21.07.06, 15:40
Zaproponowałem aby zapłaciała rachunek w knajpie.
A ta na mnie, że nie ma tyle, co ja sobie wyobrażam i takie
tam inne pierdoły.
Informowałem wczesniej, że nie jest tam tanio, to zbyła to milczeniem.
Czy to zawsze facet musi płacić ?
Obserwuj wątek
    • aiczka Re: sknera 21.07.06, 15:45
      A poinformowałeś, że Cię na to nie stać i że jak chce iść to ma się liczyć z
      płaceniem całego rachunku?
      Generalnie płaci ten, kto zaprasza, wyjścia uzgodnione wspólnie finansuje się
      wspólnie lub mniej więcej na zmianę, chyba że jest jakiś specyficzny układ (np.
      jedno nie ma w ogóle dochodów przez jakiś czas).
      • kalinka23 Re: sknera 21.07.06, 15:49
        no co ty jak mozna poinformaowac przeciez jest męskie ego ! o takich rzeczach
        mowi sie wczesniej ze ciebie nie stac na ta knajpe
    • sweet_pink Re: sknera 21.07.06, 16:00
      ja bym wyjeła kartę i zapłaciła
      jeśli byłby to facet z którym widuję się od niedawna i to on by zapraszał...to
      więcej nie dałabym się zaprosić (ewentualnie zaproponowałbym płacenie po połowie)
      jeśli chodzi o stałego partnera to skońćzyłoby się na rozmowie - wyjaśnieniu
      zasad płacenia w celu uniknięcia spięć.
      generalnie wybierając się gdzieś jestem zawsze przygotowana na płacenie
      przynajmniej połowy rachunku, a jak facet zapłaci to miło. no i jeśli ostatnio
      płacił ciągle np. 3 razy pod rząd to proponuję sama z siebie, że zapłacę całość.
      generalnie uważam taku układ za najzdrowszy.
      uważam, że opisana przez Ciebie sytuacja to żaden powód do krótkiej rozmowy,
      anie do awantury. być może dziewczyna jest skąpa, albo małostkowa, albo w
      wyjątkowo złej sytuacji finansowej.
    • agentka00007 Re: sknera 22.07.06, 18:22
      Informowałeś? - tzn. Ty wybrałeś miejsce? Zasada - ten, kto zaprasza, ten
      płaci. Chociaż ja preferuję rozwiązanie - albo płacimy mniej więcej po połowie,
      albo (przy regularnych spotkaniach) - na przemian - raz jedno, raz drugie.
      Nonsensem jest, że to niby facet miałby zawsze płacić, ale w tym konkretnym
      przypadku wynika, że to Ty zapraszałeś, a pojęcie "nie jest tanio" można
      różnorako interpretować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka