K A T O L I K

18.07.06, 23:27
Mam pytanie, czy prawdziwy katolik, moze :
- zdradzac zone z prostytutkami?
To moze z pozoru głupie pytanie. Ale znam kogos kto zabił przechodnia po
pijaku i cieszył się ze była to staruszka "bo juz by długo nie pozyła",
czatuje nocami z osiemnastami- a ma zone, mimo 4o-stki na karku, sypia z
ku..mi, nic nie wie o siostrze, po prostu ma ja gdzies i w towarzystwie
uwarza sie za katolika. szczerze..nie dobrze mi sie robi jak go słucham. jak
to jest z wiara? On twierdzi, ze jest katolikiem tylko jest słaby.
????? hmm????? Aha...dodał, ze ma bierzmowanie, komunie itd. wiec katolikiem jest.
Brak mi argumentów.
    • wielo-kropek Re: K A T O L I K 18.07.06, 23:52
      Zdradzac zony nie moze. Marny wiec taki katolik ktory zdradza. Katoliczka tez
      marna co zdradza, ale nie mnie tu sadzic bo nie ja pan jestem.
      • ulania Re: K A T O L I K 19.07.06, 06:57
        Jak najbardziej jest katolikiem!!! Ale nie jest chrzescijaninem, to czeste
        przypadki...
    • jowita771 Re: K A T O L I K 19.07.06, 09:00
      oczywiście, że to katolik. to, co opisałaś, to bardzo typowe zachowania dla
      katolików, też znam takich sporo.
    • lady284 Re: K A T O L I K 19.07.06, 09:23
      naprawdę głupie pytanie, a czy katolicy nie mają prawa grzeszyć??? po co jest
      spowiedź????
      • fabijan Re: K A T O L I K 19.07.06, 09:25
        spowiedz jest nie po to by grzeszyc. Na koncu stwierdzasz ze poprawisz sie wiec
        spowiedz nie mialaba sensu jesli w kolko robilbys to samo.
        Ja tez nad tym boleje .
        Zdradzam zone.
        • lady284 Re: K A T O L I K 19.07.06, 09:41
          zgadzam się, często grzesząc ludzie myślą: "wyspowiadam się z tego"
          jednak tak czy inaczej jest im z grzechem źle
          ludziom nie wierzącym nie
          • jowita771 Re: K A T O L I K 19.07.06, 10:07
            ludzie, którzy grzesząc myślą "wyspowiadam sie z tego", grzeszą bardziej, niż
            im się wydaje, nie jestem pewna, czy taki grzech w ogóle kwalifikuje się do
            rozgrzeszenia.
            • lady284 Re: K A T O L I K 19.07.06, 10:17
              nie wiem, zapytaj księdza
              • jowita771 Re: K A T O L I K 19.07.06, 10:45
                nie zapytam, nie spowiadam się księdzu.
        • imme1981 Re: K A T O L I K 19.07.06, 09:42
          o ludy...ktoś kto z premedytacją robi drugiemu krzywdę to ch... a nie katolik,
          przepraszam, ale takie jest moje zdanie.
          • fabijan Re: K A T O L I K 19.07.06, 10:45
            imme1981 napisała:

            > o ludy...ktoś kto z premedytacją robi drugiemu krzywdę to ch... a nie katolik,
            > przepraszam, ale takie jest moje zdanie.

            Zalezy co masz na mysli mowiac krzywde.
            Ja mysle tu o znecaniu sie i krzywdzie fizycznej.
            Jesli przelece jakas lale to juz inna kwalifikacja.
            • milupa2 Re: K A T O L I K 19.07.06, 10:50
              Obawiam się, że nie. Jeśli "przelatuje lale" bez oporów , mając w domu kobietę,
              która go kocha i mu ufa(której przed Bogiem przysięgał wierność i miłość), to
              jest ch..em i wyrządza krzywdę. Czasem nawet może boleśniejszą i większą niż
              fizyczną. Fizyczne lepiej się goją.
              • imme1981 Re: K A T O L I K 19.07.06, 10:59
                dokładnie, krzywda to krzywda, nie ma większy-mniejszy ból, jeśli komuś
                sprawiamy ból robimy źle, w pojęciu wszystkich religii grzeszymy. osoba
                zdradzająca zawsze znajdzie sobie coś na obronę by nie czuć się źle z tym co robi...
                nie jestem katoliczką, ale trzymam się uniwersalnej zasady "nie rób innemy co
                tobie niemiłe", nie chce być zdardzana, nie zdradzam, a zdrada w każdej kulturze
                jest złem, nie ma na to żadnego usprawiedliwienia, oczywiście zaraz mi ktoś poda
                argument, że są kultury poligamiczne, ale wtedy nie mówimy już od zdradzie,
                podobnie jest w tzw. "otwartch związkach", gdzie sprawa jest jasna i ustalona
                przez obie strony.
                wiemy, wiemy faceci zachwoują się jak zwierzęta, działają instynktownie, muszą
                zaliczać by przekazać geny, ale jeśli tak jest niech mówią o tym swoim kobietom
                przed ślubem, a nie tłumaczą się innym na forach i szukają usprawiedliwienia.
                oczywiście działa to w obie strony, by nie było, że mam uraz do facetów
      • piekielnica1 Re: K A T O L I K 19.07.06, 21:25
        Pan Bóg bardziej się cieszy z jednego nawróconego grzesznika,niż ze stu
        sprawiedliwych.
        W odpowiedniej chwili się nawróci, więc jest 100% katolikiem.
      • piekielnica1 Re: K A T O L I K 19.07.06, 21:25
        Pan Bóg bardziej się cieszy z jednego nawróconego grzesznika,niż ze stu
        sprawiedliwych.
        W odpowiedniej chwili się nawróci, więc jest 100% katolikiem.
        • wielo-kropek Re: K A T O L I K 19.07.06, 21:41
          piekielnica1 napisała:


          > W odpowiedniej chwili się nawróci, więc jest 100%
          katolikiem.
          Mysle ze nawrocenie sie do Boga nie ma tu nic wspolnego z religia.A co
          jesli czlowiek sie nawroci do Boga, ale bedzie nalezal do innego wiarowyznania,
          np. protestantow?
    • rapsodiagitana Re: K A T O L I K 19.07.06, 10:59
      Absolutnie nie jest katolikiem. Takie okropne rzeczy robia wyłącznie ateiści. I
      jeszcze czasem Żydzi i masoni.
    • elam1 Re: K A T O L I K 19.07.06, 11:32
      Hbr 10:26
      26. Jeśli bowiem dobrowolnie grzeszymy po otrzymaniu pełnego poznania prawdy,
      to już nie ma dla nas ofiary przebłagalnej za grzechy,
      (BT)

      Niestety większość osób które mówią, że są „Katolikami” nie wiedzą co to
      znaczy, jak to ktoś napisał już wyżej, że to nie znaczy że jest
      chrześcijaninem. Dużo rozmawiam z ludźmi i wiem, że nie znają nauki swojego
      kościoła. „Spowiedź” ? a co będzie jeśli nie zdąży - ?
      Czyściec ? - to po co była ofiara Pana Jezusa jedyna, doskonała przez którą
      mamy zbawienie z łaski a nie przez uczynki, aby się nikt nie chlubił , (z listu
      do Efezjan).

      • wielo-kropek Re: K A T O L I K 19.07.06, 20:42
        elam1 napisała:


        to po co była ofiara Pana Jezusa jedyna, doskonała przez którą
        > mamy zbawienie z łaski a nie przez uczynki, aby się nikt nie chlubił , (z
        listu
        >
        > do Efezjan).
        >
        Nie chcesz chyba tym powiedziec ze nasze uczynki sa niewazne, nie licza sie
        wcale, co?
        • elam1 Re: K A T O L I K 20.07.06, 09:32
          Chcę przez to powiedzieć, że same nasze uczynki nas nie zbawią, ale jesteśmy
          powołani przez wiarę w Jezusa Chrystusa do czynienia dobrze, i to że czynimy
          dobrze ma wypływać z naszej wiary i miłości do Pana Jezusa, abyśmy się stawali
          do Niego podobni. Chodzi mi o to, że nie mogę sobie zapracować czyniąc dobrze
          na zbawienie, bo musiałabym wypełnić cały „zakon”, a jak wiadomo nie było
          nikogo oprócz Pana Jezusa, który tego dokonał. Ale też kiedy mówię, że wierzę
          a robię zupełnie na odwrót czyli kłamię, kradnę, obmawiam, zdradzam, źle myślę
          o drugim, jestem niegościnna, wiecznie niezadowolona to nie są to owoce Ducha
          Świętego,
          Rzym. 3:20-25
          20. Dlatego z uczynków zakonu nie będzie usprawiedliwiony przed nim żaden
          człowiek, gdyż przez zakon jest poznanie grzechu.
          21. Ale teraz niezależnie od zakonu objawiona została sprawiedliwość Boża, o
          której świadczą zakon i prorocy,
          22. I to sprawiedliwość Boża przez wiarę w Jezusa Chrystusa dla wszystkich
          wierzących. Nie ma bowiem różnicy,
          23. Gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej,
          24. I są usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie
          Jezusie,
          25. Którego Bóg ustanowił jako ofiarę przebłagalną przez krew jego, skuteczną
          przez wiarę, dla okazania sprawiedliwości swojej przez to, że w cierpliwości
          Bożej pobłażliwie odniósł się do przedtem popełnionych grzechów,
          (BW)
          2 Tym. 1:9
          9. Który nas wybawił i powołał powołaniem świętym, nie na podstawie uczynków
          naszych, lecz według postanowienia swojego i łaski, danej nam w Chrystusie
          Jezusie przed dawnymi wiekami,
          (BW)
          Rzym. 11:6
          6. A jeśli z łaski, to już nie z uczynków, bo inaczej łaska nie byłaby już
          łaską.
          (BW)
          Gal. 2:16
          16. Wiedząc wszakże, że człowiek zostaje usprawiedliwiony nie z uczynków
          zakonu, a tylko przez wiarę w Chrystusa Jezusa, i myśmy w Chrystusa Jezusa
          uwierzyli, abyśmy zostali usprawiedliwieni z wiary w Chrystusa, a nie z
          uczynków zakonu, ponieważ z uczynków zakonu nie będzie usprawiedliwiony żaden
          człowiek.
          (BW)
          Efez. 2:10
          10. Jego bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych
          uczynków, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili.
          (BW)
    • aiczka Re: K A T O L I K 19.07.06, 11:51
      Mnie się wydaje, że jeśli ktoś wyznaje jakąś wiarę a odpowiedni
      kościół/wspólnota/związek się go nie wyrzekł, to trudno mu odmówić miana
      wyznawcy. Nie jest tylko "wiernym wyznawcą" czy też "dobrym wyznawcą", jeśli nie
      przestrzega nakazów swojej religii.

      ps. Gdyby kościół go wykluczył, to wyznawcą mógłby być nadal, tylko chyba nie
      bardzo miałby prawo do określania się mianem np. katolika.
    • saskiaplus1 Re: K A T O L I K 19.07.06, 13:18
      Pytanie jest śmiesznie zadane. Chrzest, bierzmowanie i inne sakramenty to nie
      magiczne zaklęcia i nie zmieniają człowieka w anioła. Taki delikwent, o którym
      piszesz, jest katolikiem, choć postępuje zupełnie niezgodnie z wiarą i
      magisterium Kościoła. Rzecz jasna wszystkim katolikom byłoby miło, gdyby takich
      współbraci nie mieli. Ale ludzie to nie anioły i w każdej wspólnocie trafiają
      się czarne owce.
      Jeśli jesteś katoliczką (lub po prostu porządnym człowiekiem) możesz się tylko
      zastanowić, co Ty zrobiłaś, żeby takich przypadków było mniej. Sama prowadzisz
      uczciwe życie? To już jeden "zły katolik" mniej. Wychowałaś dobrze dzieci, które
      przynoszą chlubę Kościołowi, do którego należą? Znów paru "złych katolików"
      mniej. Dałaś dobry przykład lub choćby radę człowiekowi, który źle postępuje?
      Kolejny plus. I tyle.
      • wielo-kropek Re: K A T O L I K 19.07.06, 20:39
        Gdyby wszyscy byli aniolami i swietymi to kosciol bylby niepotrzebny.
        Wlasnie z tej racji ze grzeszymy on istnieje. To tak jak dla zdrowych
        lekarze i szpitale nie musza istniec, jednak istnieja. Wszystko zalezy od
        ludzi. Jesli chodzi o spowiedz moje zdanie jest takie, ze dla wielu osob ona
        nie powinna wcale istniec, tzn. nie powinni korzystac z niej. Dlaczego.
        Otoz jaki jest sens spowiedzi prostytutki czy kobiety ktora zdradza meza, kiedy
        ona doskonale z przekonaniem wie, ze po wyjsciu z kosciola, pierwsza rzecz
        ktora zrobi, to zdradzi znowu meza z kochankiem (to tez niektorych mezczyzn
        dotyczy taksamo) Uwazam ze tacy ludzie robia posmiewisko z Boga. On niestety
        porugany nie jest. Robia wiec posmiewisko z samych siebie i to w kosciele w
        dodatku. Moze gdyby Bog w nim byl widoczny w postaci fizycznej-zywej, moze
        wtedy by byl strach i odpowiedzialnosc przed nim, bo tak -On nie widzi,
        robie co chce. Ja pan, nie ON (nie mowie tu o sobie, choc mnie tez w
        jakims stopniu to dotyczy)
        • rapsodiagitana Re: K A T O L I K 19.07.06, 21:20
          To, o czym piszesz, to nie jest kwestia w ogóle istnienia spowiedzi. To jest
          problem czystego rytualizmu, bez wiary. I jeszcze bez żadnej wiedzy np. o
          katechizmie, o sensie niektórych sakramentów. Bo, o ile jeszcze z religii
          pamiętam, to postanowienie poprawy jest jednym z warunków dobrej spowiedzi i
          jest konieczne do uzyskania rozgrzeszenia. Kapłana można oszukać, ale sakrament
          to nie biurokracja. Takie rozgrzeszenie uzyskane po kłamstwie, przemilczeniu
          pewnych grzechów, albo bez spełnienia warunków dobrej spowiedzi jest warte tyle
          co rozgrzeszenie udzielone przez mojego kota albo puszke piwa.
          Nie jestem osoba wierzącą, ale szanuję ludzi, którzy są wierzący. Zwłaszcza
          tych, których wiara jest mądra i konsekwentna, a nie jakaś taka
          ludowo-magiczno-odpustowa.
          • wielo-kropek Re: K A T O L I K 19.07.06, 21:23
            Stad tez i pisalem ze tacy oszukuja jedynie samych siebie, czy robia z
            siebie posmiewisko.
        • rapsodiagitana Re: K A T O L I K 19.07.06, 21:21
          I jeszcze coś:
          "On niestety porugany nie jest." Jaki nie jest???? Co to znaczy? - i dlaczego
          "niestety"?
          • wielo-kropek Re: K A T O L I K 19.07.06, 21:35
            To znaczy ze nie mozna sie nabijac z Boga. Oczywiscie mozesz to robic,
            kpic z niego, jak robili to niektorzy komunisci np., ale tak naprawde to
            bedziesz sie nabijala w tym przypadku z samej siebie. Dlaczego? Dlatego ze
            Bog wciaz zywy jest a my umieramy. Dlatego ze on wciaz sprawiedliwy jest, a
            przynajmniej zawsze zna sprawiedliwosc, my niestety nie. Dlatego ze on swiety
            zawsze jest, my nie. Dlatego ze my przez niego stworzeni jestesmy, nie on
            przez nas. Dlatego ze to jemu mamy sluzyc i spelniac jego wole (chociazby z
            tej racji ze to on nas stworzyl by mu sluzyc, jak np. kon dla swego pana ma
            sluzyc) a nie odwrotnie. Mozna by tak pisac i pisac. To cos jak np. ktos glupi
            powie na madrego ze glupi jest. Wiadomo ze i tak nic sie nie zmieni, bo madry
            zostanie madrym a glupi tylko potwierdzi swoja glupote. Z Boga nie da sie
            nabijac, tzn robic z niego to co mybysmy sobie zyczyli. To cos w sensie -ten
            sie smieje (naprawde) kto sie smieje ostatni. Kto na niego bluzga, bluzga na
            siebie samego. Teraz rozumiesz?
            • rapsodiagitana Re: K A T O L I K 19.07.06, 23:41
              Logikę wywodu pojmuję, chociaż już zupełnie stał mi się obcy sposób myslenia o
              sobie, jako o prochu marnym i bożej służce (m. in. myśl o tym, że Wszechmogący
              mógłby stworzyc sobie świat jako zabawkę i ludzi, żeby mu służyli i go wielbili,
              sprawiała, że traciłam szacunek do istoty tak próżnej. A z szacunkiem straciłam
              i wiarę - ale to temat na osobna dyskusję, nie warto go tutaj ciagnąć).
              Natomiast pytałam, co to znaczy "porugany" i dlaczego bóg taki jest "niestety",
              bo to mi się wydało zupełnie niejasne. Ciagle nie rozumiem, ale jeśli ten
              powyższy post oddaje Twoje podejście do sprawy to OK, już nie drążę tematu.
              • saskiaplus1 Re: K A T O L I K 20.07.06, 09:41
                "myśl o tym, że Wszechmogący mógłby stworzyc sobie świat jako zabawkę i ludzi,
                żeby mu służyli i go wielbili" - wiem, że to nie na temat, ale nie mogę się
                powstrzymać przed podzieleniem się refleksją w tej sprawie. Też wiele razy
                wydawało mi się, że to bez sensu, że Bóg nas stworzył. Bo i po co? Po nic nie
                jesteśmy mu potrzebni. Nasze uwielbienie? Jest mu potrzebne tak, jak nam podziw
                i szacunek ze strony grzybów i porostów. Żebyśmy mu służyli? A co możemy mu dać?
                Krótko mówiąc, na logikę stworzenie człowieka było niezrozumiałym wysiłkiem. Ale
                zrozumiałam to po części wtedy, kiedy urodził się mój syn. Dotarło do mnie, że
                Miłość może być czystą motywacją Stworzenia. Ludzie też mają dzieci bez sensu.
                Nie są nam do niczego potrzebne. Dlaczego więc je mamy? Właśnie z miłości. A
                tego nie da się przełożyć na proste wyliczenie, co się opłaca, co warto i co ma
                sens.
    • simon_r Re: K A T O L I K 20.07.06, 09:53
      Jest on niewątpliwie GRZESZNYM katolikiem i nie prezentuje postawy katolika....
      i już..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja