sprawdzanie czyjejs komórki

12.08.06, 15:17
co sadzicie o zagladaniu w czyjąs komórkę ? Afera u mojego brata , zostawił w
domu komórkę jak szedł do klientki naprawiac komputer , ostatnim sms bylo do
niego " ok bede czekac" od owej klientki ; gdy był u niej zadzwonił do niej
telefon i wyswietlil sie numer mojego brata , nie odebrała zdziwona i moj
brat byl w szoku , potem telefon zadzwonil jeszcze raz - tym razem ktos
zostawil wiadomosc na poczcie glosowej , klientka odebrala a to dzownila moja
bratowa proszac aby moj brat wrocil natychmiast do domu i ze zyczy sobie
spotkania z ta babka , moj brat sie wsciekl , jaki idiotyzm malo zezajrzala
to jeszcze zadzwonila do babki z jego telefonu -szczyt kretynstwa czy moze
nie ... /
    • vandikia masz tu prawie 500 odpowiedzi 12.08.06, 15:20
      poczytaj se.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=10468710&s=0
    • ewenementka1987 Re: sprawdzanie czyjejs komórki 12.08.06, 15:36
      ja swojemu sprawdzam i on mi i nie robimy z tego prblemu. nie mam nic do
      ukrycia wiec po co zabraniac
      • blueska3 Re: sprawdzanie czyjejs komórki 12.08.06, 16:46
        Więc skoro nie ma nic do ukrycia i nic nie jest tajemnicą to po co sprawdzać??
        Brak zaufania?
        • ewenementka1987 Re: sprawdzanie czyjejs komórki 12.08.06, 16:52
          to jest tak : patrze dzownil np. jakis tam chlopak i z ciekawosci sie pytam po
          co dzwonil on mi wtedy odpowiada i tak jest w drugą strone.
          moj facet jest ostatnio bardzo zapracowny i byla niedawno taka sytuacja :
          patzre kolezanka napisala mu smsa i prosila zeby odpisal. za 3 dni patzre do
          jego kom w wyslane i nic nie ma co jej odpisal. wiec sie go pytam czy jej
          odpisal jak prosila a on na to ze : sory zapomnialem taki zapracowany bylem. a
          to byla naprawde wazna sprawa dla niej. wiec dopiero po tych 3 dniach jak JA mu
          przypomnialam to odpisal, a takto by dziewczyna miala przewalone jakby nie
          dostala od niego informacji. wiec byl jakis pozytek :)
    • ewab2507 Re: sprawdzanie czyjejs komórki 12.08.06, 15:54
      ha. ha. ha. ja nigdy nie zaglądałam, ale (jak już pisałam na tym gdzieś na tym
      forum) raz zdarzyło mi się to przez głupi przypadek. zostawiłam swój telefon u
      mamy i chciałam zadzwonić do swojego męża z jego telefonu (miał wówczas dwa)
      żeby do zajechał do mamy po mój telefon. nie bardzo umiałam obsługiwać siemensa
      no i niechcący poczytałam sobie bardzo ciekawe smsy... mąż jest już dziś tylko
      wspomnieniem... było minęło :):):) ale obecnego faceta również nie sprawdzam,
      choć i jego i mój telefon jest "ogólnodostępny" na komodzie... tam gdzie kończy
      się zaufanie tam kończy się związek.
      • wm32 Re: sprawdzanie czyjejs komórki 12.08.06, 16:06
        wlasnie tez tak myśle , ale najbardziej zdumialo mnie to ,że zadzownila z jego
        komorki do tej babki juz mogla nie wiem z budki zadzwonić , przeciez to jest
        głupie jak but zachowanie
      • ewenementka1987 Re: sprawdzanie czyjejs komórki 12.08.06, 16:12
        niewiem co w tym jest smiesznego. tylko ze gdybys nie zajrzala to by Cie dalej
        oszukiwal czy co on tam robil, skoro juz nie jestescie razem. mialas do niego
        zaufanie i co?? dlatego ja uwazam ze nokomu na tym swiecie nie wolno 100%
        zaufac. a szcegolnie facetom
        • blackroses_7 Re: sprawdzanie czyjejs komórki 13.08.06, 12:19
          Ja ufam swojemu facetowi ale mimo tego nasze komórki nie są dla nas jakas tajemnicą. Nie mogę napisać, że "sprawdzam" jego telefon, bo raczej tak bym tego nie nazwała. Po prostu i moja i jego komórka sa jakby "nasze" :P Czasem używamy ich zamiennie, gdy jego tel jest np rozładowany to znajomi widza że zazwyczaj wystarczy zadzwonić do mnie i można go złapać:P Poza tym często są takie sytuacje, że on np coś robi i przychodzi sms czy ktoś dzwoni to prosi mnie żebym przeczytała czy odebrała. Nie moge nazwac tego sprawdzaniem bo nie wygląda to tak że każdego dnia wieczorem biore jego telefon i kontroluje co tam ma Hehe :P To jest po prostu takie naturalny, jesteśmy razem i mamy 2 telefony:P Nie chowamy ich przed soba nawzajem bo nie ma tam niczego do ukrcycia. No to tyle. I nie róbcie już afery z tych komórek, dajcie spokój, to już jest smieszne te wieczne afery typu "on przede mna chowa telefon, ona mi zajżała, przeczytała smsy, zrobiła awanture itd. bla bla bla To tylko głupi telefon!
          • wm32 Re: sprawdzanie czyjejs komórki 13.08.06, 12:26
            ok zgadzam się , ale wy to ustaliliście ; jeszcze raz powtarzam ze nie chodziło
            o zajrzenie tam, ale zadzwonienie do tej Bogu ducha winnej babki z pretensjami
    • more.words chamstwo i tyle 12.08.06, 16:07

    • asiunia311 Re: sprawdzanie czyjejs komórki 12.08.06, 16:41
      Zwykły brak kultury i tyle. Mnie by szlag trafił, gdyby mj facet grzebał mi
      w komórce. Oba nasze telefony leża na stoliku i żadnemu z nas do głowy nie
      przyjdzie podstępnie drugiemu w nim szperać. Tłumaczenie, że nie ma nic do
      ukrycia, jest śmieszne - dowodzi braku poszanowania czyjejś prywatności, li
      i jedynie. Bycie z kimś w związku nie oznacza jeszcze, że ma się prawo
      własności do drugiego człowieka. Wiele ludzi tego nie rozumie. Kobiet
      w szczególności.
      • wm32 Re: sprawdzanie czyjejs komórki 12.08.06, 16:43
        no wlasnie mojego brata trafil , bo juz mu nie chodzi ze tam grzebala ale ze
        jeszcze miala celnosc z jego komorki dzwonic , jak chciala go spradzic to mogla
        isc z budki zadzwonic , dla mnie to bez sensu
        • krakoma Re: sprawdzanie czyjejs komórki 13.08.06, 15:09

          • wm32 Re: sprawdzanie czyjejs komórki 13.08.06, 15:12
            tak ale ona tam zadzwoniła i Bogu ducha winna babka zdębiałą , mało tego
            zadzwoniła z jego telefonu - to żałosne przeciez
    • takapl Re: sprawdzanie czyjejs komórki 13.08.06, 11:18
      ja nemusze sprawdzac mojemu chopakowi bo on jak wysyla do kogos innego smsa to
      i z przyzwyczajenia wpisuje moj nr i i tak ja dostaje tego smsa :D:D:D
      • wm32 Re: sprawdzanie czyjejs komórki 13.08.06, 11:24
        hahhaha wiesz mojemu bratu juz nie chodzilo o sprawdzenie , ale ze zadzownila
        do tej klientki i zrobila z siebie błazna
    • sumire Re: sprawdzanie czyjejs komórki 13.08.06, 13:17
      głupi pomysł.
      • maria37a Re: sprawdzanie czyjejs komórki 13.08.06, 13:27
        Sprawdzanie ukochanej osoby jego prywatnej korespodnecji czy w komorce czy
        mailu to normalny brak kultury. Ale pół biedy kultura, ale co to za zwiazek co
        nie opiera sie na zaufaniu. Dla mnie taki brak zaufania to absolutny powód do
        rozstania. Nie mogła bym być z kimś kto mi nie ufa kto mnie kontroluje.
        Niektóre kobiety mogą być z facetami co ich nawet biją wiec rozumiem że są
        różne poziomy akceptacji. Ale nazywajmy rzeczy po imieniu czytanie cudzych
        smsów to podłość i świadczy o niskim poziomie człowieka.
        • wm32 Re: sprawdzanie czyjejs komórki 13.08.06, 13:29
          wiem , a sam fakt zadzownienia do tej Bogu ducha winnej kobiety z żądaniem ,
          aby mąż wrócił natychmiast do domu
    • znosna Re: sprawdzanie czyjejs komórki 13.08.06, 14:42
      Nie ogladalam,bo uwazam,ze prywatna korespondencja to czyjas wlasnosc i
      sprawdzac komus komorke to jak wlamac sie do czyjegos sejfu.Mi tez nie
      sprawdzani komorki.Czasem ex zostawial komorke w pokoju i wychodzil gdzies np.
      na 10 minut do sklepu po cos do jedzenia,wtedy korcilo mnie strasznie,raz
      wzielam nawet komorke,ale weszlam tylko w plik naszych wspolnych zdjec,bo w
      ostatniej chwili zdalam sobie sprawe,ze molabym tego zalowac.Ufalam mu i on
      ufal mi.Czasem gdy przy mnie ktos dzwonil lub do niego,pytalismy sie,kto i po
      co.Uwazam,ze jak ma zdradzic to i tak zdradzi.A sprawdzanie komorki niczego nie
      zmieni,jestem zwolenniczka dlugiej smyczy,im dluzsza tym przywiazanie wieksze.
      • tygrysek27 Re: sprawdzanie czyjejs komórki 14.08.06, 10:01
        a ja uwazam ze żadne chamstwo - chamstwem jest jak ktos kogoś oszukuje i kłamie

        mój ex kłamał notorycznie, niezle robił mnie w balona i gdyby nie to "chamskie
        zajrzenie" do jego telefonu dalej tkwiłabym w związku z kłamca i oszustem

        zatem przestańcie piep...... że to chamstwo i robic problem z tego ze jak
        ludzie śpią ze soba to nie mogą sobie w telefon zajrzeć, paranoja
        • maria37a Re: sprawdzanie czyjejs komórki 14.08.06, 10:31
          tygrysek27 napisała:
          > a ja uwazam ze żadne chamstwo- chamstwem jest jak ktos kogoś oszukuje i kłamie
          > mój ex kłamał notorycznie, niezle robił mnie w balona i gdyby nie to chamskie
          > zajrzenie" do jego telefonu dalej tkwiłabym w związku z kłamca i oszustem
          > zatem przestańcie piep...... że to chamstwo i robic problem z tego ze jak
          > ludzie śpią ze soba to nie mogą sobie w telefon zajrzeć, paranoja

          Tygrysku
          Związek dwojga ludzi musi się opierać na zaufaniu i na wzajemnym szacunku.
          Zaufanie polega na tym iż wierzymy iż to co robi nasza druga połówka jest takie
          jak byśmy chciały. Szacunek polega na tym iż akceptujemy pewną odrębność
          naszego meżczyzny a on naszą. Jeśli ustalimy że możemy sobie zaglądać w komórki
          to dobrze ale jeśli tego nie ustalimy to nie można tego robić.

          Ciesze się że dowiedziałąś się że facet z którym byłaś nie zasługuje na Ciebie
          ale nie można celem uświęcać środków i stosować nieeleganckich nieuczciwych
          metod by coś osiągnąć.

          Ja rozstałam się z facetem na którym bardzo mi zależało bo mnie kontrolował -
          czytał moje smsy, włamał się do mojej poczty. Doszłam do tego że skoro teraz
          reprezentuje on tak niski poziom to potem będzie jeszcze gorzej, może będzie
          mnie śledził jak pójde na zakupy. Lepiej zatem było to skończyć.
          • sumire Re: sprawdzanie czyjejs komórki 14.08.06, 10:38
            jest jeszcze druga strona medalu. jeśli piszę do mojego
            przyjaciela/przyjaciółki, wcale nie chcę, żeby czytały to osoby postronne.
          • tygrysek27 Re: sprawdzanie czyjejs komórki 14.08.06, 10:43
            mamy inne przezycia - ty byłaś sprawdzana
            a ja sprawdzałam

            nie znam twojego byłego związku - może miał powody, podejrzenia by nie ufać?
            nie wiem zatem nie osądzam
            moge mówić jedynie o swoich doświadczeniach

            mój aktualny M nie robi z tego żadnego problemu
            i to dla mnie jest normalne, skoro niczego nie ukrywa znaczy to że ma czyste
            sumienie
            i choć znam hasło do jego @ choć mam jego telefon pod ręką nie zaglądam bo nie
            czuję takiej potrzeby, czuję się bezpieczna

            dlatego w życiu nie potępie osoby która sprawdza bo wiem ze czasem to jedyny
            sposób by przekonać się o prawdziwości drugiej osoby
            i niezmiennie chamstwem jest dla mnie oszukiwanie prosto w oczy niż zaglądanie
            do cudzego telefonu
            • maria37a Re: sprawdzanie czyjejs komórki 14.08.06, 11:21
              tygrysek27 napisała:
              > mamy inne przezycia - ty byłaś sprawdzana
              > a ja sprawdzałam
              > nie znam twojego byłego związku - może miał powody, podejrzenia by nie ufać?
              > nie wiem zatem nie osądzam
              > moge mówić jedynie o swoich doświadczeniach
              > mój aktualny M nie robi z tego żadnego problemu
              > i to dla mnie jest normalne, skoro niczego nie ukrywa znaczy to że ma czyste
              > sumienie
              >i choć znam hasło do jego @ choć mam jego telefon pod ręką nie zaglądam bo nie
              > czuję takiej potrzeby, czuję się bezpieczna
              > dlatego w życiu nie potępie osoby która sprawdza bo wiem ze czasem to jedyny
              > sposób by przekonać się o prawdziwości drugiej osoby
              >i niezmiennie chamstwem jest dla mnie oszukiwanie prosto w oczy niż zaglądanie
              > do cudzego telefonu


              Tak ja byłam sprawdzana i uwierz nie jest miłe czuć że ukochana osoba nie ma do
              ciebie zaufania. Jak budować związek jak ktoś Ci nie ufa? Nie da się dobrego
              związku stworzyć z czymś takim.
              Mój były nie miał powodów by mi nieufać. Zawsze byłam szczera i uczciwa wobec
              niego. Po prostu okazał się małym człowiekiem bez poziomu i bez wychowania.
              Żałuje że nie widzałem tego wcześniej.
              Zobacz sama teraz mówisz że nie zagladasz i czujesz się bezpiecznie - widać
              zatem że można budować życie z drugim człowiekiem bez kontrolowania go.
              Zgadzam się z Tobą że chamstwem jest oszukiwanie drugiego człowieka prosto w
              oczy, podobnie jak chamstwem jest np. robienie złośliwości bezinteresownych
              innym ludziom czy wiele innych rzeczy również jest chamstwem. Dla mnie
              chamstwem jest też czytanie korespondencji innych ludzi. Tak mnie w domu
              nauczono i takie są ogólno przyjęte normy, że cudzych rzeczy się nie rusza.
              • tygrysek27 Re: sprawdzanie czyjejs komórki 14.08.06, 11:31
                cudzych tak
                swojej drugiej połowy - nie
                • sumire Re: sprawdzanie czyjejs komórki 14.08.06, 11:38
                  a nie sądzisz, że znajomym, rodzinie albo współpracownikom drugiej połowy
                  należy się prywatność? naprawdę mało kto chce, żeby jego wynurzenia były
                  czytywane przez osobę, do której nie były adresowane.
                  • tygrysek27 Re: sprawdzanie czyjejs komórki 14.08.06, 11:41
                    mieć dostęp i wgląd do telefonu swojego partnera nie równa się czytaniu i
                    szperaniu, nie rozumiecie tego?
                    • sumire Re: sprawdzanie czyjejs komórki 14.08.06, 11:42
                      czyli masz dostęp, ale nie czytasz. aaaha.
                      • gsigirl Re: sprawdzanie czyjejs komórki 14.08.06, 15:28
                        jezeli ja widze ze sms od jego kolegi to nie czytam. a jezeli od jakiegos
                        nieznanego numeruto czasami zaglądne. Kiedys wysylalam smsy do mojego misia z
                        neta i sie nie podpisywalam. typu : kocham Cie, szaleje za Tobą, nie moge sie
                        doczekac kiedy Cie zobacze. itp, itd. Chcialam zobaczyc jak na to zareaguje :)
                        a on od razu jak sie spotkalismy zapytal czy to moze ja mu wysylalam bo dostal
                        takie...
                        moj facet nie zna jeszcez calej mojej rodziny, kuzynow itp. wiec czasem jak
                        ktos mi pusci sygnal to 100 razy sie pyta kto to jest, po co mi puszcza itp.
                        bardzo zazdrosny, ale ja sie z tego smieje bo wiem ze mu zalezy :) heh kiedys
                        spodobalam sie takiemu chlopakowi i on zaczal mi smsy pisac. moj sie tak
                        wkurzyl ze zaangazowal spotkanie ze to niby ja sie chce spotkac i pojasnil mu
                        zeby sie odemnie odwalil. tez smiesznie bylo :D :):)
    • skorpionica11 zero kultury,chamstwo,bezczelna baba !!!! 14.08.06, 11:38
Inne wątki na temat:
Pełna wersja