.
      Twoj chlopak cie nie kocha? Nie martw sie, oderwij sie od niego, zrob miejsce
      nastepnemu,a zobczysz ze pojawi sie takie, ktory Cie pokocha.

      Wyplacz sie mala i wierz mi, moze byc gorzej.
      Moja kumpela, 22 letnia w ciagu nocy stracila wszystko, bo jej glupi facet nie
      mogl pogodzic sie z tym, ze go zostawila i spalil jej wsztyttko, lacznie z
      telefonem, dokumentami, co za granica nie jest takie cudowne ...

      Wyplacz sie i zacznij oddychac. Powiem ci, co moja przyjciolka zawsze mowila mi
      w takich chwilach: EWELA, co Cie nie zabije, to Cie wzmocni! Pamietaj o tym.
      Moze byc gorzej, ale nie mysl o tym. Mysl o tym c moze byc lepszego.

      Życie przed Tobą - jeszcze osiagniesz wiele. Wazne zebys wiedziala czego chcesz
      i co chcesz osiagnac, a potem pracowala nad tym ...

      Powodzenia !
      • evel86 Re: dziecko jeszcze jestes .... 15.07.06, 13:21
        juz to przerabialam, zrobilam miejsce innemu 2 lata temu i cierpie jeszcze
        bardziej! po prostu trafiam chyba na niewlasciwych...ale dlaczego tyle razy?
        • akjg Re: dziecko jeszcze jestes .... 15.07.06, 17:25
          Hej! Skończyłam liceum mając skończone 20 lat i koszmarnie nieudany związek za
          sobą. A przyjaciele już wtedy porozjeżdżali się na studia. I musiałam znosić to
          w samotności. Bywało strasznie. Ale zajęłam się swoim życiem, maturą, zaczęłam
          snuć plany, walczyć. Dzisiaj studiuje, mieszkam od dwóch lat ze swoim facetem,
          dostałam pracę, poznałam fantastycznych ludzi... Jestem naprawdę szczęśliwa.
          Ale musiałam to wszystko przetrwać, przeczekać, zająć się tym co było
          najważniejsze.
          Najpiękniejsze chwile w życiu przychodzą niezapowiedziane! Jeszce wszystko
          przed Tobą!

          "Jeżeli" Rudyatd Kipling

          Jeżeli spokój zachowasz, choćby go stracili
          Ubodzy duchem, ciebie oskarżając;
          Jeżeli wierzysz w siebie, gdy inni zwątpili,
          Na ich niepewność jednak pozwalając.
          Jeżeli czekać zdołasz, nie czując zmęczenia,
          Samemu nie kłamiesz, chociaż fałsz panuje,
          Lub nienawiścią otoczon, nie dasz jej wstąpienia,
          Lecz mędrca świętego pozy nie przyjmujesz.

          Jeżeli masz marzenia, nie czyniąc ich panem,
          Jeżeli myśląc, celem nie czynisz myślenia,
          Jeżeli triumf i porażkę w życiu napotkane
          Jednako przyjmujesz oba te złudzenia.
          Jeżeli zniesiesz, aby z twoich słów
          Dla głupców pułapkę łotrzy tworzyli,
          Lub gmach swego życia, co runął w nów,
          Bez słowa skargi wznieść będziesz miał siły.

          Jeżeli zbierzesz, coś w życiu swym zdobył,
          I na jedną kartę wszystko to postawisz,
          I przegrasz, i zaczniesz wieść żywot nowy,
          A żal po tej stracie nie będzie cię trawić.
          Jeżeli zmusisz, choć ich już nie stanie,
          Serce, hart ducha, aby ci służyły,
          A gdy się wypalisz, Wola twa zostanie
          I Wola ta powie ci: "Wstań! Zbierz siły!"

          Jeżeli pokory twej zniszczyć nie zdoła tłumu obecność,
          Pychy nie czujesz, z królem rozmawiając,
          Jeżeli nie zrani cię wrogów ni przyjaciół niecność,
          I ludzi cenisz, żadnego nie wyróżniając.
          Jeżeli zdołasz każdą chwilę istnienia
          Wypełnić życiem, jakby była wiekiem,
          Twoja jest ziemia i wszystkie jej stworzenia
          I - mój synu - będziesz prawdziwym człowiekiem!



        • skorpionica11 Re: dziecko jeszcze jestes .... 15.07.06, 18:02
          <pocieszacz>:))
          Jak jeszcze pare lat pozyjesz to wtedy bedziesz mogła powiedziec ze nic nie
          osiagnełas.
          Rozumiem ciebie,ale młodzituka jestes i zycie przed toba.
          TEGO KWIATU TO PÓŁ ŚWIATU

          3-maj sie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka