Dodaj do ulubionych

Rzygać mi się chce...

13.02.03, 15:09
...kiedy czytam te durne kłótnie. Raz po raz.
Pajda jaka jest każdy widzi i może mu się to podobać lub nie, takie ma do
tego prawo.
Ci, którzy są tu dłużej wiedzą również, że można znaleźć na Nią sposób.
Forum ma pewną strukturę, tworzoną przez tych, którzy tu bywają. Ja
osobiście nie zniosłabym gdyby wyglądało ono jak przesłodzona herbatka u
ciotki klotki, a czasami tak to wygląda. Nie pasuje mi to trzymam gębę na
kłódkę, jestem wybredna, więc szukam tego co mnie interesuje. Nie ma nic
takiego, to nie zabieram głosu – proste.
Pojawiają się osoby nowe, nie zorientowane w specyfice, czują potrzebę
naprawiania świata i OK, niech próbują. Ale dlaczego Ci, którzy są tu dłużej
nie próbują załagodzić sytuacji tylko zaistniały konflikt próbują wykorzystać
do tego by załatwić swoje stare porachunki? To mnie najbardziej wkurza.

Pajda tu będzie dokąd sama nie podejmie decyzji, że rezygnuje. Te wasze
dziecinne ataki są wodą na Jej młyn. Co możecie Jej zrobić? NIC. Jedno
wielkie NIC. Poza ignorowaniem, ale na to Wasza cholerna duma i zajadłość Wam
nie pozwalają.

Jedna Pajda jest bardziej strawna dla osoby w konflikt niezaangażowanej, niż
te kilka osób, które próbują Ją „wygładzić” zakładając
wątki_odezwy_do_narodu.

Dajcie se ludzie spokój, NIKT TU NICZEGO NIE MUSI.

A Wy „starzy” nie dajcie się podpuszczać. Jeszcze nie jeden raz znajdą się
nowi, nie zorientowani w sprawie.

Tak se napisałam, a teraz jazda. Huzia na Józia – ulżyjcie sobie.
Obserwuj wątek
    • lastka Re: Rzygać mi się chce... 13.02.03, 15:14
      Fe-male zgadzam się z tym co napisałaś, tylko jednak czasami mam wrażenie, że
      te "nowe" osoby to czasami są stare ale to tylko moje takie wrażenie.
      Pozdrawiam
    • Gość: VENUS POZDRAWIAM :) IP: *.chello.pl 13.02.03, 15:16
    • pajdeczka Re: Rzygać mi się chce... 13.02.03, 15:17
      fe_male napisała:

      > ...kiedy czytam te durne kłótnie. Raz po raz.
      > Pajda jaka jest każdy widzi i może mu się to podobać lub nie, takie ma do
      > tego prawo.
      > Ci, którzy są tu dłużej wiedzą również, że można znaleźć na Nią sposób.
      > Forum ma pewną strukturę, tworzoną przez tych, którzy tu bywają. Ja
      > osobiście nie zniosłabym gdyby wyglądało ono jak przesłodzona herbatka u
      > ciotki klotki, a czasami tak to wygląda. Nie pasuje mi to trzymam gębę na
      > kłódkę, jestem wybredna, więc szukam tego co mnie interesuje. Nie ma nic
      > takiego, to nie zabieram głosu – proste.
      > Pojawiają się osoby nowe, nie zorientowane w specyfice, czują potrzebę
      > naprawiania świata i OK, niech próbują. Ale dlaczego Ci, którzy są tu dłużej
      > nie próbują załagodzić sytuacji tylko zaistniały konflikt próbują wykorzystać
      > do tego by załatwić swoje stare porachunki? To mnie najbardziej wkurza.
      >
      > Pajda tu będzie dokąd sama nie podejmie decyzji, że rezygnuje. Te wasze
      > dziecinne ataki są wodą na Jej młyn. Co możecie Jej zrobić? NIC. Jedno
      > wielkie NIC. Poza ignorowaniem, ale na to Wasza cholerna duma i zajadłość Wam
      > nie pozwalają.
      >
      > Jedna Pajda jest bardziej strawna dla osoby w konflikt niezaangażowanej, niż
      > te kilka osób, które próbują Ją „wygładzić” zakładając
      > wątki_odezwy_do_narodu.
      >
      > Dajcie se ludzie spokój, NIKT TU NICZEGO NIE MUSI.
      >
      > A Wy „starzy” nie dajcie się podpuszczać. Jeszcze nie jeden raz zn
      > ajdą się
      > nowi, nie zorientowani w sprawie.
      >
      > Tak se napisałam, a teraz jazda. Huzia na Józia – ulżyjcie sobie.
      >
      To może ja pierwsza se użyję, bo niewiele mi jeszcze może dni pozostało do
      końca mojego marnego żywota?
      Dzisiaj o mało go nie zakończyłam, taki mały wypadek w pracy. Opisałam to w
      liście do Suri. Fe_male, nie wiedziałam, że można tak szybko umrzeć. Tzn.
      wiedziałam na przykładzie innych. W każdym razie nic przyjemnego, kiedy to
      świadomie się czuje.
      A więc używajcie sobie na mnie - póki o mnie piszecie, wiem że żyję!

    • tralalumpek Re: Rzygać mi się chce...i mnie też 13.02.03, 15:18
      jako "nowa" na forum a wystarczająco dorosła wcale nie mam ochoty, potrzeby
      ani prawa zmieniać kogoś kto występuje pod nickiem pajdeczka
      mam prawo jednak to komentowania jej zachowań i najprościej rzecz ujmując w
      języku w którym się muszę na codzień posługiwać - zachowuje sie jak
      unbefiedigte Frau (ten zwrot brzmi w j.niem dosadniej/ niezaspokojona kobieta)
      tak sie tu określa takie stworzenia tudzież zachowania takich stworzonek
      • tralalumpek Re: Rzygać mi się chce...i mnie też 13.02.03, 15:23
        tralalumpek napisała:

        > jako "nowa" na forum a wystarczająco dorosła wcale nie mam ochoty, potrzeby
        > ani prawa zmieniać kogoś kto występuje pod nickiem pajdeczka
        > mam prawo jednak to komentowania jej zachowań i najprościej rzecz ujmując w
        > języku w którym się muszę na codzień posługiwać - zachowuje sie jak
        > unbefiedigte Frau (ten zwrot brzmi w j.niem dosadniej/ niezaspokojona
        kobieta)
        > tak sie tu określa takie stworzenia tudzież zachowania takich stworzonek

        oczywiście : Unbefriedigte Frau,
        • bulterier Re: do tralala.. 13.02.03, 17:33
          tralalumpek napisała: i najprościej rzecz ujmując
          > w
          > > języku w którym się muszę na codzień posługiwać - zachowuje sie jak
          > > unbefiedigte Frau (ten zwrot brzmi w j.niem dosadniej/ niezaspokojona
          > kobieta)
          > > tak sie tu określa takie stworzenia tudzież zachowania takich stworzonek
          >
          > oczywiście : Unbefriedigte Frau,

          ja tam sie nie znam, nie uzywam niemieckiego na codzien, ale liznelam dwie klasy i
          zawsze zwracano nam uwage na rodzajniki, to chyba lepiej bedzie: die unbefriedigte
          Frau (tego slowa pomiedzy die i frau nie rozumiem, ale zaraz zajrze do slownika).
          bultek

          ___
          maly, bialy pies, bez wad...
      • pajdeczka Re: Rzygać mi się chce...i mnie też 13.02.03, 15:24
        tralalumpek napisała:

        > jako "nowa" na forum a wystarczająco dorosła wcale nie mam ochoty, potrzeby
        > ani prawa zmieniać kogoś kto występuje pod nickiem pajdeczka
        > mam prawo jednak to komentowania jej zachowań i najprościej rzecz ujmując w
        > języku w którym się muszę na codzień posługiwać - zachowuje sie jak
        > unbefiedigte Frau (ten zwrot brzmi w j.niem dosadniej/ niezaspokojona
        kobieta)
        > tak sie tu określa takie stworzenia tudzież zachowania takich stworzonek

        Ostatni raz wyjaśniam, bo więcej mi się nie będzie chciało, że nie cierpię na
        syndrom n...bania... Mam natomiast inny problem, bardziej prozaiczny,
        ekonomiczny. Biorąc pod uwagę mój wiek jest to naprawdę duży problem w tym
        dziwnym kraju. Kiedy wstajesz rano z przeświadczeniem, że Twoje życie kończy
        się w kwiecie życia to jak masz się czuć cały dzień? A wy tutaj w większości
        jesteście młodzi, piękni i ta perspektywa dopiero jest przed Wami albo i nie.
        Bo do osiągniecią przez was mojego wieku może się coś wreszcie w tym kraju
        zmieni.
        Ps. Jestem zła na siebie za tą wypowiedź, ale nie mogłam inaczej się obronić.
        • tralalumpek Re: do pajdeczki 13.02.03, 15:30
          pajdeczka napisała:

          > tralalumpek napisała:
          >
          > > jako "nowa" na forum a wystarczająco dorosła wcale nie mam ochoty, potrzeb
          > y
          > > ani prawa zmieniać kogoś kto występuje pod nickiem pajdeczka
          > > mam prawo jednak to komentowania jej zachowań i najprościej rzecz ujmując
          > w
          > > języku w którym się muszę na codzień posługiwać - zachowuje sie jak
          > > unbefiedigte Frau (ten zwrot brzmi w j.niem dosadniej/ niezaspokojona
          > kobieta)
          > > tak sie tu określa takie stworzenia tudzież zachowania takich stworzonek
          >
          > Ostatni raz wyjaśniam, bo więcej mi się nie będzie chciało, że nie cierpię
          na
          > syndrom n...bania... Mam natomiast inny problem, bardziej prozaiczny,
          > ekonomiczny. Biorąc pod uwagę mój wiek jest to naprawdę duży problem w tym
          > dziwnym kraju. Kiedy wstajesz rano z przeświadczeniem, że Twoje życie kończy
          > się w kwiecie życia to jak masz się czuć cały dzień? A wy tutaj w większości
          > jesteście młodzi, piękni i ta perspektywa dopiero jest przed Wami albo i
          nie.
          > Bo do osiągniecią przez was mojego wieku może się coś wreszcie w tym kraju
          > zmieni.
          > Ps. Jestem zła na siebie za tą wypowiedź, ale nie mogłam inaczej się obronić.



          wrzuć mi do skrzynki nr tel pod który mogę w tej chwili do Ciebie zadzwonić,
          chętnie porozmawiam
          • pajdeczka Re: do pajdeczki 13.02.03, 15:44
            tralalumpek napisała:

            > pajdeczka napisała:
            >
            > > tralalumpek napisała:
            > >
            > > > jako "nowa" na forum a wystarczająco dorosła wcale nie mam ochoty, po
            > trzeb
            > > y
            > > > ani prawa zmieniać kogoś kto występuje pod nickiem pajdeczka
            > > > mam prawo jednak to komentowania jej zachowań i najprościej rzecz ujm
            > ując
            > > w
            > > > języku w którym się muszę na codzień posługiwać - zachowuje sie jak
            > > > unbefiedigte Frau (ten zwrot brzmi w j.niem dosadniej/ niezaspokojona
            >
            > > kobieta)
            > > > tak sie tu określa takie stworzenia tudzież zachowania takich stworzo
            > nek
            > >
            > > Ostatni raz wyjaśniam, bo więcej mi się nie będzie chciało, że nie cierpię
            >
            > na
            > > syndrom n...bania... Mam natomiast inny problem, bardziej prozaiczny,
            > > ekonomiczny. Biorąc pod uwagę mój wiek jest to naprawdę duży problem w tym
            >
            > > dziwnym kraju. Kiedy wstajesz rano z przeświadczeniem, że Twoje życie końc
            > zy
            > > się w kwiecie życia to jak masz się czuć cały dzień? A wy tutaj w większoś
            > ci
            > > jesteście młodzi, piękni i ta perspektywa dopiero jest przed Wami albo i
            > nie.
            > > Bo do osiągniecią przez was mojego wieku może się coś wreszcie w tym kraju
            >
            > > zmieni.
            > > Ps. Jestem zła na siebie za tą wypowiedź, ale nie mogłam inaczej się obron
            > ić.
            >
            >
            >
            > wrzuć mi do skrzynki nr tel pod który mogę w tej chwili do Ciebie zadzwonić,
            > chętnie porozmawiam

            Dziękuje, ale nie mogę. Poza tym jeszzce sobie radzę. Najgorsze może dopiero
            przede mną, wówczas może skorzystam z Twojej pomocy:)))
            Pozdrawiam
    • frunze Re: Rzygać mi się chce... 13.02.03, 15:28
      Ja jestem nowa, bardziej czytam forum, niż piszę, i masz fe_male rację, że
      najbardziej irytujące są te ciągłe awantury, dogryzania i tym podobne. Ale z
      drugiej strony, jak raz popełniłam tu pewien temat (przez pomyłkę zresztą na
      forum K, a nie forum uroda, co wyjaśniłam), to Pajdeczka nie podarowała sobie
      i musiała się wypowiedzieć, w typowej dla siebie formie. Potraktowałam jej
      wypowiedź żartobliwie, niemniej żałuję, że forum Kobieta, gdzie naprawdę można
      byłoby pogadać na różne fajne, interesujące tematy, służy wzajemnym obelgom i
      wyzwiskom. Pzdr.
      • Gość: anE Re: Rzygać mi się chce... IP: *.chello.pl 13.02.03, 15:30
        forum K daleko do klasy opisywanej przez materka..
        • frunze Re: Rzygać mi się chce... 13.02.03, 15:32
          Gość portalu: anE napisał(a):

          > forum K daleko do klasy opisywanej przez materka..

          Przepraszam za ignorację, ale jakiego materka?
          • Gość: anE Re: Rzygać mi się chce... IP: *.chello.pl 13.02.03, 15:37
            www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=16&w=4619511
            • frunze Re: Rzygać mi się chce... 13.02.03, 15:41
              Dzięki za info :) Nie chcę i nie będę tu nikogo osądzać, bo Was po prostu nie
              znam, proste. Chcę mieć tylko pewność, że jak się wypowiadam na forum to nikt
              mnie nie zmiesza z błotem. Bo ja nikogo nie mieszam. Może jestem za naiwna na
              ten świat :(
      • pajdeczka Re: Rzygać mi się chce... 13.02.03, 15:32
        frunze napisała:

        > Ja jestem nowa, bardziej czytam forum, niż piszę, i masz fe_male rację, że
        > najbardziej irytujące są te ciągłe awantury, dogryzania i tym podobne. Ale z
        > drugiej strony, jak raz popełniłam tu pewien temat (przez pomyłkę zresztą na
        > forum K, a nie forum uroda, co wyjaśniłam), to Pajdeczka nie podarowała sobie
        > i musiała się wypowiedzieć, w typowej dla siebie formie. Potraktowałam jej
        > wypowiedź żartobliwie, niemniej żałuję, że forum Kobieta, gdzie naprawdę
        można
        > byłoby pogadać na różne fajne, interesujące tematy, służy wzajemnym obelgom i
        > wyzwiskom. Pzdr.
        >
        Pamiętam Ciebie. Chyba nie wykazałaś się jednak poczuciem humoru, bo pocZułaś
        się urażona moim żartem. O ile pamiętam nie obraziłam Ciebie epitetem tylko
        zażartowałam sobie. ALe Cię rozumiem, też jestem nadwrażliwcem.
        Nie trzeba było zaraz odchodzić tylko podjąć rozmowę. Trzeba być twardym, a nie
        miętkim!
        • frunze Re: Rzygać mi się chce... 13.02.03, 15:37
          Pajdeczko, z tego co ja pamiętam to moja odpowiedź była ostatnia ... Jestem
          wrażliwcem, ale naprawdę się nie obraziłam, nie było chyba za co, sama
          przyznasz :) Ale korzystając, że na chwilę przykułam Twoją uwagę :) Wolę Cię,
          jak jesteś taka jak teraz, jak zwracasz uwagę na ludzi i na to co mówią. Pzdr.
    • fe_male Tak mi się właśnie podoba... 13.02.03, 15:59
      No i może być normalnie.
      Każdy ma swoje zdanie, każdy ma swoją osobowość i nikt nikomu do oczu nie
      skacze.
      I OK.

      PS Nie mogę coś pisać tak często jak bym chciała bo mi kabel internetowy się
      biesi, kurka.
    • drzazga1 Re: Rzygać mi się chce... mnie czasem też 13.02.03, 16:47
      fe_male napisała:


      > Pojawiają się osoby nowe, nie zorientowane w specyfice, czują potrzebę
      > naprawiania świata i OK, niech próbują.


      A mnie to właśnie wkurza - co za jakieś zapędy wychowawcze, trzeba było iść na
      pedagogikę. Wzruszające doprawdy, jak niekórzy usiłują Pajdkę utemperować.
      Wiara góry przenosi, haha..


      > Dajcie se ludzie spokój, NIKT TU NICZEGO NIE MUSI.
      >

      O to to! Nikt nie musi. Jeżeli komuś forum się nie podoba - ma do wyboru inne,
      Pajdeczka zawsze się loguje, niech sobie ją wrzucą do "nieprzyjaciół" i jej
      posty będzie im łatwiej omijać.
      To tyle.
      • bulterier Re: do pajdy 13.02.03, 17:27
        pajdeczko, to watek poswiecony twojej osobie, a raczej temu jakie cechy
        reprezentujesz. czy jestes fajna, niefajna, madra, glupia, dobra , zla itp? nie masz nic
        przeciwko temu, aby go dalej kontynuowac, wiec i ja dodam swoje trzy grosze.
        jestem bardziej lub mniej nowa na forum, jak wielu z nas, moze nowosc polega na
        tym, ze kazdego dnia jestesmy inni, bo przezylismy jeszcze jeden dzien... nie mam
        takich doswiadczen jak niektore osoby, nie mam tez dlugiego stazu, ale dopisze co
        sadze. zauwazylam , ze prowokacja jest twoim chlebem powszednim (pajdeczka? bez
        maselka), ale to dobrze. gdyby nie bylo prowokacji ludziom nie chcialoby sie pisac,
        wystarczy popatrzec tylko na ten watek- mnie w nim cos sprowokowalo, wiec jestem..
        uzywasz najczesciej dwoch srodkow wyrazu, kpiny i szyderstwa: kpisz ze slabosci
        ludzkich, ale z tych , z ktorych tak naprawde dany delikwent powinien sam sie smiac.
        jesli "ofiara" potrafi (choc przez chwile) zastanowic sie nad twoja kpina, spojrzec na
        siebie i powiedziec: "cholera, moze ta pajda ma jakas racje, niekoniecznie moja, ale
        racje..i.. fakt ,moze czlowiek durny jest"... i ze smiechem na ustach (szczerym)
        pomodlic sie do boga o odrobine rozumu, to uwazam jest to o.k. szyderstwa i
        cynizmu uzywasz do tych slabosci, ktore staja sie niebezpieczne dla innego
        czlowieka. nie ma wowczas u ciebie "przepros" i wytaczasz swoj arsenal. jesli
        delikwent cokolwiek zrozumie to moze strzaly z armatek maja sens, jesli nie-
        wowczas kulki odbijaja sie od muru i wracaja rikoszetem do ciebie. i tak to dostajesz
        prosto w swoja chlebowa lepetyne, pajda. czy to ma sens? sama sobie odpowiedz, bo
        tylko ty znasz wlasna twardoglowosc. a co do inteligencji to tu wielu jest takich
        mozgosmialkow, ale tylko niektorzy dobrze potrafia operowac zlosliwoscia i
        szyderstwem. masz tylko jeden slaby punkt, mianowicie zbyt szybko sie irytujesz i
        pozwalasz sobie wytracac argumenty z reki, a wtedy twoje pociski sa puste, co
        oznacza, ze sa zwyczajnie niegrzeczne- i to jest nie o.k.

        to tyle ode mnie pajda. i uwazaj na siebie, bo jak skrecisz noge z racji swojej
        galopujacej osteoporozy to mozesz sie wywrocic, a jak sie wywrocisz to mozesz
        polamac swe koslawe paluszki i nie bedziesz mogla przez pewien czas stukac w
        klawiature. no a wtedy? my wszyscy musielibysmy pokazac, ze jestesmy lepsi od
        ciebie, co oczywiscie w ogole nie jest trudne, ale wiesz...nudno by bylo...

        bultek
        p.s. jakby co to mam jeszcze kilka ras w zanadrzu....:o)

        ---
        maly bialy pies, bez wad...
        • pajdeczka Re: do bulterierka 14.02.03, 10:55
          bulterier napisał:

          > pajdeczko, to watek poswiecony twojej osobie, a raczej temu jakie cechy
          > reprezentujesz. czy jestes fajna, niefajna, madra, glupia, dobra , zla itp?
          nie
          > masz nic
          > przeciwko temu, aby go dalej kontynuowac, wiec i ja dodam swoje trzy grosze.
          > jestem bardziej lub mniej nowa na forum, jak wielu z nas, moze nowosc polega
          na
          >
          > tym, ze kazdego dnia jestesmy inni, bo przezylismy jeszcze jeden dzien... nie
          m
          > am
          > takich doswiadczen jak niektore osoby, nie mam tez dlugiego stazu, ale
          dopisze
          > co
          > sadze. zauwazylam , ze prowokacja jest twoim chlebem powszednim (pajdeczka?
          bez
          >
          > maselka), ale to dobrze. gdyby nie bylo prowokacji ludziom nie chcialoby sie
          pi
          > sac,
          > wystarczy popatrzec tylko na ten watek- mnie w nim cos sprowokowalo, wiec
          jeste
          > m..
          > uzywasz najczesciej dwoch srodkow wyrazu, kpiny i szyderstwa: kpisz ze
          slabosci
          >
          > ludzkich, ale z tych , z ktorych tak naprawde dany delikwent powinien sam sie
          s
          > miac.
          > jesli "ofiara" potrafi (choc przez chwile) zastanowic sie nad twoja kpina,
          spoj
          > rzec na
          > siebie i powiedziec: "cholera, moze ta pajda ma jakas racje, niekoniecznie
          moja
          > , ale
          > racje..i.. fakt ,moze czlowiek durny jest"... i ze smiechem na ustach
          (szczery
          > m)
          > pomodlic sie do boga o odrobine rozumu, to uwazam jest to o.k. szyderstwa i
          > cynizmu uzywasz do tych slabosci, ktore staja sie niebezpieczne dla innego
          > czlowieka. nie ma wowczas u ciebie "przepros" i wytaczasz swoj arsenal. jesli
          > delikwent cokolwiek zrozumie to moze strzaly z armatek maja sens, jesli nie-
          > wowczas kulki odbijaja sie od muru i wracaja rikoszetem do ciebie. i tak to
          dos
          > tajesz
          > prosto w swoja chlebowa lepetyne, pajda. czy to ma sens? sama sobie
          odpowiedz,
          > bo
          > tylko ty znasz wlasna twardoglowosc. a co do inteligencji to tu wielu jest
          taki
          > ch
          > mozgosmialkow, ale tylko niektorzy dobrze potrafia operowac zlosliwoscia i
          > szyderstwem. masz tylko jeden slaby punkt, mianowicie zbyt szybko sie
          irytujesz
          > i
          > pozwalasz sobie wytracac argumenty z reki, a wtedy twoje pociski sa puste, co
          > oznacza, ze sa zwyczajnie niegrzeczne- i to jest nie o.k.
          >
          > to tyle ode mnie pajda. i uwazaj na siebie, bo jak skrecisz noge z racji
          swojej
          >
          > galopujacej osteoporozy to mozesz sie wywrocic, a jak sie wywrocisz to mozesz
          > polamac swe koslawe paluszki i nie bedziesz mogla przez pewien czas stukac w
          > klawiature. no a wtedy? my wszyscy musielibysmy pokazac, ze jestesmy lepsi od
          > ciebie, co oczywiscie w ogole nie jest trudne, ale wiesz...nudno by bylo...
          >
          > bultek
          > p.s. jakby co to mam jeszcze kilka ras w zanadrzu....:o)
          >
          > ---
          > maly bialy pies, bez wad...

          Masz kupę racji w tym ustępie. Zgadzam się ze wszystkim, co napisałaś o mnie,
          ale ja o tym już dawno wiedziałam. Tym postem udowodniłaś jedynie, jak dobrym
          jesteś obserwatorem :))))Osteoporoza mi nie grozi. To pewne.
          Każdy ma przecież wady i zalety. Czy ja komuś czegoś zabraniam? Nie, ja tylko
          wyśmiewam.
          • ada1 Re: Szkoda że... 14.02.03, 12:42

            > Każdy ma przecież wady i zalety. Czy ja komuś czegoś zabraniam? Nie, ja
            tylko
            > wyśmiewam.

            Taaak, wyśmiewasz, kpisz, szydzisz - wolno ci, tylko szkoda, że gdy ktoś
            stosuje takie zabiegi wobec ciebie, to warczysz z pianą na ustach...
    • Gość: FORTY Re: Rzygać mi się chce... IP: 213.134.136.* 13.02.03, 17:32
      Przychylam się do przedmówcy, mamy wolność słowa i przekonań przynajmniej na
      tym forum.
      Trochę "fermentu" nie zaszkodzi.
    • Gość: forty Re: Rzygać mi się chce... IP: 213.134.136.* 13.02.03, 17:43
      Przedmówcą była fe_male, żeby nie było nieporozumień.
    • Gość: miregal do pajdeczki IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.03, 12:56
      ty wiesz co, nawet jak mi cos wrednego napiszesz to Cie i tak lubie jakos. a
      napasci na Ciebie wydaly mi sie wkurwiajace nawet jesli przedtem czulam ze Ty
      na mnie napadlas.

      pozdrowienia
      • pajdeczka Re: do miregal 14.02.03, 13:00
        Gość portalu: miregal napisał(a):

        > ty wiesz co, nawet jak mi cos wrednego napiszesz to Cie i tak lubie jakos. a
        > napasci na Ciebie wydaly mi sie wkurwiajace nawet jesli przedtem czulam ze Ty
        > na mnie napadlas.
        >
        > pozdrowienia

        A wiesz co, ja się już nie zmienię. Za stara chyba jestem. A te siusiu-majtki
        mogą mi skoczyć. Jeszcze życie im odpłaci.
        Jeśli "napadałam" to przepraszam, że tak to odebrałaś.
        To może po małym buzi-buzi z okazji Walentego?
        (Zaraz się dowiem, że jestem lesbą).
    • a2678003 Re: Rzygać mi się chce... 14.02.03, 13:04
      Wyrzygaj sie bo Ci nigdy nie przejdzie.
      • pajdeczka Re: Rzygać mi się chce... 14.02.03, 13:07
        a2678003 napisał:

        > Wyrzygaj sie bo Ci nigdy nie przejdzie.

        Bo tym poście nie tylko się wyrzyga, ale i może sraczki dostanie?
        Pisz częściej, bo mam kłopoty z wypróżnianiem się. Działasz na mnie zbawiennie.
        • a2678003 Re: Rzygać mi się chce... 14.02.03, 13:15
          Swiat bylby o wiele piekniejszy gdybys dostala takiej sraczki zeby ci tylek
          rozerwalo. A co do faktu ze nia ma tutaj zbyt wielu ciekawych watkow to moze
          prawda. Jednak twoje komentarze na pewno nie czynia ich ciekawszymi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka