Dodaj do ulubionych

dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego?

    • asiunia311 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 19:06
      Znowu jakieś moherowe chłopię??? Wyluzuj nieco i nie oceniaj wszystkich wedle
      swojej miary. Nie każdy w tym kraju jest NA SZCZĘŚCIE katolikiem, więc siłą
      rzeczy nie musi się stosować do katechizmu kościoła katolickiego. A i wśród
      zadeklarowanych katolików odsetek takich ludzi nie jest porażający.
      Pisząc w taki sposób obrażasz innych, co chyba było w Twoim zamiarze.
    • deodyma Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 19:59
      no wlasnie? dlaczego pukasz kobiety nie majac z nimi slubu??? dlaczego?
      • skorpionica11 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 21:35
        sex dla ciebie to tylko wsadzic i wyjac wspólczuje małżonce
      • juta50 DO WÓJA TOMA 26.07.06, 23:25
        Moim zdaniem to nie wyżyłeś sie przed ślubem, żona 3 razy odmówi i znajdziesz
        sobie kochanke.sex w koncu jest ważny. Taki jestes mądry. i nie mow:" skąd
        wiesz" i tak dalej, bo masz dopiero rok małżeństwa za sobą a co dopiero całe
        życie. Z reguły jest tak ze ten co najbardziej krytykuje tak właśnie to robi.
        Szanuje Twoje zdanie, ale nie szanuje sposobu, w jaki zatytułowałeś wątek i nie
        toleruje tego że ty nie tolerujesz mnie pukaczu.żegnam smrodzie
        PS: polecam forum "brak sexu w małżeństwie"-prosto i w prawo.
    • festina-lente Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 22:17
      Ius primae noctis...
      nie ma aktualnie dla wielu kobiet znaczenia...
      Czyżby to signum temporis?
      • xvqqvx Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 27.07.06, 06:30
        > Ius primae noctis...
        Służące ongiś do podkreślenia swej przewagi nad poddanymi, albowiem nigdy nie
        było pewności, czy pierworodne dziecię nie jest potomkiem szlachcica (dlatego
        też pierworodne dzieci wysyłano do klasztorów chętnie).
        BTW1. Ciekawa jest etymologia słowa "rogacz". Mianowicie pod koniec okresu,
        gdy to prawo istniało, stało się ono dobrowolne i małżonek który się zgodził
        otrzymywał zgodę na odstrzelenie rogatego jelenia z pańskiego lasu.
        Jak widać zdarzali się "rogacze", dla których jeleń był ważniejszy od czci
        żony.:-)
        BTW2. W filmie "Braveheart" Wallace nie musiał się niczego obawiać - jako
        szlachcic byłby beneficjentem. :-)

        > nie ma aktualnie dla wielu kobiet znaczenia...
        > Czyżby to signum temporis?
        Raczej "wahadło". :-)
        Po prostu w przypadku seksu epoki "duchowe"/"surowe" przypadają na przemian z
        "liberalnymi"/"rozwiązłymi" (np. XVIII w. - XIX w. - dziś -...) i za jakieś
        100 lat na jakimś odpowiedniku forum procentowy rozkład wypowiedzi w tej
        materii będzie odwrotny. :-)
    • magdaksp Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 26.07.06, 22:52
      puknąć to ty sie mozesz w głowe ,nie zyjemy w panstwie wyznaniowym i nie kazdy
      jest katolikiem
    • turbomini Założę się, że.... 26.07.06, 23:25
      ...tom_ix, gruszka-anecia i przyszlyprezydent88 to jedna i ta sama osoba. Nie ma
      innej możliwości.
      • gruszka-anecia Re: Założę się, że.... 27.07.06, 07:58
        turbomini napisała:

        > ...tom_ix, gruszka-anecia i przyszlyprezydent88 to jedna i ta sama osoba. Nie
        m
        > a
        > innej możliwości.

        Nie prawda. przyszlyprezydent88 to mój znajomy więc mamy podobne poglądy - ja
        dobieram znajomych wg poglądów. A toma nie znam.
    • gruszka-anecia Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 27.07.06, 10:56
      Hej! Czyżby temat został zapomniany? Szkoda.
      • panorama12 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 27.07.06, 13:19
        Tom-ix! W Twoim przypadku milczenie jest złotem! Forum to nie jest najlepsze
        miejsce na leczenie swoich kompleksów, po prostu musisz się pogodzić z faktem,
        ze Twoja żona będzie jedyną kobietą w Twoim życiu. Ciesz się, że się znalazła
        chociaż jedna- tak powinieneś na to patrzeć.
        • dj73 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 27.07.06, 13:39
          a gdzie sie podział Tom i jego kolejne złote myśli - mozna byloby pogadac na
          jakis nowy temat, bo tu ciągle to samo - nudno
          • panorama12 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 27.07.06, 13:45
            Nie ma TOMA, bo poszedł po rozum do głowy. Jak go znajdzie, to wróci.
            • nglka Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 27.07.06, 16:08
              Tzn, że nie wróci.
              Szkoda :(
    • swawolny.diabel bo bez "pukania" to ślubu nie będzie 27.07.06, 13:38
      chyba żaden normalny facet nie ozeni sie z kobietą której nie pukał. Po slubie
      jakby sie okazało ze cos jest nie tak z pukaniem to juz po ptokach :)
      • ivanna28 Re: bo bez "pukania" to ślubu nie będzie 27.07.06, 13:44
        Bo lubimy się "pukać" przed ślubem !!!
        • swawolny.diabel Re: bo bez "pukania" to ślubu nie będzie 27.07.06, 14:05
          a po ślubie juz nie ?
          no tia jasne ostatecznei cel osiagnięty to po co sie dalej męczyc :)
          • nglka Re: bo bez "pukania" to ślubu nie będzie 27.07.06, 16:05
            Jak to po co? A kto powiedział, że po ślubie to nie można? Jest tyle chętnych każdego dnia ;)
      • gruszka-anecia Re: bo bez "pukania" to ślubu nie będzie 27.07.06, 13:55
        swawolny.diabel napisał:

        > chyba żaden normalny facet nie ozeni sie z kobietą której nie pukał. Po slubie
        > jakby sie okazało ze cos jest nie tak z pukaniem to juz po ptokach :)

        Ludzi z takimi poglądami jak ty to trzeba ścinać na gilotynie.
        • swawolny.diabel Re: bo bez "pukania" to ślubu nie będzie 27.07.06, 14:06
          oki co to wolny kraj i za poglądy sie ludzi nie ścina
        • merda Re: bo bez "pukania" to ślubu nie będzie 27.07.06, 15:34
          Wyluzuj sie troche gruszka,interesuj sie swoim zyciem,a wszystko bedzie dobrze.
        • asiunia311 Re: bo bez "pukania" to ślubu nie będzie 27.07.06, 17:29
          Ustawiłaś juz gilotynę, mała krzykaczko?? Duuuuża kolejka pod toporek,
          nieprawdaż;-))???
        • xvqqvx Re: bo bez "pukania" to ślubu nie będzie 27.07.06, 17:35
          > Ludzi z takimi poglądami jak ty to trzeba ścinać na gilotynie.
          I dlatego nie cierpię "uszczęśliwiania na siłę". :-)
          • ania.downar Re: bo bez "pukania" to ślubu nie będzie 27.07.06, 23:35
            Kochani moi, przeciez gruszka to facet.
    • easier_to_fly zaściankowy 28.07.06, 11:42
      Zauważ,że to ty skupiasz się na fizyczności. Czy miłość musi być oficjalnie
      zatwierdzona ślubem,żeby zaistnieć? Jeeśli jest kobieta, mężyczzna i Miłość
      sakrament nie jest koniecznie potrzebny. Chodzi o czułość i intymność,ale widać
      nie pojmujesz tego i jeszcze nie zaznałeś, skoro zadajesz tak idiotyczne
      pytania. Chociaż trzeba przyznać,że jest cała armia kobiet, które dają się
      wybzykać każdemu kto ma na to ochotę,ale u takichsakrament małżeństwa jest tym
      bardziej zbędny,bo i tak nie przestaną się puszczać.
      • nikaewa1 i ja się wypowiem...(długie) 30.07.06, 03:20
        witajcie ... moim zdaniem kwestja przed czy po ślubie to sprawa indywidualna, a
        tom na początku forum pisał "czy dajecie" - to ma odpowiedzi...ale one nie dają
        nikomu prawa do oceniania niczyjego postępowania czy też "prowadzenia" się
        moralnego czy niemoralnego(wg. uznania)bo comu do tego czy ja uprawiam seks?
        moja sprawa , a skoro ludzie pokroju toma traktują (w tym mnie) jako gorszą -
        ich sprawa . nie prubuj nakłaniać nas do czegoś co dawno za nami-to bez
        sensu .kobieta która poznała "smak" seksu nie zrezygnuje z niego bo
        ktoś "prawi "kazania...narazie niemam tyle czasu by się rozpisywać ale nadgonie
        braki póżniej...na koniec przedstawię się , powiem troszkie o sobie...mam24
        lata od 2,5 mężatka i nie żałuję że poznałam arkany igraszek pościelowych)i nie
        tylko... przed ślubem ...a seks przed ślubem i po w moim przypadku różni się
        tylko z możliwościami ...bo teraz męża mam na codzień a nie z przerwami nawet
        dniowymi jeśli chodzi o uczucia to nie jest tak że po ślubie otwierają się
        magiczne wrota i kocha sie mocniej niż przed bo spędziło się upojną
        noc...kocham i kochałam męża tak samo jak w chwili kiedy zdecydowałam się z nim
        sypiać a żaden papierek tego nie zmienił ...gdyby nie to że chcieliśmy zostać
        rodzicami byśmy odwlekali decyzję o ślubie ,ale gdzieniegdzie jeszcze
        mentalność ludzka jest inna ...ciąża przed ślubem?-toż to zbrodnia ...dzieciak-
        bękart a małżonkowie się niekochają tylko pewnie ona zaszła w ciąże z jakimś
        przypadkowym facetem ...qwa niestety mieszkałam wśród takich ludzi (sąsiadów)
        LUDZIE czasy się zmieniają poglądy również co kiedyś było nie do pomyślenia
        teraz jest normalne... dajcie żyć innym jak im dobrze nawet jeśli kłóci się to
        z waszym światopoglądem...skoro nie krzywdzą tym nikogo!!!ja przez takie osoby
        wyszłam za mąż ale w sumie nowopoznanym osobom przedstawiam męża jako swego
        partnera bo nim dla mnie jest a nawet więcej dziwnie mi jest mówić "to mój
        mąż"(może się przyzwyczaję do tej myśli...)on poprostu był i jest osobą mi
        najbliższą i nie zmienił to żaden papierek ani że sypialiśmy ze sobą przed
        ślubem seX to seX gra, rozmowa ciał choćby nie wiem kto co myślał po ślubie nie
        jest tak że lepiej można okazać miłość gestami pieszczotami...tak tom nie
        udawadniaj że po jest piękniej itp.i jeśli chcesz aby cię szanowano uszanuj sam
        innych nawet jeśli ich poglądy różnią się z twoimi,a tak wogóle i na marginesie
        ja nie żałuję że "pukałam" się przed ślubem...robiłam to bo czułam się gotowa
        psychicznie na ten etap, bo co tu dużo dodawać lubię seX a to żle? a nie jestem
        żadną nimfomanką itp.jestem jaka jestem ... normalna zdrowa kobieta , bo czemuż
        nie lubieć czegoś co sprawia mi przyjemność i poprzez co mogę ja dać
        przyjemność kochanej osobie?(a mój partner nigdy nie wymuszał na mnie w żaden
        sposób seksu to była moja świadoma decyzja , co więcej on nie ponaglał mnie ale
        poczekał aż sama tego zechcę więc jak to tom napisałeś u mnie nie było tak że
        jestem nie dzisiejsza i on znajdzie inną chętną ...ufff rozpisałam się chociaż
        chciałam to przełożyć na inny wieczór, ale już kończę bo bym mogła jeszcze
        wiele napisać ale po co ? i tak wiadomo co i jak ...przepraszam za bł.
        składniowe itp.mam nadzieję że i bez nich przeczytacie moje " wypracowanie" ze
        zrozumieniem... pozdrawiam wszystkich bez względu na światopogląd ..p.s.
        hmmm...ja napewno bym nie potrafiła przez 5 lat tylko poprzestawać na
        pieszczotach...buziaczki i do usłyszenia ....dominika
    • yayoi Zmartwię Cię Tom 30.07.06, 12:43
      Dziewictwo nie sprowadza się do kawałka błony. Wszelkie pieszczoty to też seks.
      Naprawdę wątpię, czy są pary, które ze wszystkim czekają do ślubu (bo ze
      stosunkiem pewnie czekają). Ale jaka jest różnica, skoro i bez penetracji można
      poznać, czym jest seks? Sam przyznałeś, że nie ze wszystkim czekałeś ze swoją
      obecną żoną. A to tylko świadczy, jak trudne i chyba w praktyce niewykonalne są
      wymagania kościoła, nawet dla "ludzi z zasadami".
      I jeszcze jedno. "Dawanie się pukać" przed ślubem czy też po to chyba jedno i
      to samo. Tak jak i "pukanie" swojej dziewczyny czy też żony. Pozdrawiam
      wszystkich, którzy umieją się KOCHAĆ, niezależnie przed ślubem czy po:-)
    • gotha_martik NIE 30.07.06, 13:44
    • skp110 Bo wzory czerpią z Telewizji 30.07.06, 18:48
      • maretina Re: Bo wzory czerpią z Telewizji 01.08.06, 12:58
        taaaa w tvn 24 jest pukania od za...bania:D
    • acwac Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 30.07.06, 18:55
      Rozumiem,że to pytanie skierowałeś również do swojej matki, bo ona też jest
      kobietą.Chciałbyś wiedzieć, czy Twój ojciec " pukał" Twoją matkę przed slubem i
      czy ona mu przed slubem "dawała"?To ją o to zapytaj, nie musisz poprzez forum.
      Oczywiście nie obrazisz się przecież skierowałeś to pytanie do wszystkich
      kobiet, więc do niej też.
      Hmmm.....
    • carlabruni Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 30.07.06, 20:07
      pukamy się, bo nie lubimy kupować kota worku;-).pozdr.
      • kadfael Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 30.07.06, 21:53
        Tak sobie czytam te posty i nasuwa się jeden wniosek. Problem z tzw. katolikami
        polega na tym, że są agresywni w stosunku do innych (a czasem niegrzeczni i
        chamscy). Wynika to z tego, że nie znają zasad swojej wiary i nie potrafią
        swoich poglądów obronić w jasny rzeczowy i spokojny sposób. Grzeszą pychą, bo
        uważają, że sami wiedzą najlepiej, są wspaniali a wszyscy inni to grzesznicy i
        jakieś niższe w stosunku do nich istoty. I to tak naprawdę nie są żadni
        katolicy.
        Szanuję ludzi różnych wyznań, szanuję choć nie zawsze podzielam ich poglądy.
        Ale dla mnie wyznawca katolicyzmu, to ktoś, kto swoją wiarę zna. Potrafi
        powiedzieć, dlaczego jego Kościół taką a nie inną zasadę wyznaje i mu nakazuje
        (nie jest jakimś ciemnym tłumem, bo tak i już), myśli, traktuje z szacunkiem
        każdego człowieka (miłuj bliźniego swego jak siebie samego).
        Nie jest dla mnie żadnym katolikiem ktoś, kto już w tytule obraża wszystkie
        kobiety-w tym jak ktoś słusznie zauważył swoją matkę-ani ktoś kto uważa, że
        miłość to tylko uczucie, bo KK takiej bzdury ni głosi. Gruszka naczytała się
        jakichś romansów.
        • cala_w_kwiatkach Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 01.08.06, 18:31
          kadfael napisała:

          > Tak sobie czytam te posty i nasuwa się jeden wniosek. Problem z tzw.
          katolikami
          >
          > polega na tym, że są agresywni w stosunku do innych (a czasem niegrzeczni i
          > chamscy). Wynika to z tego, że nie znają zasad swojej wiary i nie potrafią
          > swoich poglądów obronić w jasny rzeczowy i spokojny sposób. Grzeszą pychą, bo
          > uważają, że sami wiedzą najlepiej, są wspaniali a wszyscy inni to grzesznicy
          i
          > jakieś niższe w stosunku do nich istoty. I to tak naprawdę nie są żadni
          > katolicy.
          > Szanuję ludzi różnych wyznań, szanuję choć nie zawsze podzielam ich poglądy.
          > Ale dla mnie wyznawca katolicyzmu, to ktoś, kto swoją wiarę zna. Potrafi
          > powiedzieć, dlaczego jego Kościół taką a nie inną zasadę wyznaje i mu nakazuje
          >
          > (nie jest jakimś ciemnym tłumem, bo tak i już), myśli, traktuje z szacunkiem
          > każdego człowieka (miłuj bliźniego swego jak siebie samego).
          > Nie jest dla mnie żadnym katolikiem ktoś, kto już w tytule obraża wszystkie
          > kobiety-w tym jak ktoś słusznie zauważył swoją matkę-ani ktoś kto uważa, że
          > miłość to tylko uczucie, bo KK takiej bzdury ni głosi. Gruszka naczytała się
          > jakichś romansów.



          brawo!
    • gruszka-anecia Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 09.08.06, 16:49
      Wątek na 6 stronie?
      Ma być na 1!
      • imme1981 Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 09.08.06, 22:00
        dlaczego?
    • jebniety bo masz niewymiarowego... 09.08.06, 22:06
      smutny bigocie
      ;P
    • gruszka-anecia Re: dajecie się "pukać" bez ślubu? Dlaczego? 11.08.06, 07:42
      Ten wątek jest za nisko!
      • gramolem gruszeczka 11.08.06, 10:11
        Grusiu ale mam z ciebie ubaw.... ;-))))))))
        • dj73 Re: gruszeczka 11.08.06, 10:52
          ta "dyskusja" jeszcze trwa????????
          jakie to nudne i bezproduktywne,
          grucha, a ty miałas podobno po swoim katolickim wystepie poetyckim zmyć się -
          ja bym sie dumą uniosła, no ale to ja
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka