wyjatkowa_kobieta
22.07.06, 22:14
Każdy jego gest w jej kierunku przyprawiał ją o dreszcz jakiego dotąd nie
znała. Jej zapach za każdym razem zniewalał, on zapominał o tym co
rzeczywiste. Każde spotkanie to niekończąca się namiętność, aż do rozstania.
Przerażająca tęsknota nie pozwalała im wrócić do realnego świata. A
najdziwniejszym był fakt, iż ich stali partnerzy (jej mąż i jego żona) nie
potrafili odkryć w nich tej skrywanej energii przez kilka lat, którą oni
odkryli dzięki sobie w ciągu miesiąca płomiennego romansu, który zostanie w
nich do końca.
Zrezygnowali z siebie na rzecz rodzin...
Czy postąpili własciwie??